O czym pamiętać komunikując markę na fanpage’u?

Długo przymierzałam się do napisania tego artykułu, bo spisując sobie po kolei wszystkie najważniejsze wątki – wyszło tego naprawdę sporo.

Wiem, że każde zagadnienie można opisywać jeszcze szerzej, ale ileż można siedzieć w internetach i czytać:)

Dlatego dzisiaj proponuję Ci przegląd najważniejszych rzeczy, o których trzeba pamiętać – komunikując swoją markę na fanpage’u.

Kiedy myślę o takiej właśnie komunikacji, to nie chodzi mi o content budowany na fanpage’ach, które nie mają na celu zmonetyzowania  swoich usług czy produktów.

Czyli ten artykuł dotyczy tylko i wyłącznie budowania komunikacji w obrębie marek, którym zależy na obecności w biznesie online i większej sprzedaży.

Wielokrotnie w swojej pracy spotykam się z dylematem moich klientów, który biegnie wokół pytania: Czy warto mieć strategię, czy też lepiej budować coś spontanicznie, bez tego żmudnego planowania.

Ja będę zawsze stać po stronie jednego i drugiego. I gdybym miała to wytłumaczyć jakąś konkretną refleksją, to napiszę, że:

Strategia komunikacji jest Ci potrzebna do tego, żeby po tym, co sobie w niej założysz ktoś tę Twoją markę rozpoznał i polubił.

Natomiast spontaniczność to tylko chwilowy „fejm” i on nie przetrwa, jeżeli nie stanie za marką konkretna strategia.

Ale czego się nie robi dla chwilowego „fejmu” prawda? Jednak to jest coś na wzór dylematu, czy chcesz być anonimowym sprzedawcą, czy marką, którą się kupuje.

  1. Nie od razu miły, nie od razu

Uświadom sobie, że  przestrzeń social mediów  jest specyficzna. Rządzi się takimi, a nie innymi prawami.  Bez Twojego zaangażowania – marka sama się nie zrobi. Myślę, że jeśli ktoś dzisiaj mówi Ci, że możesz zbudować markę w 5 dni albo że zrobi to z Tobą na 14 dniowym warsztacie – to jest to bardziej szarlataństwo, bo markę buduje się latami.

Warto założyć na siebie grubą skórę. Bez niej  ciężko Ci będzie wejść w świat, który tylko z pozoru wydaje się kolorowy, w gruncie rzeczy czeka Cię w nim  dużo pracy. Im wcześniej uświadomisz sobie, że skuteczna komunikacja to proces, a marka aby była silna potrzebuje wielu doświadczeń i testów – tym szybciej zrealizujesz tutaj swoje cele sprzedażowe.

2. Facebook ok – ale nie tylko

To nie jest tak, że jesteśmy na portalu, gdzie wróżą Ci z kart Tarota, że jak będziesz komunikować tylko na Facebooku – to, to już jest ten cały sukces i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki od jutra zaczniesz tworzyć content i nagle znajdziesz milion dolarów pod poduszką.

Facebook jest tylko elementem dużo większej machiny – na którą składa się strategia marki, jej komunikacji i dobrze zdefiniowany klient. Liczy się też skuteczny lejek, bez niego – ciężko jest w ogóle mówić o dobrej sprzedaży.

Facebook pomaga Ci budować świadomość marki. Jednak nigdy nie możesz zapominać, że fanpage nie może Ci zastępować bloga, strony internetowej, produktu startowego czy pełnopłatnego i newslettera.

Jeszcze raz to podkreślę – nie daj sobie nigdy wmówić, że Facebook to inaczej Twoja strona internetowa, strona to jest zupełnie osobny świat i rzeczywiście Facebook może Ci pomóc taką stronę wypromować, ale nie inaczej.

3. Dokonaj analizy wyjściowej Twojej marki

Problemem dzisiejszej komunikacji w social mediach jest to, że wciąż porównujemy się z innymi, często z tymi, którzy na rynku są już 20 lat. Dlatego warto zrobić sobie analizę wyjściową swojej marki. Gdzie Ty dzisiaj jesteś, a nie gdzie są oni. I ustalać cele od swojego punktu wyjścia, a nie od czyjegoś. To ważne. O wiele łatwiej będzie Ci wtedy komunikować.

3. Wyznacz cele

Z celami jest tak, że każdy jakieś ma. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy spisujemy sobie te cele i zupełnie nie wiemy, w którą stronę mamy pójść. Albo mając już określone cele kończy się na tym, że dumnie spisujemy je na kartce i  na tym nasza ich realizacja się kończy. Dlatego skorzystaj z mojej rady i podziel sobie wyznaczanie celów na 3 etapy. Pokażę Ci krok po kroku, jak te etapy przejść.

ETAP I – Ustalanie celów ogólnych 

Na tym etapie ustalasz, czego chcesz. Na czym Ci zależy, w kontekście komunikacji marki na Facebooku. Co chcesz osiągnąć poprzez to, że będziesz tutaj komunikować. Przykład celów ogólnych:

 

 

ETAP 2 – Cele szczegółowe

Gdybyś skończył tylko na celach ogólnych niewiele by to Tobie dało, głównie dlatego, że każdy sobie może powiedzieć, że chciałby zwiększyć ilość wejść na stronie, ale jeżeli nie wyznaczy konkretnych kroków do tego – to niczego nie osiągnie. Dlatego etap 2 to nic innego, jak doprecyzowanie celów ogólnych. Pokażę Ci to na przykładzie:

 

 

 

ETAP 3 – Określenie dat i cele codzienne

Na trzecim etapie ustalasz daty realizacji swoich celów, bo bez tego ciężko Ci będzie zmobilizować się do pracy. Jeżeli nie wyznaczasz sobie – kiedy coś ma być zrobione – to nie wróżę sukcesu. Ważna jest też tzw. lista to do – czyli to, co należy do codziennych obowiązków. Pokażę Ci, jak wygląda moja lista – odnośnie tylko i wyłącznie Facebooka.

 

 

 

4. Ustal raz na zawsze do kogo mówisz

To nie jest tak, że do określenia klienta wystarczą Ci dane demograficzne. Dzisiaj ważne jest dogłębne poznanie Twoich odbiorców. Wyznaczenie sobie konkretnych ścieżek, które do nich docierają. Zbadanie punktów styku Twojej marki z klientem. Ja na przykład bardzo dokładnie omawiam punkty styku na kursie z Facebooka. 

To wszystko wiąże się ze skonstruowaniem odpowiedniej mapy persony. To trochę jak portret psychologiczny, a nie tylko informacja o tym, czym Twój klient się interesuje.

Dzisiaj szukamy insightów konsumenckich. To oznacza, że zajmujemy się poznaniem i badaniem potrzeb swoich klientów, ich świata, motywacji i problemów.

Poznaj, co frustruje Twojego klienta, a na pewno znajdziesz mnóstwo pomysłów na swój produkt. To jest klucz. Jeżeli tego klucza dzisiaj nie posiadasz – zacznij od mapy persony. Skrupulatnej i szczegółowej. Taką mapę omawiam na swoim kursie, ale możesz też zajrzeć do mojego artykułu o definiowaniu klienta –  tutaj.

5. Ustal swoje dlaczego

Musisz wiedzieć –  po co chcesz zaistnieć z marką na Facebooku. Jaka idea za tym stoi? Jaka intencja wyższa, która nie będzie się wiązać tylko z zarabianiem kasy. Im wcześniej zdasz sobie sprawę z tego, że w  internetach wygrywają świadome siebie marki, mocne, które nie plagiatują innych, nie kradną ich poczucia humoru, nie robią takich samych newsletterów – tym szybciej – zbudujesz markę o mocnych opiniach. Nie taką, która tylko gada, że musisz zbudować markę, ale już ją zbudowała – i na własnym case study może Ci o niej opowiedzieć – takie marki najbardziej się szanuje! Bo mają doświadczenie i potrafią je innym przekazać.

6. Fundament marki i jej obietnica

Pamiętaj, że komunikacja marki na fanpage’u nie polega tylko na tym, że będziesz regularnie publikował treści. Ja publikuję zawsze wtedy, gdy mam coś ważnego do powiedzenia. Ale nie spotkałam się ani razu z sytuacją, żeby ktoś pisał do mnie na fanpage i nie wiedział, że komunikuję się na metaforze Statku. Nie zanotowałam jeszcze ani jednego przypadku, który nie kojarzyłby mnie z motywem kosmicznym. Bo zanim zaczęłam komunikację w social mediach – dobrze się do tego przygotowałam. Ustaliłam jaki moja marka będzie mieć głos i ton. Na jakich wartościach i przekonaniach będzie się opierać. Kto będzie jej przyjacielem, a kto wrogiem. Sporo o fundamencie marki pisałam w artykule tutaj.

 

7. Identyfikacja wizualna

Jeśli już mówimy o ustaleniu fundamentu dla marki – warto wiedzieć, w co się na tym Facebooku ubierzesz. W jakie kolory, fonty, przekazy wizualne, formaty treści, itd. Bo to ma bardzo duże znaczenie. Ale nie największe. Będę stać po stronie marek, dla których identyfikacja, logotyp znaczy mniej niż przekazywane wartości. A to oznacza, że znam marki, które do dzisiaj nie posiadają logotypu, a ludzie kupują od nich produkty i czują się dobrze w ich towarzystwie. Bo za logotypem zawsze stoi konkretna wartość. Marka to nie jest surowy znak graficzny. Ale warto zadbać o identyfikację. O te wizualne światy, jakie wokół siebie możesz zbudować. Szerzej o identyfikacji wizualnej marki piszę tutaj

 

8. Określ o czym będziesz komunikować

Facebook to medium lekkostrawne. Tutaj pisząc o marce możesz zahaczyć o najróżniejsze tematy. Polecam podzielić je na grupy, dzięki którym stworzysz odpowiednie cykle treści. O czym piszą dzisiaj mocne marki? O porażkach i sukcesach, o przykładach klientów, którym pomogły, o wartościach, przekonaniach, produktach, wspomnieniach. Marki dzisiaj edukują i budują emocje. Dzielą się ważnymi historiami. Spisują sobie konkretne tematy, jakimi będą się zajmować. I tak – komunikują regularnie! Przy zmieniającym się wciąż algorytmie zachęcam Cię do regularnej komunikacji. Nie musisz pisać codziennie, ale nie możesz pisać raz na 2 tygodnie. To kiepska komunikacja marki. 

Jeżeli potrzebujesz pomysłu na zbudowanie contentu – moje planery mogą Ci w tym pomóc – właśnie ruszyła przedsprzedaż: 

9. Podział treści

Przy publikowaniu treści należy wziąć pod uwagę ich podział. W jaki sposób chcesz podzielić tutaj treści, aby ktoś mógł Cię identyfikować z konkretnym przekazem, z określoną marką? To istotne, bo warto swoje treści różnicować. Ja zawsze korzystam z podziału, który tworzy treści edukacyjne, emocjonalne i content poboczny. Bardzo szeroko o podziale komunikacji w social mediach piszę tutaj.

10. Kto będzie pisać, Ty czy podwykonawca?

Za jakiś czas, gdy Twój biznes się w social mediach rozwinie, możesz mieć dylemat, jakie zadania należy oddelegować. Jakie zabierają Ci czas, które sprawiają, że nie jesteś zadowolony. W moim przypadku przetestowałam różne możliwości i zdecydowanie najlepiej mi, kiedy deleguje research i makiety tekstów po to, by na ich bazie tworzyć własny content. Nie wiem, jak jest u Ciebie, ale warto się nad tym zastanowić. 

11. Historia marki

Oprócz historii cząstkowych, jakie będziesz tworzyć na Facebooku – ważna jest też historia strategiczna. Jeśli chodzi o social media, tę historię rozwija się w wielu miejscach:

Zdjęcie profilowe – tutaj tworzysz historię o tym kim jesteś – zadbaj o historię, która przemówi do odbiorcy i o sam wygląd Twojego zdjęcia.

Zdjęcie w tle – w zależności od kontekstu to może być wyjaśnienie Twojego silnego dlaczego lub opowiedzenie o wydarzeniach czy produkcie.

Opis, notatka – to także miejsca, w których powinna pojawić się Twoja historia.

Jeżeli potrzebujesz inspiracji do tworzenia opowieści, polecam zajrzeć do programu mojego kursu storytellingu tutaj.

12. Jak często będziesz publikować?

Kiedy ktoś pyta mnie, kiedy ma publikować posty – to zawsze proszę aby zajrzał w swoje statystyki i sugerował się swoimi, a nie tym co podają statystyki dla wszystkich. I jeśli miałaby Ci coś poradzić – to zacznij myśleć o swoim fanpage’u w charakterze treści, które mają mieć jakość, a nie takich które powstają z przypadku. To bardzo ważne. A więcej o planowaniu i harmonogramie treści napisałam w tym artykule.

13. Twój archetyp

Archetyp marki służy do uproszczenia komunikacji. Bardzo obszernie opowiadam o tym na kursie z Facebooka, ale to co ważne w tym aspekcie to zdanie sobie sprawy, że każda marka to tożsamość. Ma określoną osobowość. Styl i język. I to właśnie na początku Twojej komunikacji warto określić – jaka ona będzie. Co będzie w niej ważne? Jak będzie budowane? Na jakich wartościach i przekonaniach? Będziesz bardziej odkrywcą czy czarodziejem, kim będziesz na swoim profilu? To musisz wiedzieć zanim rozpoczniesz tutaj swoją komunikację.

14. Twój wyróżnik

Współczesny odbiorca treści staje się dzisiaj selekcjonerem i malkontentem w jednym. Tym pierwszym – dlatego, że próbuje oddychać wśród milionowych informacji. Tym drugim, bo ma dosyć produkcji mało wartościowej komunikacji i ma coraz większe oczekiwania.

Jak poradzić sobie z tym problemem?

Znajdź prawdziwy insight – potrzebę i problem klienta. I zacznij tworzyć swój content odpowiadając na to, co stanowi obiekcje dla Twojego odbiorcy.

15. Formaty postów

Na Facebooku dysponujesz wieloma narzędziami, przy pomocy których możesz przedstawić swoje treści. Są to między innymi:

Nie musisz na siłę wykorzystywać wszystkich tych formatów! Chodzi jedynie o to, by je przetestować i zobaczyć, w których czujesz się najlepiej i które są najlepiej odbierane. 

16. Wypełnienie informacji

W przypadku fanpage’a na pewno musisz pomyśleć o:

  • zdjęciu profilowym i stworzeniu do niego opowieści,
  • zdjęciu w tle, do którego dostosujesz swój opis,
  • notatce, w której umieścisz informacje o sobie i celu fanpage’a,
  • stworzeniu zakładek sprzedażowych: sklep, usługi, zapis na newsletter,
  • przycisku call to action ( wejście do grupy lub na przykład rejestracja w newsletterze),
  • wypełnieniu informacji podstawowych (dane teleadresowe, misja, produkty, usługi, cele).

 

17. Konto osobiste na facebooku

To nie jest tak, że fanpage jest czymś oderwanym od rzeczywistości. I jeśli go monetyzujesz – warto komunikować z dwóch stron. Zarówno na koncie osobistym – jak i fanpage’u. W tym przypadku warto zadbać o ustawienia publiczne Twojego konta osobistego i połączenia go z innymi kanałami, w których komunikujesz. Z pozycji konta osobistego możesz przekierować Twojego klienta na:

  • fanpage,
  • stronę internetową,
  • skype,
  • instagram,
  • twitter,
  • Linkedin,
  • Pinterest, itd.

Tutaj masz możliwość pokazania swojej marki także na zdjęciach wyróżnionych i swoim biogramie. Zachęcam do zbadania wszystkich możliwych punktów styku klienta z Twoją komunikacją na Facebooku. Na moim kursie ze strategii komunikacji na FB omawiam ponad trzydzieści.

18. Statystyki

Facebook posiada wbudowane statystyki, które analizują Twoich odbiorców i ich zaangażowanie w komunikację. Nie lekceważ ich i analizuj je pod kątem przyszłego tworzenia produktów i usług. Na jakie komunikaty Twoi odbiorcy reagują, co ich bawi, co buduje emocje, w co się angażują, itd. 

19. Zaanagażowanie

Marki, które nie są zaangażowane w komunikację z klientem – niewiele osiągają. Za to te, które uczestniczą w życiu odbiorcy, udzielają się w komentarzach, tworzą społeczności w grupach połączonych z fanpage’em – osiągają dużo więcej. Bo stają się markami relacyjnymi, a nie sztywną i zimną lodówką.

20. Lead magnety

Jak pewnie wiesz, niedawno napisałam e-booka, który w całości poświęcony jest strategii sprzedaży w social mediach – właśnie za pomocą lead magnetów. Nie wiem, na jakim etapie jest dzisiaj Twoja marka, ale wiem, że to jaką wartość otrzyma Twój klient w tzw. produkcie startowym, jaki zaproponujesz właśnie w kampanii na Facebooku – ma znaczenie. Bo od lead magnetu właśnie może się to wszystko zacząć i od dobrze przemyślanej strategii sprzedaży.

 

21. Hejty i czarne komentarze

Wydaje mi się, że ten punkt powinnam omawiać na samym początku, ale może to i lepiej, że teraz – bo ciśnienie mam mniejsze, kiedy wiem, co dokładnie chcę o tym napisać.

Nie odpowiadaj, kasuj, banuj – tyle w temacie.

22. Partnerstwo

Myślę, że warto sobie pomagać i co jakiś czas wchodzić z kimś w partnerstwo, a nawet pomóc komuś w sprzedaży. Dlatego jestem za tym, byś poszukał dla siebie marek, dzięki którym i Ty możesz wzrosnąć. To ważne, zwłaszcza potem, gdy rozwijasz swój biznes.

23. Dynamiczność

Fanpage nie jest prostym narzędziem do komunikacji. Uważam, że dużo szybciej zdobywa się zasięgi na Instagramie. Jednak musisz pamiętać tworząc swoją komunikację – że ona powinna być dynamiczna. Co mam na myśli? Oto 5 kluczowych elementów tej dynamiki:

  • Nastrój – wyrażany w konkretnych treściach – dobrze, aby co jakiś czas się zmieniał.
  • Tematyka – trochę merytoryki, trochę emocji i trochę sprzedaży – nigdy jedno, bo wtedy robi się nudno.
  • Niespodzianka – co jakiś czas warto wprowadzić na fanpage coś, czego nie było. Ja się trochę teraz śmieję, ale u mnie to może być moja fotografia, bo rzadko robię foty na Facebook:)
  • Organizacja wydarzenia – to jest potrzebne, by także co jakiś czas zaakcentować zmiany. U mnie jest to na przykład organizacja wyzwania w grupie, itd.
  • Zmiana formatu – dobrze, co jakiś czas zmienić format treści, na przykład na infografikę, wideo czy podkast.

20. Styl

Twój fanpage powinien mieć jakiś styl. I ten styl może się różnić od na przykład komunikacji w reklamach FB Ads. Do czego zmierzam. Po wielu latach praktyki reklamowej wiem, że komunikaty reklamowe nie muszą mieć kolorów marki, muszą jednak być dostosowane do treści i przede wszystkim do Twojego odbiorcy.

Jednak komunikacja na samym fanpage’u musi mieć odpowiedni styl i kolor. Ktoś, kto wchodzi na Twój fanpage musi wiedzieć, co robisz, czym się zajmujesz, kto za tym wszystkim stoi. I musi Cię rozpoznać po konkretnej narracji.

Mój styl jest bardzo widoczny. Jestem z kosmosu, moje kursy to misje, piszę merytorycznie i emocjonalnie i mnie widać. Podobnie musi być u Ciebie. Musisz zastanowić się jaki styl będzie miał Twój fanpage. Po czym ktoś ma Cię rozpoznawać, bo to wszystko jest ważne w komunikacji Twojej marki.

 

Na dzisiaj tyle. Trzymam kciuki za Twój fanpage i do zobaczenia w kosmosie!

M.

Jak użyć storytellingu w rozmowie z klientem?

 

Nierzadko spotykam się ze stwierdzeniem, że storytelling nie ma większego znaczenia w biznesie – tym prawdziwym, twardym biznesie, gdzie sprzedaż uznawana jest prawie za fizyczny wysiłek. Nie rozumiem tego, nie pojmuję takiego podejścia zarówno do procesu jak i samego klienta. Bo to właśnie on cierpi tu najbardziej. Zamiast otrzymać markę, z którą może się utożsamiać, dostaje toporny przekaz marketingowy i…tyle. Gdzie tu kontakt? Gdzie emocje?

 

 

Daleka jestem oczywiście od twierdzenia, że tylko storytelling sprzedaje w sposób umożliwiający interakcję z klientem. Jednak z pewnością jest to jedna z lepszych metod. Dlatego dzisiaj podam Wam kilka przykładów na to, jak użyć storytellingu właśnie w rozmowie z klientem. Jeśli jeszcze nie byliście do niego przekonani, może teraz zmienicie zdanie.

 

Budowanie więzi

 

Storytelling, niezależnie od tego czy użyjemy go bezpośrednio, czy też poprzez media społecznościowe, zawsze umożliwia zbudowanie więzi z klientem lub potencjalnym klientem. Poprzez opowiadanie historii jesteśmy w stanie pokazać nie tylko swoją wizję na naszą markę, ale także wszelkie wartości, które się z nią wiążą. I, co najważniejsze, robimy to w sposób pośredni, bez górnolotnych słów i frazesów, które klienta częściej denerwują, niż umożliwiają mu utożsamienie się z nami.

 

Jak zatem zbudować więź z użytkownikiem?

Historie pozwalają markom pokazać się z bardziej ludzkiej strony. Dlatego wszystkie opowieści, w których uwzględniacie nie tylko swoje wzloty, ale przede wszystkim upadki, będą mogły wpłynąć na Wasz wizerunek. Ja ostatnio opisałam w newsletterze moją małą porażkę z sokami, które – za sprawą słońca – szybko stały się szampanami. Chociaż to drobnostka, dobrze wiem, że moi użytkownicy są dzięki temu bliżej.

 

A jak budować więzi w bezpośredniej rozmowie?

Storytelling nie jest laniem wody i nawijaniem makaronu na uszy. Nie myślcie więc, że podczas rozmowy będziecie mogli opowiadać, co tylko ślina przyniesie Wam na język. To strategia, do której trzeba podejść metodycznie. W rozmowach opowiadajcie więc o produkcie w kontekście, który pomoże potencjalnemu klientowi utożsamić się z marką. Myślicie, że pani Tereska ze straganu ma problem z opowiadaniem historii? Nie – chętnie mówi o swojej córuś, która przez ten deszcz ciągle chodzi z katarem. Dlatego ona przynosi jej cytryny i imbir, żeby trochę się wygrzała przy herbatce.

 

Wiecie już, że:

  • Pani Tereska ma córkę
  • Córka ma chyba słabą odporność
  • No ale na odporność najlepsza jest herbata z cytryną i imbirem

 

Jeśli Wasz klient poczuje, że jesteście ludźmi, a nie bezdusznymi sprzedawcami, zaufa Wam. A to ogromny sukces.

 

Przedstawienie tła

 

Produkt dla wielu klientów niejednokrotnie oderwany jest od rzeczywistości – to tylko rzecz lub idea, która ma sens dopiero w momencie, w którym o nim opowiemy, pokażemy w akcji. Nam zależy na konkretnych emocjach, dlatego tworzymy historie z nim związane. Oczywiście wiemy, że słuchawki są do słuchania, a ekspres do kawy jest do zaparzania kawy. W momencie, w którym obok tych produktów pojawia się konkretne tło, stają się one jednak bardziej namacalne, bardziej rzeczywiste i oczywiście bardziej pożądane. Bo słuchawki nagle umożliwiają odcięcie się od rzeczywistości, gdy podczas długich godzin pracy na home office z szalejącymi dziećmi musicie na chwilę się wyłączyć, by nie oszaleć. Bo ekspres do kawy pozwala przenieść się do włoskiej kawiarenki, w której spędzaliście przyjemne poranki podczas wczasów w Neapolu trzy lata temu.

Tło umożliwia nam wprowadzenie do rozmowy emocji, których potrzebujemy do sprzedania produktu.

 

Moja opowieść

 

Historia marki jest tym elementem, który powinien być dopracowany do perfekcji, by nigdy nie chwiał się w posadach. Nasza opowieść, początki drogi i wartości, które skłoniły nas do podążania nią to to, co jako pierwsze buduje zaufanie, a także umożliwia potencjalnemu klientowi utożsamianie się z nami. Również podczas bezpośrednich rozmów – klienci też mają marzenia, także hołdują konkretnym wartościom. Dlatego nie bójcie się opowiadać swojej historii podczas rozmów z klientami.

Wiecie co jeszcze jest elementem Waszej historii? Zainteresowania, które możecie dzielić z użytkownikami. Spójrzcie na firmę Statim Integrator i zróbcie sobie wirtualny spacer po jej wnętrzu. Szybko zauważycie, jakie kosmiczne motywy w nim dominują. Być może nie zostało to przewidziane jako strategia marketingowa, ale aż prosi się o wykorzystanie Obcego w origin story marki. Już widzę to oczyma wyobraźni – wszystko rozpoczęło się w Weyland-Yutani…

 

Opowieści klientów

 

W kontakcie z klientem, zarówno bezpośrednim jak i pośrednim (chociażby przez reklamę), pewne opowieści mają większą moc od innych. Tymi najpotężniejszymi są historie innych klientów. Oczywiście niektórzy są na nie uodpornieni, wydaje im się, że to tylko bujda – tu pojawia się miejsce na Wasze umiejętności jako opowiadających. Jednak w większości oparcie się na historii innych, którzy być może mieli podobny problem, jest najlepszym sposobem na potwierdzenie wartości produktu, który chcecie sprzedać.

Przykład? Spójrzcie na całą linię reklamową Nike, a przede wszystkim na ich ogromną kampanię z Michaelem Jordanem. To social proof w wydaniu celebryty/sportowca, który swoją postawą udowodnił, że rzeczywiście potrafi TO zrobić. Pewnie dzięki odpowiednim butom 😉.

Opowieści klientów mogą być wykorzystane w dużo prostszy sposób – podczas bezpośredniej rozmowy. Wykorzystują ją handlowcy w wielu branżach, powołując się na swoich stałych klientów, którym doskonale się powodzi. To nie tylko sposób na wskazanie, że produkt rzeczywiście ma potwierdzoną wartość. To także umiejętne pokazanie potencjalnemu nabywcy, że w tej chwili jest wykluczony z pewnej grupy. Grupy, do której z pewnością chciałby przynależeć.

 

Rozwiązanie problemu

 

Oczywiście to Wasz produkt powinien rozwiązywać konkretny problem klienta – właśnie w ten sposób może on zrozumieć, że rzeczywiście go potrzebuje. Dlatego podczas rozmowy możecie śmiało wykorzystywać przykłady, które ukazują produkt lub usługę jako element historii, w którym stanowi on coś w rodzaju miecza umożliwiającego głównemu bohaterowi pokonanie smoka. Zresztą jest to bardzo częsta metoda wykorzystywana w sprzedaży bezpośredniej. Pozwala ona na zbudowanie historii bazującej na motywie podróży – podczas niej bohater, a zatem klient, może zauważyć jak bardzo potrzebuje produktu, by móc osiągnąć swój cel. To proste opowieści, które w sposób pośredni wyjaśniają istotę konfliktu i rozwiązanie problemu.

Ja również posługuję się takimi historiami, by pokazać Wam jak mój produkt może wpłynąć na Wasze życie. Robię to zarówno w materiałach reklamowych jak i w rozmowach. Bo opowieść nie jest tak bezpośrednia i nachalna, a co za tym idzie nie wywołuje uczucia, że ktoś próbuje nam coś na siłę opchnąć.

 

Opowiadanie to nie wszystko

 

W rozmowie z klientem istotnym elementem jest nie tylko opowiadanie. Pamiętajcie, że nie jest to po prostu przekaz reklamowy, w którym Wy jesteście po jednej stronie, użytkownik po drugiej, a między Wami znajduje się ściana. Bezpośredni kontakt wymaga aktywnego, empatycznego słuchania. Dotyczy to wielu sytuacji – odpowiadania na pytania w social mediach, rozmów w sklepie czy nawet e-mail marketingu. Ja ostatnio wysyłałam do swoich użytkowników newsletter, po którym liczyłam na szczery feedback. Otrzymałam go, a teraz mogę wprowadzać otrzymane porady w życie. Wszystko dzięki możliwości komunikacji. Storytelling nie jest monologiem, choć często jako taki się prezentuje. Opowiadanie historii zawsze kiedyś się kończy, a po niej przychodzi czas na odpowiadanie na pytania lub snucie wspólnej opowieści z klientem jako aktywnym uczestnikiem. Tylko od Was zależy jaki sposób wybierzecie. Jeśli jednak chcecie budować relację, musicie nauczyć się słuchać, a nie tylko mówić.

 

Jak budować zasięg na Instagramie nie wydając pieniędzy?

Napisałam ten artykuł, bo wiem, że kwestia osiągania dobrych zasięgów na Instagramie wielu osobom spędza sen z powiek. Przedsiębiorcy przenoszą swoje biznesy do świata wirtualnego. Jednych skłonił do tego wybuch pandemii, innych zwykła chęć poszerzenia obszaru działań firmy. Może i Ty postanowiłeś  ogarnąć ten cały Instagram i wyróżnić na nim swoją markę.

No ale nie czarujmy się, każdy z nas miał taki moment w komunikacji, kiedy opublikował post i okazało się „wielkie nic”. Nie ma odzewu, zasięgi urwane – krótko mówiąc – lipa. I wtedy są rozkminy, że może to kwestia grupy odbiorców albo że za długi post albo ja się staram, a oni na mnie nie reagują… W takim przypadku najlepszym wyjściem jest wyrwać sobie włosy z głowy.

 

Żartowałam:) No dobrze.  Jak to zmienić? Jak sprawić, by treści, które udostępniamy trafiały pod właściwy adres i jak pozyskać nowych, prawdziwych obserwatorów?

Przedstawię Ci w tym artykule kilka wskazówek, które, moim zdaniem, pomogą Ci zaplanować i ułożyć strategię komunikacji swojej marki na Instagramie tak, aby organicznie budować zasięg. Bez inwestowania w reklamę.

 

 

Zacznę dzisiaj od trzech złotych zasad, z których powinieneś korzystać w social mediach, ale nie tylko. Zasad, którymi kieruję się  dopiero od niedawna, a odkąd to robię – zupełnie inaczej podchodzę do swojej komunikacji i myślenia o niej w kontekście budowania relacji z moimi odbiorcami. Najpierw złota trójka, a potem reszta.

 

Przestań mieć oczekiwania. 

 

Ja wiem, że ludzie lubią je mieć. Tylko nastawianie się na to, że ktoś Coś powinien od Ciebie kupić albo że ktoś powinien zareagować na Twojego posta albo że ktoś powinien coś skomentować jest najgorszą rzeczą, jaką możesz sobie robić. Bo jeśli ktoś wchodzi z Tobą w interakcję to jest bardzo ok, ale jeśli ktoś tego nie robi – zaczyna się proces szukania winy w sobie. A potem szukania winy w tym, kto nie zareagował. Tymczasem Ty musisz mieć plan na swoją komunikację i konsekwentnie ją realizować. I jeżeli to będzie wartościowe – po jakimś czasie – w przypadku oczywiście kont biznesowych – przestaniesz myśleć o rekcjach – zaczniesz myśleć o realnej monetyzacji swoich działań.

 

Nie oceniaj. 

 

Od pewnego czasu oceniam wszystkie swoje kampanie od strony tego, co mogłabym poprawić i gdzie coś nie zadziałało. I zwykle jest tak, że trochę jestem na siebie wkurzona, ale już od dawna nie chodzę w strony, które najczęściej widzę u innych. Ale przecież ja się tak do tego przygotowywałam – czemu oni tego nie doceniają? Przecież tak się poświęciłam – czemu nie ma odzewu. Dam Ci dobrą radę – jeżeli wiesz, że to, co komunikujesz jest wartościowe i wiesz, że masz dobre produkty i one są potrzebne na rynku – to jeszcze raz powtórzę – bądź w swojej komunikacji – konsekwentny.

 

Nie wątp.

 

Nie ma nic gorszego niż powątpiewanie w wartość swojej komunikacji. Musisz być pewien tego, co piszesz. Nie zbudujesz żadnej relacji z klientem, jeżeli nie będziesz wierzyć w to, co piszesz. Jeśli nie zaufasz temu, co piszesz i nie będzie to dla Ciebie ważne. Pisanie o pierdołach jest spoko, jeśli robisz to dla rozluźnienia atmosfery. Ale jeśli o tych pierdołach będziesz pisać non stop – to będziesz nudny jak flaki z olejem, a tego byśmy nie chcieli.

 

 Zastanów się w jaki sposób myślisz o Instagramie?

 

Jeśli wydaje Ci się, że, aby poszerzyć swoje zasięgi, wystarczy tylko “być obecnym” – wrzucać zdjęcia produktów z suchym opisem lub widoczków z wakacji – muszę Cię rozczarować – liczba realnych fanów będzie stała w miejscu.

Budowanie biznesu na Instagramie powinieneś zacząć od dokładnego przemyślenia tego, do kogo kierujesz swoje treści. Czy wiesz, kto siedzi po drugiej stronie ekranu? Czego na tym medium szuka?

Ludzie na portalach społecznościowych szukają rozwiązań swojego problemu, inspiracji, motywacji, a czasem po prostu rozrywki. Z Instagramem nie jest inaczej. Czy przemyślałeś, jaką wartość chcesz dawać swoim fanom? Chcesz ich edukować, uprzyjemnić im dzień, czy promować swoje usługi lub produkty? Kluczem jest wyznaczenie sobie celów, które konto na Instagramie pomoże Ci spełnić.

By zainteresować odbiorców contentem dodawanym na Instagramie, musisz być świadomy tego, czego Twój potencjalny obserwator potrzebuje. Co sprawi, że nie tylko wciśnie to przysłowiowe serduszko, ale będzie chciał być bliżej Twojej marki, a co za tym idzie Twoich produktów i działań.

 

Twórz posty, które zachęcą ludzi do kliknięcia “Zapisz”.

 

Zasięg na Instagramie buduj za pomocą treści, które dadzą odbiorcom natychmiastowe rozwiązania. Zamiast pisać tylko o tym, jak Ci mija dzień, stwórz post z kilkoma wskazówkami, które Twoi obserwujący od razu będą mogli wcielić w życie. Twórz treści tak, by ludzie chcieli je sobie zapisać na później.

Najlepiej sprawdzają się tutaj posty typu: “5 sposobów na…”, “3 krótkie kroki do…” i różnego rodzaju proste tutoriale. W ten sposób sprawisz, że followersi szybciej zapamiętają Twoje konto, jako wartościowe i chętniej będą do Ciebie powracać. Może nawet podzielą się Twoim profilem z innymi.

Jeśli zajmujesz się produkcją kosmetyków naturalnych, pokaż ludziom na Insta Story, jak wygląda ich proces tworzenia. Podziel się radą na IGTV, jak przechowywać takie produkty, by wydłużyć ich datę przydatności. W ten sposób, dasz użytkownikom Twoich kosmetyków wartościową wiedzę i zachęcisz ich do przekazania jej innym.

Dodatkowo dobrze jest każdą publikację kończyć wezwaniem do działania – poproś obserwujących o podzielenie się swoimi sposobami, np. w komentarzu lub wiadomości prywatnej lub informacją, czy udało im się stworzyć coś z pomocą Twojego tutorialu. Pamiętaj – na Instagramie wszystko kręci się wokół interakcji!

 

Korzystaj ze wszystkich – dostępnych na Instagramie –  form przekazu.

 

A jeśli już o interakcji mowa – z Instagramem jest tak, że każdy ma na nim swoją ulubioną formę przekazu – jedni lubią tworzyć posty, inni uwielbiają Insta Story. Czasem dzieje się tak, że zaniedbujemy opcję, którą darzymy mniejszą sympatią, na korzyść tej preferowanej. To duży błąd! To medium społecznościowe lubi różnorodność, dlatego polecam Ci wypróbować wszystkie dostępne kanały przekazywania treści – posty, Insta Story oraz IGTV. Ale to nie znaczy, że musisz być wszędzie – wybierz kanał, w którym najlepiej się czujesz.

Szczególne względy ma u Instagrama IGTV. Daje on możliwość nagrywania dłuższych filmów. W Polsce funkcja ta jest jeszcze dość mało popularna. By ją rozpromować, Instagram pokazuje filmy z IGTV dużo szerszej publiczności niż zwykłe posty. Wyświetlą się one nie tylko Twoim followersom, ale również w zakładce “Eksploruj”. W efekcie, więcej osób ma szansę trafić na Twoje konto i zostać na dłużej.

 

Przygotuj się też na Instagram Reels – krótkie 15-sekundowe filmiki tworzone na wzór TikToka. Opcja ta dostępna jest już w kilku krajach. Myślę, że i do nas dotrze niebawem.

No i nie ukrywajmy Insta Stories ze wszystkimi możliwymi naklejkami, quizami, gifami – robi robotę.

 

Zadbaj o dobre pierwsze wrażenie.

 

Chciałam Ci teraz opowiedzieć o tym, jak ważne jest pierwsze wrażenie, jakie Twoje konto zrobi na odwiedzających. Wyobraź sobie sytuację, w której jeden z Twoich postów lub filmów został “dostrzeżony” przez Instagram – dostał się do zakładki “Eksploruj” pod wybranym przez Ciebie hashtagiem. Użytkownicy platformy, zaciekawieni treścią, klikają w Twój profil i co widzą?

Zdjęcie profilowe jest, ale jakieś takie niewyraźne, w BIO cytat, który wiele im o Tobie nie mówi, a siatka zdjęć w aktualnościach to losowo wybrane fotografie, które nic ze sobą nie łączy. Brzmi nieciekawie, prawda? Prawdopodobnie osoba, która to zobaczy, odwróci się  i pójdzie dalej odkrywać nowe profile.

 

 

Prawda jest taka, że, aby zbudować zasięg na Instagramie organicznie, musisz zadbać o spójność konta. Aby Twój profil zachęcał potencjalnych obserwatorów do kliknięcia “Follow”, dopilnuj tych elementów:

        1. Zdjęcie profilowe

Jest ono pierwszą rzeczą, na jaką osoba odwiedzająca Twój profil zwróci uwagę. Czy pokazuje ono Ciebie, Twoją twarz? Ludzie dażą większym zaufaniem marki, za którymi wiedzą, kto się kryje. Czy jest na nim element, który przyciągnie wzrok – może kolor tła lub inny akcent kolorystyczny? Twoje zdjęcie profilowe powinno zawierać coś, co Cię wyróżni i pozwoli obserwatorom rozpoznać Cię pośród wielu innych kont (pomyśl o tym, jak rozpoznajesz wśród Insta Stories swoich ulubionych twórców).

 

       2. Nazwa użytkownika a nazwa profilu

Czy wiesz, że nazwa użytkownika i nazwa profilu (wyświetlana pod zdjęciem profilowym) nie powinny być takie same?Pole z nazwą profilu również wyświetla się w wynikach wyszukiwania. Jest to świetne miejsce na słowa kluczowe – słowa, które Twój potencjalny odbiorca wpisze w wyszukiwarkę, gdy będzie czegoś szukał. Powielając w obu okienkach te same dane, zabierasz sobie szansę na dotarcie do większej ilości osób.

Jesteś trenerem biznesu? Wpisz w nazwie użytkownika swoje imię i nazwisko, a w nazwie profilu “Trener biznesu”. W ten sposób Twoje konto pojawi się w wynikach wyszukiwania w obu przypadkach.

 

      3.  BIO – krótki opis Ciebie lub Twojej firmy pod zdjęciem profilowym. Czy Twoje BIO jest zoptymalizowane? Co o Tobie mówi? Dobre BIO to takie, które odpowie na pytania: “Kim jesteś”, “Jak pomożesz obserwującemu”, “Co Cię wyróżnia?”Pamiętaj, że masz tylko 150 znaków, by przekonać potencjalnego odbiorcę do kliknięcia “Obserwuj”. Liczy się każda litera!

  1. Adres strony internetowej – Instagram daje możliwość udostępnienia jednego linku. Wykorzystaj to! Nawet, jeśli nie masz swojej witryny internetowej, możesz odesłać odbiorców do Fanpage’a na Facebooku lub konta na YouTube.
  2. Wyróżnione Relacje – jest to zbiór Twoich relacji, które nazwałabym “ponadczasowymi”. Relacje wyróżnione nie znikają po 24 godzinach, tak jak zwykłe Insta Story. Odbiorca ma do nich stały dostęp. Wyświetlają się one w centrum Twojego profilu. Warto zadbać tu o akcent w kolorach marki lub dobór ikon zgodny z Twoją branżą.
  3. Siatka zdjęć – czy Twoja siatka zdjęć w aktualnościach jest spójna? Czy kafelki ją budujące mają spójną kolorystykę lub układ? Przemyśl strategię, według jakiej publikujesz swoje posty, by tworzyły one zgraną, przyciągającą oko całość.

 

Bądź aktywny na Instagramie.

 

Aby odnieść sukces na Instagramie, nie wystarczy tylko dawać wartość. Samo publikowanie treści nie zapewni większych zasięgów. Musisz też aktywnie uczestniczyć w życiu tego portalu. Na Instagramie liczy się zaangażowanie, interakcja i budowanie więzi z fanami. Zastanów się, jak często udzielasz się na kontach innych użytkowników? Czy faktycznie czytasz treść postów, zostawiasz odpowiedni komentarz?

Przestrzegam Cię tutaj przed zostawianiem nic nieznaczących komentarzy typu: “Świetne!”, “Piękne zdjęcie”, itd. Po pierwsze, algorytm Instagrama wyłapuje takie “sztuczne zaangażowanie”, po drugie, jest to przykre dla twórcy postu, bo wie, że osoba komentująca tak naprawdę nie docenia jego pracy, a chce tylko zwrócić na siebie uwagę, licząc, że twórca postu się odwdzięczy.

 

Używaj poprawnych hasztagów. 

 

Tak to ma znaczenie. Zrozum na początku, że nie chodzi o to, żeby wpisywać te, których użyło najwięcej ludzi. Tylko te, które będą spójne z Twoją grupą docelową i treścią posta. To bardzo ważne!

 

Zatrzymuj swoich odbiorców. 

 

Kolejną rzeczą, o jakiej chcę powiedzieć, jest zostawianie obserwatorów na pastwę losu. Coś w stylu “publikujesz posta i Twoja robota na tym się kończy”. Przemyśl to, czy doceniasz każdy komentarz, like lub udostępnienie od razu? Czy zostawiasz ich bez odpowiedzi? Ważne jest, by spróbować bardziej skupić się na “ludzkiej twarzy” Instagrama. Nagrodź komentujących krótkim nagraniem z podziękowaniem. Zrewanżuj się komentarzem pod ich wartościowym contentem. Bądź człowiekiem:)

Trzeba też pamiętać, że czasy, gdy liczba serduszek i obserwujących, dawno się skończyła. Instagram testuje opcję ukrycia polubień i obserwujących, więc jeśli tak się stanie, te liczby przestaną mieć jakiekolwiek znaczenie.

Mam nadzieję, że wskazówki, które Ci przedstawiłam, skłonią Cię do przemyślenia swoich działań na Instagramie. Chciałam Ci tylko na koniec powiedzieć, że najważniejsza w budowaniu zasięgów na Instagramie jest cierpliwość i konsekwencja. Docieranie do większej liczby odbiorców to systematyczna praca, zwłaszcza na początku instagramowej przygody. I pamiętaj, że lepiej jest mieć 100 zaangażowanych obserwujących, którzy wspierają Twoją markę, niż 10 tysięcy osób, którym na Twojej marce w ogóle nie zależy.

 

Ściskam Cię mocno!
Marta

8 rzeczy, o których musisz pamiętać planując komunikację marki na Instagramie

Social media umożliwiają markom, niezależnie od ich wielkości czy produktu, komunikować się dokładnie z tymi ludźmi, na których najbardziej im zależy. Nieważne czy jesteś hodowcą egzotycznych kwiatów, producentem kosmetyków naturalnych czy edukatorem zapraszającym do kosmicznych podróży – Twój odbiorca jest gdzieś tam, wśród całej masy ludzi korzystających każdego dnia z platform takich jak Facebook czy Instagram.

 

 

Instagram nadal przez wiele marek  traktowany jest po macoszemu. Uważam, że jest to spowodowane przede wszystkim nieznajomością jego potencjału w budowaniu relacji z klientami i możliwości przekuwania ich w transakcje. Dlatego nie udaje im się w pełni wykorzystać ogromnej mocy, która w nim drzemie. W tym artykule pokażę Ci osiem kluczowych punktów, które musisz uwzględnić w swojej komunikacji na Instagramie, by pokazać swoją markę z jak najlepszej strony.

 

Do kogo w ogóle mówisz?

 

Zanim chociażby pomyślisz o tworzeniu profilu na Instagramie, koniecznie zdefiniuj swoją grupę odbiorców. To pierwszy i najważniejszy punkt, dlatego nie staraj się go omijać. Pamiętaj przy tym także o statystykach demograficznych. W tej chwili to kobiety stanowią większość użytkowników na Instagramie – dane z każdego miesiąca znajdziesz na stronie NapoleonCat. Nie znaczy to oczywiście, że musisz tworzyć swój content właśnie dla nich. Dlatego dobrze sprecyzuj swój target, zanim zaczniesz cokolwiek tworzyć.

 

Pamiętaj o pierwszym wrażeniu

 

Czy wiesz, że w przeciągu jedenastu sekund człowiek jest w stanie oszacować, jak bardzo jesteś sympatyczny i wiarygodny? To dotyczy także marek w social mediach. Zwłaszcza w social mediach! Tam przecież jesteśmy właśnie po to, by nas oceniano. Oczywiście nie zawsze idzie to po naszej myśli, prawda? Dlatego nie zostawiaj niczego przypadkowi i pamiętaj, by zrobić dobre pierwsze wrażenie. Zacznij od przedstawienia się.

Na Instagramie możesz użyć w tym celu 150 znaków. Niezbyt dużo, prawda? Jednak niektóre marki doskonale wiedzą jak to robić. Sprawdź chociażby jak swoje bio stworzył GetResponse czy Asos. W tym miejscu pamiętaj, by zawrzeć esencję Twojej marki, krótki opis tego co robisz lub slogan. Przyda się także hashtag, który zachęci użytkowników do otagowania Cię, a także link, który przekieruje do Twojej strony lub aktualnej promocji.

Uwaga – bio jest także w stanie pokazać, że angażujesz się w sprawy ważne dla Twoich klientów. Świetnie zrobił to Dove oraz Nike.

 

Twórz oszałamiające zdjęcia, nawet jeśli Twój produkt nie oszałamia

 

Nawet nie wiesz ile razy słyszałam „moja marka nie nadaje się na Instagram”. Wiele osób myśli bowiem, że jeśli nie sprzedaje ubrań, zabawek dla dzieci, piwa czy kosmetyków, ich zdjęcia nie będą wystarczająco atrakcyjne dla odbiorcy. A co za tym idzie – prowadzenie Instagrama stanie się zupełnie pozbawione sensu. Twój produkt może jednak mieć piękną stronę. Musisz tylko potrafić ją ukazać. Spójrz jak robi to General Electric. Pamiętaj także, że nie musisz pokazywać swojej usługi lub  produktu. Możesz tworzyć zdjęcia ukazujące odczucia, które są  z nim związane bądź rozwiązanie problemu, które produkt gwarantuje. Obraz można „ugryźć” na wiele sposobów. Na Instagramie to właśnie on zadecyduje czy przekonasz użytkownika do swojej marki.

 

Obraz króluje, jednak nie zapominaj o tekście

 

Jeśli uważasz, że na Instagramie nie ma miejsca na opowieści, mylisz się. Post pod zdjęciem może zawierać 2200 znaków ze spacjami, a to wcale niemało. Księgarnia Kafka i Spółka wykorzystuje je, by recenzować ulubione książki księgarzy. Nacomi dokładnie opisuje swoje kosmetyki, by użytkowniczki wiedziały, co będzie dla nich najlepsze. Tekst jest w stanie przekazać ogromną ilość danych, jednak pamiętaj, że na pierwszy rzut oka widoczne są tylko dwie linijki. To one muszą zatem zawierać najpotrzebniejsze informacje.

Tekst, tak samo jak obraz, jest w stanie budować relacje pomiędzy marką a użytkownikiem. Staraj się zatem wykorzystywać go nie tylko po to, by mówić o sobie/swoim produkcie, ale żeby pokazywać, jak może on pomóc Twoim odbiorcom. Upewnij się, że tekst który tworzysz jest wart czytania. Jeśli nie – zostań przy dwóch pierwszych linijkach.

 

Używaj hashtagów…mądrze

 

Wiesz, że możesz użyć nawet 30 hashtagów w swoim poście. Hashtagi zwiększają Twoją widoczność, pozwalają ludziom odnaleźć Twój post, jednak powinny być używane jakościowo a nie tylko ilościowo.  Wybieraj zatem te hashtagi, które są istotne dla Twojej niszy, są dobrze dopasowane do treści posta. O tym szczegółowo opowiadam też na swoim kursie: Marka na Instagramie.

Jeśli Twoja marka ma swój własny hashtag (z pewnością powinna go mieć!), staraj się go nie nadużywać. A także wymyślać kolejne, na przykład związane z konkretnymi akcjami promocyjnymi.

 

Nie zaniedbuj Instagram Stories

 

Niektóre marki całkowicie rezygnują z Insta Stories. A ja uważam, że warto spróbować chociaż wiem, że liczy się to, do czego w komunikacji przyzwyczaisz odbiorcę.  Jeśli Instagram może nam w czymś pomóc, z pewnością jest to umiejętność zbliżenia marki do użytkownika. A czy istnieje na to lepszy sposób niż opowiedzenie historii? Pozwól im zajrzeć za kulisy swojej pracy, zadawaj pytania starając się zbudować relację lub daj im coś unikalnego – radę lub motywację. Nie daj się jednak zwieść. Chociaż stories możesz stworzyć w kilka minut, muszą być dobrze zaplanowane, by rzeczywiście angażowały użytkowników. One także są elementem wizerunku marki, dlatego powinny podlegać konkretnej strategii.

Spójrz jak świetnie ze stories radzi sobie Taco Bell. Marka, zainspirowana kreatywnym makijażem z logo firmy, postanowiła stworzyć dedykowaną nakładkę. I oczywiście zachęciła tym ludzi do robienia sobie zdjęć i tworzenia własnych historii.

 

Korzystaj z Instagram Ads

 

Instagram umożliwi Ci dotarcie do Twoich odbiorców, jednak powinieneś trochę mu w tym pomóc. W tym celu warto skorzystać z reklam, które będą skupione na Twoim targecie. Tu korzystaj z zasady „im bardziej dopracowana grupa, tym lepiej”. Nie chcesz bowiem zarzucać siedzi na cały portal, a jedynie na miejsca, w których znajdują się interesujące Cię „rybki”. Targetuj zatem co najmniej na podstawie lokalizacji (zwłaszcza jeśli prowadzić biznes lokalny), danych demograficznych i zainteresowaniach.

 

Bądź obecny, bądź aktywny

 

Komunikacja marki to nie tylko to, co robisz na swoim profilu. To także wszystkie działania, za które odpowiadasz jako konkretna firma. Wlicza się w to więc także udzielanie się pod postami fanów, odpowiadanie na ich pytania zadawane w stories czy repostowanie ich postów. Komentowanie, aktywne uczestniczenie w życiu użytkownika, to idealna strategia dla wielkich i mniejszych marek, które chcą pokazać, że są aktywne. I że im zależy. Instagram jest w stanie zbliżyć Cię to użytkownika, dlatego wykorzystaj to dobrze. Czasem zamiast samemu mówić, lepiej jest po prostu wysłuchać.

 

I jeszcze jeden, ostatni punkt – nie bój się inspirować większymi  od Ciebie. Niektóre marki mają za sobą ogromną machinę, która pozwala im tworzyć fantastyczne zdjęcia i przemyślane treści. Nawet jeśli nie operujesz takim budżetem czy mocami przerobowymi, możesz korzystać z ich doświadczenia i wiedzy na temat użytkowników oraz sposobów na kreowanie swojej marki. Dlatego zawsze sprawdzaj, co ma do powiedzenia Twoja konkurencja.

Nie bój się także innych gigantów, także spoza Twojej niszy. Być może zainspirują Cię do czegoś nowego i szalonego. Ale nigdy nie porównuj się z nimi w sensie oceny Twoich dokonań. Znam wielu ludzi, którzy na samym początku drogi są totalnie zdemotywowani bo porównują się z tymi, którzy są na rynku już 18 lat. Nie tędy droga!

 

Pamiętaj, że ta krótka lista elementów komunikacji marki nie jest wszystkim, co musisz wiedzieć o tym zagadnieniu. To tak naprawdę dopiero początek. Strategia komunikacyjna na Instagramie to dużo bardziej złożone zagadnienie!

 

Marta Idczak

Kapitan Statku St-38

 

Co, jak i kiedy pisać, żeby ludzie uwielbiali Cię czytać? Artykuł gościnny Macieja Wojtasa

Zajmuję się copywritingiem i blogowaniem od dobrych paru lat. Nie wiedzieć czemu – nigdy nie zadałem sobie tego tytułowego pytania. Dlatego najwyższy czas nadrobić te zaległości!

 

 

O czym pisać?

 

O czym pisać, prowadząc na przykład blog firmowy?

Jedni powiedzą Ci, żebyś pisał o tym, czego ludzie szukają w Google – i prawdę mówiąc, będą oni mieć rację.

Inni zalecą Ci pisanie artykułów w oparciu o przeróżne analizy rynku, śledzenie tekstów konkurencji, badanie zachowań klienta i tym podobne wytyczne – i też będą bliscy prawdy.

Sam mam trochę inne podejście: mniej rozumowe, a bardziej intuicyjne. Moim zdaniem, prowadząc blog firmowy czy na przykład pisząc teksty do mediów społecznościowych, powinieneś zwrócić uwagę na 3 rzeczy:

  1. Zwróć uwagę na to, co siedzi ludziom w głowach, ale boją się tego wypowiedzieć na głos. Rozwiewaj swoimi tekstami wszelkie wątpliwości swoich czytelników i przyszłych klientów.
  2. Zwróć uwagę na to, co ludzie mają na końcu języka, ale nie potrafią tego ubrać w zdania. Wyćwicz się w byciu empatycznym, a ludzie bez oporów pójdą za Tobą.
  3. Zwróć uwagę na to, by tematem przewodnim Twoich artykułów zawsze byli ludzie, czytelnicy – a nie Ty i Twoja oferta. Takim podejściem szybko zjednasz sobie zwolenników.

Uwaga:

Zanim napiszesz pierwsze zdanie, zastanów się, kim jest osoba po drugiej stronie! Pomyśl, jakie targają nią uczucia, lęki i aspiracje.

Spróbuj wyobrazić sobie, czego chce ona dziś, teraz – a czego pragnie w przyszłości. Czy to, o czym chcesz napisać, zmieni życie tej osoby? Czy zmieni je na lepsze?

 

Jak pisać?

 

Kiedyś powiedziałbym, żeby pisać tak, żeby czytelnika wyrwało z butów, ubrań i całej reszty. Kiedyś namawiałbym do tego, żeby zasypywać czytelnika grubymi tonami błyskotliwych słów. Dziś mam zupełnie inne spojrzenie na tę kwestię.

Powodem tej zmiany jest między innymi rewolucja, jaka dokonała się na przestrzeni ostatnich kilku lat. Mam na myśli masową przesiadkę na smartfony, które stają się obecnie głównym narzędziem pozwalającym korzystać z internetu.

To właśnie te małe, parucalowe ekrany wymuszają teraz maksymalne kondensowanie i upraszczanie przekazu.

To smartfony plus kultura Twittera / Facebooka, w której długie teksty generalnie nie mają racji bytu – zmieniły sposób tworzenia i konsumowania treści.

Oczywiście są chwalebne wyjątki w postaci długich form, które są chętnie czytane na FB, ale one tylko potwierdzają tę smutną regułę.

Podsumowując:

Pisz krótko i zrozumiale. Jeśli musisz tworzyć dłuższe teksty, dziel je na małe, lekkostrawne, zamknięte pigułki – z dobrym wstępem, rozwinięciem zawierającym śródtytuły i z zakończeniem zachęcającym do ugryzienia kolejnego kęsu wiedzy.

 

Kiedy pisać?

 

Wszyscy radzą, by zrobić sobie sztywny harmonogram wpisów i regularnie odhaczać kolejne pozycje z listy. Nie ma w tym nic złego.

Znowu jednak się wyłamię i powiem Ci tak: pisz wtedy, kiedy poczujesz, że koniecznie musisz coś z siebie wyrzucić. Kiedy coś Cię zaintryguje albo zachwyci.

Ze zdziwieniem zobaczysz, jak w Twoim edytorze zaczynają się rodzić wpisy dalekie od korporacyjnego chłodu: pełne werwy, tętniące życiem – a nie wymuszone napiętym harmonogramem czy zrobione ewidentnie na siłę.

Łap chwile na gorącym uczynku! Nie czekaj na przysłowiową, mocno przereklamowaną wenę. Od razu zapisuj swoje myśli, spostrzeżenia, odczucia. Emanuj na zewnątrz pozytywną aurą – tego nigdy dość! Potem możesz do takiego tekstu dołączyć merytoryczny, mięsny wkład, ale ten najbardziej ludzki, najcenniejszy pierwiastek i tak na zawsze już w nim pozostanie.

I to on sprawi, że Twoje teksty będą inne niż wszystkie.

 

 

Maciej Wojtas

[copywriter, scenarzysta, kompozytor]

https://maciejwojtas.pl