Wpisy

Programy do tworzenia webinarów edukacyjnych

Wyobraź sobie kobietę, która właśnie zabiera się za swój pierwszy webinar. Jest szczęśliwa, ponieważ za chwilę  cały ten stres minie i będzie mogła wrócić do swoich dawnych obowiązków.

Do wystąpienia przygotowywała się bardzo długo – planując prezentację krok po kroku. Kilkadziesiąt kolorowych slajdów, mnóstwo zdjęć, wykresów i notatek. I rzeczywiście prezentacja jest taka, że mucha nie siada i można powiedzieć, że zdała egzamin na pięć.  

W międzyczasie dostaje sporo e-maili, w których czyta, że ludzie już nie mogą się doczekać, bo chcą nauczyć się, jak wykorzystywać historie w biznesie. A ona dostaje gęsiej skórki ze strachu, że coś pójdzie nie tak.

Webinar właśnie się rozpoczyna, a  ona czuje, że to jest jej wielki dzień, niczego nie zapomina, wszystko jak w zegarku. Slajd po slajdzie, słowo po słowie. 

I już chce przechodzić do najważniejszego punktu programu, gdy nagle okazuje się, że nie włączyła dźwięku, a więc wszystko co do tej pory powiedziała – poszło się brzydko mówiąc – walić.  

Tak właśnie wyglądała moja pierwsza przygoda z webinarami:)  Nie było romantycznie i zapamiętam to do końca życia.

 

Coraz więcej biznesów chce robić  webinary…

 

O  webinarach zrobiło się bardzo głośno już kilka lat temu, a w wyniku pandemii – wzrosło jeszcze bardziej znaczenie edukacji online. Jednak kiedy rozmawiam z moimi klientami często słyszę, że najbardziej przerażające w webinarach nie jest to, jak zrobić prezentację ani to, jak sprzedać swój produkt  – tylko wiedza o możliwościach programowych i techniczne zaplacze całej tej akcji.

Prowadzenie szkoleń online nie jest niczym nowym, jednak z powodu ograniczeń, jakie nałożył na nas COVID-19 może być dla niektórych rozwiązaniem, które należy wdrożyć szybciej, by móc nadążyć za obecną zmianą rynku.  

Jeśli i Ty przenosisz swój biznes do świata social mediów – warto pomyśleć, jaką platformę wybrać do prowadzenia webinarów aby móc robić to dobrze.  

Rynek webinarowy oferuje nam wiele rozwiązań programowych, a ja opowiem o tych, które są ważne z perspektywy Twojej komunikacji w social mediach.

 

 

 

Clickmeeting

 

 

 

To właśnie z tego programu najczęściej korzystam. Nie tylko z uwagi na szeroki wachlarz funkcji, ale przede wszystkim ze względu na obsługę klienta. Clickmeeting jest mistrzem informacji zwrotnej na czacie. Ani razu nie  miałam problemu z kontaktem. Helpdesk działa bez zarzutu i można naprawdę bardzo szybko uzyskać pomoc.

Jeśli chodzi o funkcjonalności– to w obrębie tej platformy – wymienię te najważniejsze:

  •  spersonalizowane zaproszenie na webinar,
  • możliwość stworzenia agendy spotkania,
  • wysłanie e-maili do uczestników,
  • możliwość wprowadzenia kolorów marek, różnego stylu widoku ekranu, własnego logotypu itd.,
  • prowadzenie streamingu live, jednocześnie z przeprowadzanym szkoleniem w pokoju webinarowym,
  • pokazywanie prezentacji,
  • pokazywanie ekranu,
  • możliwość zaprezentowania wideo,
  • pełna moderacja,
  • tablica interaktywna,
  • prowadzenie sesji Q&A,
  • możliwość wprowadzenia call to action w postaci bezpośredniego przejścia na stronę Twojej oferty,
  • nagrywanie ekranu,
  • możliwość połączenia się z odbiorcą także na kamerze wideo,
  • czat z funkcją tłumaczenia symultanicznego,
  • możliwość prowadzenia webinaru z płatnością poprzez paypal lub karty kredytowe,
  • dostęp do rozbudowanych statystyk,
  • bardzo intuicyjny interfejs.

Link do clickmeeting tutaj

 

Live webinar

 

Jeżeli chodzi o live webinar na pewno warto podkreślić, że jest wyjątkowo łatwy w obsłudze i ma przyjazny dla użytkowników – interfejs. Jeśli chodzi o funkcjonalność – warto wspomnieć o wielu przydatnych rzeczach dla prezenterów: 

  • pełne obrandowanie pokoju webinarowego – możesz wykorzystać swoje kolory marki i zaimportować logotyp,
  • indywidualne ustawienie widoku pokoju – inny dla uczestników i inny dla nagrania,
  • stabilność łącza, bardzo dobra jakość obrazu,
  • możliwość prowadzenia ankiety na wydarzeniu,
  • możliwość uruchomienia testów i głosowania,
  • tablica interaktywna z możliwością wstawiania grafik,
  • bardzo rozbudowane narzędzie, jeśli chodzi o wykonywanie rysunku na slajdach w prezentacji,
  • manager obecności, który polega na tym, że podczas trwania webinaru możemy sprawdzić czy osoby nadal oglądają nasz webinar,
  • możliwość umieszczenia call to action z linkiem do strony z naszą ofertą,
  • odtwarzanie filmów na vimeo i youtube,
  • dodatkowy streaming na żywo na wybranych platformach społecznościowych,
  • udostępnianie plików dla użytkowników, 
  • podział uczestników na mniejsze pokoje, 
  • prywatny czat z moderatorami,
  • pełna moderacja czatu. 

Bardzo Wam polecam przetestować to oprogramowanie, bo nie jest trudne do ogarnięcia. 

Link do oprogramowania tutaj

 

Zoom

 

 

Pomimo, że program ten najczęściej w Polsce kojarzony jest z prowadzeniem konsultacji, mastermindów czy warsztatów online – jest to także narzędzie, które można wykorzystać do prowadzenia webinarów.

Interfejs  jest jednak w języku angielskim i nie łudź się, że jest tak prosty jak Clickmeeting. Żeby go dobrze zrozumieć, trzeba się trochę natrudzić. Ale użytkownicy Zooma twierdzą, że nie zamieniliby tego narzędzia na żadne inne.

W przypadku tej platformy oprócz typowych funkcjonalności webinarowych mamy możliwość:

  • integracji wydarzenia z kalendarzem google i outlook,
  • połączenia uczestników w mniejsze grupy,
  • automatycznej transkrypcji webinaru,
  • streamowania na Youtube i Facebook.

Niestety program ten nie jest tak intuicyjny jak clickmeeting czy live webinar, ale jeśli już się go dobrze pozna, nie ma problemu z użytkowaniem.

W bezpłatnej wersji programu możesz stworzyć webinar dla maksymalnie 100 osób, co dla osób początkujących jest bardzo dobrą opcją. Jednak, jak to zwykle bywa w opcjach darmowych, jest jakiś kruczek – spotkanie nie może być dłuższe niż 40 minut.

Chociaż twórcy kursów online z Zooma powiedzą Ci, że to świetne narzędzie, jak się za niego więcej zapłaci – po przetestowaniu jego funkcji uważam, że ten system ma sporo wad.

Z zoomem – możesz zapoznać się tutaj

 

My own conference

 

 

Przyznam, że jeśli chodzi o sam sposób korzystania z programu ma najłatwiejszą do zapamiętania ofertę. Ma tylko dwa pakiety – darmowy oraz płatny, którego cena zależna jest od ilości uczestników.

Ale wersja free jest bardzo rozbudowana.

Daje możliwość udostępniania ekranu, rysowania i notowania, pokazywania prezentacji i filmów, a do tego zawiera narzędzie do ankiet, czat i statystyki.

W tej opcji jednak maksymalna liczba uczestników webinaru jest bardzo niska – wynosi zaledwie 20 osób. W bezpłatnej wersji może być jednak aż 3 prezenterów, co rzadko zdarza się w podstawowych pakietach. 

MyOwnConference umożliwia spersonalizowanie webinaru przez zmianę koloru, dodanie logo firmy itp. i jest w całości dostępny w języku polskim. Znajdziesz tu też blog z poradami i tutoriale w formie wideo, które pomogą Ci podczas stawiania pierwszych kroków na webinarowych terytoriach. Platforma obsługuje webinary dla maksymalnie 1000 uczestników, ale najmniejsza liczba uczestników w wersji płatnej wynosi 60 osób – wtedy koszt dostępu to 25 euro miesięcznie. 

Narzędzie jest bardzo intuicyjne i łatwe w użyciu, a przy tym ma przyjazny dla oka, nowoczesny interfejs. Plusem jest też brak konieczności instalacji apki lub wtyczek, by dołączyć do webinaru. Do tego dobrze zorganizowany support i sprawne działanie niezależnie od liczby uczestników. Widać, że to narzędzie było tworzone z myślą o webinarach dla dużej liczby uczestników.

Do najważniejszych zalet programu należą:

– długość spotkania bez limitu,

– możliwość rozszerzenia konta do 5000 uczestników,

– platforma w języku polskim,

– nie wymaga instalacji żadnych dodatkowych programów – wszystko dzieje się na stronie internetowej,

– integracja z mediami społecznościowymi i Google Analytics,

– wysyłka mailingu do uczestników.

 

Tutaj znajdziesz link do My own conference

 

Go to webinar

 

 

GoToWebinar to narzędzie, które naprawdę sprawnie działa i daje bardzo dobrą synchronizację dźwięku i obrazu. Na pewno za plus można uznać zapisywanie ustawień webinaru, tak by przy kolejnych pomijać w planowaniu część kroków. Również tutaj znajdziesz wszystkie funkcje, których będziesz potrzebować, a dodatkowo możliwość wcześniejszego nagrania webinaru i jego zaplanowania. Nie ma jednak żadnej darmowej wersji programu, możesz jedynie skorzystać z 7 dni okresu próbnego, co stanowi krótki czas na rzetelną ocenę. W wersji płatnej można wybrać jeden z 3 pakietów: do 100, 500 lub 1000 uczestników. Istnieje jednak także możliwość organizacji webinaru dla 5000 odbiorców, jednak wtedy trzeba skontaktować się z usługodawcą i poprosić o wycenę. 

Plusem na pewno jest możliwość dokonywania płatności za webinary bezpośrednio przez GoToWebinar, ale trzeba pamiętać, że transakcje realizowane są wyłącznie w dolarach. W każdej opcji istnieje możliwość otrzymania statystyk i analiz, tworzenia ankiet i personalizacji webinaru. Ciekawą opcją jest też możliwość pobrania automatycznie tworzonej transkrypcji nagranego webinaru.

Co na minus? Jedynie w dwóch droższych wersjach dostępna jest opcja nagrywania webinaru wcześniej oraz udostępniania uczestnikom filmów. Do tego GoToWebinar dostępny jest tylko po angielsku, co może być problemem dla niektórych odbiorców. Na pewno trzeba tu też wspomnieć o cenie, która jest dość wysoka nawet przy niewielkiej liczbie uczestników.

Dla kogo ten program to dobre rozwiązanie? Przede wszystkim dla dużych firm, które chcą prowadzić profesjonalne webinary dla sporej liczby osób. W przypadku niewielkich biznesów ta opcja nie będzie opłacalna.

Z go webinar możesz zapoznać się tutaj

 

Webinar On Demand w Studio306 

 

Jeżeli nie chcesz tracić czasu na naukę oprogramowania i wolisz aby ktoś zaplanował i zrobił webinar za Ciebie, to taką ofertę ma studio306 Piotra Króla, które może za Ciebie zająć się całą techniczną otoczką webinaru i sprawić, że nie będziesz się o nic musiał martwić. Dla moich czytelników mam nawet 20 % rabatu na taką usługę – jeżeli interesuje Cię, by ktoś za Ciebie zajął się całą moderacją i spotkaniem śmiało zgłoś się do Studio306. Masz pewność, że Twój webinar się nie wysypie. 

 

Mam nadzieję, że te podstawowe informacje pomogą Ci w podjęciu decyzji, który program do webinaru będzie najlepszy dla Twojego biznesu. Jeśli jednak masz wątpliwości, bez pośpiechu! Warto skorzystać z darmowych wersji testowych i spróbować kilku rozwiązań. Nie ma programu uniwersalnego, który spodoba się wszystkim. Pamiętaj jednak, że przy wyborze warto kierować się nie tylko ceną, ale też funkcjonalnością, łatwością obsługi, dostępnością i profesjonalizmem supportu oraz oczywiście płynnością działania. 

Do zobaczenia w następnym wpisie, bardzo doceniam, że mnie czytasz! 

M

20 wskazówek do zbudowania silnej marki osobistej w social mediach.

Podobno marki mogą więcej. Silne marki jeszcze więcej. A takie, które są świadome swojego działania i potrafią wykorzystać swoją wiedzę w praktyce – zdobywają kosmos. I chyba trochę tak jest, że dzisiaj wygrywają marki nie te, które coś wiedzą – tylko te, które potrafią tę wiedzę wykorzystać w praktyce.

Istotne jest to, że  budowanie marki opiera się często na tych samych schematach działań – pomimo, że każda marka jest inna. Jednak problemem dzisiejszych marek nie jest to, że przerasta ich wielość informacji – tylko to, że nie potrafią wdrażać tego, czego się nauczą. 

Jak Cię widzą, tak Cię piszą – nikt chyba nie zaprzeczy, że w tym przysłowiu kryje się dużo prawdy. Skończyła się era marek, które coś tam robią i coś tam tworzą. Zaczyna się era, w której nieźle musisz się postarać, żeby coś osiągnąć. 

 

Dobre wrażenie jest w marketingu ogromnie ważne i to ono często decyduje o tym, czy przyciągniesz do siebie klientów, sponsorów, partnerów albo nawet wykwalifikowanych pracowników, którzy pomogą Ci rozwijać Twoją działalność. Dlatego ważnym krokiem dla każdej osoby, która chce zwiększyć swój zawodowy potencjał, jest budowanie silnej marki osobistej. Dzisiaj opowiem Ci o najlepszych sposobach jej tworzenia.

 

 

Zdefiniuj wizerunek, który chcesz promować.

 

Jeżeli masz dzisiaj problem z odpowiedzią na pytanie: Kim jesteś i jak chcesz być postrzegany przez Twoich odbiorców, będzie Ci bardzo trudno zbudować tzw. spójność komunikacji. No bo umówmy się, jak nie wiesz – jakiego koloru jest Twoja kurtka –  to raczej ciężko Ci będzie namówić klienta na to, żeby ją ubrał. 

Jakiś czas temu na jednej z grup facebookowych przeczytałam, że lepiej budować przekaz marki spontanicznie, bo wtedy człowiek jest sobą i ludzie to kupują. Jeżeli tak będziesz postrzegać autentyczność swojej marki – nie wróżę Ci sukcesu. 

Nie zaczniesz budowania marki osobistej, jeśli nie będziesz wiedzieć, jak inni powinni Cię postrzegać. Czy chcesz, żeby widzieli w Tobie eksperta w branży? Influencera wyznaczającego trendy? Nauczyciela, który przekazuje potrzebną wiedzę? A może nieco szalonego wesołka, który nie boi się wygłaszać kontrowersyjnych opinii?

Masz mnóstwo możliwości wykreowania siebie poprzez social media. Ale silna marka osobista to nie jest zlepek wszystkiego co widzisz na rynku – to jest suma doświadczenia, Twoich wyróżników, wiedzy i celów, jakie masz do osiągnięcia. 

 Jaką tożsamość w social mediach zbudujesz? Na jakich wartościach i przekonaniach będziesz budować jej przekaz? Na te pytania warto odpowiedzieć sobie w pierwszej kolejności.

W pierwszej kolejności warto też zbadać sytuację wyjściową Twojej marki, aby wiedzieć do jakiego celu będziesz dążyć. Przyda Ci się więc gruntowna analiza Twojej konkurencji, rynku i działań, jakie będziesz podejmować w social mediach.

 

Przemyśl, z czego chcesz być znany.

 

Jakie są Twoje umiejętności i kompetencje? Jaką ścieżką kariery chcesz podążać? To jedne z tych pytań, na które koniecznie musisz sobie odpowiedzieć. Pomoże Ci to ustalić, z czego ma być znana Twoja marka osobista. Możesz kreować wizerunek osoby, która indywidualnie podchodzi do każdego problemu, której atutem jest szybkość działania czy jakość wykonywanej pracy. Oczywiście możesz tu połączyć kilka elementów. To pomoże Ci doprecyzować, jak chcesz być odbierany.

Marki, które są zlepkiem wielu możliwości, cech, słów, narracji to są marki, które nigdy nie będą silne, bo to co jest silne powinno być zauważalne przez klientów. To są te wyróżniki, których nie może być za dużo – bo nie chodzi o zrobienie z marki naszyjnika z wielu kamieni – tylko takiego, na którym gołym okiem da się zauważyć szmaragd.

 

Wybierz cechy, które mają Cię określać.

 

Dobór sposobu komunikacji wymaga zdefiniowania, które swoje cechy chcesz najbardziej uwypuklić. Pomyśl, czy chcesz by ludzie cenili Cię za otwartość, profesjonalizm, odwagę, opiekuńczość czy jeszcze zupełnie inne przymioty. Skup się na tym, co wynika z Twojego charakteru i co jest dla Ciebie naturalne, by Twój wizerunek nie wydawał się sztuczny. Nie rób niczego wbrew sobie, bo Twoi odbiorcy to wyczują. Zastanów się na jakim archetypie marki chcesz się komunikować.

Bo to jest bardzo ważne, żeby pokazać potencjał Twojej marki. Tę historię, w którą ktoś powinien Ci uwierzyć. Słabo wygląda komunikacja, której nie czujesz. Na którą musisz się tak mocno silić. Dużo lepiej wypadają komunikacje, które mają dobrze zdefiniowaną grupę docelową i są wiarygodne. 

 

Pomyśl, czyją uwagę chcesz przyciągnąć.

 

Nie próbuj sprawić, by wszyscy Cię lubili, to niewykonalne. Zastanów się, do jakiej konkretnie grupy odbiorców chcesz dotrzeć. Co Ci odbiorcy mają poczuć i pomyśleć, kiedy zetkną się z Twoją marką? To właśnie pomoże Ci w zdefiniowaniu Twojej komunikacji. Jeśli będziesz wiedział, do kogo chcesz się zwracać, zbudowanie solidnej marki – przyjdzie Ci dużo łatwiej.

Tymczasem dzisiaj wiele rzeczy jest robione odwrotnie. Kto jest klientem? Nie wiem, ale moja komunikacja ma być taka. Czy da się go poznać? Nie wiem, ale zobaczymy to w praniu. Czy wiadomo, co określa Twojego klienta? Nie do końca to rozumiem, ale stworzyłem właśnie pierwszy post na moim Facebooku. 

I to jest właśnie ta sytuacja, na którą ja mówię: NIE! Zajrzyj głębiej w swojego klienta. Poznaj jego potrzeby. Stwórz mapę klienta i naucz się szukać insightów konsumenckich – motywacji i problemów Twoich odbiorców, wtedy łatwiej określisz ich potrzeby. 

 

Nigdy nie spoczywaj na laurach.

 

Kreowanie silnej marki osobistej to nie zadanie tylko proces. Dlatego trzymaj rękę na pulsie, dbaj o to, by mieć stały kontakt ze swoimi odbiorcami i monitoruj, jak Cię postrzegają. Ważne też, żebyś miał bieżące informacje z Twojej branży i nie dał się zaskoczyć konkurencji.

A jeśli już przy procesie jesteśmy – proszę nie słuchaj tych, którzy mówią Ci, że w 14 dni możesz zbudować markę online i cieszyć się ze swoich sukcesów. Marki małych kroków to marki najtrwalsze.

 

Daj odbiorcom to, co będzie dla nich przydatne.

 

Nie wystarczy, że będziesz mówić o sobie. Budując markę, musisz pokazać, jak przydatne mogą być Twoje informacje dla innych. Aby to zrobić, udzielaj porad, profesjonalnych opinii, komentuj ważne wydarzenia w branży, pokazując swój punkt widzenia. Możesz robić to w social mediach, na blogu, vlogu czy podczas osobistych spotkań. Jeśli uda Ci się przekonać odbiorców, że poważnie podchodzisz do swojej pracy i potrafisz przekazywać wiedzę, staniesz się marką godną zaufania.

 

Stawiaj na jakość.

 

Dbaj, żeby wszystkie teksty, które umieszczasz w internecie, były naprawdę dobrej jakości. Aby Twoje wideo, jeśli tak właśnie się komunikujesz – dawało wartość. Żeby po Twoich transmisjach czy webinarach, ktoś chciał do nich wracać i pytać o więcej.

Pamiętaj też, że budowanie silnego wizerunku wymaga czasu i nie od razu osiągniesz spektakularne rezultaty. Jeśli jednak cierpliwie będziesz dążyć do powiększenia grona swoich odbiorców, stworzysz dla siebie nowe możliwości. Poczytni autorzy często dostają propozycje tworzenia artykułów w pismach branżowych, a od tego już niewielki krok do rozbudowy sieci odbiorców. W budowaniu silnej marki osobistej po prostu nie może zabraknąć dobrej jakości treści.

 

Nie powtarzaj utartych rad i opinii.

 

W Internecie zawsze znajdzie się dużo tych, od których warto się uczyć. Także tych, których warto podpatrywać. Ale nie powielaj czyjejś marki. Buduj własne wyróżniki. Nie kradnij czyichś słów. Patrz i słuchaj, ale buduj na tym swój niepowtarzalny wizerunek. 

Internet pełen jest “specjalistów”, którzy ślepo powtarzają to, co wcześniej powiedziały znane osoby mające wpływ na opinię publiczną. Powielając czyjeś zdanie, nie przebijesz się do powszechnej świadomości. Jeśli chcesz wypowiedzieć się na jakiś temat, dokładnie przemyśl, co chcesz pokazać, co nowego możesz wnieść do dyskusji, jak pokazać wątek z innej perspektywy czy w przystępniejszy sposób. Zadbaj, aby Twoje wypowiedzi były ciekawe i unikatowe.

Do tego świetnie przyda Ci się na przykład storytelling, dzięki któremu zaczynasz opowiadać o marce i jej wartości.

 

Kreuj pozycję świadomej marki.

 

Ludzie lubią podążać za kimś, kto wie, co robi, i potrafi zmotywować innych do działania. Tak już jest, że jak ktoś jest malkontentem – to ma mniej odbiorców. Bo ludzie z natury poszukują kogoś, kto będzie dla nich wzorem lub celem do osiągnięcia. 

Dlatego tak ważne jest budowanie świadomego wizerunku marki. Świadomej pozycji marki. Pokazywanie jej siły poprzez wiedzę, oparcie, przemyślane działanie. 

Żeby to osiągnąć należy zbudować strategię Twojej marki. Serio bez strategii marki i jej komunikacji – nie staniesz się kimś silnym. Można przez długi czas być marką, która coś osiąga, ale uwierz mi na słowo – że dużo więcej osiągają marki, które mają na siebie plan.

Dzisiaj zauważamy marki o mocnych opiniach – nie te, które boją się mówić, o tym co myślą.

 

Zadbaj o spójny przekaz w mediach.

 

Dobre teksty to nie wszystko. Budowanie marki to też tworzenie spójnej komunikacji wizualnej. Upewnij się więc, że Twoja strona internetowa i profile społecznościowe dobrze korespondują z wizerunkiem, który chcesz kreować. Przykładowo śmieszne nakładki na zdjęcie profilowe nie będą pasowały do wizerunku eksperta, a poważne zdjęcie biznesowe nie zgra się z luźną, swobodną komunikacją. Zadbaj o odpowiedni design Twoich kanałów komunikacji.

 

Pokaż się w takiej odsłonie, w jakiej chcesz być widziany.

 

Pokazuj w internecie zdjęcia, które przedstawiają Cię w tym wydaniu, które chcesz promować. Nie musisz mieć profesjonalnej sesji, ale powinieneś zwrócić uwagę na swój strój, makijaż, postawę – wszystko to musi dobrze współgrać ze sposobem, w jaki się komunikujesz. Jeśli masz więcej zdjęć, którymi chcesz się pochwalić, zamieść je na przykład we wpisie blogowym. Im więcej Twoich dobrych zdjęć pojawi się w internecie, tym niżej w wynikach wyszukiwania będą te, których nie chcesz rozpowszechniać, jak fotki z imprez wrzucone przez Twoich znajomych.

 

Wybierz kanały komunikacji.

 

Nie trzeba być w każdym kanale komunikacji, ale dobrze jest nie ograniczać się do jednego. Bycie na przykład zależnym tylko od Facebooka nie jest dobrym rozwiązaniem. Dlatego zawsze będę Cię namawiać na prowadzenie bloga, pisanie newslettera i wykorzystanie innych kanałów komunikacji do rozwoju Twojej marki. 

Pamiętaj, że media społecznościowe wyróżnia konkretny ton marki. Musisz nadać swoim mediom odpowiedni ton, który będzie pokazywał Twoją markę z jak najlepszej strony. 

Linkedin to nie Instagram, a Instagram, pomimo tego samego właściciela, to nie jest Facebook. 

 

Spraw, by łatwo było znaleźć Cię w internecie

 

Zakładając konta mające promować Twoją markę osobistą w social mediach, wybieraj tę samą nazwę użytkownika we wszystkich – w ten sposób osobom, które obserwują Cię na jednym kanale, łatwiej będzie znaleźć Twoje konto na innym. To pozwoli Ci szybko powiększyć grupę odbiorców na różnych platformach.

Zadbaj też o dobre zdjęcie profilowe, zdjęcie w tle identyfikujące markę i linki do Twoich miejsc w sieci.

 

Odpowiadaj na pytania.

 

Zamieszczasz ciekawy post na Facebooku, a potem ignorujesz komentarze pod nim? Takie działanie osłabia Twoją markę. Żeby zdobyć zaufanie na rynku, musisz być dostępny dla swoich odbiorców. Odpowiadaj na komentarze, dziękuj za opinie, odpisuj na prywatne wiadomości. Jeśli prowadzisz szkolenia, warsztaty, konferencje, pozostawiaj uczestnikom czas, by zadali Ci pytania i postaraj się wyczerpująco na nie odpowiedzieć. W ten sposób zaakcentujesz, że Twoi odbiorcy są dla Ciebie ważni i nie lekceważysz ich opinii.

Oczywiście nie należy popadać w skrajności – nie musisz odpowiadać komuś w ciągu 2 minut, ale brak odpowiedzi jest po prostu słaby. I wyprzedzając przemyślenie: A co jak mam 200 komentarzy… No nie wiem – ja mam grupę w której ludzie generują czasem 1000 komentarzy, a ja potrafię odpowiedzieć na setki. Bo ja uważam, że warto być marką aktywną. Nawet jeśli ktoś uzna, że to przesada. Przesada jest dla tych, którym się często nie chce. Nie bądź marką, której się nie chce. Tutaj wygrywają marki, którym się właśnie chce. 

 

Nie ignoruj negatywnych komentarzy.

 

Szczególnie ważne jest, żeby odpowiadać również na negatywne opinie. Jeśli się do nich nie odniesiesz, w oczach odbiorców przyznasz się do błędu. No chyba że mówimy o typowych hejterach – tutaj ignorancja jest w cenie.

Ale daleka jestem od takiego utartego ostatnio stwierdzenia, że klient jest moim Panem i dlatego, gdy mnie skrytykuje to powinnam przytaknąć. Nie ucz się takiej komunikacji. Musisz być pewny swojej komunikacji, produktów i usług. Jeżeli wiem, że mój produkt jest dobry, a ktoś go ocenia, zanim go wdroży – nigdy nie przyjmuję  takiej opinii na poważnie.

Jeżeli jednak ktoś ocenia Cię w komentarzu – odpowiadaj ale w wyważony sposób, bez agresji. Pokaż, że szanujesz zdanie innych, ale potrafisz odnieść się do stawianych Ci zarzutów. Z niezadowolonego użytkownika, któremu poświęcisz czas, możesz zrobić kolejnego fana lub klienta. Nie oznacza to jednak, że musisz cały czas być online i na bieżąco odpowiadać wszystkim piszącym. Ustal godziny dostępności, ale nie każ czekać na Twoją reakcję tygodniami.

A co z negatywnymi komentarzami pod Twoimi reklamami? Przetestowałam wiele działań związanych z krytyką reklamową i uważam, że jeśli komentarze są niskie należy je ukrywać lub kasować. Tak – jeżeli płacisz Facebookowi za reklamę – to ja się nie bawię w odpowiadanie na niskie komentarze, bo nie mam na to czasu. Ale bywało już tak, że mnie poniosło i zamiast skasować durny komentarz – próbowałam dyskutować z Panią, która nazwała moich odbiorców – baranami. 

 

Stwórz własną sieć kontaktów i buduj społeczność wokół marki.

 

Zadbaj o to, by Twoi odbiorcy nie byli anonimowi. Przygotuj dla nich odpowiedni lead magnet, dostarczaj im wartość, zbieraj adresy e-mail i zatrzymuj ich przy sobie. Nie ma nic gorszego niż tracić swoich odbiorców z powodu braku wartości.

Zacznij tworzyć grupę wokół swojej marki. Jestem pewna, że tworzenie społeczności i regularne dostarczanie  wartości – zbuduje Twoją silną markę szybciej.

 

Określ swój znak rozpoznawczy

 

Pomyśl o elemencie, który zapadnie w pamięć odbiorców. Może być to kojarzone z Tobą hasło, charakterystyczny ubiór, powracający w komunikacji motyw. Możesz wymyślić też coś zupełnie innego. Wpadający w oko lub ucho element wyróżni Cię na tle konkurencji, sprawi, że staniesz się lepiej rozpoznawany i widoczniejszy w sieci. U mnie to jest Statek, NASA, kosmos. Ludzie często mnie z tym kojarzą i takie było założenie. 

 

Podziel się swoją historią.

 

Ludzie uwielbiają słuchać historii i chętnie zapoznają się także z Twoją, jeśli odpowiednio ją pokażesz. Podziel się swoimi doświadczeniami zawodowymi, opowiedz, jak pokonywałeś trudności, z którymi przyszło Ci się zmierzyć. Włącz do opowieści również Twoich odbiorców, powiedz, jak wpłynęła na Ciebie interakcja z nimi, czego się dzięki nim nauczyłeś, jak pomogłeś im w ich zmaganiach. Pozwól swoim fanom odnaleźć siebie w Twojej historii. Jeśli ludzie zobaczą, że mają wpływ na Twoje życie i są dla Ciebie ważni, stworzysz z nimi więź i zdobędziesz ich lojalność.

 

Pokaż swoją pasję.

 

Staraj się, żeby Twoi odbiorcy zobaczyli, że to, co robisz, robisz z pasji, a nie przykrego obowiązku.  Pokaż swoim odbiorcom, że wierzysz w swoją skuteczność, podziel się energią i entuzjazmem. Nie zbudujesz wokół siebie społeczności, jeśli będziesz narzekać.

Ale to wszystko nie oznacza, że masz tworzyć markę, która codziennie musi tryskać szczęściem. To są marki, które dla mnie nie są wiarygodne, bo jednak życie czasem daje w kość – nie można się ciągle na pełnej petardzie uśmiechać. No chyba, że chcemy stworzyć wizerunek sielskiej rzeczywistości – to wtedy tak. 

 

Nie bój się prosić o opinię

 

Zacznij prosić swoich klientów i odbiorców o rekomendacje. Wiem, że to nie zawsze na początku wychodzi, ale uwierz mi to właśnie rekomendacje klientów powodują, że przyciągasz do siebie więcej wartościowych kontaktów.

 

Mogłabym wymienić jeszcze 100 innych rzeczy, które można zrobić, by pokazać swoją markę jeszcze lepiej. Ale silna marka to taka, która w całym procesie jej budowania wciąż się rozwija i działa. Dlatego, gdy ktoś mówi Ci, że nie musisz dużo pisać, nie musisz mieć bloga, nie musisz mieć grupy – a znam „specjalistów” którzy tak się wypowiadają – to jest to bardzo krótkotrwałe działanie. Takie marki też są krótkotrwałe. Nie musisz tworzyć codziennie artykułów i Twój harmonogram nie musi być bardzo napięty, ale marki które nie mówią do ludzi –  są wydmuszkami.

Takie marki, które uczą się, że kosmos zdobywa się po najmniejszej linii oporu – najczęściej spoczywają na obrazkach przyczepionych do samochodów, które właśnie jadą na ciągłej rezerwie. A gdy skończy się paliwo – zazwyczaj nie trafiają na stację.

Życzę Ci powodzenia w budowaniu marki! A jeżeli jest Ci potrzebna wiedza z zakresu jej komunikacji – koniecznie zajrzyj do mojego kursu online: storytelling w social mediach lub strategia komunikacji marki na Facebooku.