Wpisy

Jak budować zasięg na Instagramie nie wydając pieniędzy?

Cześć, na początek krótkie ogłoszenie. Miejsca na mój webinar: 8 kroków do skutecznej strategii komunikacji na Instagramie kurczą się – dlatego jeśli jeszcze nie masz biletu na to bezpłatne szkolenie klikaj na zdjęcie i zapisz się. 

 

Napisałam ten artykuł, bo wiem, że kwestia osiągania dobrych zasięgów na Instagramie wielu osobom spędza sen z powiek. Przedsiębiorcy przenoszą swoje biznesy do świata wirtualnego. Jednych skłonił do tego wybuch pandemii, innych zwykła chęć poszerzenia obszaru działań firmy. Może i Ty postanowiłeś  ogarnąć ten cały Instagram i wyróżnić na nim swoją markę.

No ale nie czarujmy się, każdy z nas miał taki moment w komunikacji, kiedy opublikował post i okazało się „wielkie nic”. Nie ma odzewu, zasięgi urwane – krótko mówiąc – lipa. I wtedy są rozkminy, że może to kwestia grupy odbiorców albo że za długi post albo ja się staram, a oni na mnie nie reagują… W takim przypadku najlepszym wyjściem jest wyrwać sobie włosy z głowy.

 

Żartowałam:) No dobrze.  Jak to zmienić? Jak sprawić, by treści, które udostępniamy trafiały pod właściwy adres i jak pozyskać nowych, prawdziwych obserwatorów?

Przedstawię Ci w tym artykule kilka wskazówek, które, moim zdaniem, pomogą Ci zaplanować i ułożyć strategię komunikacji swojej marki na Instagramie tak, aby organicznie budować zasięg. Bez inwestowania w reklamę.

 

 

Zacznę dzisiaj od trzech złotych zasad, z których powinieneś korzystać w social mediach, ale nie tylko. Zasad, którymi kieruję się  dopiero od niedawna, a odkąd to robię – zupełnie inaczej podchodzę do swojej komunikacji i myślenia o niej w kontekście budowania relacji z moimi odbiorcami. Najpierw złota trójka, a potem reszta.

 

Przestań mieć oczekiwania. 

 

Ja wiem, że ludzie lubią je mieć. Tylko nastawianie się na to, że ktoś Coś powinien od Ciebie kupić albo że ktoś powinien zareagować na Twojego posta albo że ktoś powinien coś skomentować jest najgorszą rzeczą, jaką możesz sobie robić. Bo jeśli ktoś wchodzi z Tobą w interakcję to jest bardzo ok, ale jeśli ktoś tego nie robi – zaczyna się proces szukania winy w sobie. A potem szukania winy w tym, kto nie zareagował. Tymczasem Ty musisz mieć plan na swoją komunikację i konsekwentnie ją realizować. I jeżeli to będzie wartościowe – po jakimś czasie – w przypadku oczywiście kont biznesowych – przestaniesz myśleć o rekcjach – zaczniesz myśleć o realnej monetyzacji swoich działań.

 

Nie oceniaj. 

 

Od pewnego czasu oceniam wszystkie swoje kampanie od strony tego, co mogłabym poprawić i gdzie coś nie zadziałało. I zwykle jest tak, że trochę jestem na siebie wkurzona, ale już od dawna nie chodzę w strony, które najczęściej widzę u innych. Ale przecież ja się tak do tego przygotowywałam – czemu oni tego nie doceniają? Przecież tak się poświęciłam – czemu nie ma odzewu. Dam Ci dobrą radę – jeżeli wiesz, że to, co komunikujesz jest wartościowe i wiesz, że masz dobre produkty i one są potrzebne na rynku – to jeszcze raz powtórzę – bądź w swojej komunikacji – konsekwentny.

 

Nie wątp.

 

Nie ma nic gorszego niż powątpiewanie w wartość swojej komunikacji. Musisz być pewien tego, co piszesz. Nie zbudujesz żadnej relacji z klientem, jeżeli nie będziesz wierzyć w to, co piszesz. Jeśli nie zaufasz temu, co piszesz i nie będzie to dla Ciebie ważne. Pisanie o pierdołach jest spoko, jeśli robisz to dla rozluźnienia atmosfery. Ale jeśli o tych pierdołach będziesz pisać non stop – to będziesz nudny jak flaki z olejem, a tego byśmy nie chcieli.

 

 Zastanów się w jaki sposób myślisz o Instagramie?

 

Jeśli wydaje Ci się, że, aby poszerzyć swoje zasięgi, wystarczy tylko “być obecnym” – wrzucać zdjęcia produktów z suchym opisem lub widoczków z wakacji – muszę Cię rozczarować – liczba realnych fanów będzie stała w miejscu.

Budowanie biznesu na Instagramie powinieneś zacząć od dokładnego przemyślenia tego, do kogo kierujesz swoje treści. Czy wiesz, kto siedzi po drugiej stronie ekranu? Czego na tym medium szuka?

Ludzie na portalach społecznościowych szukają rozwiązań swojego problemu, inspiracji, motywacji, a czasem po prostu rozrywki. Z Instagramem nie jest inaczej. Czy przemyślałeś, jaką wartość chcesz dawać swoim fanom? Chcesz ich edukować, uprzyjemnić im dzień, czy promować swoje usługi lub produkty? Kluczem jest wyznaczenie sobie celów, które konto na Instagramie pomoże Ci spełnić.

By zainteresować odbiorców contentem dodawanym na Instagramie, musisz być świadomy tego, czego Twój potencjalny obserwator potrzebuje. Co sprawi, że nie tylko wciśnie to przysłowiowe serduszko, ale będzie chciał być bliżej Twojej marki, a co za tym idzie Twoich produktów i działań.

 

Twórz posty, które zachęcą ludzi do kliknięcia “Zapisz”.

 

Zasięg na Instagramie buduj za pomocą treści, które dadzą odbiorcom natychmiastowe rozwiązania. Zamiast pisać tylko o tym, jak Ci mija dzień, stwórz post z kilkoma wskazówkami, które Twoi obserwujący od razu będą mogli wcielić w życie. Twórz treści tak, by ludzie chcieli je sobie zapisać na później.

Najlepiej sprawdzają się tutaj posty typu: “5 sposobów na…”, “3 krótkie kroki do…” i różnego rodzaju proste tutoriale. W ten sposób sprawisz, że followersi szybciej zapamiętają Twoje konto, jako wartościowe i chętniej będą do Ciebie powracać. Może nawet podzielą się Twoim profilem z innymi.

Jeśli zajmujesz się produkcją kosmetyków naturalnych, pokaż ludziom na Insta Story, jak wygląda ich proces tworzenia. Podziel się radą na IGTV, jak przechowywać takie produkty, by wydłużyć ich datę przydatności. W ten sposób, dasz użytkownikom Twoich kosmetyków wartościową wiedzę i zachęcisz ich do przekazania jej innym.

Dodatkowo dobrze jest każdą publikację kończyć wezwaniem do działania – poproś obserwujących o podzielenie się swoimi sposobami, np. w komentarzu lub wiadomości prywatnej lub informacją, czy udało im się stworzyć coś z pomocą Twojego tutorialu. Pamiętaj – na Instagramie wszystko kręci się wokół interakcji!

 

Korzystaj ze wszystkich – dostępnych na Instagramie –  form przekazu.

 

A jeśli już o interakcji mowa – z Instagramem jest tak, że każdy ma na nim swoją ulubioną formę przekazu – jedni lubią tworzyć posty, inni uwielbiają Insta Story. Czasem dzieje się tak, że zaniedbujemy opcję, którą darzymy mniejszą sympatią, na korzyść tej preferowanej. To duży błąd! To medium społecznościowe lubi różnorodność, dlatego polecam Ci wypróbować wszystkie dostępne kanały przekazywania treści – posty, Insta Story oraz IGTV. Ale to nie znaczy, że musisz być wszędzie – wybierz kanał, w którym najlepiej się czujesz.

Szczególne względy ma u Instagrama IGTV. Daje on możliwość nagrywania dłuższych filmów. W Polsce funkcja ta jest jeszcze dość mało popularna. By ją rozpromować, Instagram pokazuje filmy z IGTV dużo szerszej publiczności niż zwykłe posty. Wyświetlą się one nie tylko Twoim followersom, ale również w zakładce “Eksploruj”. W efekcie, więcej osób ma szansę trafić na Twoje konto i zostać na dłużej.

 

Przygotuj się też na Instagram Reels – krótkie 15-sekundowe filmiki tworzone na wzór TikToka. Opcja ta dostępna jest już w kilku krajach. Myślę, że i do nas dotrze niebawem.

No i nie ukrywajmy Insta Stories ze wszystkimi możliwymi naklejkami, quizami, gifami – robi robotę.

 

Zadbaj o dobre pierwsze wrażenie.

 

Chciałam Ci teraz opowiedzieć o tym, jak ważne jest pierwsze wrażenie, jakie Twoje konto zrobi na odwiedzających. Wyobraź sobie sytuację, w której jeden z Twoich postów lub filmów został “dostrzeżony” przez Instagram – dostał się do zakładki “Eksploruj” pod wybranym przez Ciebie hashtagiem. Użytkownicy platformy, zaciekawieni treścią, klikają w Twój profil i co widzą?

Zdjęcie profilowe jest, ale jakieś takie niewyraźne, w BIO cytat, który wiele im o Tobie nie mówi, a siatka zdjęć w aktualnościach to losowo wybrane fotografie, które nic ze sobą nie łączy. Brzmi nieciekawie, prawda? Prawdopodobnie osoba, która to zobaczy, odwróci się  i pójdzie dalej odkrywać nowe profile.

 

 

Prawda jest taka, że, aby zbudować zasięg na Instagramie organicznie, musisz zadbać o spójność konta. Aby Twój profil zachęcał potencjalnych obserwatorów do kliknięcia “Follow”, dopilnuj tych elementów:

        1. Zdjęcie profilowe

Jest ono pierwszą rzeczą, na jaką osoba odwiedzająca Twój profil zwróci uwagę. Czy pokazuje ono Ciebie, Twoją twarz? Ludzie dażą większym zaufaniem marki, za którymi wiedzą, kto się kryje. Czy jest na nim element, który przyciągnie wzrok – może kolor tła lub inny akcent kolorystyczny? Twoje zdjęcie profilowe powinno zawierać coś, co Cię wyróżni i pozwoli obserwatorom rozpoznać Cię pośród wielu innych kont (pomyśl o tym, jak rozpoznajesz wśród Insta Stories swoich ulubionych twórców).

 

       2. Nazwa użytkownika a nazwa profilu

Czy wiesz, że nazwa użytkownika i nazwa profilu (wyświetlana pod zdjęciem profilowym) nie powinny być takie same?Pole z nazwą profilu również wyświetla się w wynikach wyszukiwania. Jest to świetne miejsce na słowa kluczowe – słowa, które Twój potencjalny odbiorca wpisze w wyszukiwarkę, gdy będzie czegoś szukał. Powielając w obu okienkach te same dane, zabierasz sobie szansę na dotarcie do większej ilości osób.

Jesteś trenerem biznesu? Wpisz w nazwie użytkownika swoje imię i nazwisko, a w nazwie profilu “Trener biznesu”. W ten sposób Twoje konto pojawi się w wynikach wyszukiwania w obu przypadkach.

 

      3.  BIO – krótki opis Ciebie lub Twojej firmy pod zdjęciem profilowym. Czy Twoje BIO jest zoptymalizowane? Co o Tobie mówi? Dobre BIO to takie, które odpowie na pytania: “Kim jesteś”, “Jak pomożesz obserwującemu”, “Co Cię wyróżnia?”Pamiętaj, że masz tylko 150 znaków, by przekonać potencjalnego odbiorcę do kliknięcia “Obserwuj”. Liczy się każda litera!

  1. Adres strony internetowej – Instagram daje możliwość udostępnienia jednego linku. Wykorzystaj to! Nawet, jeśli nie masz swojej witryny internetowej, możesz odesłać odbiorców do Fanpage’a na Facebooku lub konta na YouTube.
  2. Wyróżnione Relacje – jest to zbiór Twoich relacji, które nazwałabym “ponadczasowymi”. Relacje wyróżnione nie znikają po 24 godzinach, tak jak zwykłe Insta Story. Odbiorca ma do nich stały dostęp. Wyświetlają się one w centrum Twojego profilu. Warto zadbać tu o akcent w kolorach marki lub dobór ikon zgodny z Twoją branżą.
  3. Siatka zdjęć – czy Twoja siatka zdjęć w aktualnościach jest spójna? Czy kafelki ją budujące mają spójną kolorystykę lub układ? Przemyśl strategię, według jakiej publikujesz swoje posty, by tworzyły one zgraną, przyciągającą oko całość.

 

Bądź aktywny na Instagramie.

 

Aby odnieść sukces na Instagramie, nie wystarczy tylko dawać wartość. Samo publikowanie treści nie zapewni większych zasięgów. Musisz też aktywnie uczestniczyć w życiu tego portalu. Na Instagramie liczy się zaangażowanie, interakcja i budowanie więzi z fanami. Zastanów się, jak często udzielasz się na kontach innych użytkowników? Czy faktycznie czytasz treść postów, zostawiasz odpowiedni komentarz?

Przestrzegam Cię tutaj przed zostawianiem nic nieznaczących komentarzy typu: “Świetne!”, “Piękne zdjęcie”, itd. Po pierwsze, algorytm Instagrama wyłapuje takie “sztuczne zaangażowanie”, po drugie, jest to przykre dla twórcy postu, bo wie, że osoba komentująca tak naprawdę nie docenia jego pracy, a chce tylko zwrócić na siebie uwagę, licząc, że twórca postu się odwdzięczy.

 

Używaj poprawnych hasztagów. 

 

Tak to ma znaczenie. Zrozum na początku, że nie chodzi o to, żeby wpisywać te, których użyło najwięcej ludzi. Tylko te, które będą spójne z Twoją grupą docelową i treścią posta. To bardzo ważne!

 

Zatrzymuj swoich odbiorców. 

 

Kolejną rzeczą, o jakiej chcę powiedzieć, jest zostawianie obserwatorów na pastwę losu. Coś w stylu “publikujesz posta i Twoja robota na tym się kończy”. Przemyśl to, czy doceniasz każdy komentarz, like lub udostępnienie od razu? Czy zostawiasz ich bez odpowiedzi? Ważne jest, by spróbować bardziej skupić się na “ludzkiej twarzy” Instagrama. Nagrodź komentujących krótkim nagraniem z podziękowaniem. Zrewanżuj się komentarzem pod ich wartościowym contentem. Bądź człowiekiem:)

Trzeba też pamiętać, że czasy, gdy liczba serduszek i obserwujących, dawno się skończyła. Instagram testuje opcję ukrycia polubień i obserwujących, więc jeśli tak się stanie, te liczby przestaną mieć jakiekolwiek znaczenie.

Mam nadzieję, że wskazówki, które Ci przedstawiłam, skłonią Cię do przemyślenia swoich działań na Instagramie. Chciałam Ci tylko na koniec powiedzieć, że najważniejsza w budowaniu zasięgów na Instagramie jest cierpliwość i konsekwencja. Docieranie do większej liczby odbiorców to systematyczna praca, zwłaszcza na początku instagramowej przygody. I pamiętaj, że lepiej jest mieć 100 zaangażowanych obserwujących, którzy wspierają Twoją markę, niż 10 tysięcy osób, którym na Twojej marce w ogóle nie zależy.

 

Ściskam Cię mocno!
Marta

Historia marki i jej wartości na Instagramie

Cześć, na początek krótkie ogłoszenie. Miejsca na mój webinar: 8 kroków do skutecznej strategii komunikacji na Instagramie kurczą się – dlatego jeśli jeszcze nie masz biletu na to bezpłatne szkolenie klikaj na zdjęcie i zapisz się. 

 

Ponoć jeden obraz może przekazywać więcej niż tysiące słów. Oczywiście wszystko zależy od tego, jak korzystamy z wybranego medium. Przy założeniu jednak, że jest właśnie tak jak w tym popularnym powiedzeniu, Instagram okazuje się najlepszym narzędziem do mówienia za pomocą obrazów. A marki powinny nauczyć się, jak je wykorzystywać.

Wszystko, co związane z marką i jej historią będę poruszać na swoim kursie Marka na Instagramie. Jeżeli jeszcze nie widziałeś mojej przedsprzedażowej oferty  – zajrzyj, bo to będzie najbardziej rozbudowany kurs o Instagramie, jakiego rynek jeszcze nie widział.

 

Tworzenie opowieści na Instagramie

 

Każda marka ma do opowiedzenia jakąś historię. Nawet jeśli wydaje Ci się, że Twoja opowieść jest mało oryginalna, nie jest wystarczająco spektakularna czy pociągająca, wiele zależy nie od tego, jak brzmi ona w Twojej głowie, ale jak ją opowiesz. Najlepsi bajkopisarze byli w stanie stworzyć niesamowite historie, które znamy do dzisiaj, jedynie na kanwie przestrogi dla dzieci. Nie idź do lasu, bo zje Cię zły wilk brzmi znacznie mniej interesująco niż „Czerwony kapturek” jakiego dzisiaj znamy. Niektórzy są oczywiście urodzonymi bajkopisarzami, opowiadaczami z krwi i kości, inni muszą się tego nauczyć. Jeśli chcesz porwać tłumy, musisz wiedzieć w jaki sposób opowiedzieć im nie tylko o swojej marce, ale także o tym, jak Twój produkt może odmienić ich życie. A Instagram i storytelling Ci w tym pomogą.

 

Wizja marki i jej historia

 

Jeśli marka nie powstaje z konkretnej wizji, z czasem będzie musiała ją sobie dorobić. Historia jest bowiem niezbędnym elementem mitologizacji marki, bez którego trudno mówić o storytellingu. Dlaczego? Mit założyciela, próby czy misji to elementy, które umożliwiają odbiorcom utożsamiać się z czymś, co jest poza samym produktem. Z ideą, która za nim stoi. Czy Apple kojarzone jest w tej chwili jako marka zapewniająca nam nowe technologiczne rozwiązania? Oczywiście. Jednak przede wszystkim jest ona pewnym wyznacznikiem statusu społecznego a nawet posiadanego ilorazu inteligencji. Wszystko przez mit założyciela, który na każdym kroku ukazywał, że jego produkt jest wyjątkowy tak samo jak on. I tak samo jak ludzie, którzy z niego korzystają.

Zmitologizowanie marki to cel, do którego chcesz dążyć. W momencie, w którym jest ona utożsamiana z emocją, przymiotem, udało Ci się go osiągnąć.

Ale moment, moment. Jak zrobić to na Instagramie? Przecież o tym miała być mowa. Tutaj przychodzi czas na uczłowieczenie marki. I na pokazanie tego, co skłoniło Cię do rozpoczęcia swojej przygody. Moją historię znasz – opowiadam ją wszędzie tam, gdzie mogę. Bo jest moja i to właśnie ona mówi najwięcej o tym, jakim jestem człowiekiem i ile pracy wkładam w tworzone przeze mnie materiały. Robię to także dlatego, bo doskonale wiem, że ta opowieść może być dla jednych inspirująca a dla innych wystarczająco przekonująca, by mi zaufać. Dlatego nie bój się mówić o tym, co sprawiło, że znajdujesz się teraz właśnie w tym miejscu w swoim życiu.

Jak pomoże Ci w tym Instagram? Przede wszystkim umożliwi Ci pokazanie siebie. Dokładnie tak, jak wyglądasz w pracy lub po niej, w momencie, w którym bierze Cię największe zmęczenie albo wtedy, gdy ogarnia Cię szczęście. Znasz profil Ekopolka? To drogeria propagująca ekologiczny styl życia, kosmetyki naturalne i polskie produkty. Jej właścicielka na każdym kroku pokazuje, jakie wartości ceni najbardziej – i za pomocą zdjęć lub grafik, i za pomocą słów. W zgodzie z naturą i w zgodzie z kobiecością.

 

Co zatem możesz zrobić, by pokazać wizję swojej marki na Instagramie?

 

  • Opowiedz historię od samego początku, pokazując archiwalne zdjęcie – może będzie przedstawiało Twojego dziadka, który zainspirował Cię do założenia własnej firmy lub dom, w którym zaczęła się Twoja przygoda.

 

  • Przypominaj o wizji swojej marki raz na jakiś czas, niech Twoi obserwatorzy zawsze o niej pamiętają. To właśnie ona stanowi element niepowtarzalności. Możesz nawiązać do niego pokazując swoich pracowników lub przyrównując stare do nowego. Takie zestawienia świetnie sprawdzają się w kontekście wprowadzania nowych rozwiązań.

 

  • Pamiętaj, że tekst zawsze musi korespondować z tym, co pokazujesz. Jeśli chcesz wspomnieć o idei swojej marki, snuj opowieść pełną emocji. Powiedz użytkownikom czym jest dla Ciebie Twoja marka i z jakimi uczuciami jest związane jej prowadzenie. Zrób tak jak Ekopolka, która przy prostym zdjęciu opowiada o trudach prowadzenia firmy. Bez marudzenia, ale realistycznie.

 

Wartości, które reprezentujesz

 

Historia marki jest Twoim rdzeniem, to ona umożliwiła uruchomienie całej tej maszynerii. Wartości są czymś, co nadaje jej bieg. Już na początku tworzenia marki musisz wiedzieć, jakie problemy ma rozwiązywać produkt. Czy zniesie nierówności między kobietami i mężczyznami? Czy pozwoli użytkownikom bardziej kochać siebie? oraz zapewni im bezpieczeństwo? Operujemy tu wielkimi słowami, bo właśnie wielkich odczuć chce Twój potencjalny klient. On nie potrzebuje kolejnych kosmetyków – potrzebuje zaakceptowania siebie. Nie chce zwykłego laptopa – chce potwierdzenia swojego statusu.

W dzisiejszych czasach sprzedaje się bowiem nie tyle sam przedmiot, a raczej to, co sobą reprezentuje, jak zmienia nasze życie. Jeśli nie możemy utożsamić się z marką i jej produktami, nie będziemy po nie sięgać. Jeśli nie będziemy nic do niej czuć, romans szybko się skończy. Nawet jeśli początkowo pojawiła się pewna fascynacja.

Chcemy być blisko – zwłaszcza na Instagramie. Tam dystans jest zmniejszony, a wszystkie emocje buzują na powierzchni. Oczywiście w granicach rozsądku. Jednak mniejsze marki, jak wspominana przeze mnie wyżej Ekopolka, mogą pozwolić sobie na to, by opowiedzieć o swoich gorszych chwilach. Każdy przecież je miewa, prawda? To zbliża i pokazuje, że marka nie jest bezduszna lecz tworzy ją człowiek. Mówi także o czymś jeszcze. O tym, że wizja jest silniejsza od przeciwności losu. Maszyna działa bez zarzutu.

Twoje wartości muszą być czymś, czego nie da się podważyć. Dlatego zwłaszcza tutaj musisz pamiętać, że storytelling jest elementem strategii marki. I musisz się do niego dobrze przygotować. W przeciwnym wypadku możesz poważnie sobie zaszkodzić, wychodząc na mało wiarygodną firmę.

Przede wszystkim inspiruj się markami, które inspirują i edukują – świetną pracę w tej kwestii wykonuje Dove, który od dawna próbuje pokazać kobietom, że ich ciała są piękne niezależnie od tego, jakie mają kształty i rozmiary. Tu warto wskazać także drugą markę, która może budzić pewne wątpliwości w swoim działaniu. Chociaż Asos dawno wprowadził zdjęcia kobiet z rozstępami, a na Instagramie przekonuje, że jest to strefa wolna od jakiegokolwiek oceniania, częściej pokazuje zdjęcia szczupłych modelek niż tak zwanych „prawdziwych kobiet”. To dwa zupełnie różne podejścia do jednej wartości – braku kompleksów. Kto robi to lepiej? Decyzję pozostawiam Tobie.

 

Jak pokazywać wartości swojej marki za pomocą obrazu i tekstu?

 

  • Pamiętaj, że Twój przekaz musi być spójny. Rób to tak, jak Always Polska – pokazuj to czym Twój produkt jest i jakie problemy rozwiązuje. W tej chwili marka walczy z ubóstwem menstruacyjnym. A Ty, jakie stawiasz przed sobą cele? Opowiedz o tym swoim użytkownikom, oni chcą Cię wesprzeć!

 

  • Pokazuj swój produkt w akcji. Twoje posty muszą udowadniać, że nie tylko mówisz o wartościach, ale rzeczywiście zależy Ci na tym, by wcielać je w życie. Może uda Ci się wykorzystać do tego content tworzony przez użytkowników? Zachęcaj ich do uwieczniania tego, jak wykorzystują Twój produkt. Zawsze bądź blisko ludzi, którzy w najlepszy sposób będą w stanie poprzeć Twoje słowa. Czasem może wystarczyć tylko ich uśmiech. Społeczność na pierwszym miejscu!

 

  • Twórz serie – nie zapominaj o tym, że storytelling to nie jedna opowieść lecz cały świat z nich stworzony. Jeśli skupiasz się na konkretnym temacie, poświęć mu dużo miejsca w swoich komunikatach. Możesz wykorzystać do tego podobną komunikację graficzną bądź motyw, na przykład konkretny układ grafiki i hasło przewodnie.

 

  • I zawsze pamiętaj do kogo mówisz. Być może wybrane przez Ciebie wartości wcale nie przekonają grupy odbiorców, z którymi chcesz się komunikować. Wtedy warto zrewidować zarówno target jak i wizję marki.

Marka bez historii jest jak człowiek bez opowieści o tym skąd się wywodzi. Marka bez wartości jest jedynie wytwórcą przedmiotów, które są namacalne jednak niczego nie zmieniają. Dopracowanie tych dwóch aspektów w social mediach, w tym także na Instagramie, powinno być jednym z celów strategii komunikacji marki. By Twoja marka mogła poruszać się po właściwych torach i zmierzać do konkretnego celu – wywoływania ogromnych emocji w kliencie.

Jeżeli chcesz poczuć, jak wielką moc ma Instagram i jak mocno może pomóc Tobie w komunikacji marki. To kliknij na zdjęcie, zapoznaj się z programem kursu i dołącz do załogi mojego Statku. Oferta przedsprzedażowa już nigdy się nie powtórzy.

12 elementów marki

To będzie jeden z tych artykułów blogowych na 10 tysięcy znaków, dlatego proponuję, byś znalazł wygodne miejsce, bo dzisiaj porozmawiamy o najważniejszych elementach marki.

 

 

 

Jako trener, zajmuję się głównie komunikacją w social mediach. Główną oś mojego działania stanowią kursy online i konsultacje związane z budowaniem marki online. Uczę swoich klientów, że ich content w social mediach musi być spójny. JEDNAK spójność komunikacji nie polega na tym, że mówisz wszędzie o tym samym. Dla mnie to wyrażanie tych samych idei, przekonań czy wartości.

To nie jest tak, że układasz komunikację marki na spontanie, bo bez znajomości swojego klienta, jego potrzeb i problemów, trudniej Ci będzie kogoś do siebie przekonać.

Ale badając to, jak zachowują się Twoi odbiorcy, łatwo stwierdzisz, że medium społecznościowe, w jakim komunikujesz, ma znaczenie.

Zmierzam do tego, że ważny jest ton miejsca, w którym Twoja marka funkcjonuje i nie jest tak, że o wszystkim mówisz w taki sam sposób. Przykładowo mój Instagram wygląda zupełnie inaczej niż Facebook, a mimo to – komunikuję ten sam głos marki. 

 

Kiedyś na jednym z webinarów zadałam moim odbiorcom pytanie, czym jest dla nich silna marka i padły następujące określenia:

 

 

jakie są składowe silnej marki?

 

Te wymienione przeze mnie elementy to nie jest analiza tego, czy moi odbiorcy wiedzą, czym jest silna marka, bo w książkach o marketingu opisuje się ją tak, a nie inaczej – tylko zwrócenie  uwagi, że ludzie postrzegają siłę marki przez pryzmat autorytetu, mocnego wizerunku, wyróżników, jakie marka powinna posiadać, by ktoś kojarzył ją z konkretnymi cechami i rozwiązaniami.

To dlatego warto pytać, jak odbiorca postrzega Twoją markę, by od czasu do czasu wylać na siebie kubeł zimnej wody, jeśli nie jest tak, jak sobie założyłeś.

Dzisiaj natomiast zajmiemy się konkretnymi elementami marki, o których bardzo często zapominamy, a które mają ogromne znaczenie w budowaniu jej rozpoznawalności.

 

12 elementów marki

 

Tożsamość

 

Każda dobrze zbudowana marka musi mieć tożsamość. Coś stałego, po czym można ją rozpoznać. To trochę jak jedzenie ulubionej czekolady. W całym procesie jej jedzenia chodzi przecież o to, by Twoja czekolada smakowała klientowi i była Twoją ulubioną. Twoja czekolada może mieć rodzynki, ale nie musi. Jednak jeśli Twoi klienci uwielbiają rodzynki, trzeba się zastanowić, czy nie zrobić z tego głównego składnika Twojej czekolady.

Przyjmuje się, że budowanie tożsamości marki, to znalezienie drogi, czy sposobu na to, by odbiorcy skojarzyli Cię dokładnie z tym, co założysz w swojej strategii. Może to być Twój logotyp, slogan marki, metafora, na której się komunikujesz, nazwa wpadająca w ucho, Twoja identyfikacja wizualna i werbalna.

To dlatego, bardzo często zwracam uwagę na komunikację marki.  To właśnie Twoja komunikacja, jej strategia, stałe elementy, wpływają na rozpoznawalną tożsamość.

 

Przy budowaniu tożsamości dobrze wziąć pod uwagę jej składowe, między innymi:

NAZWĘ TWOJEJ MARKI, która nie rodzi się  z przypadku, ale z głębokiej analizy osobowości Twojej marki i jej celów. Dlatego zanim spytasz, jak ma się nazywać Twoja marka, pomyśl o potrzebach swojego klienta i cechach, które mogą wyróżnić Twoją markę spośród innych.

LOGOTYP, który jest sercem Twojej marki. Znakiem graficznym, po którym ktoś ma Cię rozpoznać. To trochę jak ubranie, które na siebie zakładasz, dlatego warto wiedzieć, czy czujesz się lepiej w spodniach czy w spódnicy.

KOLORY, FONTY, KROJE PISMA, za pomocą których zbudujesz wizualny świat Twojej marki. Ten świat także nie może być przypadkowy, bo historia, do której zapraszasz, musi być dla kogoś interesująca.

JĘZYK TWOJEJ MARKI, jako wyznacznik sposobu Twojej komunikacji, co ma ogromne znaczenie dla strategii całej marki.

Jesteś więc kimś, kto budując markę, musi stworzyć dla niej stałą kulturę. A kluczem do jej zbudowania jest spójność we wszystkich tych elementach, które wymieniłam. Musisz stworzyć świat Twojej marki, jej stałe tło, ton i głos, jakim się będziesz posługiwać.

W przypadku identyfikacji wizualnej natomiast musisz pamiętać o tym, że media społecznościowe mają różny ton i niekoniecznie oznaczają stosowanie tej samej grafiki.

 

Wizerunek

 

O ile tożsamością nazwałabym drogę i sposób do zbudowania spójnej komunikacji marki o tyle wizerunek to jest w zasadzie efekt wprowadzenia tych elementów. Czyli to, jak Cię widzą i słyszą. I na tym polu często mogą być niepowodzenia, bo jeśli Twoja tożsamość nie jest odbierana tak, jak tego chcesz, to znaczy, że przy jej budowaniu popełniłeś jakieś błędy i często ma to związek ze złym zdefiniowaniem  klienta.

Marki, które mówią do odbiorców, a nie są dla nich zrozumiałe – prawdopodobnie nie przeanalizowały dobrze insightu konsumenckiego, nie wiedzą, jaka jest potrzeba ich klientów, przez co komunikacja nie dociera tam, gdzie powinna.

Twój wizerunek musi być spójny z Twoją strategią, z tym o czym piszesz i mówisz. Wtedy tak samo będziesz odbierany na zewnątrz.

Marka to wszystko to, co żyje w umysłach jej odbiorców. Mówi się, że marki są takie, jak Cię widzą, jak o Tobie myślą, czy piszą. I to już naprawdę od Twojej strategii komunikacji zależy czy Twoja wewnętrzna strona marki będzie tak samo odbierana przez ludzi, którzy się z Twoją marką spotykają.

 

Osobowość

 

Zawsze, gdy ktoś pyta mnie czym  jest osobowość marki, to ja mam taką definicję, że to jest wszystko to co nadaje tej marce życie. To trochę jak uczłowieczenie marki, nadanie jej konkretnych cech osobowości. W tym przypadku określa się między innymi:

  • charakter marki,
  • jej przekonania i wartości,
  • emocje,
  • archetyp,
  • misję,
  • obietnicę,
  • cechy, po których można ją rozpoznać,
  • identyfikację wizualną i werbalną,
  • wyróżniki.

Dla mnie osobowość marki to świadomość, że marki nie są dzisiaj logotypami. Za nimi stoją konkretne osoby, cechy, emocje i przede wszystkim konkretna IDEA MARKI.

 

Wartość

 

Wartością marki nie jest to, co o niej sądzisz, tylko to, czy to, co o niej sądzisz jest zgodne z tym, co myśli o niej Twój odbiorca.  Na pewno przeczytałeś na różnych stronach internetowych takie określenia:

 

“Mamy najlepszą obsługę klienta”.

“Świadczymy usługi najwyższej jakości”.

“Nasza marka to marka z klasą”, itd.

 

Takie stwierdzenia, bez dowodu społecznego i opowiedzenia  o tym konkretnej historii, moim zdaniem nie mogą zaistnieć w umysłach Twoich odbiorców.

 

Kiedy mówimy o wartości marki, mam na myśli kilka aspektów:

  • Na ile wyceniana jest dzisiaj Twoja marka?
  • Jaką ma rangę na rynku?
  • Jaką posiada liczbę odbiorców?
  • Jakie ma wpływy z działania?
  • Z jakimi cechami renomy jest kojarzona?

Jeśli chodzi o cechy renomy nazywam tak skojarzenia typu: wysoka jakość, klasa, które bez konkretnego dowodu społecznego – nie mają racji bytu.

Wartość Twojej marki, jeszcze raz podkreślę, mierzona jest świadomością Twojej marki w umyśle odbiorcy. A z tym nieodzownie łączy się jej pozycjonowanie.

 

Historia marki

 

To jeden z elementów jej strategii. Marki bez historii, bez genezy powstania, emocji, jakie się z tym wiążą, to takie dryfujące bez celu – komunikacje. Trochę jak gwiazdy, które przez chwilę świecą, ale zaraz potem gasną, bo nie udało im się utrzymać na niebie.

Historia marki jest dobra wtedy, kiedy może przejrzeć się w niej Twój klient. Kiedy bohater Twojej historii to ten, z którym można się utożsamić. Kiedy problem, o którym opowiadasz – dotyczy Twojego odbiorcy. Dlatego budując swoją komunikację marki warto oprzeć ją o konkretną historię. Prostą, zapamiętywalną i wiarygodną.

Pamiętam, że na ostatnich moich konsultacjach klient przyszedł do mnie z zapytaniem, jak ma stworzyć opowieść o swojej firmie. O czym tu pisać? O jej powstaniu? produktach i usługach? O jej przekonaniach, wartościach?

Historia marki wbrew pozorom nie dotyczy tylko samej marki, ona dotyczy problemu jej klienta. Wcale nie polega na tworzeniu opowieści na siłę. Tak naprawdę to historia o Twoim mocnym dlaczego. W skrócie: Dlaczego powstała Twoja marka i dla kogo? To także historia o tym, jak Twój produkt pomaga klientowi w problemie.

Podstawowym błędem, jaki często popełniamy, gdy tworzymy historie naszych marek, jest silenie się na opowieści, które mają wyróżnić się za wszelką cenę.

Ja bardzo często słyszę, gdy ktoś coś napisze, że to takie proste, że to jest oczywiste, że nie ma polotu…

Historia ma się podobać Twojemu klientowi. Ma do niego trafić. Nie musisz być pisarzem, by stworzyć dobrą opowieść biznesową.

Ja na swoim kursie storytellingu na przykład pokazuję liczne przykłady strategicznych opowieści marek, które mogą Cię zainspirować do stworzenia własnej.

Pod tym linkiem możesz zajrzeć do programu mojego kursu o tym, jak opowiadać o marce w social mediach. Jest w nim aż 40 przykładów historii:https://statekst38.lpages.co/storytellingwsocialmediach/

 

Pozycjonowanie

 

Kotler w najgrubszej książce o marketingu pisze, że pozycjonowanie marki to  „czynność polegająca na zaprojektowaniu oferty i wizerunku firmy, aby zajmowały szczególne miejsce w umyśle rynku docelowego”.

Pozycjonowanie marki, to zaplanowanie wprowadzenia Twojej marki na rynek i przewidywanie, jaki będzie jej odbiór.

Problem w tym, że to przewidywanie nie odbywa się na zasadzie “pobożnych życzeń”, tylko konkretnego przeanalizowania Twojego klienta.

Dlatego, kiedy zastanawiasz się nad tym, jak Twój klient ma odbierać markę musisz wziąć pod uwagę następujące rzeczy:

  • Jaki jest rynek docelowy Twojej marki, czym się charakteryzuje?
  • Kim jest Twój klient, jakie ma potrzeby i problem do rozwiązania?
  • Jak Twoja marka ten problem rozwiązuje?
  • Jak swoją markę pozycjonuje konkurencja?
  • Jakie są mocne i słabe strony Twojej marki?, itd.

 

Pozycjonowanie – to jeden z najważniejszych elementów twojej marki. Bo dotyczy opisywania i analizowania doświadczeń tych, którzy się z nią stykają.

Jednak, jeśli chcesz aby Twój wizerunek i zaprojektowana przez Ciebie oferta naprawdę zaistniały w umysłach odbiorców, musisz wiedzieć, kto jest Twoim klientem.

Nie wystarczy określić, że to Halina, która ma 34 lata i interesuje się modą. Musisz więc tak skonstruować tożsamość swojej marki, aby ludziom ona smakowała. Sednem jest to, by smakowała tak, jak sobie założysz.   Żeby to było możliwe, podkreślę jeszcze raz – musisz wiedzieć, kto jest Twoim klientem.

 

Wyjątkowość marki 

 

Wyobraź sobie sytuację, w której wchodzisz na rynek, jako marka firmy sprzątającej biura. Jeżeli Twoją jedyną wizytówką dla świata będzie powiedzenie: nasza firma sprząta biura, ma wysoką jakość, sprzątamy najlepiej – czy będziesz się czymś wyróżniać na rynku? Moim zdaniem nie.

Jakiś czas temu na moich warsztatach storytellingu pojawiła się marka odpowiedzialna za sprzątanie. Pierwsze, co zmieniliśmy w takiej marce – to jej przekaz. To już nie była tylko firma sprzątająca, ale PARTNER OD CZYSTYCH INTERESÓW. Do dzisiaj kiedy wspominamy metaforę tej marki wiemy, że był to strzał w 10-tkę. Bo na świecie jest wiele takich firm, ale PARTNER OD CZYSTYCH INTERESÓW jest  jeden.  Dlaczego o tym mówię? Bo wyróżników marki nie szuka się na siłę. One są wynikiem odpowiedniej strategii komunikacji.

 

Wyróżników możesz poszukać w wielu miejscach marki:

  • nazwie,
  • logotypie,
  • metaforze,
  • opowieści,
  • wizerunku zewnętrznym (ubiór, makijaż, mimika),
  • sloganie,
  • cechach charakteru, itd.

 

Marka, która jest taka jak wszyscy, niczym się nie wyróżni. Dlatego warto dobrze przemyśleć jej wyróżniki.

 

Komunikacja marki

 

Komunikacja marki to nie jest tylko przetestowanie jakiegoś komunikatu. To jest połączenie tych wszystkich elementów, które wymieniłam powyżej w jeden, spójny organizm, który daje wartość. W przypadku mediów społecznościowych, zwłaszcza jeśli komunikujesz w wielu, trzeba stworzyć taką strategię, która pozwoli Ci osiągnąć cele, jak najmniejszym kosztem czasowym.

W tym przypadku niezwykle ważne jest określenie tego, kim jest Twój klient. O tym bardzo szeroko piszę TUTAJ.

Istotny jest także podział Twoich treści, o tym jest osobny mój artykuł TUTAJ.

Uważam, że to właśnie właściwa komunikacja marki, pozwala jej osiągnąć sukces. Dlatego nie lekceważ swojej komunikacji i docieraj z nią tam, gdzie jest Twój klient.

Wszystko to, o czym zakomunikujesz nie musi znaleźć się w umysłach Twoich odbiorców. Ale jeżeli zrobisz to dobrze, może się okazać, że w bardzo szybkim tempie Twój klient będzie kojarzył Twoją markę z konkretnym przekonaniem i treścią.

Tutaj ważne jest przemyślenie głosu i tonu Twojej marki. O tym obszernie pisałam TUATAJ.

 

Obietnica marki

 

Jeżeli marka nie ma żadnej obietnicy, to w pewnym momencie staje się wydmuszką – hasłem, postem napisanym w social mediach, komentarzem, bezimiennością.

Jeżeli jednak za Twoją komunikacją staje konkretne słowo kierowane do klienta, którego oczekiwania spełniasz – budujesz markę, z którą inni się liczą, o której opowiadają dalej.

Wyobraź sobie, że jesteś trenerem, który występuje na konferencji sprzedażowej. Przygotowałeś piękne przemówienie. Naprawdę do szczęścia brakuje Ci tylko tych 360 zamówień na szkolenia z sali. Ale dzięki świetnie przygotowanej prezentacji, dostajesz to, o czym marzyłeś. Zrealizowałeś cel. Jeżeli jednak szkolenia, które sprzedajesz to słaby produkt, o którym potrafisz tylko pięknie mówić, ale za tym nie idzie jakość – nikt więcej Twojej marce nie zaufa.

Trzeba przeanalizować, ile z tego, co obiecujesz jesteś w stanie wypełnić. To się wiąże ze świadomością powstawania wokół takich analiz  –  luki Twojej marki. Moim zdaniem właśnie z tej luki – wynikać może  autentyczność Twojego  przekazu.  Pokażę Ci to na przykładzie.

Wyobraź sobie, że jesteś twórcą kursów online. Możesz przecież wrzucać te wszystkie hasła, że po Twoich szkoleniach każdy będzie zarabiał tyle, co Ty. Możesz przygotować komunikację, w której opowiesz o tym tak dobrze, że wszyscy te szkolenia od Ciebie kupią. Ale Twoją luką w tym momencie jest fakt, że zaczynasz być w pełni odpowiedzialny za drugą osobę. W tym przypadku Twoja autentyczność będzie polegać na tym, że aby spełniły się Twoje wszystkie obietnice –  ktoś tę wiedzę z Twoich szkoleń musi wdrożyć! Tylko wtedy możesz być za coś odpowiedzialny.

Analizowanie luki marki to także wiedza, która daje Ci możliwość większego wpływania na Twojego odbiorcę, a także na swoją markę. Bo jeśli jesteś dzisiaj na etapie, że Twoja luka jest ogromna i istnieje spora przepaść pomiędzy tym, co obiecujesz, a wypełniasz, czas to zmienić.

 

Idea

 

Kiedy myślę o marce wiem, że nie jest logotypem. Za znakiem graficznym stoi coś więcej. Przekonanie, wartość, człowiek i idea. Budując markę musisz myśleć o niej jak o idei, która w umyśle Twojego odbiorcy zrodzi takie, a nie inne skojarzenia. Idea marki przypomina linię prowadzącą przez cztery punkty poznawcze:

 

  1. Wiedza o tym, jaką markę chcesz pokazać światu.
  2. Wiedza o tym, jakiej marki nie chcesz pokazywać.
  3. Zderzenie z rzeczywistością – czy odbiorcy postrzegają Cię tak, jak sobie założyłeś?
  4. Ocena rzeczywistości – czy odbiorcy potrafią przekazywać ideę Twojej marki dalej?

 

Kiedy spojrzysz na markę Nike – to nie są to tylko buty. To jest idea, która mówi o tym, że możesz przezwyciężyć swoje słabości. Buty czy ubiór sportowy w  komunikacji sprzedażowej stają się produktem ubocznym. Ważniejsza jest historia człowieka, który te buty czy strój, założył.  Budując markę pomyśl o jej idei. Tym głównym kierunku w jej rozwoju, przesłaniu, jakie ma nieść światu w obrębie Twojej grupy docelowej.

 

Progress

 

Żadna marka nie stoi w miejscu. Rynek idzie do przodu, a potrzeby Twojego klienta z dnia na dzień rosną. Jeśli do tej pory tworzyłeś szkolenia stacjonarne, pomyśl o wprowadzeniu konsultacji i kursów online. To się tyczy każdego innego produktu, nie warto sprzedawać przez całe życie jednego odkurzacza, można go ciągle modyfikować i ulepszać lub tworzyć nowe produkty, by odpowiedzieć na potrzebę klienta. Budując markę musisz założyć w jej strategii rozwój. Ponad produkt, który stworzyłeś jako pierwszy. 

 

Doświadczenie

 

W marketingu doświadczenie marki oznacza cały zbiór wrażeń, opinii, spostrzeżeń, odczuć, emocji, doznań, zachowań, jakie wiążą się z obecnością Twojej marki w życiu klienta. To właśnie doświadczenie Twojej marki tworzy z niej (przy zachowaniu wszystkich elementów jej strategii) markę, która ma szansę odpowiedzieć na potrzebę Twojego odbiorcy. Najważniejsza w tym doświadczeniu będzie spójność. Pomiędzy tym, co sobie założysz, a tym, co opowie o Tobie Twój klient.

 

I bez konkretnej strategii marki moim zdaniem nie jesteś w stanie ocenić, czy ten kontakt klienta z marką realizuje Twój cel. To właśnie dlatego ważne jest posiadanie strategii, która może zbadać skuteczność takiego doświadczenia. Bez tego trudno Ci będzie określić, co jest pozytywnym doświadczeniem klienta, a co negatywnym. Jeżeli w swojej strategii założysz sobie, jak klient ma się poczuć obcując z Twoją marką, używając jej, wykorzystując w swoim życiu, łatwiej Ci będzie to doświadczenie mierzyć.

 

Doświadczenie bada się na wielu płaszczyznach:

  • pierwszego kontaktu z marką – (poznanie produktu),
  • użytkowania produktu – (wykorzystania go w życiu),
  • oceniania funkcjonalności – (opinie, emocje),
  • e-mail marketingu,
  • obsługi klienta,
  • systemu reklamacji,
  • komunikacji w social mediach,
  • wchodzeniu w konkretne interakcje z marką, itd.

 

 

To najważniejsze elementy marki, które trzeba dobrze przeanalizować – by stworzyć komunikację, która dotrze do Twojej grupy docelowej. Życzę Ci na tym polu samych sukcesów:) 

 

Do przeczytania w następnym artykule! 

 

 

20 powodów, dla których warto opowiadać historię marki

Ile pamiętasz numerów telefonów? Jaki jest Twój numer konta? Potrafisz przypomnieć sobie wzory skróconego mnożenia? Pewnie musiałbyś się przez chwilę nad tym zastanowić albo już teraz stwierdziłeś, że chyba oszalałam – bo kto na pamięć wyrecytuje numery kont w banku?

A  pamiętasz baśń o Kopciuszku? Umiesz opowiedzieć anegdotę na temat tego, co wydarzyło się podczas Twojego urlopu? Dasz radę streścić fabułę filmu, który ostatnio widziałeś? Dużo prostsze zadania, prawda? A przecież to więcej informacji niż w przypadku suchych danych i liczb.

Sęk w tym, że ludzki mózg jest zaprojektowany tak, że bardziej leżą mu opowieści niż twierdzenie Pitagorasa. Co więcej, przy dobrze skonstruowanych historiach –  potrafi odczuwać emocje. Przyznasz przecież, że słysząc dobrą historię łatwo się wzruszyć lub zaśmiać. Bo twój mózg świetnie się przy tym bawi – taka jest jego natura.

Dlatego właśnie w marketingu dochodzi do głosu –  storytelling. Twoi odbiorcy mogą nie zapamiętać, jak nazywa się Twoja firma, co oferujesz czy jakiego używasz sloganu. Jest jednak duże prawdopodobieństwo, że zapamiętają dobrą opowieść, która dotrze do ich serc i sprawi, że zaczną przekazywać ją dalej.

Powodów do opowiadania historii marki jest jednak dużo więcej. Zapraszam Cię do przeanalizowania 20 przyczyn, dla których warto opowiadać o marce.

 

Z tego artykułu dowiesz się o 20 powodach, dla których warto opowiadać historię marki.

 

Emocje budują zaangażowanie.

 

Opowiadając o początkach firmy, Twoich trudnościach i sukcesach, budzisz w odbiorcach emocje. Niezależnie od tego, czy będzie to wzruszenie, rozbawienie, podziw, czy jeszcze coś innego, Twoja marka zapisze się w ich pamięci. Przecież wydarzenia, które wiążą się z wieloma doznaniami, pamiętamy najlepiej. Postaraj się jednak, żeby Twoja opowieść wzbudzała pozytywne odczucia, takie, do których chce się wracać pamięcią.

 

Pamiętaj też, że wzbudzając w odbiorcach emocje nie chodzi o przypadkowość. Poznając emocje swojego klienta łatwiej pokazać je w perypetiach Twojego bohatera. Z bohaterem ma się utożsamić Twój klient. Wtedy stworzysz lepszą historię. Wiarygodną i bliższą sercu tego, kto Cię czyta lub słucha.

 

Wspólne wartości wpływają na zaangażowanie.

 

Twoja firma działa w taki sposób, by chronić środowisko? A może opiera się na tradycji lub promuje lokalne inicjatywy? Jeśli podzielisz się tymi informacjami z potencjalnymi klientami i opowiesz im, dlatego wyznajesz właśnie takie wartości, między Twoją marką a odbiorcami nawiąże się coś w rodzaju nici porozumienia. Gdy kierują Wami w życiu te same idee, to dla klientów znak, że powinni się zaangażować, że należycie do tej samej wspólnoty, która powinna się wspierać.

 

Marki, które nie akcentują  swoich przekonań i wartości są puste. Zakochujemy się w ideach, przekonaniach, refleksjach – to one budują czyjąś markę.

 

Ludzie lubią słuchać o pokonywaniu przeszkód

 

Kiedy bohater w filmie czy książce mierzy się z trudnościami, ale je pokonuje, a potem, baśniowo mówiąc, żyje długo i szczęśliwie, jesteśmy zadowoleni. Pomaga to uwierzyć, że happy end w życiu jest na wyciągnięcie ręki, a trudności są tylko przejściowe. Jeśli więc podzielisz się opowieścią o wybojach w drodze do sukcesu, ludzie chętniej kupią to, co im oferujesz. Kupią nie tylko Twój towar czy usługę, ale w pewnym sensie również wiarę w szczęśliwe zakończenia. Poza tym nikt nie lubi osób, którym wszystko od razu się udaje. Nie macie wrażenie, że przy nich inni czują się nieudacznikami? Dlatego firma, która przyznaje się do swoich porażek, zyskuje w oczach klientów. Pokazuje, że stoją za nią omylni ludzie, tacy sami jak oni, którzy wyciągnęli wnioski ze swoich doświadczeń.

 

Nie staraj się budować marki, która buduje swój wizerunek na wyidealizowanych sytuacjach z życia. Nic nie przychodzi w życiu łatwo. Nie jest tak, że codziennie tryskamy szczęściem. Nie mamy obowiązku być zawsze uśmiechniętym. Ale też w życiu marki nie chodzi o to, by tylko narzekała – takie marki długo nie pożyją.

 

Klienci lubią widzieć siebie w opowieściach marki.

 

Jeśli opowiesz historię, która pokazuje również Twoich klientów i ich wpływ na rozwój marki, odbiorcy będą w tych bohaterach szukać siebie. Poczują się ważną częścią opowieści i zyskają pewność, że liczysz się z ich zdaniem, a ich odczucia mają wpływ na Twoje decyzje. A któżby nie chciał pozostać klientem marki, dla której jest tak istotny?

 

Jeżeli w swoich historiach nie skrywasz klientów – zaczynasz mówić do siebie. Dlatego pamiętaj, by dobrze przemyśleć kim będzie Twój bohater i co ważnego będzie chciał przekazać swoim odbiorcom.

 

Opowieść buduje autentyczność

 

Dziś klienci nie są skłonni wierzyć we wszystko, co usłyszą. Kłamstwa, z którymi stykają się na każdym kroku, sprawiają, że stają się sceptyczni wobec reklam, zachęt akwizytorów czy sprzedawców w sklepach. Nadal przecież jednak wierzą swoim znajomym. Opowiadanie historii sprawia zaś, że dajesz się poznać i tym samym w pewien sposób wkraczasz do grona ich bliskich. Dajesz znać, że nie masz nic do ukrycia, a wręcz chętnie dzielisz się informacjami na swój temat, a to buduje autentyczność marki. Dzięki temu zyskujesz zaufanie swoich klientów.

 

To jest trochę tak, jak z tworzeniem kursów online. Możemy powiedzieć, że nasz kurs na pewno stworzy z Ciebie markę stulecia, ale czy będzie to autentyczne? Moim zdaniem autentyczne jest wtedy, gdy powiesz, że Twój kurs nie pomoże nikomu, jeśli pozyskanej wiedzy nie zamienisz w działanie.

 

Historia zwiększa świadomość marki

 

Już Wam mówiłam, że mamy tendencję do myślenia historiami i zapamiętywania historii. Dlatego poprzez opowieść zwiększa się świadomość marki, firma staje się bardziej rozpoznawalna na rynku. Jeśli więc klient stoi przed wyborem Twojego produktu lub artykułu innej firmy, jest duża szansa, że wybierze Twoją propozycję po prostu dlatego, że kojarzy Twoją markę. Może nie do końca pamiętać, jakimi wartościami się kierujesz, ale ma już w głowie choćby szczątkowe informacje o marce. A większość ludzi chętniej wybiera to, co już zna.

 

Opowiadanie historii daje Ci też ogromne możliwości w budowaniu świadomości oferty Twojej marki. To, jak opowiadasz o swoich produktach ma bardzo duże znaczenie. Jednak na rynku wciąż jest za dużo marek chwalących się i uprawiających zwycięski ekshibicjonizm, a za mało marek, które opowiadają jak do tego sukcesu doszły.

 

Storytelling to inwestycja na przyszłość

 

Inwestowanie pieniędzy w reklamę w Google, na Facebooku albo w bardziej tradycyjne formy promocji świetnie sprawdza się doraźnie. Jeśli komunikaty są dobrze zrobione, od razu powodują zwiększenie zainteresowania ofertą i wyższą sprzedaż. Kiedy jednak środki na reklamę się kończą, przekaz szybko odchodzi w niepamięć. Na jego miejscu pojawiają się w końcu nowe kampanie, które pokazują inne produkty i usługi. Inwestycja w dobrą historię zwraca się jednak jeszcze po latach. Ciekawa opowieść pozostaje w pamięci odbiorców bardzo długo, więc jeśli Twoja do nich trafi, przyczyni się do długoterminowego sukcesu firmy.

 

W moim przypadku wielokrotnie w reklamach FB Ads wprowadzałam do treści elementy storytellingu. To się bardzo mocno przełożyło na sprzedaż.

 

To Ty budujesz swój wizerunek

 

Wiesz doskonale, jak jedna i ta sama historia może różnić się, gdy jest opowiadana przez dwie osoby. Czasami słuchając relacji jednej i drugiej strony na temat jakiegoś zdarzenia, mamy wręcz wrażenie, jakbyśmy słuchali zupełnie innych opowieści. Człowiek, który jest bohaterem w jednej wersji, może stać się czarnym charakterem w drugiej. Wprowadzając storytelling do działań marketingowych, zachowujesz kontrolę nad opowieścią na temat marki, przedstawiasz swoją wersję wydarzeń. Jeśli tego nie zrobisz, istnieje ryzyko, że konkurencja, były pracownik czy rozgoryczony klient opowiedzą Twoją historię za Ciebie. A wtedy możesz się w niej nie rozpoznać.

 

Dlatego zwróć uwagę na przekaz Twojej historii. Czy na pewno rozwiązuje potrzebę Twojego klienta? Czy rozwiązuje jego problem? Na te pytania w pierwszej kolejności należy sobie odpowiedzieć.

Masz szansę zrobić dobre pierwsze wrażenie

 

Kiedy poznajesz nową osobę, chcesz się przed nią jak najlepiej zaprezentować. W końcu od dobrego pierwszego wrażenia mogą zależeć losy całej Waszej znajomości. Dlatego na przykład na pierwszej randce powiesz raczej, że lubisz aktywnie spędzać czas, a przemilczysz, że ostatnio pojawiła Ci się na nodze podejrzana wysypka. To naturalne, że wybieramy, jak chcemy zostać zapamiętani po pierwszym spotkaniu.

 

W biznesie na wiele kwestii nie mamy wpływu. Jeśli na przykład sprzedasz swój asortyment do supermarketu, a w magazynie pudełka ulegną zniszczeniu i klient zobaczy nieestetycznie opakowane produkty w koszu z przecenionymi artykułami, to nie jest Twoja wina. Ale nie zmienia to faktu, że klienci, którzy wtedy pierwszy raz zetkną się z Twoją ofertą, tak właśnie ją zapamiętają. Dlatego warto zadbać, żeby pierwszym kontaktem z Twoją marką było coś, co możesz kontrolować – jak właśnie dobra historia.

 

Bo historie opowiadasz Ty. I im więcej będzie w nich wiarygodnych przykładów, tym większy zysk dla Twojej marki.

 

Pokazujesz, że dasz się lubić

 

Czy lubisz listonosza, który zostawił Ci list w skrzynce? Nie poznałeś go, więc pewnie jest Ci całkowicie obojętny. A co jeśli mowa o panu Wiesiu listonoszu, który regularnie przynosi Ci paczki, zawsze z uśmiechem na ustach, ma córkę Zuzię i psa Maksa, który bardzo przypomina mu Twojego owczarka? Pan Wiesiu kiedyś miał złamaną nogę, więc przy gorszej pogodzie trudno mu się poruszać, ale zawsze bardzo się stara, żeby dostarczyć Ci przesyłkę na czas. Zależy mu na tej pracy, bo zawód listonosza to u niego rodzinna tradycja. Takiego człowieka dużo łatwiej polubić, prawda? Tak samo jest z firmą. Nawet jeśli zawsze wysyłasz swoje towary na czas i dbasz o jakość swoich produktów, dla klienta jesteś tylko anonimową marką. Ale jeśli opowiesz mu o sobie, zyskujesz twarz, którą można darzyć sympatią.

 

To jest też trochę jak w kiepskim webwritingu. Pisanie na stronie www, że masz rewelacyjną obsługę klienta albo, że pomożesz komuś wznieść się na wyżyny – to jest kolejna seria zdań wydmuszek. Dopiero, gdy opowiesz historię, z której wynika, że świetnie obsługujesz klientów –  można mówić o jakimś konkretnym dowodzie  społecznym.

 

Mówienie komuś, że pomożesz w zbudowaniu marki – nie przekona kogoś, jeśli nie stanie za tym konkretna historia lub rekomendacje klientów.

 

Historia prowadzi do dialogu z klientem

 

Jeśli raz zainteresujesz klienta swoją historią, będzie on ciekaw, co jeszcze masz do powiedzenia. Dlatego łatwiej zgodzi się zapisać do newslettera czy posłuchać o bieżących wydarzeniach w Twojej firmie. Będzie liczył, że znów dasz mu opowieść, której pragnie, że kontakt z Tobą będzie dla niego rozrywką. Dzięki temu zyskujesz subskrybentów dla swoich broszur i biuletynów i możesz pokazać klientom nowości w swojej ofercie oraz ciekawe promocje. Oni po prostu będą chcieli Cię słuchać.

 

Historia powoduje, że ludzie zaczynają pytać o doświadczenia i przeżycia marki. A to oznacza, że przedłużają jej wartość.

 

Opowieść wyróżnia wśród konkurencji

 

Konkurencja na rynku stale rośnie i może być kilkadziesiąt czy nawet kilkaset firm, które proponują klientom ofertę podobną do Twojej. Trudno dziś wyróżnić się unikalnym asortymentem lub usługą, ale nadal można zwrócić na siebie uwagę historią. Nie musi być ona podobna do filmu akcji, liczą się autentyczność i detale. Może być milion zakładów fryzjerskich, w których można obciąć czy pofarbować włosy, ale tylko jeden taki, w którym kiedyś mieszkał szop, którego obecność stała się inspiracją przy dekoracji wnętrza. Taki zakład od razu zyskuje klimat.

 

Dlatego historia sprawia, że przestajesz konkurować ceną – zaczynasz prawdziwie odnosić się do wartości Twojej marki.

 

Opowiadając, pokazujesz, że Ci zależy

 

Budowaniem historii, dzieleniem się z klientami swoimi wzlotami i upadkami, dążeniami, by cały czas się rozwijać, pokazujesz, że to, co robisz, robisz nie tylko dla pieniędzy, ale z pasji, zaangażowania, poczucia misji. Dajesz do zrozumienia, że za Twoimi działaniami nie kryją się chłodne kalkulacje, ale uczucia i emocje, którymi  dzielisz się  ze swoimi odbiorcami.

 

A marki o tym dzisiaj zapominają, Zapominają, że za portfelem marki kryje się jeszcze człowiek i jego emocje.

 

Historią przyciągasz kompetentnych pracowników

 

Nie tylko na klientów działa dobra historia marki. Usłyszą ją również pełne pomysłów i chęci do pracy osoby, które mogą zechcieć pomóc Ci w rozwijaniu Twojej firmy. Ludzie lubią być częścią czegoś większego, fascynującego, poruszającego wyobraźnię. Chcą w przyszłości także znajdować się w opowieści. Dlatego dzieląc się historią, możesz ściągnąć do siebie bezcennych i lojalnych pracowników.

 

W moim przypadku marka, która wyraża się na metaforze Statku od lat fascynuje innych i nigdy nie mam problemu z rekrutacją. Zawsze zgłasza się do mnie mnóstwo ludzi chcących tworzyć wspólnie opowieści.

 

Opowieść podtrzymuje zainteresowanie

 

Nadal prowadzisz firmę, więc Twoja historia się nie skończyła, wręcz przeciwnie – dopiero się zaczyna. Dlatego storytelling może być dla Ciebie sposobem na zwiększenie zainteresowania na blogu czy w social mediach. To trochę jak wciągający serial. Jeśli na początku polubisz bohaterów, a ich losy staną się dla Ciebie interesujące, czekasz na kolejne odcinki.

 

Storytelling pozwala wciąż być w internecie

 

Są branże, które działają tylko sezonowo albo jedynie raz na jakiś czas wprowadzają nowy produkt. Co więc pokazywać w mediach w tzw. sezonie ogórkowym, gdy nic nowego się nie dzieje? Odpowiedzią może być właśnie opowieść. Drobne wydarzenia, anegdoty, historie rozwoju pracowników pozwalają cały czas być online, dzięki czemu odbiorcy o Tobie nie zapomną.

 

Media będą o Tobie mówić

 

Kto chciałby opowiedzieć lub napisać o restauracji X, która po prostu serwuje dania? To nie jest materiał na artykuł. Co innego knajpa, której właściciel przed laty, podczas porządków na strychu, znalazł dziennik prababci, pracującej za młodu jako kucharka w dworku Radziwiłłów i znanej z najlepszych pierogów okolicy. Dziennik z przepisami stał się dla niego inspiracją do stworzenia restauracji, która wyglądem przypomina arystokratyczną rezydencję sprzed lat i serwuje wyłącznie dania wykonane zgodnie z recepturami opracowanymi przez prababcię przed dziesiątkami lat. Taka firma ma dużo większą szansę zyskać zainteresowanie mediów, a tym samym darmową reklamę.

 

Opowieść wspiera marketing szeptany

 

Nie tylko media będą jednak chciały o Tobie opowiedzieć. Czy znasz kogoś, kto po usłyszeniu dobrej historii nie chce podzielić się z nią innymi? Ciekawa opowieść nie musi więc być specjalnie promowana – rozniesie się pocztą pantoflową, powtarzana na pogawędce przy kawie czy podsłuchana w autobusie. Możliwe, że nie dotrze do nowych odbiorców w całości – to nawet lepiej. Wtedy wyszukają Cię w internecie, by dowiedzieć się reszty.

 

Historia buduje legendę

 

Nawet na lekcjach historii widzimy, że opowieść potrafi przerodzić się w legendę. Legendę o dzielnych husarzach będących postrachem wrogów. Legendę o kraju nad Wisłą będącym przedmurzem chrześcijaństwa. Opowieść w kolejnych ustach jest przekształcana, rośnie w niej ładunek emocjonalny, staje się niezwykła. Jeśli dobrze to rozegrasz, Twoja historia może stać się legendą naszych czasów.

 

Storytelling to nienachalna reklama

 

W dobie, gdy otwierając stronę internetową, musimy zamknąć 3 wyskakujące reklamy, a na ulicy z każdego roku krzyczą do nas bilbordy, mamy dość nachalnej promocji, od której nie sposób się uwolnić. Storytelling nie jest jednak reklamą wprost, to po prostu opowieść, którą chcesz się podzielić z innymi. Pokazuje ona Twoją firmę od najlepszej strony, ale w oczach klientów nadal pozostaje historią, a nie reklamą. Dlatego snucie opowieści o markach nie razi tak jak tradycyjne metody promocji i trafia do odbiorców.

 

Zastanawiałeś się, jakim cudem podałam Ci aż 20 korzyści opowiadania historii marki? Teraz już wiesz. Mogłabym podać Ci kolejne 20, bo ten sposób promocji to przyszłość marketingu. Przyszłość, którą i Ty możesz  budować. Pamiętaj jednak, że storytelling to przede wszystkim twórczość. Taka, którą na długo się pamięta i odczuwa. Dlatego bądź marką, która Tworzy wciągające historie. Tego Ci bardzo życzę!

 

 

20 wskazówek do zbudowania silnej marki osobistej w social mediach.

Podobno marki mogą więcej. Silne marki jeszcze więcej. A takie, które są świadome swojego działania i potrafią wykorzystać swoją wiedzę w praktyce – zdobywają kosmos. I chyba trochę tak jest, że dzisiaj wygrywają marki nie te, które coś wiedzą – tylko te, które potrafią tę wiedzę wykorzystać w praktyce.

Istotne jest to, że  budowanie marki opiera się często na tych samych schematach działań – pomimo, że każda marka jest inna. Jednak problemem dzisiejszych marek nie jest to, że przerasta ich wielość informacji – tylko to, że nie potrafią wdrażać tego, czego się nauczą. 

Jak Cię widzą, tak Cię piszą – nikt chyba nie zaprzeczy, że w tym przysłowiu kryje się dużo prawdy. Skończyła się era marek, które coś tam robią i coś tam tworzą. Zaczyna się era, w której nieźle musisz się postarać, żeby coś osiągnąć. 

 

Dobre wrażenie jest w marketingu ogromnie ważne i to ono często decyduje o tym, czy przyciągniesz do siebie klientów, sponsorów, partnerów albo nawet wykwalifikowanych pracowników, którzy pomogą Ci rozwijać Twoją działalność. Dlatego ważnym krokiem dla każdej osoby, która chce zwiększyć swój zawodowy potencjał, jest budowanie silnej marki osobistej. Dzisiaj opowiem Ci o najlepszych sposobach jej tworzenia.

 

 

Zdefiniuj wizerunek, który chcesz promować.

 

Jeżeli masz dzisiaj problem z odpowiedzią na pytanie: Kim jesteś i jak chcesz być postrzegany przez Twoich odbiorców, będzie Ci bardzo trudno zbudować tzw. spójność komunikacji. No bo umówmy się, jak nie wiesz – jakiego koloru jest Twoja kurtka –  to raczej ciężko Ci będzie namówić klienta na to, żeby ją ubrał. 

Jakiś czas temu na jednej z grup facebookowych przeczytałam, że lepiej budować przekaz marki spontanicznie, bo wtedy człowiek jest sobą i ludzie to kupują. Jeżeli tak będziesz postrzegać autentyczność swojej marki – nie wróżę Ci sukcesu. 

Nie zaczniesz budowania marki osobistej, jeśli nie będziesz wiedzieć, jak inni powinni Cię postrzegać. Czy chcesz, żeby widzieli w Tobie eksperta w branży? Influencera wyznaczającego trendy? Nauczyciela, który przekazuje potrzebną wiedzę? A może nieco szalonego wesołka, który nie boi się wygłaszać kontrowersyjnych opinii?

Masz mnóstwo możliwości wykreowania siebie poprzez social media. Ale silna marka osobista to nie jest zlepek wszystkiego co widzisz na rynku – to jest suma doświadczenia, Twoich wyróżników, wiedzy i celów, jakie masz do osiągnięcia. 

 Jaką tożsamość w social mediach zbudujesz? Na jakich wartościach i przekonaniach będziesz budować jej przekaz? Na te pytania warto odpowiedzieć sobie w pierwszej kolejności.

W pierwszej kolejności warto też zbadać sytuację wyjściową Twojej marki, aby wiedzieć do jakiego celu będziesz dążyć. Przyda Ci się więc gruntowna analiza Twojej konkurencji, rynku i działań, jakie będziesz podejmować w social mediach.

 

Przemyśl, z czego chcesz być znany.

 

Jakie są Twoje umiejętności i kompetencje? Jaką ścieżką kariery chcesz podążać? To jedne z tych pytań, na które koniecznie musisz sobie odpowiedzieć. Pomoże Ci to ustalić, z czego ma być znana Twoja marka osobista. Możesz kreować wizerunek osoby, która indywidualnie podchodzi do każdego problemu, której atutem jest szybkość działania czy jakość wykonywanej pracy. Oczywiście możesz tu połączyć kilka elementów. To pomoże Ci doprecyzować, jak chcesz być odbierany.

Marki, które są zlepkiem wielu możliwości, cech, słów, narracji to są marki, które nigdy nie będą silne, bo to co jest silne powinno być zauważalne przez klientów. To są te wyróżniki, których nie może być za dużo – bo nie chodzi o zrobienie z marki naszyjnika z wielu kamieni – tylko takiego, na którym gołym okiem da się zauważyć szmaragd.

 

Wybierz cechy, które mają Cię określać.

 

Dobór sposobu komunikacji wymaga zdefiniowania, które swoje cechy chcesz najbardziej uwypuklić. Pomyśl, czy chcesz by ludzie cenili Cię za otwartość, profesjonalizm, odwagę, opiekuńczość czy jeszcze zupełnie inne przymioty. Skup się na tym, co wynika z Twojego charakteru i co jest dla Ciebie naturalne, by Twój wizerunek nie wydawał się sztuczny. Nie rób niczego wbrew sobie, bo Twoi odbiorcy to wyczują. Zastanów się na jakim archetypie marki chcesz się komunikować.

Bo to jest bardzo ważne, żeby pokazać potencjał Twojej marki. Tę historię, w którą ktoś powinien Ci uwierzyć. Słabo wygląda komunikacja, której nie czujesz. Na którą musisz się tak mocno silić. Dużo lepiej wypadają komunikacje, które mają dobrze zdefiniowaną grupę docelową i są wiarygodne. 

 

Pomyśl, czyją uwagę chcesz przyciągnąć.

 

Nie próbuj sprawić, by wszyscy Cię lubili, to niewykonalne. Zastanów się, do jakiej konkretnie grupy odbiorców chcesz dotrzeć. Co Ci odbiorcy mają poczuć i pomyśleć, kiedy zetkną się z Twoją marką? To właśnie pomoże Ci w zdefiniowaniu Twojej komunikacji. Jeśli będziesz wiedział, do kogo chcesz się zwracać, zbudowanie solidnej marki – przyjdzie Ci dużo łatwiej.

Tymczasem dzisiaj wiele rzeczy jest robione odwrotnie. Kto jest klientem? Nie wiem, ale moja komunikacja ma być taka. Czy da się go poznać? Nie wiem, ale zobaczymy to w praniu. Czy wiadomo, co określa Twojego klienta? Nie do końca to rozumiem, ale stworzyłem właśnie pierwszy post na moim Facebooku. 

I to jest właśnie ta sytuacja, na którą ja mówię: NIE! Zajrzyj głębiej w swojego klienta. Poznaj jego potrzeby. Stwórz mapę klienta i naucz się szukać insightów konsumenckich – motywacji i problemów Twoich odbiorców, wtedy łatwiej określisz ich potrzeby. 

 

Nigdy nie spoczywaj na laurach.

 

Kreowanie silnej marki osobistej to nie zadanie tylko proces. Dlatego trzymaj rękę na pulsie, dbaj o to, by mieć stały kontakt ze swoimi odbiorcami i monitoruj, jak Cię postrzegają. Ważne też, żebyś miał bieżące informacje z Twojej branży i nie dał się zaskoczyć konkurencji.

A jeśli już przy procesie jesteśmy – proszę nie słuchaj tych, którzy mówią Ci, że w 14 dni możesz zbudować markę online i cieszyć się ze swoich sukcesów. Marki małych kroków to marki najtrwalsze.

 

Daj odbiorcom to, co będzie dla nich przydatne.

 

Nie wystarczy, że będziesz mówić o sobie. Budując markę, musisz pokazać, jak przydatne mogą być Twoje informacje dla innych. Aby to zrobić, udzielaj porad, profesjonalnych opinii, komentuj ważne wydarzenia w branży, pokazując swój punkt widzenia. Możesz robić to w social mediach, na blogu, vlogu czy podczas osobistych spotkań. Jeśli uda Ci się przekonać odbiorców, że poważnie podchodzisz do swojej pracy i potrafisz przekazywać wiedzę, staniesz się marką godną zaufania.

 

Stawiaj na jakość.

 

Dbaj, żeby wszystkie teksty, które umieszczasz w internecie, były naprawdę dobrej jakości. Aby Twoje wideo, jeśli tak właśnie się komunikujesz – dawało wartość. Żeby po Twoich transmisjach czy webinarach, ktoś chciał do nich wracać i pytać o więcej.

Pamiętaj też, że budowanie silnego wizerunku wymaga czasu i nie od razu osiągniesz spektakularne rezultaty. Jeśli jednak cierpliwie będziesz dążyć do powiększenia grona swoich odbiorców, stworzysz dla siebie nowe możliwości. Poczytni autorzy często dostają propozycje tworzenia artykułów w pismach branżowych, a od tego już niewielki krok do rozbudowy sieci odbiorców. W budowaniu silnej marki osobistej po prostu nie może zabraknąć dobrej jakości treści.

 

Nie powtarzaj utartych rad i opinii.

 

W Internecie zawsze znajdzie się dużo tych, od których warto się uczyć. Także tych, których warto podpatrywać. Ale nie powielaj czyjejś marki. Buduj własne wyróżniki. Nie kradnij czyichś słów. Patrz i słuchaj, ale buduj na tym swój niepowtarzalny wizerunek. 

Internet pełen jest “specjalistów”, którzy ślepo powtarzają to, co wcześniej powiedziały znane osoby mające wpływ na opinię publiczną. Powielając czyjeś zdanie, nie przebijesz się do powszechnej świadomości. Jeśli chcesz wypowiedzieć się na jakiś temat, dokładnie przemyśl, co chcesz pokazać, co nowego możesz wnieść do dyskusji, jak pokazać wątek z innej perspektywy czy w przystępniejszy sposób. Zadbaj, aby Twoje wypowiedzi były ciekawe i unikatowe.

Do tego świetnie przyda Ci się na przykład storytelling, dzięki któremu zaczynasz opowiadać o marce i jej wartości.

 

Kreuj pozycję świadomej marki.

 

Ludzie lubią podążać za kimś, kto wie, co robi, i potrafi zmotywować innych do działania. Tak już jest, że jak ktoś jest malkontentem – to ma mniej odbiorców. Bo ludzie z natury poszukują kogoś, kto będzie dla nich wzorem lub celem do osiągnięcia. 

Dlatego tak ważne jest budowanie świadomego wizerunku marki. Świadomej pozycji marki. Pokazywanie jej siły poprzez wiedzę, oparcie, przemyślane działanie. 

Żeby to osiągnąć należy zbudować strategię Twojej marki. Serio bez strategii marki i jej komunikacji – nie staniesz się kimś silnym. Można przez długi czas być marką, która coś osiąga, ale uwierz mi na słowo – że dużo więcej osiągają marki, które mają na siebie plan.

Dzisiaj zauważamy marki o mocnych opiniach – nie te, które boją się mówić, o tym co myślą.

 

Zadbaj o spójny przekaz w mediach.

 

Dobre teksty to nie wszystko. Budowanie marki to też tworzenie spójnej komunikacji wizualnej. Upewnij się więc, że Twoja strona internetowa i profile społecznościowe dobrze korespondują z wizerunkiem, który chcesz kreować. Przykładowo śmieszne nakładki na zdjęcie profilowe nie będą pasowały do wizerunku eksperta, a poważne zdjęcie biznesowe nie zgra się z luźną, swobodną komunikacją. Zadbaj o odpowiedni design Twoich kanałów komunikacji.

 

Pokaż się w takiej odsłonie, w jakiej chcesz być widziany.

 

Pokazuj w internecie zdjęcia, które przedstawiają Cię w tym wydaniu, które chcesz promować. Nie musisz mieć profesjonalnej sesji, ale powinieneś zwrócić uwagę na swój strój, makijaż, postawę – wszystko to musi dobrze współgrać ze sposobem, w jaki się komunikujesz. Jeśli masz więcej zdjęć, którymi chcesz się pochwalić, zamieść je na przykład we wpisie blogowym. Im więcej Twoich dobrych zdjęć pojawi się w internecie, tym niżej w wynikach wyszukiwania będą te, których nie chcesz rozpowszechniać, jak fotki z imprez wrzucone przez Twoich znajomych.

 

Wybierz kanały komunikacji.

 

Nie trzeba być w każdym kanale komunikacji, ale dobrze jest nie ograniczać się do jednego. Bycie na przykład zależnym tylko od Facebooka nie jest dobrym rozwiązaniem. Dlatego zawsze będę Cię namawiać na prowadzenie bloga, pisanie newslettera i wykorzystanie innych kanałów komunikacji do rozwoju Twojej marki. 

Pamiętaj, że media społecznościowe wyróżnia konkretny ton marki. Musisz nadać swoim mediom odpowiedni ton, który będzie pokazywał Twoją markę z jak najlepszej strony. 

Linkedin to nie Instagram, a Instagram, pomimo tego samego właściciela, to nie jest Facebook. 

 

Spraw, by łatwo było znaleźć Cię w internecie

 

Zakładając konta mające promować Twoją markę osobistą w social mediach, wybieraj tę samą nazwę użytkownika we wszystkich – w ten sposób osobom, które obserwują Cię na jednym kanale, łatwiej będzie znaleźć Twoje konto na innym. To pozwoli Ci szybko powiększyć grupę odbiorców na różnych platformach.

Zadbaj też o dobre zdjęcie profilowe, zdjęcie w tle identyfikujące markę i linki do Twoich miejsc w sieci.

 

Odpowiadaj na pytania.

 

Zamieszczasz ciekawy post na Facebooku, a potem ignorujesz komentarze pod nim? Takie działanie osłabia Twoją markę. Żeby zdobyć zaufanie na rynku, musisz być dostępny dla swoich odbiorców. Odpowiadaj na komentarze, dziękuj za opinie, odpisuj na prywatne wiadomości. Jeśli prowadzisz szkolenia, warsztaty, konferencje, pozostawiaj uczestnikom czas, by zadali Ci pytania i postaraj się wyczerpująco na nie odpowiedzieć. W ten sposób zaakcentujesz, że Twoi odbiorcy są dla Ciebie ważni i nie lekceważysz ich opinii.

Oczywiście nie należy popadać w skrajności – nie musisz odpowiadać komuś w ciągu 2 minut, ale brak odpowiedzi jest po prostu słaby. I wyprzedzając przemyślenie: A co jak mam 200 komentarzy… No nie wiem – ja mam grupę w której ludzie generują czasem 1000 komentarzy, a ja potrafię odpowiedzieć na setki. Bo ja uważam, że warto być marką aktywną. Nawet jeśli ktoś uzna, że to przesada. Przesada jest dla tych, którym się często nie chce. Nie bądź marką, której się nie chce. Tutaj wygrywają marki, którym się właśnie chce. 

 

Nie ignoruj negatywnych komentarzy.

 

Szczególnie ważne jest, żeby odpowiadać również na negatywne opinie. Jeśli się do nich nie odniesiesz, w oczach odbiorców przyznasz się do błędu. No chyba że mówimy o typowych hejterach – tutaj ignorancja jest w cenie.

Ale daleka jestem od takiego utartego ostatnio stwierdzenia, że klient jest moim Panem i dlatego, gdy mnie skrytykuje to powinnam przytaknąć. Nie ucz się takiej komunikacji. Musisz być pewny swojej komunikacji, produktów i usług. Jeżeli wiem, że mój produkt jest dobry, a ktoś go ocenia, zanim go wdroży – nigdy nie przyjmuję  takiej opinii na poważnie.

Jeżeli jednak ktoś ocenia Cię w komentarzu – odpowiadaj ale w wyważony sposób, bez agresji. Pokaż, że szanujesz zdanie innych, ale potrafisz odnieść się do stawianych Ci zarzutów. Z niezadowolonego użytkownika, któremu poświęcisz czas, możesz zrobić kolejnego fana lub klienta. Nie oznacza to jednak, że musisz cały czas być online i na bieżąco odpowiadać wszystkim piszącym. Ustal godziny dostępności, ale nie każ czekać na Twoją reakcję tygodniami.

A co z negatywnymi komentarzami pod Twoimi reklamami? Przetestowałam wiele działań związanych z krytyką reklamową i uważam, że jeśli komentarze są niskie należy je ukrywać lub kasować. Tak – jeżeli płacisz Facebookowi za reklamę – to ja się nie bawię w odpowiadanie na niskie komentarze, bo nie mam na to czasu. Ale bywało już tak, że mnie poniosło i zamiast skasować durny komentarz – próbowałam dyskutować z Panią, która nazwała moich odbiorców – baranami. 

 

Stwórz własną sieć kontaktów i buduj społeczność wokół marki.

 

Zadbaj o to, by Twoi odbiorcy nie byli anonimowi. Przygotuj dla nich odpowiedni lead magnet, dostarczaj im wartość, zbieraj adresy e-mail i zatrzymuj ich przy sobie. Nie ma nic gorszego niż tracić swoich odbiorców z powodu braku wartości.

Zacznij tworzyć grupę wokół swojej marki. Jestem pewna, że tworzenie społeczności i regularne dostarczanie  wartości – zbuduje Twoją silną markę szybciej.

 

Określ swój znak rozpoznawczy

 

Pomyśl o elemencie, który zapadnie w pamięć odbiorców. Może być to kojarzone z Tobą hasło, charakterystyczny ubiór, powracający w komunikacji motyw. Możesz wymyślić też coś zupełnie innego. Wpadający w oko lub ucho element wyróżni Cię na tle konkurencji, sprawi, że staniesz się lepiej rozpoznawany i widoczniejszy w sieci. U mnie to jest Statek, NASA, kosmos. Ludzie często mnie z tym kojarzą i takie było założenie. 

 

Podziel się swoją historią.

 

Ludzie uwielbiają słuchać historii i chętnie zapoznają się także z Twoją, jeśli odpowiednio ją pokażesz. Podziel się swoimi doświadczeniami zawodowymi, opowiedz, jak pokonywałeś trudności, z którymi przyszło Ci się zmierzyć. Włącz do opowieści również Twoich odbiorców, powiedz, jak wpłynęła na Ciebie interakcja z nimi, czego się dzięki nim nauczyłeś, jak pomogłeś im w ich zmaganiach. Pozwól swoim fanom odnaleźć siebie w Twojej historii. Jeśli ludzie zobaczą, że mają wpływ na Twoje życie i są dla Ciebie ważni, stworzysz z nimi więź i zdobędziesz ich lojalność.

 

Pokaż swoją pasję.

 

Staraj się, żeby Twoi odbiorcy zobaczyli, że to, co robisz, robisz z pasji, a nie przykrego obowiązku.  Pokaż swoim odbiorcom, że wierzysz w swoją skuteczność, podziel się energią i entuzjazmem. Nie zbudujesz wokół siebie społeczności, jeśli będziesz narzekać.

Ale to wszystko nie oznacza, że masz tworzyć markę, która codziennie musi tryskać szczęściem. To są marki, które dla mnie nie są wiarygodne, bo jednak życie czasem daje w kość – nie można się ciągle na pełnej petardzie uśmiechać. No chyba, że chcemy stworzyć wizerunek sielskiej rzeczywistości – to wtedy tak. 

 

Nie bój się prosić o opinię

 

Zacznij prosić swoich klientów i odbiorców o rekomendacje. Wiem, że to nie zawsze na początku wychodzi, ale uwierz mi to właśnie rekomendacje klientów powodują, że przyciągasz do siebie więcej wartościowych kontaktów.

 

Mogłabym wymienić jeszcze 100 innych rzeczy, które można zrobić, by pokazać swoją markę jeszcze lepiej. Ale silna marka to taka, która w całym procesie jej budowania wciąż się rozwija i działa. Dlatego, gdy ktoś mówi Ci, że nie musisz dużo pisać, nie musisz mieć bloga, nie musisz mieć grupy – a znam „specjalistów” którzy tak się wypowiadają – to jest to bardzo krótkotrwałe działanie. Takie marki też są krótkotrwałe. Nie musisz tworzyć codziennie artykułów i Twój harmonogram nie musi być bardzo napięty, ale marki które nie mówią do ludzi –  są wydmuszkami.

Takie marki, które uczą się, że kosmos zdobywa się po najmniejszej linii oporu – najczęściej spoczywają na obrazkach przyczepionych do samochodów, które właśnie jadą na ciągłej rezerwie. A gdy skończy się paliwo – zazwyczaj nie trafiają na stację.

Życzę Ci powodzenia w budowaniu marki! A jeżeli jest Ci potrzebna wiedza z zakresu jej komunikacji – koniecznie zajrzyj do mojego kursu online: storytelling w social mediach lub strategia komunikacji marki na Facebooku.