Jak budować zasięg na Instagramie nie wydając pieniędzy?

Napisałam ten artykuł, bo wiem, że kwestia osiągania dobrych zasięgów na Instagramie wielu osobom spędza sen z powiek. Przedsiębiorcy przenoszą swoje biznesy do świata wirtualnego. Jednych skłonił do tego wybuch pandemii, innych zwykła chęć poszerzenia obszaru działań firmy. Może i Ty postanowiłeś  ogarnąć ten cały Instagram i wyróżnić na nim swoją markę.

No ale nie czarujmy się, każdy z nas miał taki moment w komunikacji, kiedy opublikował posta i okazało się „wielkie nic”. Nie ma odzewu, zasięgi urwane – krótko mówiąc – lipa. I wtedy są rozkminy, że może to kwestia grupy odbiorców albo że za długi post albo ja się staram, a oni na mnie nie reagują… W takim przypadku najlepszym wyjściem jest wyrwać sobie włosy z głowy.

 

Żartowałam:) No dobrze.  Jak to zmienić? Jak sprawić, by treści, które udostępniamy trafiały pod właściwy adres i jak pozyskać nowych, prawdziwych obserwatorów?

Przedstawię Ci w tym artykule kilka wskazówek, które, moim zdaniem, pomogą Ci zaplanować i ułożyć strategię komunikacji swojej marki na Instagramie tak, aby organicznie budować zasięg. Bez inwestowania w reklamę.

 

 

Zacznę dzisiaj od trzech złotych zasad, z których powinieneś korzystać w social mediach, ale nie tylko. Zasad, którymi kieruję się  dopiero od niedawna, a odkąd to robię – zupełnie inaczej podchodzę do swojej komunikacji i myślenia o niej w kontekście budowania relacji z moimi odbiorcami. Najpierw złota trójka, a potem reszta.

1. Przestań mieć oczekiwania. 

Ja wiem, że ludzie lubią je mieć. Tylko nastawianie się na to, że ktoś Coś powinien od Ciebie kupić albo że ktoś powinien zareagować na Twojego posta albo że ktoś powinien coś skomentować jest najgorszą rzeczą, jaką możesz sobie robić. Bo jeśli ktoś wchodzi z Tobą w interakcję to jest bardzo ok, ale jeśli ktoś tego nie robi – zaczyna się proces szukania winy w sobie. A potem szukania winy w tym, kto nie zareagował. Tymczasem Ty musisz mieć plan na swoją komunikację i konsekwentnie ją realizować. I jeżeli to będzie wartościowe – po jakimś czasie – w przypadku oczywiście kont biznesowych – przestaniesz myśleć o rekcjach – zaczniesz myśleć o realnej monetyzacji swoich działań.

2. Nie oceniaj. 

Od pewnego czasu oceniam wszystkie swoje kampanie od strony tego, co mogłabym poprawić i gdzie coś nie zadziałało. I zwykle jest tak, że trochę jestem na siebie wkurzona, ale już od dawna nie chodzę w strony, które najczęściej widzę u innych. Ale przecież ja się tak do tego przygotowywałam – czemu oni tego nie doceniają? Przecież tak się poświęciłam – czemu nie ma odzewu. Dam Ci dobrą radę – jeżeli wiesz, że to, co komunikujesz jest wartościowe i wiesz, że masz dobre produkty i one są potrzebne na rynku – to jeszcze raz powtórzę – bądź w swojej komunikacji – konsekwentny.

3. Nie wątp.

Nie ma nic gorszego niż powątpiewanie w wartość swojej komunikacji. Musisz być pewien tego, co piszesz. Nie zbudujesz żadnej relacji z klientem, jeżeli nie będziesz wierzyć w to, co piszesz. Jeśli nie zaufasz temu, co piszesz i nie będzie to dla Ciebie ważne. Pisanie o pierdołach jest spoko, jeśli robisz to dla rozluźnienia atmosfery. Ale jeśli o tych pierdołach będziesz pisać non stop – to będziesz nudny jak flaki z olejem, a tego byśmy nie chcieli.

 4. Zastanów się w jaki sposób myślisz o Instagramie?

Jeśli wydaje Ci się, że, aby poszerzyć swoje zasięgi, wystarczy tylko “być obecnym” – wrzucać zdjęcia produktów z suchym opisem lub widoczków z wakacji – muszę Cię rozczarować – liczba realnych fanów będzie stała w miejscu.

Budowanie biznesu na Instagramie powinieneś zacząć od dokładnego przemyślenia tego, do kogo kierujesz swoje treści. Czy wiesz, kto siedzi po drugiej stronie ekranu? Czego na tym medium szuka?

Ludzie na portalach społecznościowych szukają rozwiązań swojego problemu, inspiracji, motywacji, a czasem po prostu rozrywki. Z Instagramem nie jest inaczej. Czy przemyślałeś, jaką wartość chcesz dawać swoim fanom? Chcesz ich edukować, uprzyjemnić im dzień, czy promować swoje usługi lub produkty? Kluczem jest wyznaczenie sobie celów, które konto na Instagramie pomoże Ci spełnić.

By zainteresować odbiorców contentem dodawanym na Instagramie, musisz być świadomy tego, czego Twój potencjalny obserwator potrzebuje. Co sprawi, że nie tylko wciśnie to przysłowiowe serduszko, ale będzie chciał być bliżej Twojej marki, a co za tym idzie Twoich produktów i działań.

 

5. Twórz posty, które zachęcą ludzi do kliknięcia “Zapisz”.

 

Zasięg na Instagramie buduj za pomocą treści, które dadzą odbiorcom natychmiastowe rozwiązania. Zamiast pisać tylko o tym, jak Ci mija dzień, stwórz post z kilkoma wskazówkami, które Twoi obserwujący od razu będą mogli wcielić w życie. Twórz treści tak, by ludzie chcieli je sobie zapisać na później.

Najlepiej sprawdzają się tutaj posty typu: “5 sposobów na…”, “3 krótkie kroki do…” i różnego rodzaju proste tutoriale. W ten sposób sprawisz, że followersi szybciej zapamiętają Twoje konto, jako wartościowe i chętniej będą do Ciebie powracać. Może nawet podzielą się Twoim profilem z innymi.

Jeśli zajmujesz się produkcją kosmetyków naturalnych, pokaż ludziom na Insta Story, jak wygląda ich proces tworzenia. Podziel się radą na IGTV, jak przechowywać takie produkty, by wydłużyć ich datę przydatności. W ten sposób, dasz użytkownikom Twoich kosmetyków wartościową wiedzę i zachęcisz ich do przekazania jej innym.

Dodatkowo dobrze jest każdą publikację kończyć wezwaniem do działania – poproś obserwujących o podzielenie się swoimi sposobami, np. w komentarzu lub wiadomości prywatnej lub informacją, czy udało im się stworzyć coś z pomocą Twojego tutorialu. Pamiętaj – na Instagramie wszystko kręci się wokół interakcji!

 

6. Korzystaj ze wszystkich – dostępnych na Instagramie –  form przekazu.

 

A jeśli już o interakcji mowa – z Instagramem jest tak, że każdy ma na nim swoją ulubioną formę przekazu – jedni lubią tworzyć posty, inni uwielbiają Insta Story. Czasem dzieje się tak, że zaniedbujemy opcję, którą darzymy mniejszą sympatią, na korzyść tej preferowanej. To duży błąd! To medium społecznościowe lubi różnorodność, dlatego polecam Ci wypróbować wszystkie dostępne kanały przekazywania treści – posty, Insta Story oraz IGTV. Ale to nie znaczy, że musisz być wszędzie – wybierz kanał, w którym najlepiej się czujesz.

Szczególne względy ma u Instagrama IGTV. Daje on możliwość nagrywania dłuższych filmów. W Polsce funkcja ta jest jeszcze dość mało popularna. By ją rozpromować, Instagram pokazuje filmy z IGTV dużo szerszej publiczności niż zwykłe posty. Wyświetlą się one nie tylko Twoim followersom, ale również w zakładce “Eksploruj”. W efekcie, więcej osób ma szansę trafić na Twoje konto i zostać na dłużej.

 

Przygotuj się też na Instagram Reels – krótkie 15-sekundowe filmiki tworzone na wzór TikToka. Opcja ta dostępna jest już w kilku krajach. Myślę, że i do nas dotrze niebawem.

No i nie ukrywajmy Insta Stories ze wszystkimi możliwymi naklejkami, quizami, gifami – robi robotę.

 

7. Zadbaj o dobre pierwsze wrażenie.

 

Chciałam Ci teraz opowiedzieć o tym, jak ważne jest pierwsze wrażenie, jakie Twoje konto zrobi na odwiedzających. Wyobraź sobie sytuację, w której jeden z Twoich postów lub filmów został “dostrzeżony” przez Instagram – dostał się do zakładki “Eksploruj” pod wybranym przez Ciebie hashtagiem. Użytkownicy platformy, zaciekawieni treścią, klikają w Twój profil i co widzą?

Zdjęcie profilowe jest, ale jakieś takie niewyraźne, w BIO cytat, który wiele im o Tobie nie mówi, a siatka zdjęć w aktualnościach to losowo wybrane fotografie, które nic ze sobą nie łączy. Brzmi nieciekawie, prawda? Prawdopodobnie osoba, która to zobaczy, odwróci się  i pójdzie dalej odkrywać nowe profile.

 

 

Prawda jest taka, że, aby zbudować zasięg na Instagramie organicznie, musisz zadbać o spójność konta. Aby Twój profil zachęcał potencjalnych obserwatorów do kliknięcia “Follow”, dopilnuj tych elementów:

        1. Zdjęcie profilowe

Jest ono pierwszą rzeczą, na jaką osoba odwiedzająca Twój profil zwróci uwagę. Czy pokazuje ono Ciebie, Twoją twarz? Ludzie dażą większym zaufaniem marki, za którymi wiedzą, kto się kryje. Czy jest na nim element, który przyciągnie wzrok – może kolor tła lub inny akcent kolorystyczny? Twoje zdjęcie profilowe powinno zawierać coś, co Cię wyróżni i pozwoli obserwatorom rozpoznać Cię pośród wielu innych kont (pomyśl o tym, jak rozpoznajesz wśród Insta Stories swoich ulubionych twórców).

 

       2. Nazwa użytkownika a nazwa profilu

Czy wiesz, że nazwa użytkownika i nazwa profilu (wyświetlana pod zdjęciem profilowym) nie powinny być takie same?Pole z nazwą profilu również wyświetla się w wynikach wyszukiwania. Jest to świetne miejsce na słowa kluczowe – słowa, które Twój potencjalny odbiorca wpisze w wyszukiwarkę, gdy będzie czegoś szukał. Powielając w obu okienkach te same dane, zabierasz sobie szansę na dotarcie do większej ilości osób.

Jesteś trenerem biznesu? Wpisz w nazwie użytkownika swoje imię i nazwisko, a w nazwie profilu “Trener biznesu”. W ten sposób Twoje konto pojawi się w wynikach wyszukiwania w obu przypadkach.

 

      3.  BIO – krótki opis Ciebie lub Twojej firmy pod zdjęciem profilowym. Czy Twoje BIO jest zoptymalizowane? Co o Tobie mówi? Dobre BIO to takie, które odpowie na pytania: “Kim jesteś”, “Jak pomożesz obserwującemu”, “Co Cię wyróżnia?”Pamiętaj, że masz tylko 150 znaków, by przekonać potencjalnego odbiorcę do kliknięcia “Obserwuj”. Liczy się każda litera!

  1. Adres strony internetowej – Instagram daje możliwość udostępnienia jednego linku. Wykorzystaj to! Nawet, jeśli nie masz swojej witryny internetowej, możesz odesłać odbiorców do Fanpage’a na Facebooku lub konta na YouTube.
  2. Wyróżnione Relacje – jest to zbiór Twoich relacji, które nazwałabym “ponadczasowymi”. Relacje wyróżnione nie znikają po 24 godzinach, tak jak zwykłe Insta Story. Odbiorca ma do nich stały dostęp. Wyświetlają się one w centrum Twojego profilu. Warto zadbać tu o akcent w kolorach marki lub dobór ikon zgodny z Twoją branżą.
  3. Siatka zdjęć – czy Twoja siatka zdjęć w aktualnościach jest spójna? Czy kafelki ją budujące mają spójną kolorystykę lub układ? Przemyśl strategię, według jakiej publikujesz swoje posty, by tworzyły one zgraną, przyciągającą oko całość.

8. Bądź aktywny na Instagramie.

Aby odnieść sukces na Instagramie, nie wystarczy tylko dawać wartość. Samo publikowanie treści nie zapewni większych zasięgów. Musisz też aktywnie uczestniczyć w życiu tego portalu. Na Instagramie liczy się zaangażowanie, interakcja i budowanie więzi z fanami. Zastanów się, jak często udzielasz się na kontach innych użytkowników? Czy faktycznie czytasz treść postów, zostawiasz odpowiedni komentarz?

Przestrzegam Cię tutaj przed zostawianiem nic nieznaczących komentarzy typu: “Świetne!”, “Piękne zdjęcie”, itd. Po pierwsze, algorytm Instagrama wyłapuje takie “sztuczne zaangażowanie”, po drugie, jest to przykre dla twórcy posta, bo wie, że osoba komentująca tak naprawdę nie docenia jego pracy, a chce tylko zwrócić na siebie uwagę, licząc, że twórca posta się odwdzięczy.

9. Używaj poprawnych hasztagów. 

Tak to ma znaczenie. Zrozum na początku, że nie chodzi o to, żeby wpisywać te, których użyło najwięcej ludzi. Tylko te, które będą spójne z Twoją grupą docelową i treścią posta. To bardzo ważne!

10. Zatrzymuj swoich odbiorców. 

Kolejną rzeczą, o jakiej chcę powiedzieć, jest zostawianie obserwatorów na pastwę losu. Coś w stylu “publikujesz posta i Twoja robota na tym się kończy”. Przemyśl to, czy doceniasz każdy komentarz, like lub udostępnienie od razu? Czy zostawiasz ich bez odpowiedzi? Ważne jest, by spróbować bardziej skupić się na “ludzkiej twarzy” Instagrama. Nagrodź komentujących krótkim nagraniem z podziękowaniem. Zrewanżuj się komentarzem pod ich wartościowym contentem. Bądź człowiekiem:)

Trzeba też pamiętać, że czasy, gdy liczba serduszek i obserwujących, dawno się skończyła. Instagram testuje opcję ukrycia polubień i obserwujących, więc jeśli tak się stanie, te liczby przestaną mieć jakiekolwiek znaczenie.

Mam nadzieję, że wskazówki, które Ci przedstawiłam, skłonią Cię do przemyślenia swoich działań na Instagramie. Chciałam Ci tylko na koniec powiedzieć, że najważniejsza w budowaniu zasiegów na Instagramie jest cierpliwość i konsekwencja. Docieranie do większej liczby odbiorców to systematyczna praca, zwłaszcza na początku instagramowej przygody. I pamiętaj, że lepiej jest mieć 100 zaangażowanych obserwujących, którzy wspierają Twoją markę, niż 10 tysięcy osób, którym na Twojej marce w ogóle nie zależy.

 

Ściskam Cię mocno!
Marta

8 rzeczy, o których musisz pamiętać planując komunikację marki na Instagramie

Social media umożliwiają markom, niezależnie od ich wielkości czy produktu, komunikować się dokładnie z tymi ludźmi, na których najbardziej im zależy. Nieważne czy jesteś hodowcą egzotycznych kwiatów, producentem kosmetyków naturalnych czy edukatorem zapraszającym do kosmicznych podróży – Twój odbiorca jest gdzieś tam, wśród całej masy ludzi korzystających każdego dnia z platform takich jak Facebook czy Instagram.

 

 

Instagram nadal przez wiele marek  traktowany jest po macoszemu. Uważam, że jest to spowodowane przede wszystkim nieznajomością jego potencjału w budowaniu relacji z klientami i możliwości przekuwania ich w transakcje. Dlatego nie udaje im się w pełni wykorzystać ogromnej mocy, która w nim drzemie. W tym artykule pokażę Ci osiem kluczowych punktów, które musisz uwzględnić w swojej komunikacji na Instagramie, by pokazać swoją markę z jak najlepszej strony.

 

  1. Do kogo w ogóle mówisz?

 

Zanim chociażby pomyślisz o tworzeniu profilu na Instagramie, koniecznie zdefiniuj swoją grupę odbiorców. To pierwszy i najważniejszy punkt, dlatego nie staraj się go omijać. Pamiętaj przy tym także o statystykach demograficznych. W tej chwili to kobiety stanowią większość użytkowników na Instagramie – dane z każdego miesiąca znajdziesz na stronie NapoleonCat. Nie znaczy to oczywiście, że musisz tworzyć swój content właśnie dla nich. Dlatego dobrze sprecyzuj swój target, zanim zaczniesz cokolwiek tworzyć.

 

  1. Pamiętaj o pierwszym wrażeniu

 

Czy wiesz, że w przeciągu jedenastu sekund człowiek jest w stanie oszacować, jak bardzo jesteś sympatyczny i wiarygodny? To dotyczy także marek w social mediach. Zwłaszcza w social mediach! Tam przecież jesteśmy właśnie po to, by nas oceniano. Oczywiście nie zawsze idzie to po naszej myśli, prawda? Dlatego nie zostawiaj niczego przypadkowi i pamiętaj, by zrobić dobre pierwsze wrażenie. Zacznij od przedstawienia się.

Na Instagramie możesz użyć w tym celu 150 znaków. Niezbyt dużo, prawda? Jednak niektóre marki doskonale wiedzą jak to robić. Sprawdź chociażby jak swoje bio stworzył GetResponse czy Asos. W tym miejscu pamiętaj, by zawrzeć esencję Twojej marki, krótki opis tego co robisz lub slogan. Przyda się także hashtag, który zachęci użytkowników do otagowania Cię, a także link, który przekieruje do Twojej strony lub aktualnej promocji.

Uwaga – bio jest także w stanie pokazać, że angażujesz się w sprawy ważne dla Twoich klientów. Świetnie zrobił to Dove oraz Nike.

 

  1. Twórz oszałamiające zdjęcia, nawet jeśli Twój produkt nie oszałamia

 

Nawet nie wiesz ile razy słyszałam „moja marka nie nadaje się na Instagram”. Wiele osób myśli bowiem, że jeśli nie sprzedaje ubrań, zabawek dla dzieci, piwa czy kosmetyków, ich zdjęcia nie będą wystarczająco atrakcyjne dla odbiorcy. A co za tym idzie – prowadzenie Instagrama stanie się zupełnie pozbawione sensu. Twój produkt może jednak mieć piękną stronę. Musisz tylko potrafić ją ukazać. Spójrz jak robi to General Electric. Pamiętaj także, że nie musisz pokazywać swojej usługi lub  produktu. Możesz tworzyć zdjęcia ukazujące odczucia, które są  z nim związane bądź rozwiązanie problemu, które produkt gwarantuje. Obraz można „ugryźć” na wiele sposobów. Na Instagramie to właśnie on zadecyduje czy przekonasz użytkownika do swojej marki.

 

  1. Obraz króluje, jednak nie zapominaj o tekście

 

Jeśli uważasz, że na Instagramie nie ma miejsca na opowieści, mylisz się. Post pod zdjęciem może zawierać 2200 znaków ze spacjami, a to wcale niemało. Księgarnia Kafka i Spółka wykorzystuje je, by recenzować ulubione książki księgarzy. Nacomi dokładnie opisuje swoje kosmetyki, by użytkowniczki wiedziały, co będzie dla nich najlepsze. Tekst jest w stanie przekazać ogromną ilość danych, jednak pamiętaj, że na pierwszy rzut oka widoczne są tylko dwie linijki. To one muszą zatem zawierać najpotrzebniejsze informacje.

Tekst, tak samo jak obraz, jest w stanie budować relacje pomiędzy marką a użytkownikiem. Staraj się zatem wykorzystywać go nie tylko po to, by mówić o sobie/swoim produkcie, ale żeby pokazywać, jak może on pomóc Twoim odbiorcom. Upewnij się, że tekst który tworzysz jest wart czytania. Jeśli nie – zostań przy dwóch pierwszych linijkach.

 

  1. Używaj hashtagów…mądrze

Wiesz, że możesz użyć nawet 30 hashtagów w swoim poście? Prawdopodobnie jednak nie chcesz tego robić. Bo właściwie po co? Hashtagi zwiększają Twoją widoczność, pozwalają ludziom odnaleźć Twój post, jednak powinny być używane jakościowo a nie tylko ilościowo.  Wybieraj zatem te hashtagi, które są istotne dla Twojej niszy, są dobrze dopasowane do treści posta. O tym szczegółowo opowiadam też na swoim kursie: Marka na Instagramie.

Jeśli Twoja marka ma swój własny hashtag (z pewnością powinna go mieć!), staraj się go nie nadużywać. A także wymyślać kolejne, na przykład związane z konkretnymi akcjami promocyjnymi.

 

  1. Nie zaniedbuj Instagram Stories

 

Niektóre marki całkowicie rezygnują z Insta Stories. A ja uważam, że warto spróbować chociaż wiem, że liczy się to, do czego w komunikacji przyzwyczaisz odbiorcę.  Jeśli Instagram może nam w czymś pomóc, z pewnością jest to umiejętność zbliżenia marki do użytkownika. A czy istnieje na to lepszy sposób niż opowiedzenie historii? Pozwól im zajrzeć za kulisy swojej pracy, zadawaj pytania starając się zbudować relację lub daj im coś unikalnego – radę lub motywację. Nie daj się jednak zwieść. Chociaż stories możesz stworzyć w kilka minut, muszą być dobrze zaplanowane, by rzeczywiście angażowały użytkowników. One także są elementem wizerunku marki, dlatego powinny podlegać konkretnej strategii.

Spójrz jak świetnie ze stories radzi sobie Taco Bell. Marka, zainspirowana kreatywnym makijażem z logo firmy, postanowiła stworzyć dedykowaną nakładkę. I oczywiście zachęciła tym ludzi do robienia sobie zdjęć i tworzenia własnych historii.

 

  1. Korzystaj z Instagram Ads

 

Instagram umożliwi Ci dotarcie do Twoich odbiorców, jednak powinieneś trochę mu w tym pomóc. W tym celu warto skorzystać z reklam, które będą skupione na Twoim targecie. Tu korzystaj z zasady „im bardziej dopracowana grupa, tym lepiej”. Nie chcesz bowiem zarzucać siedzi na cały portal, a jedynie na miejsca, w których znajdują się interesujące Cię „rybki”. Targetuj zatem co najmniej na podstawie lokalizacji (zwłaszcza jeśli prowadzić biznes lokalny), danych demograficznych i zainteresowaniach.

 

  1. Bądź obecny, bądź aktywny

 

Komunikacja marki to nie tylko to, co robisz na swoim profilu. To także wszystkie działania, za które odpowiadasz jako konkretna firma. Wlicza się w to więc także udzielanie się pod postami fanów, odpowiadanie na ich pytania zadawane w stories czy repostowanie ich postów. Komentowanie, aktywne uczestniczenie w życiu użytkownika, to idealna strategia dla wielkich i mniejszych marek, które chcą pokazać, że są aktywne. I że im zależy. Instagram jest w stanie zbliżyć Cię to użytkownika, dlatego wykorzystaj to dobrze. Czasem zamiast samemu mówić, lepiej jest po prostu wysłuchać.

 

I jeszcze jeden, ostatni punkt – nie bój się inspirować większymi i lepszymi od Ciebie. Niektóre marki mają za sobą ogromną machinę, która pozwala im tworzyć fantastyczne zdjęcia i przemyślane treści. Nawet jeśli nie operujesz takim budżetem czy mocami przerobowymi, możesz korzystać z ich doświadczenia i wiedzy na temat użytkowników oraz sposobów na kreowanie swojej marki. Dlatego zawsze sprawdzaj, co ma do powiedzenia Twoja konkurencja.

Nie bój się także innych gigantów, także spoza Twojej niszy. Być może zainspirują Cię do czegoś nowego i szalonego. Ale nigdy nie porównuj się z nimi w sensie oceny Twoich dokonań. Znam wielu ludzi, którzy na samym początku drogi są totalnie zdemotywowani bo porównują się z tymi, którzy są na rynku już 18 lat. Nie tędy droga!

 

Pamiętaj, że ta krótka lista elementów komunikacji marki nie jest wszystkim, co musisz wiedzieć o tym zagadnieniu. To tak naprawdę dopiero początek. Strategia komunikacyjna na Instagramie to dużo bardziej złożone zagadnienie!

 

Marta Idczak

Kapitan Statku St-38

 

Co, jak i kiedy pisać, żeby ludzie uwielbiali Cię czytać? Artykuł gościnny Macieja Wojtasa

Zajmuję się copywritingiem i blogowaniem od dobrych paru lat. Nie wiedzieć czemu – nigdy nie zadałem sobie tego tytułowego pytania. Dlatego najwyższy czas nadrobić te zaległości!

 

 

O czym pisać?

O czym pisać, prowadząc na przykład blog firmowy?

Jedni powiedzą Ci, żebyś pisał o tym, czego ludzie szukają w Google – i prawdę mówiąc, będą oni mieć rację.

Inni zalecą Ci pisanie artykułów w oparciu o przeróżne analizy rynku, śledzenie tekstów konkurencji, badanie zachowań klienta i tym podobne wytyczne – i też będą bliscy prawdy.

Sam mam trochę inne podejście: mniej rozumowe, a bardziej intuicyjne. Moim zdaniem, prowadząc blog firmowy czy na przykład pisząc teksty do mediów społecznościowych, powinieneś zwrócić uwagę na 3 rzeczy:

  1. Zwróć uwagę na to, co siedzi ludziom w głowach, ale boją się tego wypowiedzieć na głos. Rozwiewaj swoimi tekstami wszelkie wątpliwości swoich czytelników i przyszłych klientów.
  2. Zwróć uwagę na to, co ludzie mają na końcu języka, ale nie potrafią tego ubrać w zdania. Wyćwicz się w byciu empatycznym, a ludzie bez oporów pójdą za Tobą.
  3. Zwróć uwagę na to, by tematem przewodnim Twoich artykułów zawsze byli ludzie, czytelnicy – a nie Ty i Twoja oferta. Takim podejściem szybko zjednasz sobie zwolenników.

Uwaga:

Zanim napiszesz pierwsze zdanie, zastanów się, kim jest osoba po drugiej stronie! Pomyśl, jakie targają nią uczucia, lęki i aspiracje.

Spróbuj wyobrazić sobie, czego chce ona dziś, teraz – a czego pragnie w przyszłości. Czy to, o czym chcesz napisać, zmieni życie tej osoby? Czy zmieni je na lepsze?

 

Jak pisać?

Kiedyś powiedziałbym, żeby pisać tak, żeby czytelnika wyrwało z butów, ubrań i całej reszty. Kiedyś namawiałbym do tego, żeby zasypywać czytelnika grubymi tonami błyskotliwych słów. Dziś mam zupełnie inne spojrzenie na tę kwestię.

Powodem tej zmiany jest między innymi rewolucja, jaka dokonała się na przestrzeni ostatnich kilku lat. Mam na myśli masową przesiadkę na smartfony, które stają się obecnie głównym narzędziem pozwalającym korzystać z internetu.

To właśnie te małe, parucalowe ekrany wymuszają teraz maksymalne kondensowanie i upraszczanie przekazu.

To smartfony plus kultura Twittera / Facebooka, w której długie teksty generalnie nie mają racji bytu – zmieniły sposób tworzenia i konsumowania treści.

Oczywiście są chwalebne wyjątki w postaci długich form, które są chętnie czytane na FB, ale one tylko potwierdzają tę smutną regułę.

Podsumowując:

Pisz krótko i zrozumiale. Jeśli musisz tworzyć dłuższe teksty, dziel je na małe, lekkostrawne, zamknięte pigułki – z dobrym wstępem, rozwinięciem zawierającym śródtytuły i z zakończeniem zachęcającym do ugryzienia kolejnego kęsu wiedzy.

Kiedy pisać?

Wszyscy radzą, by zrobić sobie sztywny harmonogram wpisów i regularnie odhaczać kolejne pozycje z listy. Nie ma w tym nic złego.

Znowu jednak się wyłamię i powiem Ci tak: pisz wtedy, kiedy poczujesz, że koniecznie musisz coś z siebie wyrzucić. Kiedy coś Cię zaintryguje albo zachwyci.

Ze zdziwieniem zobaczysz, jak w Twoim edytorze zaczynają się rodzić wpisy dalekie od korporacyjnego chłodu: pełne werwy, tętniące życiem – a nie wymuszone napiętym harmonogramem czy zrobione ewidentnie na siłę.

Łap chwile na gorącym uczynku! Nie czekaj na przysłowiową, mocno przereklamowaną wenę. Od razu zapisuj swoje myśli, spostrzeżenia, odczucia. Emanuj na zewnątrz pozytywną aurą – tego nigdy dość! Potem możesz do takiego tekstu dołączyć merytoryczny, mięsny wkład, ale ten najbardziej ludzki, najcenniejszy pierwiastek i tak na zawsze już w nim pozostanie.

I to on sprawi, że Twoje teksty będą inne niż wszystkie.

 

 

Maciej Wojtas

[copywriter, scenarzysta, kompozytor]

https://maciejwojtas.pl

Historia marki i jej wartości na Instagramie

Ponoć jeden obraz może przekazywać więcej niż tysiące słów. Oczywiście wszystko zależy od tego, jak korzystamy z wybranego medium. Przy założeniu jednak, że jest właśnie tak jak w tym popularnym powiedzeniu, Instagram okazuje się najlepszym narzędziem do mówienia za pomocą obrazów. A marki powinny nauczyć się, jak je wykorzystywać.

Wszystko, co związane z marką i jej historią będę poruszać na swoim kursie Marka na Instagramie. Jeżeli jeszcze nie widziałeś mojej przedsprzedażowej oferty  – zajrzyj, bo to będzie najbardziej rozbudowany kurs o Instagramie, jakiego rynek jeszcze nie widział.

Tworzenie opowieści na Instagramie

Każda marka ma do opowiedzenia jakąś historię. Nawet jeśli wydaje Ci się, że Twoja opowieść jest mało oryginalna, nie jest wystarczająco spektakularna czy pociągająca, wiele zależy nie od tego, jak brzmi ona w Twojej głowie, ale jak ją opowiesz. Najlepsi bajkopisarze byli w stanie stworzyć niesamowite historie, które znamy do dzisiaj, jedynie na kanwie przestrogi dla dzieci. Nie idź do lasu, bo zje Cię zły wilk brzmi znacznie mniej interesująco niż „Czerwony kapturek” jakiego dzisiaj znamy. Niektórzy są oczywiście urodzonymi bajkopisarzami, opowiadaczami z krwi i kości, inni muszą się tego nauczyć. Jeśli chcesz porwać tłumy, musisz wiedzieć w jaki sposób opowiedzieć im nie tylko o swojej marce, ale także o tym, jak Twój produkt może odmienić ich życie. A Instagram i storytelling Ci w tym pomogą.

Wizja marki i jej historia

Jeśli marka nie powstaje z konkretnej wizji, z czasem będzie musiała ją sobie dorobić. Historia jest bowiem niezbędnym elementem mitologizacji marki, bez którego trudno mówić o storytellingu. Dlaczego? Mit założyciela, próby czy misji to elementy, które umożliwiają odbiorcom utożsamiać się z czymś, co jest poza samym produktem. Z ideą, która za nim stoi. Czy Apple kojarzone jest w tej chwili jako marka zapewniająca nam nowe technologiczne rozwiązania? Oczywiście. Jednak przede wszystkim jest ona pewnym wyznacznikiem statusu społecznego a nawet posiadanego ilorazu inteligencji. Wszystko przez mit założyciela, który na każdym kroku ukazywał, że jego produkt jest wyjątkowy tak samo jak on. I tak samo jak ludzie, którzy z niego korzystają.

Zmitologizowanie marki to cel, do którego chcesz dążyć. W momencie, w którym jest ona utożsamiana z emocją, przymiotem, udało Ci się go osiągnąć.

Ale moment, moment. Jak zrobić to na Instagramie? Przecież o tym miała być mowa. Tutaj przychodzi czas na uczłowieczenie marki. I na pokazanie tego, co skłoniło Cię do rozpoczęcia swojej przygody. Moją historię znasz – opowiadam ją wszędzie tam, gdzie mogę. Bo jest moja i to właśnie ona mówi najwięcej o tym, jakim jestem człowiekiem i ile pracy wkładam w tworzone przeze mnie materiały. Robię to także dlatego, bo doskonale wiem, że ta opowieść może być dla jednych inspirująca a dla innych wystarczająco przekonująca, by mi zaufać. Dlatego nie bój się mówić o tym, co sprawiło, że znajdujesz się teraz właśnie w tym miejscu w swoim życiu.

Jak pomoże Ci w tym Instagram? Przede wszystkim umożliwi Ci pokazanie siebie. Dokładnie tak, jak wyglądasz w pracy lub po niej, w momencie, w którym bierze Cię największe zmęczenie albo wtedy, gdy ogarnia Cię szczęście. Znasz profil Ekopolka? To drogeria propagująca ekologiczny styl życia, kosmetyki naturalne i polskie produkty. Jej właścicielka na każdym kroku pokazuje, jakie wartości ceni najbardziej – i za pomocą zdjęć lub grafik, i za pomocą słów. W zgodzie z naturą i w zgodzie z kobiecością.

 

Co zatem możesz zrobić, by pokazać wizję swojej marki na Instagramie?

  • Opowiedz historię od samego początku, pokazując archiwalne zdjęcie – może będzie przedstawiało Twojego dziadka, który zainspirował Cię do założenia własnej firmy lub dom, w którym zaczęła się Twoja przygoda.

 

  • Przypominaj o wizji swojej marki raz na jakiś czas, niech Twoi obserwatorzy zawsze o niej pamiętają. To właśnie ona stanowi element niepowtarzalności. Możesz nawiązać do niego pokazując swoich pracowników lub przyrównując stare do nowego. Takie zestawienia świetnie sprawdzają się w kontekście wprowadzania nowych rozwiązań.

 

  • Pamiętaj, że tekst zawsze musi korespondować z tym, co pokazujesz. Jeśli chcesz wspomnieć o idei swojej marki, snuj opowieść pełną emocji. Powiedz użytkownikom czym jest dla Ciebie Twoja marka i z jakimi uczuciami jest związane jej prowadzenie. Zrób tak jak Ekopolka, która przy prostym zdjęciu opowiada o trudach prowadzenia firmy. Bez marudzenia, ale realistycznie.

Wartości, które reprezentujesz

Historia marki jest Twoim rdzeniem, to ona umożliwiła uruchomienie całej tej maszynerii. Wartości są czymś, co nadaje jej bieg. Już na początku tworzenia marki musisz wiedzieć, jakie problemy ma rozwiązywać produkt. Czy zniesie nierówności między kobietami i mężczyznami? Czy pozwoli użytkownikom bardziej kochać siebie? Czy zapewni im bezpieczeństwo? Operujemy tu wielkimi słowami, bo właśnie wielkich odczuć chce Twój potencjalny klient. On nie potrzebuje kolejnych kosmetyków – potrzebuje zaakceptowania siebie. Nie chce zwykłego laptopa – chce potwierdzenia swojego statusu.

W dzisiejszych czasach sprzedaje się bowiem nie tyle sam przedmiot, a raczej to, co sobą reprezentuje, jak zmienia nasze życie. Jeśli nie możemy utożsamić się z marką i jej produktami, nie będziemy po nie sięgać. Jeśli nie będziemy nic do niej czuć, romans szybko się skończy. Nawet jeśli początkowo pojawiła się pewna fascynacja.

Chcemy być blisko – zwłaszcza na Instagramie. Tam dystans jest zmniejszony, a wszystkie emocje buzują na powierzchni. Oczywiście w granicach rozsądku. Jednak mniejsze marki, jak wspominana przeze mnie wyżej Ekopolka, mogą pozwolić sobie na to, by opowiedzieć o swoich gorszych chwilach. Każdy przecież je miewa, prawda? To zbliża i pokazuje, że marka nie jest bezduszna lecz tworzy ją człowiek. Mówi także o czymś jeszcze. O tym, że wizja jest silniejsza od przeciwności losu. Maszyna działa bez zarzutu.

Twoje wartości muszą być czymś, czego nie da się podważyć. Dlatego zwłaszcza tutaj musisz pamiętać, że storytelling jest elementem strategii marki. I musisz się do niego dobrze przygotować. W przeciwnym wypadku możesz poważnie sobie zaszkodzić, wychodząc na mało wiarygodną firmę.

Przede wszystkim inspiruj się markami, które inspirują i edukują – świetną pracę w tej kwestii wykonuje Dove, który od dawna próbuje pokazać kobietom, że ich ciała są piękne niezależnie od tego, jakie mają kształty i rozmiary. Tu warto wskazać także drugą markę, która może budzić pewne wątpliwości w swoim działaniu. Chociaż Asos dawno wprowadził zdjęcia kobiet z rozstępami, a na Instagramie przekonuje, że jest to strefa wolna od jakiegokolwiek oceniania, częściej pokazuje zdjęcia szczupłych modelek niż tak zwanych „prawdziwych kobiet”. To dwa zupełnie różne podejścia do jednej wartości – braku kompleksów. Kto robi to lepiej? Decyzję pozostawiam Tobie.

Jak pokazywać wartości swojej marki za pomocą obrazu i tekstu?

  • Pamiętaj, że Twój przekaz musi być spójny. Rób to tak, jak Always Polska – pokazuj to czym Twój produkt jest i jakie problemy rozwiązuje. W tej chwili marka walczy z ubóstwem menstruacyjnym. A Ty, jakie stawiasz przed sobą cele? Opowiedz o tym swoim użytkownikom, oni chcą Cię wesprzeć!

 

  • Pokazuj swój produkt w akcji. Twoje posty muszą udowadniać, że nie tylko mówisz o wartościach, ale rzeczywiście zależy Ci na tym, by wcielać je w życie. Może uda Ci się wykorzystać do tego content tworzony przez użytkowników? Zachęcaj ich do uwieczniania tego, jak wykorzystują Twój produkt. Zawsze bądź blisko ludzi, którzy w najlepszy sposób będą w stanie poprzeć Twoje słowa. Czasem może wystarczyć tylko ich uśmiech. Społeczność na pierwszym miejscu!

 

  • Twórz serie – nie zapominaj o tym, że storytelling to nie jedna opowieść lecz cały świat z nich stworzony. Jeśli skupiasz się na konkretnym temacie, poświęć mu dużo miejsca w swoich komunikatach. Możesz wykorzystać do tego podobną komunikację graficzną bądź motyw, na przykład konkretny układ grafiki i hasło przewodnie.

 

  • I zawsze pamiętaj do kogo mówisz. Być może wybrane przez Ciebie wartości wcale nie przekonają grupy odbiorców, z którymi chcesz się komunikować. Wtedy warto zrewidować zarówno target jak i wizję marki.

Marka bez historii jest jak człowiek bez opowieści o tym skąd się wywodzi. Marka bez wartości jest jedynie wytwórcą przedmiotów, które są namacalne jednak niczego nie zmieniają. Dopracowanie tych dwóch aspektów w social mediach, w tym także na Instagramie, powinno być jednym z celów strategii komunikacji marki. By Twoja marka mogła poruszać się po właściwych torach i zmierzać do konkretnego celu – wywoływania ogromnych emocji w kliencie.

Jeżeli chcesz poczuć, jak wielką moc ma Instagram i jak mocno może pomóc Tobie w komunikacji marki. To kliknij na zdjęcie, zapoznaj się z programem kursu i dołącz do załogi mojego Statku. Oferta przedsprzedażowa już nigdy się nie powtórzy.

Programy do tworzenia live transmission

Dzisiejszy artykuł powstał z potrzeby podzielenia się z Tobą wiedzą na temat programów do Live Transmission. Wiem, że każdy ma swoje typy i absolutnie każdy pisze o nich inaczej. Ponieważ jednak bardzo często otrzymuję zapytania związane z tym, w jakim programie i na jakiej platformie najlepiej streamować – postanowiłam zebrać w całość programy, które w większości sama przetestowałam.

 

Streamingi, czyli transmisje na żywo jakiś czas temu kojarzyły się raczej z gamerami, którzy pokazywali w ten sposób w internecie swoje dokonania w grach. Ale ten sposób komunikacji już dawno przestał być tylko domeną gamerów i został podchwycony przez marketerów. Dziś każdy, kto zajmuje się promocją, wie, ile można zdziałać dzięki transmisjom live. To świetny sposób, by budować markę osobistą i pozostawać w kontakcie z fanami. 

Przeprowadziłam w swoim życiu ponad 200 transmisji na żywo. Głównie w grupach lub u kogoś, kto mnie na taki live – wywiad zaprosił. Ten sposób przekazywania wiedzy wykorzystałam także na moich warsztatach online i live’ach z gośćmi.

Jak rozpocząć działania z live transmission?

Jeśli chodzi o strukturę live – bardzo szczegółowo pokazuję ją na kursie z Facebooka, ale dzisiaj zajmiemy się sferą techniczną. Należy wybrać odpowiedni program. Za odpowiedni uważam taki, który nie wymaga od Ciebie bycia filmowcem. Umówmy się –social media to przestrzeń, w której i tak zawsze wygra wartość. Dlatego uważam, że na początku należy po prostu poćwiczyć  transmisje na łatwiejszych oprogramowaniach, a dopiero potem tworzyć live’y, które wejdą na poziom wyżej – chociażby z powodu używania lepszych narzędzi fotograficznych czy kamer zewnętrznych.

Poniżej przedstawiam Ci najważniejsze informacje na temat programów i platform, które będą dla Ciebie najbardziej przydatne. 

BE.LIVE

Jednym z popularniejszych programów do streamowania w internecie jest obecnie Be.Live. To narzędzie, dzięki któremu możesz udostępniać wideo bezpośrednio na Twojej stronie na Facebooku lub na YouTubie, gdyż platforma jest z nimi zintegrowana i pozwala na jednoczesne przesyłanie wideo do kilku miejsc w sieci.

Plusem programu jest na pewno możliwość dodania do transmisji swojego logo oraz kolorów i nakładek, które personalizują Twój przekaz. Korzystając z tego narzędzia, możesz także wyświetlić na ekranie komentarze widzów, co jest świetnym wyjściem, jeśli chcesz zaangażować swoich odbiorców i zachęcić ich do aktywnego udziału w streamie.

Przyznam, że ten program był dla mnie najłatwiejszy w obsłudze – a przechwytywanie ekranu dodające do Twojego wystąpienia prezentację – robi się w minutę.

Be.Live umożliwia też współtworzenie transmisji z innymi – na ekranie mogą pojawić się w tym samym czasie aż cztery osoby. Zachęcam do stworzenia ciekawego talk show – ja taki organizowałam między innymi z Krzysztofem Filarowskim i Grzegorzem Olifirowiczem – rozmawialiśmy wtedy o grywalizacji. 

 

Dobrze rozwinięte są możliwości promocji streamu dzięki Be.Live. Możesz tu zaplanować wcześniej transmisję, a potem reklamować ją wśród użytkowników social mediów, co zdecydowanie zwiększa zasięg Twoich wideo na żywo.

Program jest bardzo intuicyjny w obsłudze, a przy tym zapewnia duży profesjonalizm nagrania. Ciekawą funkcją jest możliwość dodania agendy do transmisji, co ułatwia użytkownikom orientację w planie streamu. Jeśli chcesz robić naprawdę poporawne streamy, ten program będzie dobrym wyborem.

 

FACEBOOK LIVE

Bardzo proste i wygodne jest też oczywiście korzystanie z usługi Facebooka. Możesz tu tworzyć transmisje na żywo z poziomu telefonu lub komputera i pokazywać bardzo proste streamy lub profesjonalne live transmission z użyciem fachowych programów.

Warto na pewno wspomnieć o tym, że Facebook Live zapewnia dużo możliwości w zakresie moderacji komentarzy podczas streamowania. Nie tylko można ukrywać wybrane wypowiedzi, ale też na przykład wprowadzić różne tryby komentowania.

Jeśli włączysz tryb “powoli”, Twoi odbiorcy będą mogli dodawać komentarz tylko co 10 sekund, dzięki czemu nie zarzucą Cię wiadomościami-spamem.

Możesz jednak także ustawić tryb dyskusja, a wtedy będą pokazywały się tylko komentarze, które mają co najmniej 100 znaków, czyli  na przykład unikniesz pustych wiadomości z emotkami.

Możesz też dać możliwość komentowania jedynie użytkownikom, którzy obserwują Twój profil, tylko tym, którzy mają konto od co najmniej dwóch tygodni, lub osobom, które obserwują Cię co najmniej od 15 minut. Te opcje na pewno są pomocne, jeśli obawiasz się spamu lub hejtu z fałszywych kont.

Na pewno do plusów trzeba też zaliczyć opcję przycinania i skracania transmisji po ich zakończeniu, co pozwala Ci pozostawić jeszcze ciekawszy i bardziej skondensowany materiał. Ciekawym dodatkiem jest też możliwość dodania do streamu zbiórki, by Twoi widzowie podczas oglądania mieli szansę przekazać datek na rzecz organizacji dobroczynnej albo Twojej własnej działalności.

YOUTUBE LIVE

Dobrej jakości transmisje stworzysz także na YouTubie. Na pewno plusem tego rozwiązania jest możliwość promowania transmisji i dostęp do statystyk streamu, dzięki czemu możesz się dowiedzieć, chociażby tego, ile osób Cię ogląda. Taką informację uzyskasz też co prawda na Facebooku, ale tutaj jest to bardziej wiarygodne, bo Facebook może zliczyć także osoby, które przeglądając tablicę, przypadkiem na chwilę odtworzyły Twój materiał.

YouTube daje też możliwość całkowitego zablokowania komentarzy, jeśli nie chcesz wchodzić w interakcję z widzami.

 

Live na YouTubie można też osadzać na innych stronach, jeśli masz na to ochotę, ale platforma pozostawia Ci szansę zablokowania takiej możliwości.

Dobrą opcją na tej stronie jest tzw. nagrywanie niepubliczne, dzięki któremu film będzie po zakończeniu transmisji dostępny dla Ciebie, ale dla innych użytkowników już nie. Co ciekawe i wygodne dla twoich fanów, można tu również bardzo łatwo zatrzymać i cofnąć transmisję podczas jej trwania. Na YouTubie dostępne są także filtry, które możesz nałożyć na swój stream, by go nieco uatrakcyjnić.

VIMEO

Vimeo będzie dla Ciebie odpowiednią platformą streamingową, jeśli chcesz robić naprawdę pofesjonalne transmisje live. Dzięki temu programowi możesz w tym samym czasie prowadzić streamy w różnych miejscach w internecie – na przykład na Facebooku, YouTubie i Twojej stronie internetowej, dzięki czemu uzyskujesz maksymalny zasięg. Masz też pewność, że wideo będzie doskonałej jakości – jest streamowane w Full HD i zapisywane w 4K. Zyskujesz również pełną kontrolę nad tym, kto ogląda Twoją transmisję, bo możesz zabezpieczyć ją hasłem.

 

Program ma też mnóstwo dodatkowych opcji graficznych – na przykład daje możliwość wklejenia do transmisji Twojego logo czy pasków z podpisami niczym w wiadomościach telewizyjnych. Platforma zapewnia też czat podczas transmisji, możliwość prowadzenia ankiet na żywo i organizowania Q&A w wersji live. Jak się pewnie domyślasz, za taką jakość trzeba jednak płacić.

W Vimeo masz jedynie opcję darmowego okresu próbnego, a potem musisz zdecydować się na jeden z płatnych pakietów. Im więcej opcji chcesz mieć, tym więcej zapłacisz, więc zrobienie dobrego streamu może wynieść Cię naprawdę niemało. Dlatego polecam Ci to narzędzie, tylko jeśli naprawdę zależy Ci na zachowaniu dużego profesjonalizmu.

OBS

OBS jest darmowym programem i działa na wszystkich systemach operacyjnych – to na pewno dwie ogromne jego zalety. Ma też wiele przydatnych funkcji takich jak na przykład miksowanie obrazu i dźwięku w czasie rzeczywistym, co znacznie zwiększa atrakcyjność przekazu. Program umożliwia też dodawanie ciekawych przejść między scenami, ustawienie skrótów klawiszowych dla funkcji, których używasz najczęściej, i daje niemal nieograniczone opcje konfiguracji. Również współpracuje z Facebookiem więc dzięki niemu dotrzesz do odbiorców we wszystkich największych mediach społecznościowych.

OBS jest jednak programem dla osób, które nieźle orientują się w narzędziach do transmisji live i potrafią same dodać do nich funkcjonalności czy potrzebne wtyczki. Również interfejs programu jest dobry raczej dla profesjonalistów niż osób, które dopiero uczą się tworzyć streamy. Podsumowując, świetne narzędzie, jeśli miałeś już do czynienia z live transmission i orientujesz się w podstawach programowania, ale może przestraszyć Cię, w przypadku gdy szukasz prostego, intuicyjnego rozwiązania.

Jednak jakość transmisji przez OBS będzie zawsze różnić się od tych, w których streamujesz z tzw. strony internetowej. Radzę wypróbować, bo w OBS zwłaszcza dzięki scenom, które sam konstruujesz możesz robić naprawdę niezwykłe rzeczy.

ECAMM

Ecamm współpracuje z największymi obecnie platformami społecznościowymi, umożliwia streamowanie między innymi na Facebooku, Twitchu i YouTube Live, czyli tam, gdzie znajdziesz najwięcej swoich odbiorców.

Dzięki Ecamm możesz też reżyserować transmisję na żywo – przełączać kamery i pokazywać odbiorcom różne ujęcia. Możesz także dodawać ciekawe efekty dźwiękowe, tytuły i podpisy na ekranie i udostępniać stream na kilku platformach jednocześnie. Oczywiście również tutaj zobaczysz komentarze użytkowników, a  dodatkowo skonfigurujesz czat w taki sposób, by wyświetlał równocześnie wypowiedzi użytkowników ze wszystkich stron, na których obecnie prowadzisz transmisję.

 

Ecamm daje również możliwość integracji z programem Skype, przez który możesz zaprosić do swojego streamu nawet 5 gości – będą oni współdzielić z Tobą ekran podczas transmisji. Jakie jeszcze ciekawe opcje oferuje program? Możesz na przykład wprowadzić do swojego wideo nakładki, odliczanie czasu i nałożyć obraz na żywo na wcześniej nagrany materiał.

Ograniczeniem jest jednak to, że Ecamm przystosowany jest wyłącznie do produktów Apple, więc nie poprowadzisz za jego pomocą transmisji, jeśli nie masz Maca lub iPhone’a.

STREAM YARD 

To program, którego funkcje przypominają te, z początku artykułu, a więc coś na wzór be.live – jednak wydaje mi się jako program – jeszcze prostszy – kilka klików dzieli Cię od przeprowadzenia transmisji. Możesz obrandować swój pokój live, dodać komentarze i prezentację. Zaprosić gości, itd. To bardzo ważne

 

CLICKMEETING

To jest bardzo dobra platforma, która pozwala streamować webinar. Oczywiście to jest tylko nazwa, bo możesz swoj webinar potraktować jak live. Ja testowałam transmisje na clicku kilka razy i jestem zachwycona prostotą narzędzia. Świetnie wyglądająca prezentacja, możliwość ustawienia kilku opcji ekranu do nagrywanie i przede wszystkim – jakość – streaming idzie w 4 K – oczywiście do Facebooka to się za bardzo nie przyda – no bo umówmy się tutaj tylko full HD, ale mimo wszystko wygląda to naprawdę przyzwoicie.

 

To są moje typy, jeśli chodzi o programy do streamingu. Wybierz ten, który jest najlepszy dla Ciebie!

Do zobaczenia w następnym wpisie!

M