Pomagam markom sięgnąć gwiazd

Kilkanaście lat temu moje życie przypominało niezły roller coaster. Jako zwolenniczka hasła: żadnej pracy się nie boję, zdążyłam popracować w kilku korporacjach (Neuca, Polomarket, Prima, Telekomunikacja Polska, ESKK), co w konsekwencji doprowadziło mnie do założenia własnego biznesu farmaceutycznego.

Prawie 15 lat działania w marketingu medycznym i farmaceutycznym uświadomiło mi, jak wiele jest jeszcze do zrobienia – zwłaszcza w obszarach social mediów. Z jak wieloma rzeczami się nie zgadzam i jak bardzo czuję, że nie jestem w stanie zmienić całego świata.

Mój roller coaster osiągnął zenit, kiedy zdałam sobie sprawę, że moja praca nie daje mi satysfakcji. Moi znajomi zazdrościli mi pieniędzy, a ja czułam, że tonę. Bez koła ratunkowego. Powoli. Schodząc na dno.

Po 30-tce nie jesteś po 20-tce i trochę bardziej się boisz. Ryzyka, braku pokory, pójścia z prądem. Bliżej 40-tki – boisz się jeszcze bardziej.

Pożegnałam się z branżą pisząc o niej książkę, poświęconą w całości sprzedaży w aptekach tradycyjnych w kontrze do tych sieciowych.

O mojej książce: „Biznes Apteka. Jak nie dać się wyprzedzić konkurencji” – często wspomina się na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, jako książce bez cenzury.

To był bardzo przełomowy moment w moim życiu, bo podejmując decyzję o odejściu z branży – postanowiłam wejść w nową, gdzie nikt mnie nie znał. Miałam ogromne doświadczenie, ale zero rozpoznawalności.

Wtedy przyszło pierwsze zwątpienie. Czy w tym wieku można jeszcze zacząć od nowa? Czy przebiję się przez rosnącą konkurencję, która od 18 lat komunikuje o marce w mediach? Czy dam radę zbudować wszystko od zera?

Początki były kiepskie. Brak zasobów ludzkich, które mogłyby mnie wesprzeć no i jeszcze ta komunikacja marki na metaforze Kapitana Statku Kosmicznego. „Po co Ci to udziwnianie” – słyszałam. „Z tego nic nie będzie” – powtarzali. „Kosmos – to się totalnie nie sprzeda”.

Z perspektywy czasu – myślę, że to, co najbardziej pomogło mi przetrwać –  to posiadanie strategii działania i wiara w to, co robię.

W ciągu niecałych 4 lat stworzyłam 10 produktów online, w tym kursy, z których skorzystało ponad 8 tysięcy osób. Dokładnie tydzień temu na jednym z nich osiągnęłam już prawie pół miliona złotych.

W ciągu niecałych 4 lat zbudowałam kilkunastotysięczną listę e-mailową, na której oprócz dzielenia się wiedzą osiągam świetne wyniki sprzedażowe.

W ciągu niecałych 4 lat zbudowałam wielotysięczną grupę, fanpage, Instagram i Linkedin. To właśnie w tych mediach – zaczynając od zera – najwięcej dzisiaj sprzedaję.

Jestem autorką 4 książek, w tym e-booków, z których sprzedaż przekroczyła już dawno 250 tysięcy.

Dlaczego Ci o tym mówię?

Bo jestem pewna, że każdy z nas, ma w życiu jakiś roller coaster. Mniejszy lub większy. Bardziej esktremalny lub umiarkowanie niebezpieczny.

I jestem pewna, że każdy ma w życiu do podjęcia jakąś trudną decyzję. Być może właśnie taką jak moja, kiedy decydujesz się na zaczęcie wszystkiego od nowa. I wtedy prawdopodobnie pojawia się w głowie ta myśl – czy damy sobie radę.

Jestem świetnym przykładem na to, że można zmienić życie zawodowe o 180 stopni. To jest totalny kosmos prawda?

Dlatego jeśli czujesz, że biznes online to coś, na czym chcesz dobrze zarabiać – to uwierz mi za tym nie stoi tylko założenie fanpage’a na Instagramie czy Facebooku – za tym zawsze stoi skuteczna strategia. Możesz ją zbudować z moją pomocą. Korzystając z moich kursów, książek lub konsultacji.

Trzymam kciuki za Twoją markę i biznes.

Marta Idczak

Kapitan Statku St-38

Trener Biznesu metodologii SET