Wpisy

Jak włączyć opowiadanie historii do sprzedaży w social mediach?

Dzisiaj porozmawiamy o storytellingu. Poruszę temat włączenia opowiadania historii do Twojej sprzedaży w social mediach.

Jest to duże wyzwanie, zwłaszcza dla tych, którzy nie wierzą, że  za pomocą dobrych narracji można sprzedawać więcej.

 

 

 

Wielokrotnie słyszę, że storytelling to nawijanie makaronu na uszy i nie przydaje się w sprzedaży. Bo to za długie, za emocjonalne, nie pasuje do każdej branży, klient chce szybko i tak dalej.

Problem w tym, że storytelling to nie jest tylko napisanie jakiejś opowieści. To nie jest tylko wstawienie opisu na stronę internetową, gdzie wrzucasz narrację w czasie przeszłym. Nie jest to również wideo jednej historii.

Za taką opowieścią musi stać konkretna obietnica marki.  W przeciwnym razie będziesz twórcą tego, co inni nazywają nawijaniem makaronu na uszy.

 

Jak włączyć opowiadanie historii do sprzedaży w social mediach? 

7 wskazówek:

 

 

Określ, jaką historią może być zainteresowany Twój klient.

 

 To jest ten początek analizy, o którym często zapominamy. Dzieje się tak wtedy, gdy te wszystkie historie tworzymy tylko dla siebie. Tymczasem klient najbardziej chciałby usłyszeć o swoim problemie, a nie tylko o tym, że masz coś ciekawego do przekazania. Weź pod uwagę wszystkie historie, w których Twoja marka rozwiązuje jego konkretny problem. Kiedy będziesz znał temat tej historii przejdź do kolejnej wskazówki.

 

Określ, do czego taka historia mogłaby się Twojemu klientowi przydać?

 

 Co będzie celem Twojej historii? Dlaczego ta historia jest warta opowiedzenia?

Z tych pytań często rodzą się zupełnie inne odpowiedzi niż na początku drogi. Zmierzam do tego, że mówienie: „ bo ma się dużo sprzedać” często nie wystarcza, żeby coś rzeczywiście zostało kupione.

I właśnie historia, w której opowiadasz o autentycznych emocjach, związanych z Twoim produktem czy usługą, potrafi zdziałać więcej niż zwykły język korzyści, w którym powiesz, że warto Twój produkt mieć u siebie na półce.

 

Określ, kim ma być Twój bohater i jaki orzech będzie miał do zgryzienia.

 

Żeby dobrze pokazać fabułę Twojej historii, warto zdać sobie sprawę z tego, że:

  • główny bohater to ten, z którym może utożsamić się Twój klient. To dlatego najczęściej bohaterem historii sprzedażowych jest sam klient lub twórca danego produktu;
  • bohater musi mieć jakiś problem do rozwiązania, co najczęściej w historii jest związane z przyjęciem przez bohatera konkretnego wyzwania.
  • rozwiązanie problemu nie może skończyć się po jednej próbie, dlatego dobrze, aby na swojej drodze spotkał sytuacje i ludzi, którzy mu w problemie pomagają i tych, którzy stanowią dla niego niebezpieczeństwo;
  • w historiach sprzedażowych rozwiązanie problemu zawsze wiąże się z zetknięciem z Twoją marką. To ona mu pomaga;
  • koniec Twojej historii nie może być banalny – dobrze jest tutaj zaznaczyć, jak może zmienić się świat tego, kto skorzystał z Twojego produktu.

 

Określ Twój główny przekaz.

 

Z tym jest najtrudniej, ale Twoja marka musi opowiadać o rzeczach, z których może się wywiązać. Krótko mówiąc, za Twoją historią sprzedażową powinna stać konkretna obietnica.

Kiedy zdasz sobie sprawę z tej obietnicy, łatwiej Ci będzie określić Twój główny przekaz, czyli co ta historia ma ze słuchaczem zrobić. Co ma spowodować? Do czego ma doprowadzić? Jaki jest jej prawdziwy cel? Co z tej historii ktoś ma wynieść?

Warto sobie to spisać jeszcze przed samym stworzeniem historii.

 

Postaw na bardzo prosty język.

 

To jest trochę tak, jak z pójściem do sklepu. Wyobraź sobie, że masz kupić zmywarkę i Pan sprzedawca wyciąga wielką instrukcję obsługi i zaczyna czytać niezrozumiałe dla Ciebie słowa. Kończy się to tym, że szybko mu przerywasz i pytasz: „Ale o co chodzi”?

W opowiadaniu historii sprzedażowej jest tak samo. Prosty przykład i konkretne rozwiązanie. Bez zawiłości. Wyraziście.

Bo tylko tak zdobywasz czyjąś uwagę. Tylko w ten sposób możesz kogoś do siebie przekonać.

Postaw się w roli kupującego.

 

 Zadaj sobie kilka pomocniczych pytań:

  • Czy ta historia jest dla Ciebie interesująca?
  • Czy gdybyś myślał o zakupie konkretnego produktu – ta historia by Cię do tego przekonała?
  • Czy ta historia sprawia, że poczułeś się bezpiecznie?
  • Czy według Ciebie jest wiarygodna?

 

Bo z odpowiedzi na takie pytania najczęściej wynika, czy Twoja opowieść dotrze do potencjalnego klienta.

 

Spisz sobie historie Twoich klientów i odpowiedz  na poniższe pytania:

 

  1. Z jakimi historiami wiąże się użytkowanie Twojego produktu?
  2. Jak o nim mówią Twoi klienci?
  3. Co w tym produkcie doceniają?
  4. Czy mają wpływ na jego rozwój?
  5. Jaki ich problem został przez ten produkt rozwiązany?

 

Tak właśnie może wyglądać wstępne przygotowanie do tworzenia opowieści sprzedażowej. I chociaż wiele z opisanych przeze mnie rzeczy może być dla Ciebie oczywiste, to tych oczywistości często nie widać w czyichś historiach. I dlatego nie działają.

 

A jak te wskazówki zamienić na konkretne narzędzia do budowania opowieści?

Skorzystaj z mojego kursu online : Jak pisać o marce czyli Storytelling w social mediach. Zapoznaj się z programem klikając na zdjęcie:

12 elementów marki

To będzie jeden z tych artykułów blogowych na 10 tysięcy znaków, dlatego proponuję, byś znalazł wygodne miejsce, bo dzisiaj porozmawiamy o najważniejszych elementach marki.

 

 

 

Jako trener, zajmuję się głównie komunikacją w social mediach. Główną oś mojego działania stanowią kursy online i konsultacje związane z budowaniem marki online. Uczę swoich klientów, że ich content w social mediach musi być spójny. JEDNAK spójność komunikacji nie polega na tym, że mówisz wszędzie o tym samym. Dla mnie to wyrażanie tych samych idei, przekonań czy wartości.

To nie jest tak, że układasz komunikację marki na spontanie, bo bez znajomości swojego klienta, jego potrzeb i problemów, trudniej Ci będzie kogoś do siebie przekonać.

Ale badając to, jak zachowują się Twoi odbiorcy, łatwo stwierdzisz, że medium społecznościowe, w jakim komunikujesz, ma znaczenie.

Zmierzam do tego, że ważny jest ton miejsca, w którym Twoja marka funkcjonuje i nie jest tak, że o wszystkim mówisz w taki sam sposób. Przykładowo mój Instagram wygląda zupełnie inaczej niż Facebook, a mimo to – komunikuję ten sam głos marki. 

 

Kiedyś na jednym z webinarów zadałam moim odbiorcom pytanie, czym jest dla nich silna marka i padły następujące określenia:

 

 

jakie są składowe silnej marki?

 

Te wymienione przeze mnie elementy to nie jest analiza tego, czy moi odbiorcy wiedzą, czym jest silna marka, bo w książkach o marketingu opisuje się ją tak, a nie inaczej – tylko zwrócenie  uwagi, że ludzie postrzegają siłę marki przez pryzmat autorytetu, mocnego wizerunku, wyróżników, jakie marka powinna posiadać, by ktoś kojarzył ją z konkretnymi cechami i rozwiązaniami.

To dlatego warto pytać, jak odbiorca postrzega Twoją markę, by od czasu do czasu wylać na siebie kubeł zimnej wody, jeśli nie jest tak, jak sobie założyłeś.

Dzisiaj natomiast zajmiemy się konkretnymi elementami marki, o których bardzo często zapominamy, a które mają ogromne znaczenie w budowaniu jej rozpoznawalności.

 

12 elementów marki

 

Tożsamość

 

Każda dobrze zbudowana marka musi mieć tożsamość. Coś stałego, po czym można ją rozpoznać. To trochę jak jedzenie ulubionej czekolady. W całym procesie jej jedzenia chodzi przecież o to, by Twoja czekolada smakowała klientowi i była Twoją ulubioną. Twoja czekolada może mieć rodzynki, ale nie musi. Jednak jeśli Twoi klienci uwielbiają rodzynki, trzeba się zastanowić, czy nie zrobić z tego głównego składnika Twojej czekolady.

Przyjmuje się, że budowanie tożsamości marki, to znalezienie drogi, czy sposobu na to, by odbiorcy skojarzyli Cię dokładnie z tym, co założysz w swojej strategii. Może to być Twój logotyp, slogan marki, metafora, na której się komunikujesz, nazwa wpadająca w ucho, Twoja identyfikacja wizualna i werbalna.

To dlatego, bardzo często zwracam uwagę na komunikację marki.  To właśnie Twoja komunikacja, jej strategia, stałe elementy, wpływają na rozpoznawalną tożsamość.

 

Przy budowaniu tożsamości dobrze wziąć pod uwagę jej składowe, między innymi:

NAZWĘ TWOJEJ MARKI, która nie rodzi się  z przypadku, ale z głębokiej analizy osobowości Twojej marki i jej celów. Dlatego zanim spytasz, jak ma się nazywać Twoja marka, pomyśl o potrzebach swojego klienta i cechach, które mogą wyróżnić Twoją markę spośród innych.

LOGOTYP, który jest sercem Twojej marki. Znakiem graficznym, po którym ktoś ma Cię rozpoznać. To trochę jak ubranie, które na siebie zakładasz, dlatego warto wiedzieć, czy czujesz się lepiej w spodniach czy w spódnicy.

KOLORY, FONTY, KROJE PISMA, za pomocą których zbudujesz wizualny świat Twojej marki. Ten świat także nie może być przypadkowy, bo historia, do której zapraszasz, musi być dla kogoś interesująca.

JĘZYK TWOJEJ MARKI, jako wyznacznik sposobu Twojej komunikacji, co ma ogromne znaczenie dla strategii całej marki.

Jesteś więc kimś, kto budując markę, musi stworzyć dla niej stałą kulturę. A kluczem do jej zbudowania jest spójność we wszystkich tych elementach, które wymieniłam. Musisz stworzyć świat Twojej marki, jej stałe tło, ton i głos, jakim się będziesz posługiwać.

W przypadku identyfikacji wizualnej natomiast musisz pamiętać o tym, że media społecznościowe mają różny ton i niekoniecznie oznaczają stosowanie tej samej grafiki.

 

Wizerunek

 

O ile tożsamością nazwałabym drogę i sposób do zbudowania spójnej komunikacji marki o tyle wizerunek to jest w zasadzie efekt wprowadzenia tych elementów. Czyli to, jak Cię widzą i słyszą. I na tym polu często mogą być niepowodzenia, bo jeśli Twoja tożsamość nie jest odbierana tak, jak tego chcesz, to znaczy, że przy jej budowaniu popełniłeś jakieś błędy i często ma to związek ze złym zdefiniowaniem  klienta.

Marki, które mówią do odbiorców, a nie są dla nich zrozumiałe – prawdopodobnie nie przeanalizowały dobrze insightu konsumenckiego, nie wiedzą, jaka jest potrzeba ich klientów, przez co komunikacja nie dociera tam, gdzie powinna.

Twój wizerunek musi być spójny z Twoją strategią, z tym o czym piszesz i mówisz. Wtedy tak samo będziesz odbierany na zewnątrz.

Marka to wszystko to, co żyje w umysłach jej odbiorców. Mówi się, że marki są takie, jak Cię widzą, jak o Tobie myślą, czy piszą. I to już naprawdę od Twojej strategii komunikacji zależy czy Twoja wewnętrzna strona marki będzie tak samo odbierana przez ludzi, którzy się z Twoją marką spotykają.

 

Osobowość

 

Zawsze, gdy ktoś pyta mnie czym  jest osobowość marki, to ja mam taką definicję, że to jest wszystko to co nadaje tej marce życie. To trochę jak uczłowieczenie marki, nadanie jej konkretnych cech osobowości. W tym przypadku określa się między innymi:

  • charakter marki,
  • jej przekonania i wartości,
  • emocje,
  • archetyp,
  • misję,
  • obietnicę,
  • cechy, po których można ją rozpoznać,
  • identyfikację wizualną i werbalną,
  • wyróżniki.

Dla mnie osobowość marki to świadomość, że marki nie są dzisiaj logotypami. Za nimi stoją konkretne osoby, cechy, emocje i przede wszystkim konkretna IDEA MARKI.

 

Wartość

 

Wartością marki nie jest to, co o niej sądzisz, tylko to, czy to, co o niej sądzisz jest zgodne z tym, co myśli o niej Twój odbiorca.  Na pewno przeczytałeś na różnych stronach internetowych takie określenia:

 

“Mamy najlepszą obsługę klienta”.

“Świadczymy usługi najwyższej jakości”.

“Nasza marka to marka z klasą”, itd.

 

Takie stwierdzenia, bez dowodu społecznego i opowiedzenia  o tym konkretnej historii, moim zdaniem nie mogą zaistnieć w umysłach Twoich odbiorców.

 

Kiedy mówimy o wartości marki, mam na myśli kilka aspektów:

  • Na ile wyceniana jest dzisiaj Twoja marka?
  • Jaką ma rangę na rynku?
  • Jaką posiada liczbę odbiorców?
  • Jakie ma wpływy z działania?
  • Z jakimi cechami renomy jest kojarzona?

Jeśli chodzi o cechy renomy nazywam tak skojarzenia typu: wysoka jakość, klasa, które bez konkretnego dowodu społecznego – nie mają racji bytu.

Wartość Twojej marki, jeszcze raz podkreślę, mierzona jest świadomością Twojej marki w umyśle odbiorcy. A z tym nieodzownie łączy się jej pozycjonowanie.

 

Historia marki

 

To jeden z elementów jej strategii. Marki bez historii, bez genezy powstania, emocji, jakie się z tym wiążą, to takie dryfujące bez celu – komunikacje. Trochę jak gwiazdy, które przez chwilę świecą, ale zaraz potem gasną, bo nie udało im się utrzymać na niebie.

Historia marki jest dobra wtedy, kiedy może przejrzeć się w niej Twój klient. Kiedy bohater Twojej historii to ten, z którym można się utożsamić. Kiedy problem, o którym opowiadasz – dotyczy Twojego odbiorcy. Dlatego budując swoją komunikację marki warto oprzeć ją o konkretną historię. Prostą, zapamiętywalną i wiarygodną.

Pamiętam, że na ostatnich moich konsultacjach klient przyszedł do mnie z zapytaniem, jak ma stworzyć opowieść o swojej firmie. O czym tu pisać? O jej powstaniu? produktach i usługach? O jej przekonaniach, wartościach?

Historia marki wbrew pozorom nie dotyczy tylko samej marki, ona dotyczy problemu jej klienta. Wcale nie polega na tworzeniu opowieści na siłę. Tak naprawdę to historia o Twoim mocnym dlaczego. W skrócie: Dlaczego powstała Twoja marka i dla kogo? To także historia o tym, jak Twój produkt pomaga klientowi w problemie.

Podstawowym błędem, jaki często popełniamy, gdy tworzymy historie naszych marek, jest silenie się na opowieści, które mają wyróżnić się za wszelką cenę.

Ja bardzo często słyszę, gdy ktoś coś napisze, że to takie proste, że to jest oczywiste, że nie ma polotu…

Historia ma się podobać Twojemu klientowi. Ma do niego trafić. Nie musisz być pisarzem, by stworzyć dobrą opowieść biznesową.

Ja na swoim kursie storytellingu na przykład pokazuję liczne przykłady strategicznych opowieści marek, które mogą Cię zainspirować do stworzenia własnej.

Pod tym linkiem możesz zajrzeć do programu mojego kursu o tym, jak opowiadać o marce w social mediach. Jest w nim aż 40 przykładów historii:https://statekst38.lpages.co/storytellingwsocialmediach/

 

Pozycjonowanie

 

Kotler w najgrubszej książce o marketingu pisze, że pozycjonowanie marki to  „czynność polegająca na zaprojektowaniu oferty i wizerunku firmy, aby zajmowały szczególne miejsce w umyśle rynku docelowego”.

Pozycjonowanie marki, to zaplanowanie wprowadzenia Twojej marki na rynek i przewidywanie, jaki będzie jej odbiór.

Problem w tym, że to przewidywanie nie odbywa się na zasadzie “pobożnych życzeń”, tylko konkretnego przeanalizowania Twojego klienta.

Dlatego, kiedy zastanawiasz się nad tym, jak Twój klient ma odbierać markę musisz wziąć pod uwagę następujące rzeczy:

  • Jaki jest rynek docelowy Twojej marki, czym się charakteryzuje?
  • Kim jest Twój klient, jakie ma potrzeby i problem do rozwiązania?
  • Jak Twoja marka ten problem rozwiązuje?
  • Jak swoją markę pozycjonuje konkurencja?
  • Jakie są mocne i słabe strony Twojej marki?, itd.

 

Pozycjonowanie – to jeden z najważniejszych elementów twojej marki. Bo dotyczy opisywania i analizowania doświadczeń tych, którzy się z nią stykają.

Jednak, jeśli chcesz aby Twój wizerunek i zaprojektowana przez Ciebie oferta naprawdę zaistniały w umysłach odbiorców, musisz wiedzieć, kto jest Twoim klientem.

Nie wystarczy określić, że to Halina, która ma 34 lata i interesuje się modą. Musisz więc tak skonstruować tożsamość swojej marki, aby ludziom ona smakowała. Sednem jest to, by smakowała tak, jak sobie założysz.   Żeby to było możliwe, podkreślę jeszcze raz – musisz wiedzieć, kto jest Twoim klientem.

 

Wyjątkowość marki 

 

Wyobraź sobie sytuację, w której wchodzisz na rynek, jako marka firmy sprzątającej biura. Jeżeli Twoją jedyną wizytówką dla świata będzie powiedzenie: nasza firma sprząta biura, ma wysoką jakość, sprzątamy najlepiej – czy będziesz się czymś wyróżniać na rynku? Moim zdaniem nie.

Jakiś czas temu na moich warsztatach storytellingu pojawiła się marka odpowiedzialna za sprzątanie. Pierwsze, co zmieniliśmy w takiej marce – to jej przekaz. To już nie była tylko firma sprzątająca, ale PARTNER OD CZYSTYCH INTERESÓW. Do dzisiaj kiedy wspominamy metaforę tej marki wiemy, że był to strzał w 10-tkę. Bo na świecie jest wiele takich firm, ale PARTNER OD CZYSTYCH INTERESÓW jest  jeden.  Dlaczego o tym mówię? Bo wyróżników marki nie szuka się na siłę. One są wynikiem odpowiedniej strategii komunikacji.

 

Wyróżników możesz poszukać w wielu miejscach marki:

  • nazwie,
  • logotypie,
  • metaforze,
  • opowieści,
  • wizerunku zewnętrznym (ubiór, makijaż, mimika),
  • sloganie,
  • cechach charakteru, itd.

 

Marka, która jest taka jak wszyscy, niczym się nie wyróżni. Dlatego warto dobrze przemyśleć jej wyróżniki.

 

Komunikacja marki

 

Komunikacja marki to nie jest tylko przetestowanie jakiegoś komunikatu. To jest połączenie tych wszystkich elementów, które wymieniłam powyżej w jeden, spójny organizm, który daje wartość. W przypadku mediów społecznościowych, zwłaszcza jeśli komunikujesz w wielu, trzeba stworzyć taką strategię, która pozwoli Ci osiągnąć cele, jak najmniejszym kosztem czasowym.

W tym przypadku niezwykle ważne jest określenie tego, kim jest Twój klient. O tym bardzo szeroko piszę TUTAJ.

Istotny jest także podział Twoich treści, o tym jest osobny mój artykuł TUTAJ.

Uważam, że to właśnie właściwa komunikacja marki, pozwala jej osiągnąć sukces. Dlatego nie lekceważ swojej komunikacji i docieraj z nią tam, gdzie jest Twój klient.

Wszystko to, o czym zakomunikujesz nie musi znaleźć się w umysłach Twoich odbiorców. Ale jeżeli zrobisz to dobrze, może się okazać, że w bardzo szybkim tempie Twój klient będzie kojarzył Twoją markę z konkretnym przekonaniem i treścią.

Tutaj ważne jest przemyślenie głosu i tonu Twojej marki. O tym obszernie pisałam TUATAJ.

 

Obietnica marki

 

Jeżeli marka nie ma żadnej obietnicy, to w pewnym momencie staje się wydmuszką – hasłem, postem napisanym w social mediach, komentarzem, bezimiennością.

Jeżeli jednak za Twoją komunikacją staje konkretne słowo kierowane do klienta, którego oczekiwania spełniasz – budujesz markę, z którą inni się liczą, o której opowiadają dalej.

Wyobraź sobie, że jesteś trenerem, który występuje na konferencji sprzedażowej. Przygotowałeś piękne przemówienie. Naprawdę do szczęścia brakuje Ci tylko tych 360 zamówień na szkolenia z sali. Ale dzięki świetnie przygotowanej prezentacji, dostajesz to, o czym marzyłeś. Zrealizowałeś cel. Jeżeli jednak szkolenia, które sprzedajesz to słaby produkt, o którym potrafisz tylko pięknie mówić, ale za tym nie idzie jakość – nikt więcej Twojej marce nie zaufa.

Trzeba przeanalizować, ile z tego, co obiecujesz jesteś w stanie wypełnić. To się wiąże ze świadomością powstawania wokół takich analiz  –  luki Twojej marki. Moim zdaniem właśnie z tej luki – wynikać może  autentyczność Twojego  przekazu.  Pokażę Ci to na przykładzie.

Wyobraź sobie, że jesteś twórcą kursów online. Możesz przecież wrzucać te wszystkie hasła, że po Twoich szkoleniach każdy będzie zarabiał tyle, co Ty. Możesz przygotować komunikację, w której opowiesz o tym tak dobrze, że wszyscy te szkolenia od Ciebie kupią. Ale Twoją luką w tym momencie jest fakt, że zaczynasz być w pełni odpowiedzialny za drugą osobę. W tym przypadku Twoja autentyczność będzie polegać na tym, że aby spełniły się Twoje wszystkie obietnice –  ktoś tę wiedzę z Twoich szkoleń musi wdrożyć! Tylko wtedy możesz być za coś odpowiedzialny.

Analizowanie luki marki to także wiedza, która daje Ci możliwość większego wpływania na Twojego odbiorcę, a także na swoją markę. Bo jeśli jesteś dzisiaj na etapie, że Twoja luka jest ogromna i istnieje spora przepaść pomiędzy tym, co obiecujesz, a wypełniasz, czas to zmienić.

 

Idea

 

Kiedy myślę o marce wiem, że nie jest logotypem. Za znakiem graficznym stoi coś więcej. Przekonanie, wartość, człowiek i idea. Budując markę musisz myśleć o niej jak o idei, która w umyśle Twojego odbiorcy zrodzi takie, a nie inne skojarzenia. Idea marki przypomina linię prowadzącą przez cztery punkty poznawcze:

 

  1. Wiedza o tym, jaką markę chcesz pokazać światu.
  2. Wiedza o tym, jakiej marki nie chcesz pokazywać.
  3. Zderzenie z rzeczywistością – czy odbiorcy postrzegają Cię tak, jak sobie założyłeś?
  4. Ocena rzeczywistości – czy odbiorcy potrafią przekazywać ideę Twojej marki dalej?

 

Kiedy spojrzysz na markę Nike – to nie są to tylko buty. To jest idea, która mówi o tym, że możesz przezwyciężyć swoje słabości. Buty czy ubiór sportowy w  komunikacji sprzedażowej stają się produktem ubocznym. Ważniejsza jest historia człowieka, który te buty czy strój, założył.  Budując markę pomyśl o jej idei. Tym głównym kierunku w jej rozwoju, przesłaniu, jakie ma nieść światu w obrębie Twojej grupy docelowej.

 

Progress

 

Żadna marka nie stoi w miejscu. Rynek idzie do przodu, a potrzeby Twojego klienta z dnia na dzień rosną. Jeśli do tej pory tworzyłeś szkolenia stacjonarne, pomyśl o wprowadzeniu konsultacji i kursów online. To się tyczy każdego innego produktu, nie warto sprzedawać przez całe życie jednego odkurzacza, można go ciągle modyfikować i ulepszać lub tworzyć nowe produkty, by odpowiedzieć na potrzebę klienta. Budując markę musisz założyć w jej strategii rozwój. Ponad produkt, który stworzyłeś jako pierwszy. 

 

Doświadczenie

 

W marketingu doświadczenie marki oznacza cały zbiór wrażeń, opinii, spostrzeżeń, odczuć, emocji, doznań, zachowań, jakie wiążą się z obecnością Twojej marki w życiu klienta. To właśnie doświadczenie Twojej marki tworzy z niej (przy zachowaniu wszystkich elementów jej strategii) markę, która ma szansę odpowiedzieć na potrzebę Twojego odbiorcy. Najważniejsza w tym doświadczeniu będzie spójność. Pomiędzy tym, co sobie założysz, a tym, co opowie o Tobie Twój klient.

 

I bez konkretnej strategii marki moim zdaniem nie jesteś w stanie ocenić, czy ten kontakt klienta z marką realizuje Twój cel. To właśnie dlatego ważne jest posiadanie strategii, która może zbadać skuteczność takiego doświadczenia. Bez tego trudno Ci będzie określić, co jest pozytywnym doświadczeniem klienta, a co negatywnym. Jeżeli w swojej strategii założysz sobie, jak klient ma się poczuć obcując z Twoją marką, używając jej, wykorzystując w swoim życiu, łatwiej Ci będzie to doświadczenie mierzyć.

 

Doświadczenie bada się na wielu płaszczyznach:

  • pierwszego kontaktu z marką – (poznanie produktu),
  • użytkowania produktu – (wykorzystania go w życiu),
  • oceniania funkcjonalności – (opinie, emocje),
  • e-mail marketingu,
  • obsługi klienta,
  • systemu reklamacji,
  • komunikacji w social mediach,
  • wchodzeniu w konkretne interakcje z marką, itd.

 

 

To najważniejsze elementy marki, które trzeba dobrze przeanalizować – by stworzyć komunikację, która dotrze do Twojej grupy docelowej. Życzę Ci na tym polu samych sukcesów:) 

 

Do przeczytania w następnym artykule! 

 

 

20 powodów, dla których warto opowiadać historię marki

Ile pamiętasz numerów telefonów? Jaki jest Twój numer konta? Potrafisz przypomnieć sobie wzory skróconego mnożenia? Pewnie musiałbyś się przez chwilę nad tym zastanowić albo już teraz stwierdziłeś, że chyba oszalałam – bo kto na pamięć wyrecytuje numery kont w banku?

A  pamiętasz baśń o Kopciuszku? Umiesz opowiedzieć anegdotę na temat tego, co wydarzyło się podczas Twojego urlopu? Dasz radę streścić fabułę filmu, który ostatnio widziałeś? Dużo prostsze zadania, prawda? A przecież to więcej informacji niż w przypadku suchych danych i liczb.

Sęk w tym, że ludzki mózg jest zaprojektowany tak, że bardziej leżą mu opowieści niż twierdzenie Pitagorasa. Co więcej, przy dobrze skonstruowanych historiach –  potrafi odczuwać emocje. Przyznasz przecież, że słysząc dobrą historię łatwo się wzruszyć lub zaśmiać. Bo twój mózg świetnie się przy tym bawi – taka jest jego natura.

Dlatego właśnie w marketingu dochodzi do głosu –  storytelling. Twoi odbiorcy mogą nie zapamiętać, jak nazywa się Twoja firma, co oferujesz czy jakiego używasz sloganu. Jest jednak duże prawdopodobieństwo, że zapamiętają dobrą opowieść, która dotrze do ich serc i sprawi, że zaczną przekazywać ją dalej.

Powodów do opowiadania historii marki jest jednak dużo więcej. Zapraszam Cię do przeanalizowania 20 przyczyn, dla których warto opowiadać o marce.

 

Z tego artykułu dowiesz się o 20 powodach, dla których warto opowiadać historię marki.

 

Emocje budują zaangażowanie.

 

Opowiadając o początkach firmy, Twoich trudnościach i sukcesach, budzisz w odbiorcach emocje. Niezależnie od tego, czy będzie to wzruszenie, rozbawienie, podziw, czy jeszcze coś innego, Twoja marka zapisze się w ich pamięci. Przecież wydarzenia, które wiążą się z wieloma doznaniami, pamiętamy najlepiej. Postaraj się jednak, żeby Twoja opowieść wzbudzała pozytywne odczucia, takie, do których chce się wracać pamięcią.

 

Pamiętaj też, że wzbudzając w odbiorcach emocje nie chodzi o przypadkowość. Poznając emocje swojego klienta łatwiej pokazać je w perypetiach Twojego bohatera. Z bohaterem ma się utożsamić Twój klient. Wtedy stworzysz lepszą historię. Wiarygodną i bliższą sercu tego, kto Cię czyta lub słucha.

 

Wspólne wartości wpływają na zaangażowanie.

 

Twoja firma działa w taki sposób, by chronić środowisko? A może opiera się na tradycji lub promuje lokalne inicjatywy? Jeśli podzielisz się tymi informacjami z potencjalnymi klientami i opowiesz im, dlatego wyznajesz właśnie takie wartości, między Twoją marką a odbiorcami nawiąże się coś w rodzaju nici porozumienia. Gdy kierują Wami w życiu te same idee, to dla klientów znak, że powinni się zaangażować, że należycie do tej samej wspólnoty, która powinna się wspierać.

 

Marki, które nie akcentują  swoich przekonań i wartości są puste. Zakochujemy się w ideach, przekonaniach, refleksjach – to one budują czyjąś markę.

 

Ludzie lubią słuchać o pokonywaniu przeszkód

 

Kiedy bohater w filmie czy książce mierzy się z trudnościami, ale je pokonuje, a potem, baśniowo mówiąc, żyje długo i szczęśliwie, jesteśmy zadowoleni. Pomaga to uwierzyć, że happy end w życiu jest na wyciągnięcie ręki, a trudności są tylko przejściowe. Jeśli więc podzielisz się opowieścią o wybojach w drodze do sukcesu, ludzie chętniej kupią to, co im oferujesz. Kupią nie tylko Twój towar czy usługę, ale w pewnym sensie również wiarę w szczęśliwe zakończenia. Poza tym nikt nie lubi osób, którym wszystko od razu się udaje. Nie macie wrażenie, że przy nich inni czują się nieudacznikami? Dlatego firma, która przyznaje się do swoich porażek, zyskuje w oczach klientów. Pokazuje, że stoją za nią omylni ludzie, tacy sami jak oni, którzy wyciągnęli wnioski ze swoich doświadczeń.

 

Nie staraj się budować marki, która buduje swój wizerunek na wyidealizowanych sytuacjach z życia. Nic nie przychodzi w życiu łatwo. Nie jest tak, że codziennie tryskamy szczęściem. Nie mamy obowiązku być zawsze uśmiechniętym. Ale też w życiu marki nie chodzi o to, by tylko narzekała – takie marki długo nie pożyją.

 

Klienci lubią widzieć siebie w opowieściach marki.

 

Jeśli opowiesz historię, która pokazuje również Twoich klientów i ich wpływ na rozwój marki, odbiorcy będą w tych bohaterach szukać siebie. Poczują się ważną częścią opowieści i zyskają pewność, że liczysz się z ich zdaniem, a ich odczucia mają wpływ na Twoje decyzje. A któżby nie chciał pozostać klientem marki, dla której jest tak istotny?

 

Jeżeli w swoich historiach nie skrywasz klientów – zaczynasz mówić do siebie. Dlatego pamiętaj, by dobrze przemyśleć kim będzie Twój bohater i co ważnego będzie chciał przekazać swoim odbiorcom.

 

Opowieść buduje autentyczność

 

Dziś klienci nie są skłonni wierzyć we wszystko, co usłyszą. Kłamstwa, z którymi stykają się na każdym kroku, sprawiają, że stają się sceptyczni wobec reklam, zachęt akwizytorów czy sprzedawców w sklepach. Nadal przecież jednak wierzą swoim znajomym. Opowiadanie historii sprawia zaś, że dajesz się poznać i tym samym w pewien sposób wkraczasz do grona ich bliskich. Dajesz znać, że nie masz nic do ukrycia, a wręcz chętnie dzielisz się informacjami na swój temat, a to buduje autentyczność marki. Dzięki temu zyskujesz zaufanie swoich klientów.

 

To jest trochę tak, jak z tworzeniem kursów online. Możemy powiedzieć, że nasz kurs na pewno stworzy z Ciebie markę stulecia, ale czy będzie to autentyczne? Moim zdaniem autentyczne jest wtedy, gdy powiesz, że Twój kurs nie pomoże nikomu, jeśli pozyskanej wiedzy nie zamienisz w działanie.

 

Historia zwiększa świadomość marki

 

Już Wam mówiłam, że mamy tendencję do myślenia historiami i zapamiętywania historii. Dlatego poprzez opowieść zwiększa się świadomość marki, firma staje się bardziej rozpoznawalna na rynku. Jeśli więc klient stoi przed wyborem Twojego produktu lub artykułu innej firmy, jest duża szansa, że wybierze Twoją propozycję po prostu dlatego, że kojarzy Twoją markę. Może nie do końca pamiętać, jakimi wartościami się kierujesz, ale ma już w głowie choćby szczątkowe informacje o marce. A większość ludzi chętniej wybiera to, co już zna.

 

Opowiadanie historii daje Ci też ogromne możliwości w budowaniu świadomości oferty Twojej marki. To, jak opowiadasz o swoich produktach ma bardzo duże znaczenie. Jednak na rynku wciąż jest za dużo marek chwalących się i uprawiających zwycięski ekshibicjonizm, a za mało marek, które opowiadają jak do tego sukcesu doszły.

 

Storytelling to inwestycja na przyszłość

 

Inwestowanie pieniędzy w reklamę w Google, na Facebooku albo w bardziej tradycyjne formy promocji świetnie sprawdza się doraźnie. Jeśli komunikaty są dobrze zrobione, od razu powodują zwiększenie zainteresowania ofertą i wyższą sprzedaż. Kiedy jednak środki na reklamę się kończą, przekaz szybko odchodzi w niepamięć. Na jego miejscu pojawiają się w końcu nowe kampanie, które pokazują inne produkty i usługi. Inwestycja w dobrą historię zwraca się jednak jeszcze po latach. Ciekawa opowieść pozostaje w pamięci odbiorców bardzo długo, więc jeśli Twoja do nich trafi, przyczyni się do długoterminowego sukcesu firmy.

 

W moim przypadku wielokrotnie w reklamach FB Ads wprowadzałam do treści elementy storytellingu. To się bardzo mocno przełożyło na sprzedaż.

 

To Ty budujesz swój wizerunek

 

Wiesz doskonale, jak jedna i ta sama historia może różnić się, gdy jest opowiadana przez dwie osoby. Czasami słuchając relacji jednej i drugiej strony na temat jakiegoś zdarzenia, mamy wręcz wrażenie, jakbyśmy słuchali zupełnie innych opowieści. Człowiek, który jest bohaterem w jednej wersji, może stać się czarnym charakterem w drugiej. Wprowadzając storytelling do działań marketingowych, zachowujesz kontrolę nad opowieścią na temat marki, przedstawiasz swoją wersję wydarzeń. Jeśli tego nie zrobisz, istnieje ryzyko, że konkurencja, były pracownik czy rozgoryczony klient opowiedzą Twoją historię za Ciebie. A wtedy możesz się w niej nie rozpoznać.

 

Dlatego zwróć uwagę na przekaz Twojej historii. Czy na pewno rozwiązuje potrzebę Twojego klienta? Czy rozwiązuje jego problem? Na te pytania w pierwszej kolejności należy sobie odpowiedzieć.

Masz szansę zrobić dobre pierwsze wrażenie

 

Kiedy poznajesz nową osobę, chcesz się przed nią jak najlepiej zaprezentować. W końcu od dobrego pierwszego wrażenia mogą zależeć losy całej Waszej znajomości. Dlatego na przykład na pierwszej randce powiesz raczej, że lubisz aktywnie spędzać czas, a przemilczysz, że ostatnio pojawiła Ci się na nodze podejrzana wysypka. To naturalne, że wybieramy, jak chcemy zostać zapamiętani po pierwszym spotkaniu.

 

W biznesie na wiele kwestii nie mamy wpływu. Jeśli na przykład sprzedasz swój asortyment do supermarketu, a w magazynie pudełka ulegną zniszczeniu i klient zobaczy nieestetycznie opakowane produkty w koszu z przecenionymi artykułami, to nie jest Twoja wina. Ale nie zmienia to faktu, że klienci, którzy wtedy pierwszy raz zetkną się z Twoją ofertą, tak właśnie ją zapamiętają. Dlatego warto zadbać, żeby pierwszym kontaktem z Twoją marką było coś, co możesz kontrolować – jak właśnie dobra historia.

 

Bo historie opowiadasz Ty. I im więcej będzie w nich wiarygodnych przykładów, tym większy zysk dla Twojej marki.

 

Pokazujesz, że dasz się lubić

 

Czy lubisz listonosza, który zostawił Ci list w skrzynce? Nie poznałeś go, więc pewnie jest Ci całkowicie obojętny. A co jeśli mowa o panu Wiesiu listonoszu, który regularnie przynosi Ci paczki, zawsze z uśmiechem na ustach, ma córkę Zuzię i psa Maksa, który bardzo przypomina mu Twojego owczarka? Pan Wiesiu kiedyś miał złamaną nogę, więc przy gorszej pogodzie trudno mu się poruszać, ale zawsze bardzo się stara, żeby dostarczyć Ci przesyłkę na czas. Zależy mu na tej pracy, bo zawód listonosza to u niego rodzinna tradycja. Takiego człowieka dużo łatwiej polubić, prawda? Tak samo jest z firmą. Nawet jeśli zawsze wysyłasz swoje towary na czas i dbasz o jakość swoich produktów, dla klienta jesteś tylko anonimową marką. Ale jeśli opowiesz mu o sobie, zyskujesz twarz, którą można darzyć sympatią.

 

To jest też trochę jak w kiepskim webwritingu. Pisanie na stronie www, że masz rewelacyjną obsługę klienta albo, że pomożesz komuś wznieść się na wyżyny – to jest kolejna seria zdań wydmuszek. Dopiero, gdy opowiesz historię, z której wynika, że świetnie obsługujesz klientów –  można mówić o jakimś konkretnym dowodzie  społecznym.

 

Mówienie komuś, że pomożesz w zbudowaniu marki – nie przekona kogoś, jeśli nie stanie za tym konkretna historia lub rekomendacje klientów.

 

Historia prowadzi do dialogu z klientem

 

Jeśli raz zainteresujesz klienta swoją historią, będzie on ciekaw, co jeszcze masz do powiedzenia. Dlatego łatwiej zgodzi się zapisać do newslettera czy posłuchać o bieżących wydarzeniach w Twojej firmie. Będzie liczył, że znów dasz mu opowieść, której pragnie, że kontakt z Tobą będzie dla niego rozrywką. Dzięki temu zyskujesz subskrybentów dla swoich broszur i biuletynów i możesz pokazać klientom nowości w swojej ofercie oraz ciekawe promocje. Oni po prostu będą chcieli Cię słuchać.

 

Historia powoduje, że ludzie zaczynają pytać o doświadczenia i przeżycia marki. A to oznacza, że przedłużają jej wartość.

 

Opowieść wyróżnia wśród konkurencji

 

Konkurencja na rynku stale rośnie i może być kilkadziesiąt czy nawet kilkaset firm, które proponują klientom ofertę podobną do Twojej. Trudno dziś wyróżnić się unikalnym asortymentem lub usługą, ale nadal można zwrócić na siebie uwagę historią. Nie musi być ona podobna do filmu akcji, liczą się autentyczność i detale. Może być milion zakładów fryzjerskich, w których można obciąć czy pofarbować włosy, ale tylko jeden taki, w którym kiedyś mieszkał szop, którego obecność stała się inspiracją przy dekoracji wnętrza. Taki zakład od razu zyskuje klimat.

 

Dlatego historia sprawia, że przestajesz konkurować ceną – zaczynasz prawdziwie odnosić się do wartości Twojej marki.

 

Opowiadając, pokazujesz, że Ci zależy

 

Budowaniem historii, dzieleniem się z klientami swoimi wzlotami i upadkami, dążeniami, by cały czas się rozwijać, pokazujesz, że to, co robisz, robisz nie tylko dla pieniędzy, ale z pasji, zaangażowania, poczucia misji. Dajesz do zrozumienia, że za Twoimi działaniami nie kryją się chłodne kalkulacje, ale uczucia i emocje, którymi  dzielisz się  ze swoimi odbiorcami.

 

A marki o tym dzisiaj zapominają, Zapominają, że za portfelem marki kryje się jeszcze człowiek i jego emocje.

 

Historią przyciągasz kompetentnych pracowników

 

Nie tylko na klientów działa dobra historia marki. Usłyszą ją również pełne pomysłów i chęci do pracy osoby, które mogą zechcieć pomóc Ci w rozwijaniu Twojej firmy. Ludzie lubią być częścią czegoś większego, fascynującego, poruszającego wyobraźnię. Chcą w przyszłości także znajdować się w opowieści. Dlatego dzieląc się historią, możesz ściągnąć do siebie bezcennych i lojalnych pracowników.

 

W moim przypadku marka, która wyraża się na metaforze Statku od lat fascynuje innych i nigdy nie mam problemu z rekrutacją. Zawsze zgłasza się do mnie mnóstwo ludzi chcących tworzyć wspólnie opowieści.

 

Opowieść podtrzymuje zainteresowanie

 

Nadal prowadzisz firmę, więc Twoja historia się nie skończyła, wręcz przeciwnie – dopiero się zaczyna. Dlatego storytelling może być dla Ciebie sposobem na zwiększenie zainteresowania na blogu czy w social mediach. To trochę jak wciągający serial. Jeśli na początku polubisz bohaterów, a ich losy staną się dla Ciebie interesujące, czekasz na kolejne odcinki.

 

Storytelling pozwala wciąż być w internecie

 

Są branże, które działają tylko sezonowo albo jedynie raz na jakiś czas wprowadzają nowy produkt. Co więc pokazywać w mediach w tzw. sezonie ogórkowym, gdy nic nowego się nie dzieje? Odpowiedzią może być właśnie opowieść. Drobne wydarzenia, anegdoty, historie rozwoju pracowników pozwalają cały czas być online, dzięki czemu odbiorcy o Tobie nie zapomną.

 

Media będą o Tobie mówić

 

Kto chciałby opowiedzieć lub napisać o restauracji X, która po prostu serwuje dania? To nie jest materiał na artykuł. Co innego knajpa, której właściciel przed laty, podczas porządków na strychu, znalazł dziennik prababci, pracującej za młodu jako kucharka w dworku Radziwiłłów i znanej z najlepszych pierogów okolicy. Dziennik z przepisami stał się dla niego inspiracją do stworzenia restauracji, która wyglądem przypomina arystokratyczną rezydencję sprzed lat i serwuje wyłącznie dania wykonane zgodnie z recepturami opracowanymi przez prababcię przed dziesiątkami lat. Taka firma ma dużo większą szansę zyskać zainteresowanie mediów, a tym samym darmową reklamę.

 

Opowieść wspiera marketing szeptany

 

Nie tylko media będą jednak chciały o Tobie opowiedzieć. Czy znasz kogoś, kto po usłyszeniu dobrej historii nie chce podzielić się z nią innymi? Ciekawa opowieść nie musi więc być specjalnie promowana – rozniesie się pocztą pantoflową, powtarzana na pogawędce przy kawie czy podsłuchana w autobusie. Możliwe, że nie dotrze do nowych odbiorców w całości – to nawet lepiej. Wtedy wyszukają Cię w internecie, by dowiedzieć się reszty.

 

Historia buduje legendę

 

Nawet na lekcjach historii widzimy, że opowieść potrafi przerodzić się w legendę. Legendę o dzielnych husarzach będących postrachem wrogów. Legendę o kraju nad Wisłą będącym przedmurzem chrześcijaństwa. Opowieść w kolejnych ustach jest przekształcana, rośnie w niej ładunek emocjonalny, staje się niezwykła. Jeśli dobrze to rozegrasz, Twoja historia może stać się legendą naszych czasów.

 

Storytelling to nienachalna reklama

 

W dobie, gdy otwierając stronę internetową, musimy zamknąć 3 wyskakujące reklamy, a na ulicy z każdego roku krzyczą do nas bilbordy, mamy dość nachalnej promocji, od której nie sposób się uwolnić. Storytelling nie jest jednak reklamą wprost, to po prostu opowieść, którą chcesz się podzielić z innymi. Pokazuje ona Twoją firmę od najlepszej strony, ale w oczach klientów nadal pozostaje historią, a nie reklamą. Dlatego snucie opowieści o markach nie razi tak jak tradycyjne metody promocji i trafia do odbiorców.

 

Zastanawiałeś się, jakim cudem podałam Ci aż 20 korzyści opowiadania historii marki? Teraz już wiesz. Mogłabym podać Ci kolejne 20, bo ten sposób promocji to przyszłość marketingu. Przyszłość, którą i Ty możesz  budować. Pamiętaj jednak, że storytelling to przede wszystkim twórczość. Taka, którą na długo się pamięta i odczuwa. Dlatego bądź marką, która Tworzy wciągające historie. Tego Ci bardzo życzę!

 

 

20 wskazówek do zbudowania silnej marki osobistej w social mediach.

Podobno marki mogą więcej. Silne marki jeszcze więcej. A takie, które są świadome swojego działania i potrafią wykorzystać swoją wiedzę w praktyce – zdobywają kosmos. I chyba trochę tak jest, że dzisiaj wygrywają marki nie te, które coś wiedzą – tylko te, które potrafią tę wiedzę wykorzystać w praktyce.

Istotne jest to, że  budowanie marki opiera się często na tych samych schematach działań – pomimo, że każda marka jest inna. Jednak problemem dzisiejszych marek nie jest to, że przerasta ich wielość informacji – tylko to, że nie potrafią wdrażać tego, czego się nauczą. 

Jak Cię widzą, tak Cię piszą – nikt chyba nie zaprzeczy, że w tym przysłowiu kryje się dużo prawdy. Skończyła się era marek, które coś tam robią i coś tam tworzą. Zaczyna się era, w której nieźle musisz się postarać, żeby coś osiągnąć. 

 

Dobre wrażenie jest w marketingu ogromnie ważne i to ono często decyduje o tym, czy przyciągniesz do siebie klientów, sponsorów, partnerów albo nawet wykwalifikowanych pracowników, którzy pomogą Ci rozwijać Twoją działalność. Dlatego ważnym krokiem dla każdej osoby, która chce zwiększyć swój zawodowy potencjał, jest budowanie silnej marki osobistej. Dzisiaj opowiem Ci o najlepszych sposobach jej tworzenia.

 

 

Zdefiniuj wizerunek, który chcesz promować.

 

Jeżeli masz dzisiaj problem z odpowiedzią na pytanie: Kim jesteś i jak chcesz być postrzegany przez Twoich odbiorców, będzie Ci bardzo trudno zbudować tzw. spójność komunikacji. No bo umówmy się, jak nie wiesz – jakiego koloru jest Twoja kurtka –  to raczej ciężko Ci będzie namówić klienta na to, żeby ją ubrał. 

Jakiś czas temu na jednej z grup facebookowych przeczytałam, że lepiej budować przekaz marki spontanicznie, bo wtedy człowiek jest sobą i ludzie to kupują. Jeżeli tak będziesz postrzegać autentyczność swojej marki – nie wróżę Ci sukcesu. 

Nie zaczniesz budowania marki osobistej, jeśli nie będziesz wiedzieć, jak inni powinni Cię postrzegać. Czy chcesz, żeby widzieli w Tobie eksperta w branży? Influencera wyznaczającego trendy? Nauczyciela, który przekazuje potrzebną wiedzę? A może nieco szalonego wesołka, który nie boi się wygłaszać kontrowersyjnych opinii?

Masz mnóstwo możliwości wykreowania siebie poprzez social media. Ale silna marka osobista to nie jest zlepek wszystkiego co widzisz na rynku – to jest suma doświadczenia, Twoich wyróżników, wiedzy i celów, jakie masz do osiągnięcia. 

 Jaką tożsamość w social mediach zbudujesz? Na jakich wartościach i przekonaniach będziesz budować jej przekaz? Na te pytania warto odpowiedzieć sobie w pierwszej kolejności.

W pierwszej kolejności warto też zbadać sytuację wyjściową Twojej marki, aby wiedzieć do jakiego celu będziesz dążyć. Przyda Ci się więc gruntowna analiza Twojej konkurencji, rynku i działań, jakie będziesz podejmować w social mediach.

 

Przemyśl, z czego chcesz być znany.

 

Jakie są Twoje umiejętności i kompetencje? Jaką ścieżką kariery chcesz podążać? To jedne z tych pytań, na które koniecznie musisz sobie odpowiedzieć. Pomoże Ci to ustalić, z czego ma być znana Twoja marka osobista. Możesz kreować wizerunek osoby, która indywidualnie podchodzi do każdego problemu, której atutem jest szybkość działania czy jakość wykonywanej pracy. Oczywiście możesz tu połączyć kilka elementów. To pomoże Ci doprecyzować, jak chcesz być odbierany.

Marki, które są zlepkiem wielu możliwości, cech, słów, narracji to są marki, które nigdy nie będą silne, bo to co jest silne powinno być zauważalne przez klientów. To są te wyróżniki, których nie może być za dużo – bo nie chodzi o zrobienie z marki naszyjnika z wielu kamieni – tylko takiego, na którym gołym okiem da się zauważyć szmaragd.

 

Wybierz cechy, które mają Cię określać.

 

Dobór sposobu komunikacji wymaga zdefiniowania, które swoje cechy chcesz najbardziej uwypuklić. Pomyśl, czy chcesz by ludzie cenili Cię za otwartość, profesjonalizm, odwagę, opiekuńczość czy jeszcze zupełnie inne przymioty. Skup się na tym, co wynika z Twojego charakteru i co jest dla Ciebie naturalne, by Twój wizerunek nie wydawał się sztuczny. Nie rób niczego wbrew sobie, bo Twoi odbiorcy to wyczują. Zastanów się na jakim archetypie marki chcesz się komunikować.

Bo to jest bardzo ważne, żeby pokazać potencjał Twojej marki. Tę historię, w którą ktoś powinien Ci uwierzyć. Słabo wygląda komunikacja, której nie czujesz. Na którą musisz się tak mocno silić. Dużo lepiej wypadają komunikacje, które mają dobrze zdefiniowaną grupę docelową i są wiarygodne. 

 

Pomyśl, czyją uwagę chcesz przyciągnąć.

 

Nie próbuj sprawić, by wszyscy Cię lubili, to niewykonalne. Zastanów się, do jakiej konkretnie grupy odbiorców chcesz dotrzeć. Co Ci odbiorcy mają poczuć i pomyśleć, kiedy zetkną się z Twoją marką? To właśnie pomoże Ci w zdefiniowaniu Twojej komunikacji. Jeśli będziesz wiedział, do kogo chcesz się zwracać, zbudowanie solidnej marki – przyjdzie Ci dużo łatwiej.

Tymczasem dzisiaj wiele rzeczy jest robione odwrotnie. Kto jest klientem? Nie wiem, ale moja komunikacja ma być taka. Czy da się go poznać? Nie wiem, ale zobaczymy to w praniu. Czy wiadomo, co określa Twojego klienta? Nie do końca to rozumiem, ale stworzyłem właśnie pierwszy post na moim Facebooku. 

I to jest właśnie ta sytuacja, na którą ja mówię: NIE! Zajrzyj głębiej w swojego klienta. Poznaj jego potrzeby. Stwórz mapę klienta i naucz się szukać insightów konsumenckich – motywacji i problemów Twoich odbiorców, wtedy łatwiej określisz ich potrzeby. 

 

Nigdy nie spoczywaj na laurach.

 

Kreowanie silnej marki osobistej to nie zadanie tylko proces. Dlatego trzymaj rękę na pulsie, dbaj o to, by mieć stały kontakt ze swoimi odbiorcami i monitoruj, jak Cię postrzegają. Ważne też, żebyś miał bieżące informacje z Twojej branży i nie dał się zaskoczyć konkurencji.

A jeśli już przy procesie jesteśmy – proszę nie słuchaj tych, którzy mówią Ci, że w 14 dni możesz zbudować markę online i cieszyć się ze swoich sukcesów. Marki małych kroków to marki najtrwalsze.

 

Daj odbiorcom to, co będzie dla nich przydatne.

 

Nie wystarczy, że będziesz mówić o sobie. Budując markę, musisz pokazać, jak przydatne mogą być Twoje informacje dla innych. Aby to zrobić, udzielaj porad, profesjonalnych opinii, komentuj ważne wydarzenia w branży, pokazując swój punkt widzenia. Możesz robić to w social mediach, na blogu, vlogu czy podczas osobistych spotkań. Jeśli uda Ci się przekonać odbiorców, że poważnie podchodzisz do swojej pracy i potrafisz przekazywać wiedzę, staniesz się marką godną zaufania.

 

Stawiaj na jakość.

 

Dbaj, żeby wszystkie teksty, które umieszczasz w internecie, były naprawdę dobrej jakości. Aby Twoje wideo, jeśli tak właśnie się komunikujesz – dawało wartość. Żeby po Twoich transmisjach czy webinarach, ktoś chciał do nich wracać i pytać o więcej.

Pamiętaj też, że budowanie silnego wizerunku wymaga czasu i nie od razu osiągniesz spektakularne rezultaty. Jeśli jednak cierpliwie będziesz dążyć do powiększenia grona swoich odbiorców, stworzysz dla siebie nowe możliwości. Poczytni autorzy często dostają propozycje tworzenia artykułów w pismach branżowych, a od tego już niewielki krok do rozbudowy sieci odbiorców. W budowaniu silnej marki osobistej po prostu nie może zabraknąć dobrej jakości treści.

 

Nie powtarzaj utartych rad i opinii.

 

W Internecie zawsze znajdzie się dużo tych, od których warto się uczyć. Także tych, których warto podpatrywać. Ale nie powielaj czyjejś marki. Buduj własne wyróżniki. Nie kradnij czyichś słów. Patrz i słuchaj, ale buduj na tym swój niepowtarzalny wizerunek. 

Internet pełen jest “specjalistów”, którzy ślepo powtarzają to, co wcześniej powiedziały znane osoby mające wpływ na opinię publiczną. Powielając czyjeś zdanie, nie przebijesz się do powszechnej świadomości. Jeśli chcesz wypowiedzieć się na jakiś temat, dokładnie przemyśl, co chcesz pokazać, co nowego możesz wnieść do dyskusji, jak pokazać wątek z innej perspektywy czy w przystępniejszy sposób. Zadbaj, aby Twoje wypowiedzi były ciekawe i unikatowe.

Do tego świetnie przyda Ci się na przykład storytelling, dzięki któremu zaczynasz opowiadać o marce i jej wartości.

 

Kreuj pozycję świadomej marki.

 

Ludzie lubią podążać za kimś, kto wie, co robi, i potrafi zmotywować innych do działania. Tak już jest, że jak ktoś jest malkontentem – to ma mniej odbiorców. Bo ludzie z natury poszukują kogoś, kto będzie dla nich wzorem lub celem do osiągnięcia. 

Dlatego tak ważne jest budowanie świadomego wizerunku marki. Świadomej pozycji marki. Pokazywanie jej siły poprzez wiedzę, oparcie, przemyślane działanie. 

Żeby to osiągnąć należy zbudować strategię Twojej marki. Serio bez strategii marki i jej komunikacji – nie staniesz się kimś silnym. Można przez długi czas być marką, która coś osiąga, ale uwierz mi na słowo – że dużo więcej osiągają marki, które mają na siebie plan.

Dzisiaj zauważamy marki o mocnych opiniach – nie te, które boją się mówić, o tym co myślą.

 

Zadbaj o spójny przekaz w mediach.

 

Dobre teksty to nie wszystko. Budowanie marki to też tworzenie spójnej komunikacji wizualnej. Upewnij się więc, że Twoja strona internetowa i profile społecznościowe dobrze korespondują z wizerunkiem, który chcesz kreować. Przykładowo śmieszne nakładki na zdjęcie profilowe nie będą pasowały do wizerunku eksperta, a poważne zdjęcie biznesowe nie zgra się z luźną, swobodną komunikacją. Zadbaj o odpowiedni design Twoich kanałów komunikacji.

 

Pokaż się w takiej odsłonie, w jakiej chcesz być widziany.

 

Pokazuj w internecie zdjęcia, które przedstawiają Cię w tym wydaniu, które chcesz promować. Nie musisz mieć profesjonalnej sesji, ale powinieneś zwrócić uwagę na swój strój, makijaż, postawę – wszystko to musi dobrze współgrać ze sposobem, w jaki się komunikujesz. Jeśli masz więcej zdjęć, którymi chcesz się pochwalić, zamieść je na przykład we wpisie blogowym. Im więcej Twoich dobrych zdjęć pojawi się w internecie, tym niżej w wynikach wyszukiwania będą te, których nie chcesz rozpowszechniać, jak fotki z imprez wrzucone przez Twoich znajomych.

 

Wybierz kanały komunikacji.

 

Nie trzeba być w każdym kanale komunikacji, ale dobrze jest nie ograniczać się do jednego. Bycie na przykład zależnym tylko od Facebooka nie jest dobrym rozwiązaniem. Dlatego zawsze będę Cię namawiać na prowadzenie bloga, pisanie newslettera i wykorzystanie innych kanałów komunikacji do rozwoju Twojej marki. 

Pamiętaj, że media społecznościowe wyróżnia konkretny ton marki. Musisz nadać swoim mediom odpowiedni ton, który będzie pokazywał Twoją markę z jak najlepszej strony. 

Linkedin to nie Instagram, a Instagram, pomimo tego samego właściciela, to nie jest Facebook. 

 

Spraw, by łatwo było znaleźć Cię w internecie

 

Zakładając konta mające promować Twoją markę osobistą w social mediach, wybieraj tę samą nazwę użytkownika we wszystkich – w ten sposób osobom, które obserwują Cię na jednym kanale, łatwiej będzie znaleźć Twoje konto na innym. To pozwoli Ci szybko powiększyć grupę odbiorców na różnych platformach.

Zadbaj też o dobre zdjęcie profilowe, zdjęcie w tle identyfikujące markę i linki do Twoich miejsc w sieci.

 

Odpowiadaj na pytania.

 

Zamieszczasz ciekawy post na Facebooku, a potem ignorujesz komentarze pod nim? Takie działanie osłabia Twoją markę. Żeby zdobyć zaufanie na rynku, musisz być dostępny dla swoich odbiorców. Odpowiadaj na komentarze, dziękuj za opinie, odpisuj na prywatne wiadomości. Jeśli prowadzisz szkolenia, warsztaty, konferencje, pozostawiaj uczestnikom czas, by zadali Ci pytania i postaraj się wyczerpująco na nie odpowiedzieć. W ten sposób zaakcentujesz, że Twoi odbiorcy są dla Ciebie ważni i nie lekceważysz ich opinii.

Oczywiście nie należy popadać w skrajności – nie musisz odpowiadać komuś w ciągu 2 minut, ale brak odpowiedzi jest po prostu słaby. I wyprzedzając przemyślenie: A co jak mam 200 komentarzy… No nie wiem – ja mam grupę w której ludzie generują czasem 1000 komentarzy, a ja potrafię odpowiedzieć na setki. Bo ja uważam, że warto być marką aktywną. Nawet jeśli ktoś uzna, że to przesada. Przesada jest dla tych, którym się często nie chce. Nie bądź marką, której się nie chce. Tutaj wygrywają marki, którym się właśnie chce. 

 

Nie ignoruj negatywnych komentarzy.

 

Szczególnie ważne jest, żeby odpowiadać również na negatywne opinie. Jeśli się do nich nie odniesiesz, w oczach odbiorców przyznasz się do błędu. No chyba że mówimy o typowych hejterach – tutaj ignorancja jest w cenie.

Ale daleka jestem od takiego utartego ostatnio stwierdzenia, że klient jest moim Panem i dlatego, gdy mnie skrytykuje to powinnam przytaknąć. Nie ucz się takiej komunikacji. Musisz być pewny swojej komunikacji, produktów i usług. Jeżeli wiem, że mój produkt jest dobry, a ktoś go ocenia, zanim go wdroży – nigdy nie przyjmuję  takiej opinii na poważnie.

Jeżeli jednak ktoś ocenia Cię w komentarzu – odpowiadaj ale w wyważony sposób, bez agresji. Pokaż, że szanujesz zdanie innych, ale potrafisz odnieść się do stawianych Ci zarzutów. Z niezadowolonego użytkownika, któremu poświęcisz czas, możesz zrobić kolejnego fana lub klienta. Nie oznacza to jednak, że musisz cały czas być online i na bieżąco odpowiadać wszystkim piszącym. Ustal godziny dostępności, ale nie każ czekać na Twoją reakcję tygodniami.

A co z negatywnymi komentarzami pod Twoimi reklamami? Przetestowałam wiele działań związanych z krytyką reklamową i uważam, że jeśli komentarze są niskie należy je ukrywać lub kasować. Tak – jeżeli płacisz Facebookowi za reklamę – to ja się nie bawię w odpowiadanie na niskie komentarze, bo nie mam na to czasu. Ale bywało już tak, że mnie poniosło i zamiast skasować durny komentarz – próbowałam dyskutować z Panią, która nazwała moich odbiorców – baranami. 

 

Stwórz własną sieć kontaktów i buduj społeczność wokół marki.

 

Zadbaj o to, by Twoi odbiorcy nie byli anonimowi. Przygotuj dla nich odpowiedni lead magnet, dostarczaj im wartość, zbieraj adresy e-mail i zatrzymuj ich przy sobie. Nie ma nic gorszego niż tracić swoich odbiorców z powodu braku wartości.

Zacznij tworzyć grupę wokół swojej marki. Jestem pewna, że tworzenie społeczności i regularne dostarczanie  wartości – zbuduje Twoją silną markę szybciej.

 

Określ swój znak rozpoznawczy

 

Pomyśl o elemencie, który zapadnie w pamięć odbiorców. Może być to kojarzone z Tobą hasło, charakterystyczny ubiór, powracający w komunikacji motyw. Możesz wymyślić też coś zupełnie innego. Wpadający w oko lub ucho element wyróżni Cię na tle konkurencji, sprawi, że staniesz się lepiej rozpoznawany i widoczniejszy w sieci. U mnie to jest Statek, NASA, kosmos. Ludzie często mnie z tym kojarzą i takie było założenie. 

 

Podziel się swoją historią.

 

Ludzie uwielbiają słuchać historii i chętnie zapoznają się także z Twoją, jeśli odpowiednio ją pokażesz. Podziel się swoimi doświadczeniami zawodowymi, opowiedz, jak pokonywałeś trudności, z którymi przyszło Ci się zmierzyć. Włącz do opowieści również Twoich odbiorców, powiedz, jak wpłynęła na Ciebie interakcja z nimi, czego się dzięki nim nauczyłeś, jak pomogłeś im w ich zmaganiach. Pozwól swoim fanom odnaleźć siebie w Twojej historii. Jeśli ludzie zobaczą, że mają wpływ na Twoje życie i są dla Ciebie ważni, stworzysz z nimi więź i zdobędziesz ich lojalność.

 

Pokaż swoją pasję.

 

Staraj się, żeby Twoi odbiorcy zobaczyli, że to, co robisz, robisz z pasji, a nie przykrego obowiązku.  Pokaż swoim odbiorcom, że wierzysz w swoją skuteczność, podziel się energią i entuzjazmem. Nie zbudujesz wokół siebie społeczności, jeśli będziesz narzekać.

Ale to wszystko nie oznacza, że masz tworzyć markę, która codziennie musi tryskać szczęściem. To są marki, które dla mnie nie są wiarygodne, bo jednak życie czasem daje w kość – nie można się ciągle na pełnej petardzie uśmiechać. No chyba, że chcemy stworzyć wizerunek sielskiej rzeczywistości – to wtedy tak. 

 

Nie bój się prosić o opinię

 

Zacznij prosić swoich klientów i odbiorców o rekomendacje. Wiem, że to nie zawsze na początku wychodzi, ale uwierz mi to właśnie rekomendacje klientów powodują, że przyciągasz do siebie więcej wartościowych kontaktów.

 

Mogłabym wymienić jeszcze 100 innych rzeczy, które można zrobić, by pokazać swoją markę jeszcze lepiej. Ale silna marka to taka, która w całym procesie jej budowania wciąż się rozwija i działa. Dlatego, gdy ktoś mówi Ci, że nie musisz dużo pisać, nie musisz mieć bloga, nie musisz mieć grupy – a znam „specjalistów” którzy tak się wypowiadają – to jest to bardzo krótkotrwałe działanie. Takie marki też są krótkotrwałe. Nie musisz tworzyć codziennie artykułów i Twój harmonogram nie musi być bardzo napięty, ale marki które nie mówią do ludzi –  są wydmuszkami.

Takie marki, które uczą się, że kosmos zdobywa się po najmniejszej linii oporu – najczęściej spoczywają na obrazkach przyczepionych do samochodów, które właśnie jadą na ciągłej rezerwie. A gdy skończy się paliwo – zazwyczaj nie trafiają na stację.

Życzę Ci powodzenia w budowaniu marki! A jeżeli jest Ci potrzebna wiedza z zakresu jej komunikacji – koniecznie zajrzyj do mojego kursu online: storytelling w social mediach lub strategia komunikacji marki na Facebooku.

 

 

 

Strategia komunikacji marki w social mediach – część VI – podział treści w social mediach

Cześć:) Jesteśmy cały czas w serii wpisów o strategii komunikacji marki w social mediach. Poprzednie, do których warto wrócić to:

 

Jak wyznaczać cele marki ? – o tym możesz przeczytać  – TUTAJ

Jak definiować klienta? – obszerny materiał –  TUTAJ 

Jak ustalić kulturę swojej marki – jej głos i ton? – TUTAJ 

Jak zabrać się za identyfikację wizualną marki?TUTAJ 

                                                           Wybór mediów do komunikacji markiTUTAJ 

A dzisiaj zajmiemy się podziałem treści w social mediach. Bo to jest częsty problem, który pojawia się właśnie wtedy, kiedy nie posiadamy strategii komunikacji i zaczynamy zastanawiać się: “No ale o czym tu właściwie pisać?”, “Jakie tematy powinienem podjąć?”, “Skąd brać pomysły na posty?” itp.

 

 

10 rzeczy, które należy wziąć pod uwagę przy tworzeniu treści w social mediach

 

Ustal fundament dla swoich treści.

 

W jego określeniu może Ci pomóc złoty krąg, o którym pisałam już wcześniej, ale w innym kontekście. Pamiętasz, o czym mówił Simon Sinek? O tym, że wszystko zaczyna się od Dlaczego. Ustal więc trzy obszary, które budują przyczynę powstania Twoich treści w social mediach:

Sfera “dlaczego” – dlaczego robisz to, co robisz? Dlaczego Twoja marka chce się komunikować w mediach społecznościowych? Dlaczego to ma być ważne dla innych?

Sfera “jak” – w jaki sposób chcesz komunikować markę, co ma Cię wyróżnić w Twojej komunikacji na tle innych, co ma być w tej komunikacji wyjątkowe?

Sfera “co” – co dokładnie robi Twoja marka, o czym pisze? Skonkretyzuj to.

 

Ustal najważniejsze kryterium, wg którego będziesz tworzyć komunikację.

 

Moim zdaniem, nie ma lepszego niż ten, który publikuję poniżej:

 

Określ, w jakich formatach będziesz tworzył komunikację. 

W tym przypadku warto zastosować kryterium, które sprawdzi się zawsze:

 

W przypadku ustalania formatów warto jeszcze pomyśleć nad kwestią tego, który z nich jesteś w stanie przeprowadzić sam, a tworzenie jakich formatów chcesz oddelegować, bo zajmują za dużo czasu.

Określ podstawowe 3 obszary komunikacji, wg których podzielisz swoje treści.

 

W tym przypadku polecam podział, który sprawdza się w każdej branży:

 

 

Obszar wiedza -tutaj przygotowujesz treści, które czynią Cię ekspertem w swojej dziedzinie. Nie wystarczy nim być. Trzeba jeszcze komuś to pokazać, czegoś kogoś nauczyć, przekazać wartość, dzięki której stajesz się ekspertem dla kogoś, a nie dla siebie.

Obszar emocje – są to wszystkie treści, odpowiedzialne za ludzką twarz marki. Jej historia, próby, przeszkody, inspiracje, pasje, zainteresowania, kulisy biznesu, wypowiedzi klientów czy pracowników Twojej firmy.

Content poboczny – ja to nazywam prywatną pozostałością. Nie mylić z prywatą. Prowadząc konto biznesowe możesz od czasu do czasu pokazać kawałek Twojego normalnego życia. Zdjęcie z podróży, galerii sztuki czy wypadu do kina. Nie wszystko musi być sztywne i takie samo.

 

Kierując się znajomością klienta ustal w każdym obszarze tematykę swojej komunikacji.

 

  • Wybierz tematy, które będą odpowiedzialne za przekazanie wiedzy. Co Twój klient wie? Czego nie wie? Czego może się od Ciebie nauczyć?
  • Wybierz tematy, które będą odpowiedzialne za budowanie więzi. O jakich przeżyciach chce usłyszeć Twój odbiorca? Jakie treści mogą zbudować pomiędzy Wami relacje? Które historie będzie czytał? Jaką emocję chcesz w tych historiach wywołać?
  • Wybierz tematy poboczne. Co może zainteresować Twojego klienta?

 

Odpowiednie tematy poukładaj w cykle treści. 

 

  • Jeżeli wiesz już, o czym pisać w zakresie merytoryki, zastanów się, jak mógłbyś nazwać cykl tych treści, aby wiązały się, na przykład, z jednym zagadnieniem. Powiedzmy, że masz 10 tematów, związanych ze strategią komunikacji. Warto stworzyć z nich cykl treści o strategii i w ten właśnie sposób zakomunikować go w wybranym medium, na przykład na Twoim fanpage’u.
  • Jeżeli wiesz, o czym pisać w zakresie emocji – zastanów się nad tym, w jaki sposób poukładać to w konkretny cykl, który będzie porządkował Twoje treści w mediach społecznościowych.

 

Odpowiednie cykle treści poukładaj w rodzaje postów.

 

Przykładowe rodzaje postów, które warto u siebie zastosować stworzą Ci konkretny content treści w social mediach. Poniżej wymieniam Ci moje podstawowe rodzaje postów, które stosuję u siebie na fanpage’u.

  • post blogowy (obszar wiedza)
  • post emocjonalny (obszar emocje)
  • kulisy podczas pracy (obszar content poboczny)
  • udostępnienie posta branżowego (obszar wiedza)
  • infografika (obszar wiedza)
  • wydarzenie (obszar wiedza)
  • live (obszar wiedza)
  • analiza reklamowa (obszar wiedza)
  • dyskusja (obszar wiedza, emocje)
  • post narzędziowy (obszar wiedza)

 

Dostosuj ton komunikacji do poszczególnych mediów społecznościowych. 

 

O tonie głosu Twojej marki pisałam bardzo obszernie w artykule opisującym tzw. kulturę marki. Jednak to, co trzeba u siebie wprowadzić, to świadomość, że pomimo komunikacji spójnych wartości ton marki na Linkedinie będzie inny niż na Twoim Facebooku. Warto więc przy podziale komunikacji zwracać uwagę na to, jak piszesz.

 

Dostosuj swoje treści do tego, co aktualnie się u Ciebie dzieje. 

 

Każda Twoja treść powinna prowadzić do jakiegoś celu. Nie mówię tylko o jakimś call to action. Bardziej o tym, że jeśli sprzedajesz foteliki dla dzieci, to Twoja komunikacja musi się z tym wiązać, ten motyw musi gdzieś powracać, aby nie tworzyć przypadkowych treści. Jeśli zarabiasz na blogu, to wartość, jaką dajesz w swoich mediach społecznościowych powinna jasno do tego prowadzić. My często o tym zapominamy. Nawet jeśli Twoim celem jest produkcja darmowej wartości, to i tak po jakimś czasie będziesz chciał to zmonetyzować. Dlatego za każdym razem warto przemyśleć swoje cele i lejek sprzedażowy.

 

Dzieląc treści w swoich mediach społecznościowych pamiętaj o tym, czego chce od Ciebie Twój klient.

 

Nie chodzi tylko o to, że Ty lubisz o czymś pisać. Albo że blog to Ty piszesz tylko dla siebie. Blog pisze się po to, by ktoś go przeczytał – w przeciwnym razie nie ma sensu zakładać pod niego strony publicznej. Lepiej schować teksty do szuflady – osiągniesz ten sam efekt.

 

Do zobaczenia w następnym poście o strategii komunikacji marki w social mediach!