Historia marki i jej wartości na Instagramie

Ponoć jeden obraz może przekazywać więcej niż tysiące słów. Oczywiście wszystko zależy od tego, jak korzystamy z wybranego medium. Przy założeniu jednak, że jest właśnie tak jak w tym popularnym powiedzeniu, Instagram okazuje się najlepszym narzędziem do mówienia za pomocą obrazów. A marki powinny nauczyć się, jak je wykorzystywać.

Wszystko, co związane z marką i jej historią będę poruszać na swoim kursie Marka na Instagramie. Jeżeli jeszcze nie widziałeś mojej przedsprzedażowej oferty  – zajrzyj, bo to będzie najbardziej rozbudowany kurs o Instagramie, jakiego rynek jeszcze nie widział.

Tworzenie opowieści na Instagramie

Każda marka ma do opowiedzenia jakąś historię. Nawet jeśli wydaje Ci się, że Twoja opowieść jest mało oryginalna, nie jest wystarczająco spektakularna czy pociągająca, wiele zależy nie od tego, jak brzmi ona w Twojej głowie, ale jak ją opowiesz. Najlepsi bajkopisarze byli w stanie stworzyć niesamowite historie, które znamy do dzisiaj, jedynie na kanwie przestrogi dla dzieci. Nie idź do lasu, bo zje Cię zły wilk brzmi znacznie mniej interesująco niż „Czerwony kapturek” jakiego dzisiaj znamy. Niektórzy są oczywiście urodzonymi bajkopisarzami, opowiadaczami z krwi i kości, inni muszą się tego nauczyć. Jeśli chcesz porwać tłumy, musisz wiedzieć w jaki sposób opowiedzieć im nie tylko o swojej marce, ale także o tym, jak Twój produkt może odmienić ich życie. A Instagram i storytelling Ci w tym pomogą.

Wizja marki i jej historia

Jeśli marka nie powstaje z konkretnej wizji, z czasem będzie musiała ją sobie dorobić. Historia jest bowiem niezbędnym elementem mitologizacji marki, bez którego trudno mówić o storytellingu. Dlaczego? Mit założyciela, próby czy misji to elementy, które umożliwiają odbiorcom utożsamiać się z czymś, co jest poza samym produktem. Z ideą, która za nim stoi. Czy Apple kojarzone jest w tej chwili jako marka zapewniająca nam nowe technologiczne rozwiązania? Oczywiście. Jednak przede wszystkim jest ona pewnym wyznacznikiem statusu społecznego a nawet posiadanego ilorazu inteligencji. Wszystko przez mit założyciela, który na każdym kroku ukazywał, że jego produkt jest wyjątkowy tak samo jak on. I tak samo jak ludzie, którzy z niego korzystają.

Zmitologizowanie marki to cel, do którego chcesz dążyć. W momencie, w którym jest ona utożsamiana z emocją, przymiotem, udało Ci się go osiągnąć.

Ale moment, moment. Jak zrobić to na Instagramie? Przecież o tym miała być mowa. Tutaj przychodzi czas na uczłowieczenie marki. I na pokazanie tego, co skłoniło Cię do rozpoczęcia swojej przygody. Moją historię znasz – opowiadam ją wszędzie tam, gdzie mogę. Bo jest moja i to właśnie ona mówi najwięcej o tym, jakim jestem człowiekiem i ile pracy wkładam w tworzone przeze mnie materiały. Robię to także dlatego, bo doskonale wiem, że ta opowieść może być dla jednych inspirująca a dla innych wystarczająco przekonująca, by mi zaufać. Dlatego nie bój się mówić o tym, co sprawiło, że znajdujesz się teraz właśnie w tym miejscu w swoim życiu.

Jak pomoże Ci w tym Instagram? Przede wszystkim umożliwi Ci pokazanie siebie. Dokładnie tak, jak wyglądasz w pracy lub po niej, w momencie, w którym bierze Cię największe zmęczenie albo wtedy, gdy ogarnia Cię szczęście. Znasz profil Ekopolka? To drogeria propagująca ekologiczny styl życia, kosmetyki naturalne i polskie produkty. Jej właścicielka na każdym kroku pokazuje, jakie wartości ceni najbardziej – i za pomocą zdjęć lub grafik, i za pomocą słów. W zgodzie z naturą i w zgodzie z kobiecością.

 

Co zatem możesz zrobić, by pokazać wizję swojej marki na Instagramie?

  • Opowiedz historię od samego początku, pokazując archiwalne zdjęcie – może będzie przedstawiało Twojego dziadka, który zainspirował Cię do założenia własnej firmy lub dom, w którym zaczęła się Twoja przygoda.

 

  • Przypominaj o wizji swojej marki raz na jakiś czas, niech Twoi obserwatorzy zawsze o niej pamiętają. To właśnie ona stanowi element niepowtarzalności. Możesz nawiązać do niego pokazując swoich pracowników lub przyrównując stare do nowego. Takie zestawienia świetnie sprawdzają się w kontekście wprowadzania nowych rozwiązań.

 

  • Pamiętaj, że tekst zawsze musi korespondować z tym, co pokazujesz. Jeśli chcesz wspomnieć o idei swojej marki, snuj opowieść pełną emocji. Powiedz użytkownikom czym jest dla Ciebie Twoja marka i z jakimi uczuciami jest związane jej prowadzenie. Zrób tak jak Ekopolka, która przy prostym zdjęciu opowiada o trudach prowadzenia firmy. Bez marudzenia, ale realistycznie.

Wartości, które reprezentujesz

Historia marki jest Twoim rdzeniem, to ona umożliwiła uruchomienie całej tej maszynerii. Wartości są czymś, co nadaje jej bieg. Już na początku tworzenia marki musisz wiedzieć, jakie problemy ma rozwiązywać produkt. Czy zniesie nierówności między kobietami i mężczyznami? Czy pozwoli użytkownikom bardziej kochać siebie? Czy zapewni im bezpieczeństwo? Operujemy tu wielkimi słowami, bo właśnie wielkich odczuć chce Twój potencjalny klient. On nie potrzebuje kolejnych kosmetyków – potrzebuje zaakceptowania siebie. Nie chce zwykłego laptopa – chce potwierdzenia swojego statusu.

W dzisiejszych czasach sprzedaje się bowiem nie tyle sam przedmiot, a raczej to, co sobą reprezentuje, jak zmienia nasze życie. Jeśli nie możemy utożsamić się z marką i jej produktami, nie będziemy po nie sięgać. Jeśli nie będziemy nic do niej czuć, romans szybko się skończy. Nawet jeśli początkowo pojawiła się pewna fascynacja.

Chcemy być blisko – zwłaszcza na Instagramie. Tam dystans jest zmniejszony, a wszystkie emocje buzują na powierzchni. Oczywiście w granicach rozsądku. Jednak mniejsze marki, jak wspominana przeze mnie wyżej Ekopolka, mogą pozwolić sobie na to, by opowiedzieć o swoich gorszych chwilach. Każdy przecież je miewa, prawda? To zbliża i pokazuje, że marka nie jest bezduszna lecz tworzy ją człowiek. Mówi także o czymś jeszcze. O tym, że wizja jest silniejsza od przeciwności losu. Maszyna działa bez zarzutu.

Twoje wartości muszą być czymś, czego nie da się podważyć. Dlatego zwłaszcza tutaj musisz pamiętać, że storytelling jest elementem strategii marki. I musisz się do niego dobrze przygotować. W przeciwnym wypadku możesz poważnie sobie zaszkodzić, wychodząc na mało wiarygodną firmę.

Przede wszystkim inspiruj się markami, które inspirują i edukują – świetną pracę w tej kwestii wykonuje Dove, który od dawna próbuje pokazać kobietom, że ich ciała są piękne niezależnie od tego, jakie mają kształty i rozmiary. Tu warto wskazać także drugą markę, która może budzić pewne wątpliwości w swoim działaniu. Chociaż Asos dawno wprowadził zdjęcia kobiet z rozstępami, a na Instagramie przekonuje, że jest to strefa wolna od jakiegokolwiek oceniania, częściej pokazuje zdjęcia szczupłych modelek niż tak zwanych „prawdziwych kobiet”. To dwa zupełnie różne podejścia do jednej wartości – braku kompleksów. Kto robi to lepiej? Decyzję pozostawiam Tobie.

Jak pokazywać wartości swojej marki za pomocą obrazu i tekstu?

  • Pamiętaj, że Twój przekaz musi być spójny. Rób to tak, jak Always Polska – pokazuj to czym Twój produkt jest i jakie problemy rozwiązuje. W tej chwili marka walczy z ubóstwem menstruacyjnym. A Ty, jakie stawiasz przed sobą cele? Opowiedz o tym swoim użytkownikom, oni chcą Cię wesprzeć!

 

  • Pokazuj swój produkt w akcji. Twoje posty muszą udowadniać, że nie tylko mówisz o wartościach, ale rzeczywiście zależy Ci na tym, by wcielać je w życie. Może uda Ci się wykorzystać do tego content tworzony przez użytkowników? Zachęcaj ich do uwieczniania tego, jak wykorzystują Twój produkt. Zawsze bądź blisko ludzi, którzy w najlepszy sposób będą w stanie poprzeć Twoje słowa. Czasem może wystarczyć tylko ich uśmiech. Społeczność na pierwszym miejscu!

 

  • Twórz serie – nie zapominaj o tym, że storytelling to nie jedna opowieść lecz cały świat z nich stworzony. Jeśli skupiasz się na konkretnym temacie, poświęć mu dużo miejsca w swoich komunikatach. Możesz wykorzystać do tego podobną komunikację graficzną bądź motyw, na przykład konkretny układ grafiki i hasło przewodnie.

 

  • I zawsze pamiętaj do kogo mówisz. Być może wybrane przez Ciebie wartości wcale nie przekonają grupy odbiorców, z którymi chcesz się komunikować. Wtedy warto zrewidować zarówno target jak i wizję marki.

Marka bez historii jest jak człowiek bez opowieści o tym skąd się wywodzi. Marka bez wartości jest jedynie wytwórcą przedmiotów, które są namacalne jednak niczego nie zmieniają. Dopracowanie tych dwóch aspektów w social mediach, w tym także na Instagramie, powinno być jednym z celów strategii komunikacji marki. By Twoja marka mogła poruszać się po właściwych torach i zmierzać do konkretnego celu – wywoływania ogromnych emocji w kliencie.

Jeżeli chcesz poczuć, jak wielką moc ma Instagram i jak mocno może pomóc Tobie w komunikacji marki. To kliknij na zdjęcie, zapoznaj się z programem kursu i dołącz do załogi mojego Statku. Oferta przedsprzedażowa już nigdy się nie powtórzy.

Jak włączyć opowiadanie historii do sprzedaży w social mediach?

Dzisiaj porozmawiamy o storytellingu. Poruszę temat włączenia opowiadania historii do Twojej sprzedaży w social mediach.

Jest to duże wyzwanie, zwłaszcza dla tych, którzy nie wierzą, że  za pomocą dobrych narracji można sprzedawać więcej.

 

 

 

Wielokrotnie słyszę, że storytelling to nawijanie makaronu na uszy i nie przydaje się w sprzedaży. Bo to za długie, za emocjonalne, nie pasuje do każdej branży, klient chce szybko i tak dalej.

Problem w tym, że storytelling to nie jest tylko napisanie jakiejś opowieści. To nie jest tylko wstawienie opisu na stronę internetową, gdzie wrzucasz narrację w czasie przeszłym. Nie jest to również wideo jednej historii.

Za taką opowieścią musi stać konkretna obietnica marki.  W przeciwnym razie będziesz twórcą tego, co inni nazywają nawijaniem makaronu na uszy.

 

Jak włączyć opowiadanie historii do sprzedaży w social mediach? 

7 wskazówek:

 

 

1. Określ, jaką historią może być zainteresowany Twój klient.

 To jest ten początek analizy, o którym często zapominamy. Dzieje się tak wtedy, gdy te wszystkie historie tworzymy tylko dla siebie. Tymczasem klient najbardziej chciałby usłyszeć o swoim problemie, a nie tylko o tym, że masz coś ciekawego do przekazania. Weź pod uwagę wszystkie historie, w których Twoja marka rozwiązuje jego konkretny problem. Kiedy będziesz znał temat tej historii przejdź do kolejnej wskazówki.

 

2. Określ, do czego taka historia mogłaby się Twojemu klientowi przydać?

 Co będzie celem Twojej historii? Dlaczego ta historia jest warta opowiedzenia?

Z tych pytań często rodzą się zupełnie inne odpowiedzi niż na początku drogi. Zmierzam do tego, że mówienie: „ bo ma się dużo sprzedać” często nie wystarcza, żeby coś rzeczywiście zostało kupione.

I właśnie historia, w której opowiadasz o autentycznych emocjach, związanych z Twoim produktem czy usługą, potrafi zdziałać więcej niż zwykły język korzyści, w którym powiesz, że warto Twój produkt mieć u siebie na półce.

 

3. Określ, kim ma być Twój bohater i jaki orzech będzie miał do zgryzienia.

Żeby dobrze pokazać fabułę Twojej historii, warto zdać sobie sprawę z tego, że:

  • główny bohater to ten, z którym może utożsamić się Twój klient. To dlatego najczęściej bohaterem historii sprzedażowych jest sam klient lub twórca danego produktu;
  • bohater musi mieć jakiś problem do rozwiązania, co najczęściej w historii jest związane z przyjęciem przez bohatera konkretnego wyzwania.
  • rozwiązanie problemu nie może skończyć się po jednej próbie, dlatego dobrze, aby na swojej drodze spotkał sytuacje i ludzi, którzy mu w problemie pomagają i tych, którzy stanowią dla niego niebezpieczeństwo;
  • w historiach sprzedażowych rozwiązanie problemu zawsze wiąże się z zetknięciem z Twoją marką. To ona mu pomaga;
  • koniec Twojej historii nie może być banalny – dobrze jest tutaj zaznaczyć, jak może zmienić się świat tego, kto skorzystał z Twojego produktu.

 

4. Określ Twój główny przekaz.

Z tym jest najtrudniej, ale Twoja marka musi opowiadać o rzeczach, z których może się wywiązać. Krótko mówiąc, za Twoją historią sprzedażową powinna stać konkretna obietnica.

Kiedy zdasz sobie sprawę z tej obietnicy, łatwiej Ci będzie określić Twój główny przekaz, czyli co ta historia ma ze słuchaczem zrobić. Co ma spowodować? Do czego ma doprowadzić? Jaki jest jej prawdziwy cel? Co z tej historii ktoś ma wynieść?

Warto sobie to spisać jeszcze przed samym stworzeniem historii.

 

5. Postaw na bardzo prosty język.

To jest trochę tak, jak z pójściem do sklepu. Wyobraź sobie, że masz kupić zmywarkę i Pan sprzedawca wyciąga wielką instrukcję obsługi i zaczyna czytać niezrozumiałe dla Ciebie słowa. Kończy się to tym, że szybko mu przerywasz i pytasz: „Ale o co chodzi”?

W opowiadaniu historii sprzedażowej jest tak samo. Prosty przykład i konkretne rozwiązanie. Bez zawiłości. Wyraziście.

Bo tylko tak zdobywasz czyjąś uwagę. Tylko w ten sposób możesz kogoś do siebie przekonać.

6. Postaw się w roli kupującego.

 Zadaj sobie kilka pomocniczych pytań:

  • Czy ta historia jest dla Ciebie interesująca?
  • Czy gdybyś myślał o zakupie konkretnego produktu – ta historia by Cię do tego przekonała?
  • Czy ta historia sprawia, że poczułeś się bezpiecznie?
  • Czy według Ciebie jest wiarygodna?

 

Bo z odpowiedzi na takie pytania najczęściej wynika, czy Twoja opowieść dotrze do potencjalnego klienta.

 

7. Spisz sobie historie Twoich klientów i odpowiedz  na poniższe pytania:

 

  1. Z jakimi historiami wiąże się użytkowanie Twojego produktu?
  2. Jak o nim mówią Twoi klienci?
  3. Co w tym produkcie doceniają?
  4. Czy mają wpływ na jego rozwój?
  5. Jaki ich problem został przez ten produkt rozwiązany?

 

Tak właśnie może wyglądać wstępne przygotowanie do tworzenia opowieści sprzedażowej. I chociaż wiele z opisanych przeze mnie rzeczy może być dla Ciebie oczywiste, to tych oczywistości często nie widać w czyichś historiach. I dlatego nie działają.

 

A jak te wskazówki zamienić na konkretne narzędzia do budowania opowieści?

Skorzystaj z mojego kursu online : Jak pisać o marce czyli Storytelling w social mediach. Zapoznaj się z programem klikając na zdjęcie:

 

 

 

 

 

 

20 powodów, dla których warto opowiadać historię marki

Ile pamiętasz numerów telefonów? Jaki jest Twój numer konta? Potrafisz przypomnieć sobie wzory skróconego mnożenia? Pewnie musiałbyś się przez chwilę nad tym zastanowić albo już teraz stwierdziłeś, że chyba oszalałam – bo kto na pamięć wyrecytuje numery kont w banku?

A  pamiętasz baśń o Kopciuszku? Umiesz opowiedzieć anegdotę na temat tego, co wydarzyło się podczas Twojego urlopu? Dasz radę streścić fabułę filmu, który ostatnio widziałeś? Dużo prostsze zadania, prawda? A przecież to więcej informacji niż w przypadku suchych danych i liczb.

Sęk w tym, że ludzki mózg jest zaprojektowany tak, że bardziej leżą mu opowieści niż twierdzenie Pitagorasa. Co więcej, przy dobrze skonstruowanych historiach –  potrafi odczuwać emocje. Przyznasz przecież, że słysząc dobrą historię łatwo się wzruszyć lub zaśmiać. Bo twój mózg świetnie się przy tym bawi – taka jest jego natura.

Dlatego właśnie w marketingu dochodzi do głosu –  storytelling. Twoi odbiorcy mogą nie zapamiętać, jak nazywa się Twoja firma, co oferujesz czy jakiego używasz sloganu. Jest jednak duże prawdopodobieństwo, że zapamiętają dobrą opowieść, która dotrze do ich serc i sprawi, że zaczną przekazywać ją dalej.

Powodów do opowiadania historii marki jest jednak dużo więcej. Zapraszam Cię do przeanalizowania 20 przyczyn, dla których warto opowiadać o marce.

 

Z tego artykułu dowiesz się o 20 powodach, dla których warto opowiadać historię marki.

 

  1. Emocje budują zaangażowanie.

     

Opowiadając o początkach firmy, Twoich trudnościach i sukcesach, budzisz w odbiorcach emocje. Niezależnie od tego, czy będzie to wzruszenie, rozbawienie, podziw, czy jeszcze coś innego, Twoja marka zapisze się w ich pamięci. Przecież wydarzenia, które wiążą się z wieloma doznaniami, pamiętamy najlepiej. Postaraj się jednak, żeby Twoja opowieść wzbudzała pozytywne odczucia, takie, do których chce się wracać pamięcią.

 

Pamiętaj też, że wzbudzając w odbiorcach emocje nie chodzi o przypadkowość. Poznając emocje swojego klienta łatwiej pokazać je w perypetiach Twojego bohatera. Z bohaterem ma się utożsamić Twój klient. Wtedy stworzysz lepszą historię. Wiarygodną i bliższą sercu tego, kto Cię czyta lub słucha.

 

  1. Wspólne wartości wpływają na zaangażowanie.

     

Twoja firma działa w taki sposób, by chronić środowisko? A może opiera się na tradycji lub promuje lokalne inicjatywy? Jeśli podzielisz się tymi informacjami z potencjalnymi klientami i opowiesz im, dlatego wyznajesz właśnie takie wartości, między Twoją marką a odbiorcami nawiąże się coś w rodzaju nici porozumienia. Gdy kierują Wami w życiu te same idee, to dla klientów znak, że powinni się zaangażować, że należycie do tej samej wspólnoty, która powinna się wspierać.

 

Marki, które nie akcentują  swoich przekonań i wartości są puste. Zakochujemy się w ideach, przekonaniach, refleksjach – to one budują czyjąś markę.

 

  1. Ludzie lubią słuchać o pokonywaniu przeszkód

     

Kiedy bohater w filmie czy książce mierzy się z trudnościami, ale je pokonuje, a potem, baśniowo mówiąc, żyje długo i szczęśliwie, jesteśmy zadowoleni. Pomaga to uwierzyć, że happy end w życiu jest na wyciągnięcie ręki, a trudności są tylko przejściowe. Jeśli więc podzielisz się opowieścią o wybojach w drodze do sukcesu, ludzie chętniej kupią to, co im oferujesz. Kupią nie tylko Twój towar czy usługę, ale w pewnym sensie również wiarę w szczęśliwe zakończenia. Poza tym nikt nie lubi osób, którym wszystko od razu się udaje. Nie macie wrażenie, że przy nich inni czują się nieudacznikami? Dlatego firma, która przyznaje się do swoich porażek, zyskuje w oczach klientów. Pokazuje, że stoją za nią omylni ludzie, tacy sami jak oni, którzy wyciągnęli wnioski ze swoich doświadczeń.

 

Nie staraj się budować marki, która buduje swój wizerunek na wyidealizowanych sytuacjach z życia. Nic nie przychodzi w życiu łatwo. Nie jest tak, że codziennie tryskamy szczęściem. Nie mamy obowiązku być zawsze uśmiechniętym. Ale też w życiu marki nie chodzi o to, by tylko narzekała – takie marki długo nie pożyją.

 

  1. Klienci lubią widzieć siebie w opowieściach marki.

     

Jeśli opowiesz historię, która pokazuje również Twoich klientów i ich wpływ na rozwój marki, odbiorcy będą w tych bohaterach szukać siebie. Poczują się ważną częścią opowieści i zyskają pewność, że liczysz się z ich zdaniem, a ich odczucia mają wpływ na Twoje decyzje. A któżby nie chciał pozostać klientem marki, dla której jest tak istotny?

 

Jeżeli w swoich historiach nie skrywasz klientów – zaczynasz mówić do siebie. Dlatego pamiętaj, by dobrze przemyśleć kim będzie Twój bohater i co ważnego będzie chciał przekazać swoim odbiorcom.

 

  1. Opowieść buduje autentyczność

     

Dziś klienci nie są skłonni wierzyć we wszystko, co usłyszą. Kłamstwa, z którymi stykają się na każdym kroku, sprawiają, że stają się sceptyczni wobec reklam, zachęt akwizytorów czy sprzedawców w sklepach. Nadal przecież jednak wierzą swoim znajomym. Opowiadanie historii sprawia zaś, że dajesz się poznać i tym samym w pewien sposób wkraczasz do grona ich bliskich. Dajesz znać, że nie masz nic do ukrycia, a wręcz chętnie dzielisz się informacjami na swój temat, a to buduje autentyczność marki. Dzięki temu zyskujesz zaufanie swoich klientów.

 

To jest trochę tak, jak z tworzeniem kursów online. Możemy powiedzieć, że nasz kurs na pewno stworzy z Ciebie markę stulecia, ale czy będzie to autentyczne? Moim zdaniem autentyczne jest wtedy, gdy powiesz, że Twój kurs nie pomoże nikomu, jeśli pozyskanej wiedzy nie zamienisz w działanie.

 

  1. Historia zwiększa świadomość marki

     

Już Wam mówiłam, że mamy tendencję do myślenia historiami i zapamiętywania historii. Dlatego poprzez opowieść zwiększa się świadomość marki, firma staje się bardziej rozpoznawalna na rynku. Jeśli więc klient stoi przed wyborem Twojego produktu lub artykułu innej firmy, jest duża szansa, że wybierze Twoją propozycję po prostu dlatego, że kojarzy Twoją markę. Może nie do końca pamiętać, jakimi wartościami się kierujesz, ale ma już w głowie choćby szczątkowe informacje o marce. A większość ludzi chętniej wybiera to, co już zna.

 

Opowiadanie historii daje Ci też ogromne możliwości w budowaniu świadomości oferty Twojej marki. To, jak opowiadasz o swoich produktach ma bardzo duże znaczenie. Jednak na rynku wciąż jest za dużo marek chwalących się i uprawiających zwycięski ekshibicjonizm, a za mało marek, które opowiadają jak do tego sukcesu doszły.

 

  1. Storytelling to inwestycja na przyszłość

     

Inwestowanie pieniędzy w reklamę w Google, na Facebooku albo w bardziej tradycyjne formy promocji świetnie sprawdza się doraźnie. Jeśli komunikaty są dobrze zrobione, od razu powodują zwiększenie zainteresowania ofertą i wyższą sprzedaż. Kiedy jednak środki na reklamę się kończą, przekaz szybko odchodzi w niepamięć. Na jego miejscu pojawiają się w końcu nowe kampanie, które pokazują inne produkty i usługi. Inwestycja w dobrą historię zwraca się jednak jeszcze po latach. Ciekawa opowieść pozostaje w pamięci odbiorców bardzo długo, więc jeśli Twoja do nich trafi, przyczyni się do długoterminowego sukcesu firmy.

 

W moim przypadku wielokrotnie w reklamach FB Ads wprowadzałam do treści elementy storytellingu. To się bardzo mocno przełożyło na sprzedaż.

 

  1. To Ty budujesz swój wizerunek

     

Wiesz doskonale, jak jedna i ta sama historia może różnić się, gdy jest opowiadana przez dwie osoby. Czasami słuchając relacji jednej i drugiej strony na temat jakiegoś zdarzenia, mamy wręcz wrażenie, jakbyśmy słuchali zupełnie innych opowieści. Człowiek, który jest bohaterem w jednej wersji, może stać się czarnym charakterem w drugiej. Wprowadzając storytelling do działań marketingowych, zachowujesz kontrolę nad opowieścią na temat marki, przedstawiasz swoją wersję wydarzeń. Jeśli tego nie zrobisz, istnieje ryzyko, że konkurencja, były pracownik czy rozgoryczony klient opowiedzą Twoją historię za Ciebie. A wtedy możesz się w niej nie rozpoznać.

 

Dlatego zwróć uwagę na przekaz Twojej historii. Czy na pewno rozwiązuje potrzebę Twojego klienta? Czy rozwiązuje jego problem? Na te pytania w pierwszej kolejności należy sobie odpowiedzieć.

 

  1. Masz szansę zrobić dobre pierwsze wrażenie

     

Kiedy poznajesz nową osobę, chcesz się przed nią jak najlepiej zaprezentować. W końcu od dobrego pierwszego wrażenia mogą zależeć losy całej Waszej znajomości. Dlatego na przykład na pierwszej randce powiesz raczej, że lubisz aktywnie spędzać czas, a przemilczysz, że ostatnio pojawiła Ci się na nodze podejrzana wysypka. To naturalne, że wybieramy, jak chcemy zostać zapamiętani po pierwszym spotkaniu.

 

W biznesie na wiele kwestii nie mamy wpływu. Jeśli na przykład sprzedasz swój asortyment do supermarketu, a w magazynie pudełka ulegną zniszczeniu i klient zobaczy nieestetycznie opakowane produkty w koszu z przecenionymi artykułami, to nie jest Twoja wina. Ale nie zmienia to faktu, że klienci, którzy wtedy pierwszy raz zetkną się z Twoją ofertą, tak właśnie ją zapamiętają. Dlatego warto zadbać, żeby pierwszym kontaktem z Twoją marką było coś, co możesz kontrolować – jak właśnie dobra historia.

 

Bo historie opowiadasz Ty. I im więcej będzie w nich wiarygodnych przykładów, tym większy zysk dla Twojej marki.

 

  1. Pokazujesz, że dasz się lubić

     

Czy lubisz listonosza, który zostawił Ci list w skrzynce? Nie poznałeś go, więc pewnie jest Ci całkowicie obojętny. A co jeśli mowa o panu Wiesiu listonoszu, który regularnie przynosi Ci paczki, zawsze z uśmiechem na ustach, ma córkę Zuzię i psa Maksa, który bardzo przypomina mu Twojego owczarka? Pan Wiesiu kiedyś miał złamaną nogę, więc przy gorszej pogodzie trudno mu się poruszać, ale zawsze bardzo się stara, żeby dostarczyć Ci przesyłkę na czas. Zależy mu na tej pracy, bo zawód listonosza to u niego rodzinna tradycja. Takiego człowieka dużo łatwiej polubić, prawda? Tak samo jest z firmą. Nawet jeśli zawsze wysyłasz swoje towary na czas i dbasz o jakość swoich produktów, dla klienta jesteś tylko anonimową marką. Ale jeśli opowiesz mu o sobie, zyskujesz twarz, którą można darzyć sympatią.

 

To jest też trochę jak w kiepskim webwritingu. Pisanie na stronie www, że masz rewelacyjną obsługę klienta albo, że pomożesz komuś wznieść się na wyżyny – to jest kolejna seria zdań wydmuszek. Dopiero, gdy opowiesz historię, z której wynika, że świetnie obsługujesz klientów –  można mówić o jakimś konkretnym dowodzie  społecznym.

 

Mówienie komuś, że pomożesz w zbudowaniu marki – nie przekona kogoś, jeśli nie stanie za tym konkretna historia lub rekomendacje klientów.

 

  1. Historia prowadzi do dialogu z klientem

     

Jeśli raz zainteresujesz klienta swoją historią, będzie on ciekaw, co jeszcze masz do powiedzenia. Dlatego łatwiej zgodzi się zapisać do newslettera czy posłuchać o bieżących wydarzeniach w Twojej firmie. Będzie liczył, że znów dasz mu opowieść, której pragnie, że kontakt z Tobą będzie dla niego rozrywką. Dzięki temu zyskujesz subskrybentów dla swoich broszur i biuletynów i możesz pokazać klientom nowości w swojej ofercie oraz ciekawe promocje. Oni po prostu będą chcieli Cię słuchać.

 

Historia powoduje, że ludzie zaczynają pytać o doświadczenia i przeżycia marki. A to oznacza, że przedłużają jej wartość.

 

  1. Opowieść wyróżnia wśród konkurencji

     

Konkurencja na rynku stale rośnie i może być kilkadziesiąt czy nawet kilkaset firm, które proponują klientom ofertę podobną do Twojej. Trudno dziś wyróżnić się unikalnym asortymentem lub usługą, ale nadal można zwrócić na siebie uwagę historią. Nie musi być ona podobna do filmu akcji, liczą się autentyczność i detale. Może być milion zakładów fryzjerskich, w których można obciąć czy pofarbować włosy, ale tylko jeden taki, w którym kiedyś mieszkał szop, którego obecność stała się inspiracją przy dekoracji wnętrza. Taki zakład od razu zyskuje klimat.

 

Dlatego historia sprawia, że przestajesz konkurować ceną – zaczynasz prawdziwie odnosić się do wartości Twojej marki.

 

  1. Opowiadając, pokazujesz, że Ci zależy

     

Budowaniem historii, dzieleniem się z klientami swoimi wzlotami i upadkami, dążeniami, by cały czas się rozwijać, pokazujesz, że to, co robisz, robisz nie tylko dla pieniędzy, ale z pasji, zaangażowania, poczucia misji. Dajesz do zrozumienia, że za Twoimi działaniami nie kryją się chłodne kalkulacje, ale uczucia i emocje, którymi  dzielisz się  ze swoimi odbiorcami.

 

A marki o tym dzisiaj zapominają, Zapominają, że za portfelem marki kryje się jeszcze człowiek i jego emocje.

 

  1. Historią przyciągasz kompetentnych pracowników

     

Nie tylko na klientów działa dobra historia marki. Usłyszą ją również pełne pomysłów i chęci do pracy osoby, które mogą zechcieć pomóc Ci w rozwijaniu Twojej firmy. Ludzie lubią być częścią czegoś większego, fascynującego, poruszającego wyobraźnię. Chcą w przyszłości także znajdować się w opowieści. Dlatego dzieląc się historią, możesz ściągnąć do siebie bezcennych i lojalnych pracowników.

 

W moim przypadku marka, która wyraża się na metaforze Statku od lat fascynuje innych i nigdy nie mam problemu z rekrutacją. Zawsze zgłasza się do mnie mnóstwo ludzi chcących tworzyć wspólnie opowieści.

 

  1. Opowieść podtrzymuje zainteresowanie

     

Nadal prowadzisz firmę, więc Twoja historia się nie skończyła, wręcz przeciwnie – dopiero się zaczyna. Dlatego storytelling może być dla Ciebie sposobem na zwiększenie zainteresowania na blogu czy w social mediach. To trochę jak wciągający serial. Jeśli na początku polubisz bohaterów, a ich losy staną się dla Ciebie interesujące, czekasz na kolejne odcinki.

 

  1. Storytelling pozwala wciąż być w internecie

     

Są branże, które działają tylko sezonowo albo jedynie raz na jakiś czas wprowadzają nowy produkt. Co więc pokazywać w mediach w tzw. sezonie ogórkowym, gdy nic nowego się nie dzieje? Odpowiedzią może być właśnie opowieść. Drobne wydarzenia, anegdoty, historie rozwoju pracowników pozwalają cały czas być online, dzięki czemu odbiorcy o Tobie nie zapomną.

 

  1. Media będą o Tobie mówić

     

Kto chciałby opowiedzieć lub napisać o restauracji X, która po prostu serwuje dania? To nie jest materiał na artykuł. Co innego knajpa, której właściciel przed laty, podczas porządków na strychu, znalazł dziennik prababci, pracującej za młodu jako kucharka w dworku Radziwiłłów i znanej z najlepszych pierogów okolicy. Dziennik z przepisami stał się dla niego inspiracją do stworzenia restauracji, która wyglądem przypomina arystokratyczną rezydencję sprzed lat i serwuje wyłącznie dania wykonane zgodnie z recepturami opracowanymi przez prababcię przed dziesiątkami lat. Taka firma ma dużo większą szansę zyskać zainteresowanie mediów, a tym samym darmową reklamę.

 

  1. Opowieść wspiera marketing szeptany

     

Nie tylko media będą jednak chciały o Tobie opowiedzieć. Czy znasz kogoś, kto po usłyszeniu dobrej historii nie chce podzielić się z nią innymi? Ciekawa opowieść nie musi więc być specjalnie promowana – rozniesie się pocztą pantoflową, powtarzana na pogawędce przy kawie czy podsłuchana w autobusie. Możliwe, że nie dotrze do nowych odbiorców w całości – to nawet lepiej. Wtedy wyszukają Cię w internecie, by dowiedzieć się reszty.

 

  1. Historia buduje legendę

     

Nawet na lekcjach historii widzimy, że opowieść potrafi przerodzić się w legendę. Legendę o dzielnych husarzach będących postrachem wrogów. Legendę o kraju nad Wisłą będącym przedmurzem chrześcijaństwa. Opowieść w kolejnych ustach jest przekształcana, rośnie w niej ładunek emocjonalny, staje się niezwykła. Jeśli dobrze to rozegrasz, Twoja historia może stać się legendą naszych czasów.

 

  1. Storytelling to nienachalna reklama

     

W dobie, gdy otwierając stronę internetową, musimy zamknąć 3 wyskakujące reklamy, a na ulicy z każdego roku krzyczą do nas bilbordy, mamy dość nachalnej promocji, od której nie sposób się uwolnić. Storytelling nie jest jednak reklamą wprost, to po prostu opowieść, którą chcesz się podzielić z innymi. Pokazuje ona Twoją firmę od najlepszej strony, ale w oczach klientów nadal pozostaje historią, a nie reklamą. Dlatego snucie opowieści o markach nie razi tak jak tradycyjne metody promocji i trafia do odbiorców.

 

Zastanawiałeś się, jakim cudem podałam Ci aż 20 korzyści opowiadania historii marki? Teraz już wiesz. Mogłabym podać Ci kolejne 20, bo ten sposób promocji to przyszłość marketingu. Przyszłość, którą i Ty możesz  budować. Pamiętaj jednak, że storytelling to przede wszystkim twórczość. Taka, którą na długo się pamięta i odczuwa. Dlatego bądź marką, która Tworzy wciągające historie. Tego Ci bardzo życzę!

 

 

Sześć głównych elementów historii sprzedażowej.

Dzisiaj opowiem Ci o sześciu elementach, których nie powinno zabraknąć w Twojej opowieści sprzedażowej. W gruncie rzeczy, kiedy ją tworzymy, często zapominamy o głównych składowych takiej opowieści. Zachęcam do zaglądania na mój blog, bo bardzo często piszę tutaj o storytellingu w biznesie.

 

 

Daleka jestem od stwierdzenia, że jakaś historia jest zła. My się trochę przyzwyczailiśmy do ocen, że coś jest złe albo do du… Tymczasem w social mediach o tym, co jest dobre decyduje wynik testu Twoich treści.  Ale rzeczywiście jest kilka rzeczy, których ja w tworzeniu historii nie lubię:

1

Nie rozumiem kogoś, kto mówi, że wszystkie dobre opowieści to te prawdziwe. A pod tą prawdą nie kryje się wcale autentyczność problemu, o którym opowiadasz – tylko przeświadczenie, że jak będziesz opowiadać o wszystkim, co Ci się przytrafia, to kogoś to zainteresuje.

Znam wiele prawdziwych historii, które były naprawdę źle skonstruowane i to, że były prawdziwe, niewiele zmieniało w odbiorze.

Znam też historie, w których parę wątków było fikcyjnych, ale problem i wartości, na których się opierały były autentyczne i dzięki temu zdobyły klientów.

To problem w historii ma być autentyczny. Skala tego problemu. To, co bohater musi dla niego poświęcić. Sam bohater może być przez Ciebie wymyślony.

Pamiętasz Misery?  Ona nie istniała, ale problem, którego dotyczy jej historia, był prawdziwy.

Idąc dalej, zmierzam do tego, że autentyczność wynika z wiarygodności tego, o czym mówisz. Jeżeli nie opowiesz o prawdziwym problemie – istotnie będzie to bardzo słaba historia.

Ale przestańmy mówić o autentyczności z perspektywy wszystkiego, co się w Twoim życiu wydarzyło. Jeżeli tak będziesz podchodzić do swoich historii, moim zdaniem będziesz opowiadał o wszystkim, a nie wszystko będzie interesowało Twojego odbiorcę.

2

Nie rozumiem narracji sprzedażowych, które do sprzedania swojego produktu używają historii o hejcie. Na przykład: „Oj, jak źle mówią o naszym produkcie, oj jak nas wszyscy szykanują, a my przecież jesteśmy super, bo coś robimy” itd. To akurat uważam za słaby storytelling. Dlaczego? Bo owszem, mówienie o hejcie to jest bardzo ważna sprawa. Na tyle ważna, że wykorzystywanie tego hejtu do sprzedaży wydaje mi się strasznie naciągane i brzmi trochę jak wołanie o pomoc. Ale to moje zdanie, ktoś może mieć inne.

3.

Nie trawię narracji sprzedażowych, które są napisane trudnym językiem. Takie trochę silenie się na akademicką przeprawę stylistyczną.

 

Za to lubię, gdy ktoś sprzedaje w prosty sposób. Opowiadając prostą historię z konkretną emocją. I dlatego podobają mi się historie GoPro, Ikei czy Airbnb. Bo nie są skomplikowane. Po takiej historii idę i kupuję albo przynajmniej pamiętam, gdzie mogę kupić. Szanuję też x-kom, uważam, że to jeden z najlepszych storytellingów w sieci.

 

Problem z historiami sprzedażowymi polega na tym, że za każdym razem, gdy rozmawiam z jakimś sprzedawcą, przedstawicielem handlowym czy właścicielem firmy, to na hasło storytelling reagują oni negatywnie. I głównie wynika to z następujących problemów:

 

“Osobiście, nie wyobrażam sobie kręcić makaronu klientowi – to jest bez sensu”.

“Ja jestem sprzedawcą, a nie opowiadaczem historii”.

“Ja nie umiem opowiadać”.

 

Wszystkie trzy problemy można bardzo łatwo obalić.

 

Po pierwsze, każdy handlowiec opowiada historię i jest całkiem dobrym storytellerem, tylko często nie zdaje sobie z tego sprawy.

Po drugie, sprzedawca, który sprzedaje tylko za pomocą wymiany zalet produktu robi dokładnie to, co tysiące innych sprzedawców, więc warto zrobić to inaczej niż wszyscy.

Po trzecie każdy, kto chce kogoś do czegoś przekonać, w pewnym sensie opowiada już historię.

Moim zdaniem, kluczem do zrozumienia tego, po co jest Ci potrzebny storytelling w sprzedaży, jest przede wszystkim świadomość tego, że słowa:

„Mój produkt jest świetny” mówią o wiele mniej niż: „Zobacz, jak mój  produkt, zmienił życie innych”. I w tym tkwi cała potrzeba opowiadania historii.

 

6 GŁÓWNYCH ELEMENTÓW, Z JAKICH SKŁADA SIĘ HISTORIA SPRZEDAŻOWA 

 

  1. BOHATER

 

  • Nie jakiś tam, tylko ten, z którym może utożsamić się Twój klient.
  • Kiedy może się z nim utożsamić? Kiedy łączy ich konkretny problem.
  • Dużo lepiej, gdy będzie to ktoś korzystający z produktu albo zastanawiający się, czy go kupić, niż przypadkowo zbudowany bohater bez celu.

 

Jak takiego bohatera stworzyć?

Tutaj najlepiej sprawdzi się zdefiniowanie bohatera pod kątem analizy Twojego klienta. Powtarzam to jak mantrę, ale w Twojej historii liczy się to, co frustruje i boli Twojego klienta – bo to samo powinno frustrować Twojego bohatera. Dlaczego to podkreślam? Ponieważ to właśnie z  frustracji często powstaje problem, a Twój produkt jest jego rozwiązaniem. Liczy się też to, czego pragnie Twój klient, dlatego opowiadając jakąś historię, musisz dobrze poznać jego potrzeby.

Wypisz sobie cechy Twojego klienta – i takie same nadaj swojemu bohaterowi. To będzie się także łączyło ze stylem, w jakim tę historię zakomunikujesz. Formą, w jakiej tę historię przekażesz. Językiem, jakim ją opowiesz itd.

 

  1. WYZWANIE DLA BOHATERA

 

Wyzwanie, które stawiasz swojemu bohaterowi, to nie jest wyzwanie wzięte z tzw. czapy. To się właśnie łączy z analizą klienta. Co jest dla twojego klienta wyzwaniem? Musisz to wiedzieć, puszczając w ruch swoją historię. Bo takie samo wyzwanie będzie miał Twój bohater.

I teraz w momencie gdy znasz problem Twojego bohatera – wyzwaniem dla niego będzie droga do rozwiązania tego problemu.

Przykładowo, Twój bohater może mieć problem z koncentracją. Dlatego szuka konkretnego rozwiązania swojego problemu.

 

3. KONFLIKT

Jeżeli stawiasz swojemu bohaterowi wyzwanie, nie powinno ono polegać na tym, że bohater łyka każde przesłanie i idzie prosto do celu. Cel, który jest prosty, nie jest ambitny. Dlatego skonfliktowanie Twojego bohatera z rzeczywistością przyjętego wyzwania jest kluczem do zrobienia z Twojego opowiadania historii ciekawej.

 

4. PRÓBY I PRZESZKODY

 

Gdyby Twoja historia już na początku rozwiązywała problem bohatera i zaraz po diagnozie, że to o koncentrację chodzi zaproponowałbyś mu swój kurs online – spaliłbyś całą opowieść. Najpierw trzeba sprawić, żeby droga do tej świadomości potrzeby Twojego kursu online, była jednak trochę bardziej kręta.

Tylko  pamiętaj, że tu nie chodzi o tworzenie tylko patetycznych historii. Wręcz przeciwnie. Chodzi o proste zdiagnozowanie problemu i wyznaczenie takiej drogi do produktu, żeby stawał się wyczekiwaną nagrodą, a nie tym, po co można sięgnąć w sklepie za rogiem.

 

5. ROZWIĄZANIE PROBLEMU I ZMIANA

 

Dopiero tutaj jest moment na wstawienie Twojego produktu do historii. Niejako na końcu, niby w tle, a jednak to bardzo ważny moment opowieści. Tutaj Twój bohater odnajduje złoty środek ( usługa, produkt)  i wraca do swojego świata z konkretnym rozwiązaniem problemu.

No i gdybyś tylko o tym opowiedział, to jest to zdecydowanie za mało.  W tej części historii, należy przedstawić, co ten produkt zmienił w życiu klienta. Jak mu pomógł. Jak wpłynął na zmianę tego klienta.

 

6. DOWÓD SPOŁECZNY

 

To jest ten moment, w którym obietnica Twojej marki się wypełnia. Tutaj warto podać dane liczbowe, dane statystyczne itd. Tutaj właśnie możesz mówić o liczbie zadowolonych klientów, liczbie rozwiązanych problemów, podwyższonych wynikach itd.

 

 

A dzisiaj jest tak, że my opowiadamy odwrotnie. Najpierw mówimy o danych i o zaletach produktu i dziwimy się, że nikt tego nie rozumie. Nie rozumie, bo ludzki mózg jest tak skonstruowany, że jak go zawalisz ogromem danych, to szybko się tym znudzi i koncentracji nie będzie.

 

Albo jeszcze inaczej. Mówimy: „Nasza firma jest najlepsza na świecie”, „Mój blog dobrze się czyta”, „Moja książka sprzedała się w 1000 egzemplarzy”. No i co z tego? Ale gdyby zakończyć te wszystkie informacje konkretnym case study – to może to wyglądać o wiele lepiej.

 

Podziel sobie swoje historie sprzedażowe na krótkie odcinki, które mogą Ci pomóc w budowaniu narracji, gdy klient ma konkretny problem:

1

Na pewno  miałeś taką sytuację, w której na wieść o Twoim produkcie, klient powiedział:

“A dlaczego akurat Twój produkt ma mi w czymś pomóc?”.

 

Najgorsze, co możesz wtedy zrobić, to powiedzieć:  „ Doskonale Cię rozumiem. Nasz produkt jest świetny i może Ci pomóc”. Lepiej powiedzieć: „ Miałem klienta, który miał ten sam problem co Ty. Dasz wiarę, że jak do mnie przychodził to był tak zrezygnowany, że z początku nie wiedziałem, czy jest jakakolwiek szansa, by mu pomóc?”. Możesz to zamienić na inny tekst, ale ten, który Ci podaję pokazuje, że klient nie jest sam – że takich jak on jest dużo więcej i poradzili sobie.

 

2

Kolejna częsta sytuacja w sprzedaży. Ty chcesz coś sprzedać, a Twój klient mówi:

“Ale my już korzystamy z innego produktu”.

Możesz wtedy  schować głowę w piasek i powiedzieć: “Ok, to w takim razie jak przestaniecie korzystać – zgłoście się do mnie”. Ale jeśli dobrze zanalizowałeś problemy potencjalnego klienta, to możesz mu odpowiedzieć: „ Rozumiem. Wielu moich klientów też przychodziło do mnie z informacją, że oni już z takich rozwiązań skorzystali. Ostatnio był u mnie klient, który ma firmę zajmującą się tym, samym co Pana. Ale pomimo korzystania z obecnego rozwiązania miał problem z…”.

3

A teraz to, co Tygryski “lubią” najbardziej:

“A czemu tak drogo?! To jest za wysoka cena!”.

 

Możesz komuś odpowiedzieć : „Jasne, rozumiem. Inna nie będzie”. Ale możesz odpowiedzieć: „Mówi Pan podobnie do mojego ostatniego klienta. Zanim się nim stał, ciągle słyszałem od niego, że my mamy albo przerost formy nad treścią albo, że woda sodowa nam uderzyła do głowy albo, że ta cena jest z kosmosu. Ale jak osiągnął z nami 60 % wzrostu sprzedaży, to zaczął mówić zupełnie innym językiem.

Oczywiście to są  tylko przykłady. I nie muszą zadziałać u Ciebie. Ale przestrzeń sprzedaży to obszar, w którym testujesz wiele rozwiązań. Spróbuj wykorzystać do sprzedaży historie. Jestem pewna, że nie będziesz tego żałować!

A jeżeli chcesz nauczyć się, jak wykorzystać storytelling do sprzedaży w social mediach, to zachęcam Cię do skorzystania z mojego kursu online: Jak pisać o marce czyli storytelling w social mediach. Zapoznaj się z programem kursu klikając na zdjęcie:

 

 

 

 

 

 

 

Jak stworzyć opowieść marki?

  • Od razu zaznaczę, że ten artykuł był publikowany w Magazynie Marketing Online, czyli masz pewność, że to gdzieś tak ponad 10 tysięcy znaków:) Proponuję przy kawie, w podróży albo w jakimś miejscu, gdzie można się bardziej skupić. Oczywiście na opowieści:)

 

 

Pamiętam taką kampanię video, nazywała się „Power of words”. Stworzyła ją agencja Purplefeather, związana z copywritingiem i marketingiem online. Pamiętam powiększającą się liczbę wyświetleń tej historii na YouTubie,  która teraz pokazuje grubo ponad 25 milionów odsłon.

Przejmująca historia. Na placu, przy schodach, siedzi niewidomy mężczyzna. Obok niego karton z napisem: „Jestem niewidomy, proszę o pomoc”. I totalna znieczulica. Nikt go nie zauważa.

Tak jest do momentu, gdy hasło na poniszczonym kartonie nie ulega zmianie. Nagle podchodzi do niego kobieta i zmienia napis na: „Jest piękny dzień. A ja nie mogę go zobaczyć”.

Chyba nie muszę nikogo pytać, dlaczego – po zmianie słów – bohater dostał to, o co poprosił.

Czemu Ci o tej kampanii opowiadam? Bo słowa mają moc. Sposób ich zapisywania, oddziaływania na odbiorcę, ich emocjonalny ładunek. To wszystko ma znaczenie. Także w konstruowaniu historii. Również tych dotyczących Twojej marki. Marki osobistej, produktu czy firmy.

Dlatego, jeśli zaczynasz budowanie marki i nie wiążesz z nią żadnej historii, której ładunek emocjonalny może zadziałać na odbiorcę, to tworzysz kolejną markę, bez przemyślanej strategii.

 

4 POWODY, DLA KTÓRYCH WARTO STWORZYĆ HISTORIĘ MARKI:

 

Po pierwsze, musisz zdać sobie sprawę z tego, że dobra historia marki to taka, która zaczyna żyć w umysłach Twoich klientów i będzie miała na nich realny wpływ. Dzięki takiej historii i zawartym w niej ładunkom emocjonalnym Twoja marka przestaje mówić o sobie, zaczyna rozdawać emocje i doświadczenia.

Po drugie, posiadanie dobrej historii marki z góry zakłada, że będziesz wyróżniał się na tle konkurencji, jeśli oczywiście postarasz się, by Twoja historia była lepsza od historii dostępnych na rynku konkurencyjnym.

Po trzecie, historia marki jest jednym z elementów, który wpływa na jej uczłowieczenie. Pokazuje także,  że Twoja marka koncentruje się na konsumencie, jego emocjach, aspiracjach i potrzebach.

Po czwarte, dzięki dobrej historii przestajesz już konkurować o cenę. Zaczynasz konkurować o wartość, a ta wzrasta dzięki opowieści, bo tam, gdzie dajesz klientowi możliwość utożsamienia się z wartościami, przekonaniami i misją Twojej marki, rodzi się całe pole do zbudowania jej rozpoznawalności.

ZA SUKCESEM MARKI I JEJ HISTORII STOI WYPEŁNIONA OBIETNICA

 

Należałoby zwrócić uwagę na to, że storytelling nie jest lekiem na całe zło. Czyli to nie jest tak, że dobra historia wystarczy Ci do tego, by Twoja marka odniosła sukces. Za tą historią musi stać konkretna obietnica marki, którą należy wypełnić. Dopiero po jej spełnieniu możesz powiedzieć, że Twoja marka jest jedną z tych, której historia przekonuje.

  

OPOWIEŚĆ MARKI MA BYĆ WIARYGODNA

 

Wiarygodność opowieści marki nie polega na tym, że opowiesz coś prawdziwego. To nie jest tak, że każda autentyczna historia to dobra historia, która zadziała na Twojego klienta. Zmierzam do tego, że projektując historię marki musisz skupić się na tym, by wiarygodność Twojej opowieści była odczuwalna w trzech obszarach jej budowania:

Jeśli wiesz, co jest najważniejszym przekazem Twojej marki i jaki temat zainteresuje Twojego odbiorcę, to nie będziesz miał problemu ze stworzeniem dobrej narracji.

PRZY TWORZENIU HISTORII MARKI WYSTRZEGAJ SIĘ TYCH BŁĘDÓW:

BRAK WYRAŹNIE ZARYSOWANEGO CELU OPOWIEŚCI. Jeżeli odbiorca nie wyczyta celu Twojej opowieści, będziesz tworzył kolejną opowieść marki, którą wyznacza przypadkowość, a nie rozwiązanie problemu klienta.
BRAK WYARTYKUŁOWANIA OBIETNICY MARKI. Jeśli Twój klient nie wie, co mu obiecujesz i dlaczego, to Twoja marka przestaje mieć dla niego wartość.
TRAKTOWANIE OPOWIEŚCI, JAK JEDNORAZOWY ELEMENT STRATEGII MARKI Historia marki to całość Twojej komunikacji, jej sens komunikujesz wszędzie.
ZWRACANIE UWAGI TYLKO NA AUTENTYCZNOŚĆ FABUŁY Z POMINIĘCIEM WAGI PRZEKAZU I TEMATU DLA ODBIORCY. Co z tego, że opowiesz autentyczną historię, jeśli jej temat i przekaz nie będzie interesujący dla klienta?
OPOWIADANIE O ZALETACH I KORZYŚCIACH PRODUKTU – Z POMINIĘCIEM HISTORII. Nie kupujemy już dzisiaj samego produktu, kupujemy świat wokół niego, emocje i doświadczenia.
BRAK ZDEFINIOWANEGO PROBLEMU ODBIORCY. Żadna opowieść nie będzie skuteczna, jeśli nie odpowie na prawdziwy problem odbiorcy i go nie rozwiąże.
SKOMPLIKOWANA NARRACJA I ZA DUŻO SŁÓW. Im prostsza Twoja opowieść, tym bardziej dociera do odbiorcy. Jeśli będziesz silił się na skomplikowane narracje, skomplikujesz także ich odbiór.

W JAKI SPOSÓB MOŻESZ ZAPROJEKTOWAĆ HISTORIĘ MARKI?

 

Dla zilustrowania tego problemu wykorzystam historię Warby Parker. Firmy, tworzącej okulary. Od dawna obserwuję jej storytelling i muszę przyznać, że mało kto w tak krótkiej historii potrafi przekazać prawdziwe znaczenie swoich produktów. Warby Parker zaprojektowała swoją historię wg następujących elementów:

W tym obszarze marka poinformowała, że została założona w buntowniczym duchu i miała wzniosły cel, który udało jej się zrealizować. Po pierwsze, chciała produkować okulary w najlepszej cenie, po drugie – być liderem wśród firm świadomych społecznie.

No i gdyby marka oparła swoją historię tylko na tych pragnieniach, to by informowała, a nie przekonywała, dlatego dołożyła do swojej historii drugi element:

W tym obszarze marka rozpoczyna swoje opowiadanie od stwierdzenia, że każdy pomysł zaczyna się od problemu. Potem go wyraźnie artykułuje mówiąc, że okulary na rynku są po prostu zbyt drogie. Żeby jednak pokazać to na konkretnym przykładzie opowiada o jednym z założycieli firmy (uwiarygadnia to historię). Krótka historia o tym, że jeden z nich stracił okulary podczas podróży z plecakiem. Niestety ich koszt był tak wysoki, że nie było go na nie stać (jest źle). Musiał spędzić cały semestr w szkole bez okularów ( jest bardzo źle). To spowodowało, że musiał mrużyć oczy ( kolejna przeszkoda).

Zapewniam, że gdy przeczytasz o tym na stronie Warby Parker, możesz poczuć ból. To jedna z emocji, na którą już Arystoteles zwrócił uwagę, kiedy pisał, że najlepsze historie opierają się na tragedii. Po chwili Warby Parker do swojej historii dodaje kolejny element:

Tutaj marka przedstawia konkretną przyczynę, bez żadnej koloryzacji. Mówi o tym, że przemysł okularowy jest zdominowany przez jedną firmę, która zawyża ceny i nie ma na rynku żadnej alternatywy, która mogłaby to zmienić. To jest dobry moment na wprowadzenie do historii czegoś pozytywnego:

 

W tym miejscu marka wyjaśnia problem i mówi o tym, dlaczego powstała. Warby Parker to alternatywa, która skrzętnie omija popularne  kanały dystrybucji i dzięki projektowaniu okularów w domu przy ścisłej współpracy ze swoimi klientami zapewnia lepszą jakość okularów, które są dużo tańsze. Ale to za mało. Rozwiązanie tego problemu musiało też wynikać z wartości i przekonań marki:

W tym aspekcie marka przekonuje, że wierzy w kupowanie okularów, które powinno być łatwe i przyjemne. Dlaczego? Bo dobre okulary mogą sprawić, że osoba, która je nosi poczuje się szczęśliwsza i wpłynie to na jej lepszy wizerunek (odwołanie do emocji). Dodatkowo odwołanie do sfery ekonomicznej klienta – dobre okulary wcale nie muszą być drogie, a klient może mieć dzięki temu więcej pieniędzy w portfelu.

 

To nadal za mało. Marka powinna zbudować wokół siebie jeszcze wyższą ideę. Co zrobiła Warby Parker? Umocniła swoją misję, poprzez danie klientowi możliwości wpłynięcia na los ludzi, których nie stać na okulary i nie mają do nich dostępu.

W tym obszarze marka jeszcze raz podkreśla swoje wartości przekonując, że wierzy, iż każdy ma prawo do tego, żeby widzieć. A żeby lepiej zobrazować problem ludzi, który wiąże się z tym widzeniem, to podaje też dane, z których wynika, że  z powodu braku dostępu do okularów, prawie miliard ludzi na świecie nie może się uczyć ani pracować. Warby nie chce takiego świata, dlatego współpracuje z organizacjami non profit i dlatego za każdą sprzedaną parę okularów, drugą oddaje tym najbardziej potrzebującym. W tym momencie klient staje się bohaterem historii. Tym najważniejszym ogniwem udzielania pomocy. Bo tylko od niego zależy, ile takich okularów zostanie przekazanych tym, którzy ich najbardziej potrzebują.

 

Historia kończy się dodaniem do treści 3 call-to-action, które przedłużają historię tej marki:

 

PRZY BUDOWANIU HISTORII MARKI, SKORZYSTAJ Z TEGO, CO NAJLEPSZE U WARBY PARKER

 

Historia marki Warby Parker zawiera wszystkie najważniejsze cechy dobrej opowieści:

 

  1. Jest angażująca, bo nie chodzi tylko o to, żeby ją przeczytać i kupić produkt. Klient uczestniczy w wyższej idei, może za pomocą kilku przycisków pomóc wszystkim tym, którzy nie mają dostępu do okularów, a przecież i tak są mu potrzebne.
  2. Jest wiarygodna, spełnia obietnicę marki, posiłkuje się konkretnymi danymi, klient ma możliwość poznać historię wszystkich produktów, elementów z jakich składają się okulary, historię pracowników i kulturę firmy.
  3. Jest interaktywna – bez klienta – nic dobrego się nie wydarzy. Wszystko zależy od niego.
  4. Odnosi się konkretnie do problemu odbiorcy. Ten problem nie jest wizualizowany tylko przez sam tekst, wystarczy zapoznać się z wyższą ideą marki, żeby zobaczyć zdjęcia, filmy, wypowiedzi osób, którym pomagasz, kiedy coś kupujesz.
  5. Zwraca uwagę na emocje i doświadczenia. To nie jest historia o okularach. To jest historia o ludzkich problemach, o tym, jak produkt te problemy rozwiązuje. Co możesz stracić, jeśli go nie kupisz. Ile możesz zyskać Ty i świat, jeśli sięgniesz po ten produkt.

PROJEKTUJĄC HISTORIĘ MARKI ZAINSPIRUJ SIĘ KLASYCZNĄ WYPRAWĄ BOHATERA

O wyprawie bohatera pisał już Joseph Campbell w „Bohaterze o tysiącu twarzy”, dzisiaj ze schematu inspirowanego  podróżą bohatera mitycznego korzysta w swoich scenariuszach większość hollywoodzkiego przemysłu filmowego :

Projektując historię swojej marki, możesz potraktować ten schemat symbolicznie. Powinieneś jednak wziąć pod uwagę, że dobry storytelling marki składa się z 4 ważnych elementów:

PRZEKAZ To najważniejsze przesłanie, które będzie rodziło więź marki z jej odbiorcą.
BOHATEROWIE ( SOJUSZNICY, WROGOWIE) Trzeba ustalić, kto jest bohaterem i z jakimi przeszkodami, wrogami będzie się mierzył. Co lub kto pomoże mu w drodze, a co będzie go odciągać od celu. W przypadku Warby Parker wrogiem nie był człowiek – tylko sytuacja podczas podróży, która spowodowała zagubienie okularów. Wrogiem była także monopolistyczna firma, przez którą bohater nie mógł kupić sobie okularów, bo były za drogie.
KONFLIKT Czyli problem bohatera, który przed nim stawiasz, wobec którego czuje niemoc, gdzie musi szukać jakiegoś rozwiązania. I po przejściu wielu testów dochodzi do punktu kulminacyjnego, w którym rozgrywa się ostateczna akcja, po której wraca z nagrodą – Twoim produktem, usługą.
FABUŁA Musisz zwrócić uwagę na to, by odpowiadała na potrzeby i problemy Twojego odbiorcy.

 

CZEGO MOŻE DOTYCZYĆ FABUŁA ?

 

Fabuła Twojej opowieści może dotyczyć docelowego klienta, który stoi przed rozwiązaniem konkretnego problemu (musi opuścić zwyczajny świat), a po przejściu prób i przeszkód wraca do domu z nagrodą ( Twój produkt, usługa). Może też być opowiedziana genezą Twojej firmy, na którą wpływ miał Twój pracownik, bo miał konkretny problem, który Twoja marka mogła rozwiązać. Może dotyczyć opisania problemu pod kątem nieufności klienta do Twojego produktu, który to na drodze konkretnych zdarzeń zostaje rozwiązany. Jedno jest pewne. Tworząc historię marki musisz sobie odpowiedzieć na najważniejsze pytania:

 

  1. Jaki jest cel Twojej marki i dlaczego powstała?
  2. Jakie są jej wartości, misja i przekonania?
  3. Co odróżnia Twoją markę od innych?
  4. Co obiecuje swoim klientom?
  5. Na jaki ich problem odpowiada?
  6. Jak go rozwiązuje?
  7. Co chciałby usłyszeć w niej klient?
  8. Jak możesz zaangażować w tę historię swojego odbiorcę?
  9. Kto będzie bohaterem historii?
  10. Na jakim konflikcie go zbudujesz?
  11. Jaki będzie miał problem?
  12. Jak Twój produkt go rozwiąże.

 

Dopiero po odpowiedzi na te pytania, możesz łączyć tę wiedzę w odpowiednio skonstruowaną dla Twojej marki narrację, która powinna zakończyć się wezwaniem do działania.

 

Jakie opowieści będą wygrywać? Moim zdaniem interaktywne, w których klient będzie grał większą rolę niż sama marka. Świetnie radzi sobie z tym GoPro, dobrze robi to także Airbnb – wszędzie tam, gdzie klient może dodatkowo tworzyć własne narracje i dzielić się nimi ze światem, rozpoznawalność marki wzrasta.

 

Życzę Ci abyś tworząc historię swojej marki, stworzył ją tak dobrze jak Warby Parker, tak emocjonalnie jak robi to Nike, kiedy do ostatniej minuty swoich kampanii ukrywa swój produkt, z tak dużym ładunkiem emocjonalnym jak GoPro, które pozwala klientowi być bohaterem historii. Powodzenia!

A jeżeli chcesz zobaczyć czym jest storytelling w praktyce skorzystaj z mojego kursu online : Jak pisać o marce czyli storytelling w social mediach. Kliknij na zdjęcie i zapoznaj się z programem mojego rozbudowanego szkolenia: