Wpisy

Jak budować zasięg na Instagramie nie wydając pieniędzy?

Cześć, na początek krótkie ogłoszenie. Miejsca na mój webinar: 8 kroków do skutecznej strategii komunikacji na Instagramie kurczą się – dlatego jeśli jeszcze nie masz biletu na to bezpłatne szkolenie klikaj na zdjęcie i zapisz się. 

 

Napisałam ten artykuł, bo wiem, że kwestia osiągania dobrych zasięgów na Instagramie wielu osobom spędza sen z powiek. Przedsiębiorcy przenoszą swoje biznesy do świata wirtualnego. Jednych skłonił do tego wybuch pandemii, innych zwykła chęć poszerzenia obszaru działań firmy. Może i Ty postanowiłeś  ogarnąć ten cały Instagram i wyróżnić na nim swoją markę.

No ale nie czarujmy się, każdy z nas miał taki moment w komunikacji, kiedy opublikował post i okazało się „wielkie nic”. Nie ma odzewu, zasięgi urwane – krótko mówiąc – lipa. I wtedy są rozkminy, że może to kwestia grupy odbiorców albo że za długi post albo ja się staram, a oni na mnie nie reagują… W takim przypadku najlepszym wyjściem jest wyrwać sobie włosy z głowy.

 

Żartowałam:) No dobrze.  Jak to zmienić? Jak sprawić, by treści, które udostępniamy trafiały pod właściwy adres i jak pozyskać nowych, prawdziwych obserwatorów?

Przedstawię Ci w tym artykule kilka wskazówek, które, moim zdaniem, pomogą Ci zaplanować i ułożyć strategię komunikacji swojej marki na Instagramie tak, aby organicznie budować zasięg. Bez inwestowania w reklamę.

 

 

Zacznę dzisiaj od trzech złotych zasad, z których powinieneś korzystać w social mediach, ale nie tylko. Zasad, którymi kieruję się  dopiero od niedawna, a odkąd to robię – zupełnie inaczej podchodzę do swojej komunikacji i myślenia o niej w kontekście budowania relacji z moimi odbiorcami. Najpierw złota trójka, a potem reszta.

 

Przestań mieć oczekiwania. 

 

Ja wiem, że ludzie lubią je mieć. Tylko nastawianie się na to, że ktoś Coś powinien od Ciebie kupić albo że ktoś powinien zareagować na Twojego posta albo że ktoś powinien coś skomentować jest najgorszą rzeczą, jaką możesz sobie robić. Bo jeśli ktoś wchodzi z Tobą w interakcję to jest bardzo ok, ale jeśli ktoś tego nie robi – zaczyna się proces szukania winy w sobie. A potem szukania winy w tym, kto nie zareagował. Tymczasem Ty musisz mieć plan na swoją komunikację i konsekwentnie ją realizować. I jeżeli to będzie wartościowe – po jakimś czasie – w przypadku oczywiście kont biznesowych – przestaniesz myśleć o rekcjach – zaczniesz myśleć o realnej monetyzacji swoich działań.

 

Nie oceniaj. 

 

Od pewnego czasu oceniam wszystkie swoje kampanie od strony tego, co mogłabym poprawić i gdzie coś nie zadziałało. I zwykle jest tak, że trochę jestem na siebie wkurzona, ale już od dawna nie chodzę w strony, które najczęściej widzę u innych. Ale przecież ja się tak do tego przygotowywałam – czemu oni tego nie doceniają? Przecież tak się poświęciłam – czemu nie ma odzewu. Dam Ci dobrą radę – jeżeli wiesz, że to, co komunikujesz jest wartościowe i wiesz, że masz dobre produkty i one są potrzebne na rynku – to jeszcze raz powtórzę – bądź w swojej komunikacji – konsekwentny.

 

Nie wątp.

 

Nie ma nic gorszego niż powątpiewanie w wartość swojej komunikacji. Musisz być pewien tego, co piszesz. Nie zbudujesz żadnej relacji z klientem, jeżeli nie będziesz wierzyć w to, co piszesz. Jeśli nie zaufasz temu, co piszesz i nie będzie to dla Ciebie ważne. Pisanie o pierdołach jest spoko, jeśli robisz to dla rozluźnienia atmosfery. Ale jeśli o tych pierdołach będziesz pisać non stop – to będziesz nudny jak flaki z olejem, a tego byśmy nie chcieli.

 

 Zastanów się w jaki sposób myślisz o Instagramie?

 

Jeśli wydaje Ci się, że, aby poszerzyć swoje zasięgi, wystarczy tylko “być obecnym” – wrzucać zdjęcia produktów z suchym opisem lub widoczków z wakacji – muszę Cię rozczarować – liczba realnych fanów będzie stała w miejscu.

Budowanie biznesu na Instagramie powinieneś zacząć od dokładnego przemyślenia tego, do kogo kierujesz swoje treści. Czy wiesz, kto siedzi po drugiej stronie ekranu? Czego na tym medium szuka?

Ludzie na portalach społecznościowych szukają rozwiązań swojego problemu, inspiracji, motywacji, a czasem po prostu rozrywki. Z Instagramem nie jest inaczej. Czy przemyślałeś, jaką wartość chcesz dawać swoim fanom? Chcesz ich edukować, uprzyjemnić im dzień, czy promować swoje usługi lub produkty? Kluczem jest wyznaczenie sobie celów, które konto na Instagramie pomoże Ci spełnić.

By zainteresować odbiorców contentem dodawanym na Instagramie, musisz być świadomy tego, czego Twój potencjalny obserwator potrzebuje. Co sprawi, że nie tylko wciśnie to przysłowiowe serduszko, ale będzie chciał być bliżej Twojej marki, a co za tym idzie Twoich produktów i działań.

 

Twórz posty, które zachęcą ludzi do kliknięcia “Zapisz”.

 

Zasięg na Instagramie buduj za pomocą treści, które dadzą odbiorcom natychmiastowe rozwiązania. Zamiast pisać tylko o tym, jak Ci mija dzień, stwórz post z kilkoma wskazówkami, które Twoi obserwujący od razu będą mogli wcielić w życie. Twórz treści tak, by ludzie chcieli je sobie zapisać na później.

Najlepiej sprawdzają się tutaj posty typu: “5 sposobów na…”, “3 krótkie kroki do…” i różnego rodzaju proste tutoriale. W ten sposób sprawisz, że followersi szybciej zapamiętają Twoje konto, jako wartościowe i chętniej będą do Ciebie powracać. Może nawet podzielą się Twoim profilem z innymi.

Jeśli zajmujesz się produkcją kosmetyków naturalnych, pokaż ludziom na Insta Story, jak wygląda ich proces tworzenia. Podziel się radą na IGTV, jak przechowywać takie produkty, by wydłużyć ich datę przydatności. W ten sposób, dasz użytkownikom Twoich kosmetyków wartościową wiedzę i zachęcisz ich do przekazania jej innym.

Dodatkowo dobrze jest każdą publikację kończyć wezwaniem do działania – poproś obserwujących o podzielenie się swoimi sposobami, np. w komentarzu lub wiadomości prywatnej lub informacją, czy udało im się stworzyć coś z pomocą Twojego tutorialu. Pamiętaj – na Instagramie wszystko kręci się wokół interakcji!

 

Korzystaj ze wszystkich – dostępnych na Instagramie –  form przekazu.

 

A jeśli już o interakcji mowa – z Instagramem jest tak, że każdy ma na nim swoją ulubioną formę przekazu – jedni lubią tworzyć posty, inni uwielbiają Insta Story. Czasem dzieje się tak, że zaniedbujemy opcję, którą darzymy mniejszą sympatią, na korzyść tej preferowanej. To duży błąd! To medium społecznościowe lubi różnorodność, dlatego polecam Ci wypróbować wszystkie dostępne kanały przekazywania treści – posty, Insta Story oraz IGTV. Ale to nie znaczy, że musisz być wszędzie – wybierz kanał, w którym najlepiej się czujesz.

Szczególne względy ma u Instagrama IGTV. Daje on możliwość nagrywania dłuższych filmów. W Polsce funkcja ta jest jeszcze dość mało popularna. By ją rozpromować, Instagram pokazuje filmy z IGTV dużo szerszej publiczności niż zwykłe posty. Wyświetlą się one nie tylko Twoim followersom, ale również w zakładce “Eksploruj”. W efekcie, więcej osób ma szansę trafić na Twoje konto i zostać na dłużej.

 

Przygotuj się też na Instagram Reels – krótkie 15-sekundowe filmiki tworzone na wzór TikToka. Opcja ta dostępna jest już w kilku krajach. Myślę, że i do nas dotrze niebawem.

No i nie ukrywajmy Insta Stories ze wszystkimi możliwymi naklejkami, quizami, gifami – robi robotę.

 

Zadbaj o dobre pierwsze wrażenie.

 

Chciałam Ci teraz opowiedzieć o tym, jak ważne jest pierwsze wrażenie, jakie Twoje konto zrobi na odwiedzających. Wyobraź sobie sytuację, w której jeden z Twoich postów lub filmów został “dostrzeżony” przez Instagram – dostał się do zakładki “Eksploruj” pod wybranym przez Ciebie hashtagiem. Użytkownicy platformy, zaciekawieni treścią, klikają w Twój profil i co widzą?

Zdjęcie profilowe jest, ale jakieś takie niewyraźne, w BIO cytat, który wiele im o Tobie nie mówi, a siatka zdjęć w aktualnościach to losowo wybrane fotografie, które nic ze sobą nie łączy. Brzmi nieciekawie, prawda? Prawdopodobnie osoba, która to zobaczy, odwróci się  i pójdzie dalej odkrywać nowe profile.

 

 

Prawda jest taka, że, aby zbudować zasięg na Instagramie organicznie, musisz zadbać o spójność konta. Aby Twój profil zachęcał potencjalnych obserwatorów do kliknięcia “Follow”, dopilnuj tych elementów:

        1. Zdjęcie profilowe

Jest ono pierwszą rzeczą, na jaką osoba odwiedzająca Twój profil zwróci uwagę. Czy pokazuje ono Ciebie, Twoją twarz? Ludzie dażą większym zaufaniem marki, za którymi wiedzą, kto się kryje. Czy jest na nim element, który przyciągnie wzrok – może kolor tła lub inny akcent kolorystyczny? Twoje zdjęcie profilowe powinno zawierać coś, co Cię wyróżni i pozwoli obserwatorom rozpoznać Cię pośród wielu innych kont (pomyśl o tym, jak rozpoznajesz wśród Insta Stories swoich ulubionych twórców).

 

       2. Nazwa użytkownika a nazwa profilu

Czy wiesz, że nazwa użytkownika i nazwa profilu (wyświetlana pod zdjęciem profilowym) nie powinny być takie same?Pole z nazwą profilu również wyświetla się w wynikach wyszukiwania. Jest to świetne miejsce na słowa kluczowe – słowa, które Twój potencjalny odbiorca wpisze w wyszukiwarkę, gdy będzie czegoś szukał. Powielając w obu okienkach te same dane, zabierasz sobie szansę na dotarcie do większej ilości osób.

Jesteś trenerem biznesu? Wpisz w nazwie użytkownika swoje imię i nazwisko, a w nazwie profilu “Trener biznesu”. W ten sposób Twoje konto pojawi się w wynikach wyszukiwania w obu przypadkach.

 

      3.  BIO – krótki opis Ciebie lub Twojej firmy pod zdjęciem profilowym. Czy Twoje BIO jest zoptymalizowane? Co o Tobie mówi? Dobre BIO to takie, które odpowie na pytania: “Kim jesteś”, “Jak pomożesz obserwującemu”, “Co Cię wyróżnia?”Pamiętaj, że masz tylko 150 znaków, by przekonać potencjalnego odbiorcę do kliknięcia “Obserwuj”. Liczy się każda litera!

  1. Adres strony internetowej – Instagram daje możliwość udostępnienia jednego linku. Wykorzystaj to! Nawet, jeśli nie masz swojej witryny internetowej, możesz odesłać odbiorców do Fanpage’a na Facebooku lub konta na YouTube.
  2. Wyróżnione Relacje – jest to zbiór Twoich relacji, które nazwałabym “ponadczasowymi”. Relacje wyróżnione nie znikają po 24 godzinach, tak jak zwykłe Insta Story. Odbiorca ma do nich stały dostęp. Wyświetlają się one w centrum Twojego profilu. Warto zadbać tu o akcent w kolorach marki lub dobór ikon zgodny z Twoją branżą.
  3. Siatka zdjęć – czy Twoja siatka zdjęć w aktualnościach jest spójna? Czy kafelki ją budujące mają spójną kolorystykę lub układ? Przemyśl strategię, według jakiej publikujesz swoje posty, by tworzyły one zgraną, przyciągającą oko całość.

 

Bądź aktywny na Instagramie.

 

Aby odnieść sukces na Instagramie, nie wystarczy tylko dawać wartość. Samo publikowanie treści nie zapewni większych zasięgów. Musisz też aktywnie uczestniczyć w życiu tego portalu. Na Instagramie liczy się zaangażowanie, interakcja i budowanie więzi z fanami. Zastanów się, jak często udzielasz się na kontach innych użytkowników? Czy faktycznie czytasz treść postów, zostawiasz odpowiedni komentarz?

Przestrzegam Cię tutaj przed zostawianiem nic nieznaczących komentarzy typu: “Świetne!”, “Piękne zdjęcie”, itd. Po pierwsze, algorytm Instagrama wyłapuje takie “sztuczne zaangażowanie”, po drugie, jest to przykre dla twórcy postu, bo wie, że osoba komentująca tak naprawdę nie docenia jego pracy, a chce tylko zwrócić na siebie uwagę, licząc, że twórca postu się odwdzięczy.

 

Używaj poprawnych hasztagów. 

 

Tak to ma znaczenie. Zrozum na początku, że nie chodzi o to, żeby wpisywać te, których użyło najwięcej ludzi. Tylko te, które będą spójne z Twoją grupą docelową i treścią posta. To bardzo ważne!

 

Zatrzymuj swoich odbiorców. 

 

Kolejną rzeczą, o jakiej chcę powiedzieć, jest zostawianie obserwatorów na pastwę losu. Coś w stylu “publikujesz posta i Twoja robota na tym się kończy”. Przemyśl to, czy doceniasz każdy komentarz, like lub udostępnienie od razu? Czy zostawiasz ich bez odpowiedzi? Ważne jest, by spróbować bardziej skupić się na “ludzkiej twarzy” Instagrama. Nagrodź komentujących krótkim nagraniem z podziękowaniem. Zrewanżuj się komentarzem pod ich wartościowym contentem. Bądź człowiekiem:)

Trzeba też pamiętać, że czasy, gdy liczba serduszek i obserwujących, dawno się skończyła. Instagram testuje opcję ukrycia polubień i obserwujących, więc jeśli tak się stanie, te liczby przestaną mieć jakiekolwiek znaczenie.

Mam nadzieję, że wskazówki, które Ci przedstawiłam, skłonią Cię do przemyślenia swoich działań na Instagramie. Chciałam Ci tylko na koniec powiedzieć, że najważniejsza w budowaniu zasięgów na Instagramie jest cierpliwość i konsekwencja. Docieranie do większej liczby odbiorców to systematyczna praca, zwłaszcza na początku instagramowej przygody. I pamiętaj, że lepiej jest mieć 100 zaangażowanych obserwujących, którzy wspierają Twoją markę, niż 10 tysięcy osób, którym na Twojej marce w ogóle nie zależy.

 

Ściskam Cię mocno!
Marta

Co, jak i kiedy pisać, żeby ludzie uwielbiali Cię czytać? Artykuł gościnny Macieja Wojtasa

Zajmuję się copywritingiem i blogowaniem od dobrych paru lat. Nie wiedzieć czemu – nigdy nie zadałem sobie tego tytułowego pytania. Dlatego najwyższy czas nadrobić te zaległości!

 

 

O czym pisać?

 

O czym pisać, prowadząc na przykład blog firmowy?

Jedni powiedzą Ci, żebyś pisał o tym, czego ludzie szukają w Google – i prawdę mówiąc, będą oni mieć rację.

Inni zalecą Ci pisanie artykułów w oparciu o przeróżne analizy rynku, śledzenie tekstów konkurencji, badanie zachowań klienta i tym podobne wytyczne – i też będą bliscy prawdy.

Sam mam trochę inne podejście: mniej rozumowe, a bardziej intuicyjne. Moim zdaniem, prowadząc blog firmowy czy na przykład pisząc teksty do mediów społecznościowych, powinieneś zwrócić uwagę na 3 rzeczy:

  1. Zwróć uwagę na to, co siedzi ludziom w głowach, ale boją się tego wypowiedzieć na głos. Rozwiewaj swoimi tekstami wszelkie wątpliwości swoich czytelników i przyszłych klientów.
  2. Zwróć uwagę na to, co ludzie mają na końcu języka, ale nie potrafią tego ubrać w zdania. Wyćwicz się w byciu empatycznym, a ludzie bez oporów pójdą za Tobą.
  3. Zwróć uwagę na to, by tematem przewodnim Twoich artykułów zawsze byli ludzie, czytelnicy – a nie Ty i Twoja oferta. Takim podejściem szybko zjednasz sobie zwolenników.

Uwaga:

Zanim napiszesz pierwsze zdanie, zastanów się, kim jest osoba po drugiej stronie! Pomyśl, jakie targają nią uczucia, lęki i aspiracje.

Spróbuj wyobrazić sobie, czego chce ona dziś, teraz – a czego pragnie w przyszłości. Czy to, o czym chcesz napisać, zmieni życie tej osoby? Czy zmieni je na lepsze?

 

Jak pisać?

 

Kiedyś powiedziałbym, żeby pisać tak, żeby czytelnika wyrwało z butów, ubrań i całej reszty. Kiedyś namawiałbym do tego, żeby zasypywać czytelnika grubymi tonami błyskotliwych słów. Dziś mam zupełnie inne spojrzenie na tę kwestię.

Powodem tej zmiany jest między innymi rewolucja, jaka dokonała się na przestrzeni ostatnich kilku lat. Mam na myśli masową przesiadkę na smartfony, które stają się obecnie głównym narzędziem pozwalającym korzystać z internetu.

To właśnie te małe, parucalowe ekrany wymuszają teraz maksymalne kondensowanie i upraszczanie przekazu.

To smartfony plus kultura Twittera / Facebooka, w której długie teksty generalnie nie mają racji bytu – zmieniły sposób tworzenia i konsumowania treści.

Oczywiście są chwalebne wyjątki w postaci długich form, które są chętnie czytane na FB, ale one tylko potwierdzają tę smutną regułę.

Podsumowując:

Pisz krótko i zrozumiale. Jeśli musisz tworzyć dłuższe teksty, dziel je na małe, lekkostrawne, zamknięte pigułki – z dobrym wstępem, rozwinięciem zawierającym śródtytuły i z zakończeniem zachęcającym do ugryzienia kolejnego kęsu wiedzy.

 

Kiedy pisać?

 

Wszyscy radzą, by zrobić sobie sztywny harmonogram wpisów i regularnie odhaczać kolejne pozycje z listy. Nie ma w tym nic złego.

Znowu jednak się wyłamię i powiem Ci tak: pisz wtedy, kiedy poczujesz, że koniecznie musisz coś z siebie wyrzucić. Kiedy coś Cię zaintryguje albo zachwyci.

Ze zdziwieniem zobaczysz, jak w Twoim edytorze zaczynają się rodzić wpisy dalekie od korporacyjnego chłodu: pełne werwy, tętniące życiem – a nie wymuszone napiętym harmonogramem czy zrobione ewidentnie na siłę.

Łap chwile na gorącym uczynku! Nie czekaj na przysłowiową, mocno przereklamowaną wenę. Od razu zapisuj swoje myśli, spostrzeżenia, odczucia. Emanuj na zewnątrz pozytywną aurą – tego nigdy dość! Potem możesz do takiego tekstu dołączyć merytoryczny, mięsny wkład, ale ten najbardziej ludzki, najcenniejszy pierwiastek i tak na zawsze już w nim pozostanie.

I to on sprawi, że Twoje teksty będą inne niż wszystkie.

 

 

Maciej Wojtas

[copywriter, scenarzysta, kompozytor]

https://maciejwojtas.pl

Historia marki i jej wartości na Instagramie

Cześć, na początek krótkie ogłoszenie. Miejsca na mój webinar: 8 kroków do skutecznej strategii komunikacji na Instagramie kurczą się – dlatego jeśli jeszcze nie masz biletu na to bezpłatne szkolenie klikaj na zdjęcie i zapisz się. 

 

Ponoć jeden obraz może przekazywać więcej niż tysiące słów. Oczywiście wszystko zależy od tego, jak korzystamy z wybranego medium. Przy założeniu jednak, że jest właśnie tak jak w tym popularnym powiedzeniu, Instagram okazuje się najlepszym narzędziem do mówienia za pomocą obrazów. A marki powinny nauczyć się, jak je wykorzystywać.

Wszystko, co związane z marką i jej historią będę poruszać na swoim kursie Marka na Instagramie. Jeżeli jeszcze nie widziałeś mojej przedsprzedażowej oferty  – zajrzyj, bo to będzie najbardziej rozbudowany kurs o Instagramie, jakiego rynek jeszcze nie widział.

 

Tworzenie opowieści na Instagramie

 

Każda marka ma do opowiedzenia jakąś historię. Nawet jeśli wydaje Ci się, że Twoja opowieść jest mało oryginalna, nie jest wystarczająco spektakularna czy pociągająca, wiele zależy nie od tego, jak brzmi ona w Twojej głowie, ale jak ją opowiesz. Najlepsi bajkopisarze byli w stanie stworzyć niesamowite historie, które znamy do dzisiaj, jedynie na kanwie przestrogi dla dzieci. Nie idź do lasu, bo zje Cię zły wilk brzmi znacznie mniej interesująco niż „Czerwony kapturek” jakiego dzisiaj znamy. Niektórzy są oczywiście urodzonymi bajkopisarzami, opowiadaczami z krwi i kości, inni muszą się tego nauczyć. Jeśli chcesz porwać tłumy, musisz wiedzieć w jaki sposób opowiedzieć im nie tylko o swojej marce, ale także o tym, jak Twój produkt może odmienić ich życie. A Instagram i storytelling Ci w tym pomogą.

 

Wizja marki i jej historia

 

Jeśli marka nie powstaje z konkretnej wizji, z czasem będzie musiała ją sobie dorobić. Historia jest bowiem niezbędnym elementem mitologizacji marki, bez którego trudno mówić o storytellingu. Dlaczego? Mit założyciela, próby czy misji to elementy, które umożliwiają odbiorcom utożsamiać się z czymś, co jest poza samym produktem. Z ideą, która za nim stoi. Czy Apple kojarzone jest w tej chwili jako marka zapewniająca nam nowe technologiczne rozwiązania? Oczywiście. Jednak przede wszystkim jest ona pewnym wyznacznikiem statusu społecznego a nawet posiadanego ilorazu inteligencji. Wszystko przez mit założyciela, który na każdym kroku ukazywał, że jego produkt jest wyjątkowy tak samo jak on. I tak samo jak ludzie, którzy z niego korzystają.

Zmitologizowanie marki to cel, do którego chcesz dążyć. W momencie, w którym jest ona utożsamiana z emocją, przymiotem, udało Ci się go osiągnąć.

Ale moment, moment. Jak zrobić to na Instagramie? Przecież o tym miała być mowa. Tutaj przychodzi czas na uczłowieczenie marki. I na pokazanie tego, co skłoniło Cię do rozpoczęcia swojej przygody. Moją historię znasz – opowiadam ją wszędzie tam, gdzie mogę. Bo jest moja i to właśnie ona mówi najwięcej o tym, jakim jestem człowiekiem i ile pracy wkładam w tworzone przeze mnie materiały. Robię to także dlatego, bo doskonale wiem, że ta opowieść może być dla jednych inspirująca a dla innych wystarczająco przekonująca, by mi zaufać. Dlatego nie bój się mówić o tym, co sprawiło, że znajdujesz się teraz właśnie w tym miejscu w swoim życiu.

Jak pomoże Ci w tym Instagram? Przede wszystkim umożliwi Ci pokazanie siebie. Dokładnie tak, jak wyglądasz w pracy lub po niej, w momencie, w którym bierze Cię największe zmęczenie albo wtedy, gdy ogarnia Cię szczęście. Znasz profil Ekopolka? To drogeria propagująca ekologiczny styl życia, kosmetyki naturalne i polskie produkty. Jej właścicielka na każdym kroku pokazuje, jakie wartości ceni najbardziej – i za pomocą zdjęć lub grafik, i za pomocą słów. W zgodzie z naturą i w zgodzie z kobiecością.

 

Co zatem możesz zrobić, by pokazać wizję swojej marki na Instagramie?

 

  • Opowiedz historię od samego początku, pokazując archiwalne zdjęcie – może będzie przedstawiało Twojego dziadka, który zainspirował Cię do założenia własnej firmy lub dom, w którym zaczęła się Twoja przygoda.

 

  • Przypominaj o wizji swojej marki raz na jakiś czas, niech Twoi obserwatorzy zawsze o niej pamiętają. To właśnie ona stanowi element niepowtarzalności. Możesz nawiązać do niego pokazując swoich pracowników lub przyrównując stare do nowego. Takie zestawienia świetnie sprawdzają się w kontekście wprowadzania nowych rozwiązań.

 

  • Pamiętaj, że tekst zawsze musi korespondować z tym, co pokazujesz. Jeśli chcesz wspomnieć o idei swojej marki, snuj opowieść pełną emocji. Powiedz użytkownikom czym jest dla Ciebie Twoja marka i z jakimi uczuciami jest związane jej prowadzenie. Zrób tak jak Ekopolka, która przy prostym zdjęciu opowiada o trudach prowadzenia firmy. Bez marudzenia, ale realistycznie.

 

Wartości, które reprezentujesz

 

Historia marki jest Twoim rdzeniem, to ona umożliwiła uruchomienie całej tej maszynerii. Wartości są czymś, co nadaje jej bieg. Już na początku tworzenia marki musisz wiedzieć, jakie problemy ma rozwiązywać produkt. Czy zniesie nierówności między kobietami i mężczyznami? Czy pozwoli użytkownikom bardziej kochać siebie? oraz zapewni im bezpieczeństwo? Operujemy tu wielkimi słowami, bo właśnie wielkich odczuć chce Twój potencjalny klient. On nie potrzebuje kolejnych kosmetyków – potrzebuje zaakceptowania siebie. Nie chce zwykłego laptopa – chce potwierdzenia swojego statusu.

W dzisiejszych czasach sprzedaje się bowiem nie tyle sam przedmiot, a raczej to, co sobą reprezentuje, jak zmienia nasze życie. Jeśli nie możemy utożsamić się z marką i jej produktami, nie będziemy po nie sięgać. Jeśli nie będziemy nic do niej czuć, romans szybko się skończy. Nawet jeśli początkowo pojawiła się pewna fascynacja.

Chcemy być blisko – zwłaszcza na Instagramie. Tam dystans jest zmniejszony, a wszystkie emocje buzują na powierzchni. Oczywiście w granicach rozsądku. Jednak mniejsze marki, jak wspominana przeze mnie wyżej Ekopolka, mogą pozwolić sobie na to, by opowiedzieć o swoich gorszych chwilach. Każdy przecież je miewa, prawda? To zbliża i pokazuje, że marka nie jest bezduszna lecz tworzy ją człowiek. Mówi także o czymś jeszcze. O tym, że wizja jest silniejsza od przeciwności losu. Maszyna działa bez zarzutu.

Twoje wartości muszą być czymś, czego nie da się podważyć. Dlatego zwłaszcza tutaj musisz pamiętać, że storytelling jest elementem strategii marki. I musisz się do niego dobrze przygotować. W przeciwnym wypadku możesz poważnie sobie zaszkodzić, wychodząc na mało wiarygodną firmę.

Przede wszystkim inspiruj się markami, które inspirują i edukują – świetną pracę w tej kwestii wykonuje Dove, który od dawna próbuje pokazać kobietom, że ich ciała są piękne niezależnie od tego, jakie mają kształty i rozmiary. Tu warto wskazać także drugą markę, która może budzić pewne wątpliwości w swoim działaniu. Chociaż Asos dawno wprowadził zdjęcia kobiet z rozstępami, a na Instagramie przekonuje, że jest to strefa wolna od jakiegokolwiek oceniania, częściej pokazuje zdjęcia szczupłych modelek niż tak zwanych „prawdziwych kobiet”. To dwa zupełnie różne podejścia do jednej wartości – braku kompleksów. Kto robi to lepiej? Decyzję pozostawiam Tobie.

 

Jak pokazywać wartości swojej marki za pomocą obrazu i tekstu?

 

  • Pamiętaj, że Twój przekaz musi być spójny. Rób to tak, jak Always Polska – pokazuj to czym Twój produkt jest i jakie problemy rozwiązuje. W tej chwili marka walczy z ubóstwem menstruacyjnym. A Ty, jakie stawiasz przed sobą cele? Opowiedz o tym swoim użytkownikom, oni chcą Cię wesprzeć!

 

  • Pokazuj swój produkt w akcji. Twoje posty muszą udowadniać, że nie tylko mówisz o wartościach, ale rzeczywiście zależy Ci na tym, by wcielać je w życie. Może uda Ci się wykorzystać do tego content tworzony przez użytkowników? Zachęcaj ich do uwieczniania tego, jak wykorzystują Twój produkt. Zawsze bądź blisko ludzi, którzy w najlepszy sposób będą w stanie poprzeć Twoje słowa. Czasem może wystarczyć tylko ich uśmiech. Społeczność na pierwszym miejscu!

 

  • Twórz serie – nie zapominaj o tym, że storytelling to nie jedna opowieść lecz cały świat z nich stworzony. Jeśli skupiasz się na konkretnym temacie, poświęć mu dużo miejsca w swoich komunikatach. Możesz wykorzystać do tego podobną komunikację graficzną bądź motyw, na przykład konkretny układ grafiki i hasło przewodnie.

 

  • I zawsze pamiętaj do kogo mówisz. Być może wybrane przez Ciebie wartości wcale nie przekonają grupy odbiorców, z którymi chcesz się komunikować. Wtedy warto zrewidować zarówno target jak i wizję marki.

Marka bez historii jest jak człowiek bez opowieści o tym skąd się wywodzi. Marka bez wartości jest jedynie wytwórcą przedmiotów, które są namacalne jednak niczego nie zmieniają. Dopracowanie tych dwóch aspektów w social mediach, w tym także na Instagramie, powinno być jednym z celów strategii komunikacji marki. By Twoja marka mogła poruszać się po właściwych torach i zmierzać do konkretnego celu – wywoływania ogromnych emocji w kliencie.

Jeżeli chcesz poczuć, jak wielką moc ma Instagram i jak mocno może pomóc Tobie w komunikacji marki. To kliknij na zdjęcie, zapoznaj się z programem kursu i dołącz do załogi mojego Statku. Oferta przedsprzedażowa już nigdy się nie powtórzy.

Harmonogram i planowanie komunikacji marki w social mediach

Planowanie komunikacji marki w social mediach nie jest rzeczą prostą i moim zdaniem nie polega na wymyślaniu na siłę wpisów.

Nie uważam też, że ilość mówienia i pisania świadczy o jakości Twojej komunikacji, ale osoby które twierdzą, że można komunikować raz w miesiącu są tutaj jedynie sprzedawcami, ale na pewno nie mają nic wspólnego z silną marką.

Silna marka to autorytet. On zaś nie powstaje z 4 postów na rok albo z jednego webinaru.

Kiedy myślę o prawdziwej marce – chce widzieć w niej wartość, która nie jest przypadkowa. Powstaje natomiast z konkretnej strategii i znajomości klienta, który dobrze wie, czego po takiej marce może się spodziewać.

Algorytmy są bezlitosne i jeśli nie komunikujesz, po jakimś czasie stracisz zasięg. To naturalna kolej rzeczy.

Oczywiście nie popadajmy w skrajności. Przykładowo kiedy prowadzę kampanie na Facebooku i Instagramie nie komunikuję w ogóle na Linkedinie, bo zawsze skupiam się na maksymalnie dwóch mediach i nie inaczej

Dzisiaj zajmiemy się harmonogramem i planowaniem komunikacji. Odpowiem w tym artykule na 10 najczęściej pojawiających się pytań związanych z planowaniem komunikacji.

 

10 najczęściej pojawiających się pytań odnośnie planowania i harmonogramu postów

 

W jaki sposób mam zaplanować treści w mediach społecznościowych?

 

Skorzystaj z trójpodziału treści, który opisuję w artykule tutaj. Następnie dopasuj do każdego z tych obszarów tematy, które interesują Twojego klienta ze względu na problem, jaki ma. Ubierz te tematy w konkretne cykle tematyczne. Określ główne rodzaje postów i podrodzaje tych postów, dostosuj tematy.

W jakiej częstotliwości powinienem te posty publikować?

Nie ma jednego czasu na FB, ani statystyki ogólnej, która powie Ci, że Twoi klienci czytają posty tylko o tej, a nie o innej porze. Do tego, jak i kiedy masz publikować służą Ci statystyki, które masz na swoim fanpage’u. Przetestuj trzy rodzaje treści: rano, południe i wieczór. Zobacz, kiedy jest większe zaangażowanie. Przetestuj jak zachowują się Twoi odbiorcy, gdy publikujesz codziennie, a jak gdy zmniejszasz tę częstotliwość.

 

A jak publikować podczas kampanii sprzedażowych?

 

To trochę odrębny temat, bo każda kampania rządzi się swoimi prawami. W moim przypadku komunikacja wtedy jest silniejsza. Zdarza się, że powielona w wielu miejscach, co może kogoś zirytować. Jednak w każdej kampanii ostatecznie, oprócz drogi liczy się także Twój wynik, więc w tych przypadkach nie przejmowałabym się jednostkową irytacją tylko zaplanowałabym bardziej “zmasowany” rodzaj treści. Zgodnie z celem, jaki masz do osiągnięcia.

 

A z jakich narzędzi korzystać przy planowaniu postów?

 

Obszerny artykuł na ten temat jest dostępny tutaj.

 

Czy należy oddelegować pisanie treści w mediach społecznościowych? Czy to nie zagraża marce?

 

Jeżeli pisanie treści w mediach społecznościowych to coś, czego nie lubisz robić, z czym nie dajesz rady czasowo, co powoduje, że nie możesz zająć się na spokojnie sprzedażą, wręcz namawiam do oddelegowania treści komuś innemu. Kiedy się rozwijasz, kiedy masz coraz więcej klientów – to delegowanie zadań niejako wpisane jest w każdy biznes. Ale o jednym należy pamiętać. Mamy bardzo dużo copywriterów w Polsce. Niestety nie każdy copywriter umie pisać treści, które sprzedają. Nie chodzi o pisanie pięknych treści. Chodzi o pisanie dla klienta. Tę moc ma niewielu. Dlatego warto dobrze się przyjrzeć temu, jak copywriter pisze.

 

Kiedy będę wiedział, że dobrze zaplanowałem komunikację?

 

Ja zajmuję się tylko mediami osób czy biznesów, które zakładają konta w mediach społecznościowych po to, by na nich zarabiać. By monetyzować swoje działania. Dlatego z tej perspektywy dobrze zaplanowana komunikacja to ta, która przynosi Ci efekty finansowe. Oczywiście to nie musi wydarzyć się pierwszego dnia. Ale kiedy masz dobrą strategię komunikacji to naprawdę po jakimś czasie realnie na tym zarabiasz.

 

Dlaczego jest tak, że pod selfie mam 100 lajków, a pod postem merytorycznym 4?

 

Bo nie każdy odbiorca to Twój klient. Pod wiedzą zawsze jest mniejsze zaangażowanie niż pod zdjęciem z podróży. Ale ilość like’ów nie świadczy o tym, że ktoś zarabia mało albo dużo. Jeśli w ten sposób patrzysz na czyjeś media społecznościowe, to muszę Cię zmartwić. Znam fanpage’e, które mają 2 tysiące followersów, a sprzedaż na ponad 50 tysięcy miesięcznie – dlatego like nie określa Twoich zasobów finansowych.

 

Ale jak ja mam ustalić ten harmonogram treści?

 

Gdy będziesz mieć opanowany trójpodział treści. Wtedy wrzucisz do niego cykle i tematy Twoich postów i określisz format ich komunikacji. Na początek zaplanuj sobie harmonogram 4 postów w tygodniu. Określ, jak rozłożą się w tym czasie rodzaje Twoich postów. Na przykład 2x merytoryka, 1x emocje, 1x content poboczny. To tylko przykład, ponieważ każdy harmonogram należy dostosować do działań, które aktualnie przewidujesz, produktów, które chcesz sprzedać. Twoje treści muszą być powiązane z Twoim konkretnym celem i dawać taką wartość, aby ktoś te Twoje treści docenił.

 

Ile czasu mam poświęcić na media społecznościowe?

 

Jeśli zaplanujesz swoje posty na pierwsze dwa tygodnie,  jedynym Twoim zadaniem jest odpowiedzenie na komentarze, czy zareklamowanie Twojego posta dla większego zasięgu czy przejścia na przykład na Twoją stronę WWW. W przypadku, gdy nie jesteś w stanie zaplanować Twoich postów z góry, musisz wiedzieć ile zajmuje Ci czasu napisanie artykułu blogowego czy zwykłego posta. Wtedy właśnie najczęściej wiemy czy należy oddelegować pisanie tych treści, czy zostawiamy je sobie. Przykładowo, ja potrafię czasem w dwa dni napisać 6 artykułów blogowych. A czasem nie mam zupełnie natchnienia i mogę nie napisać nic przez miesiąc. I takie sytuacje też musisz wziąć pod uwagę.

 

Czy ważna jest regularność?

 

Moim zdaniem regularność wiąże się z pewną dyscypliną pisania treści. Regularny nie polega na tym, że piszesz codziennie. Dla mnie regularny to taki, którego ludzie zaczynają po określonej komunikacji kojarzyć. Jeżeli postanowiłeś sobie, że piszesz 3 razy w tygodniu, to tego powinieneś się trzymać.

 

Tylko pamiętaj, że strategia komunikacji marki nie ma nic wspólnego z planerem postów na 60 dni. Strategia to całość działań, jakie Twoja marka musi wykonać aby zrealizować tutaj swoje cele. 

Na rozpoznawalność marki, która łączy się z tym, że ktoś chce od Ciebie coś kupić – a więc nie tylko Cię szanuje, ale jeszcze Ci wierzy – pracuje się latami.

Nie wierz w to, że mocne brandy budowane są w 3 dni. Najpierw trzeba przetrwać tysiące fuckupów, prób i przeszkód. Ale uwierz mi – wtedy zwycięstwo smakuje lepiej.

Do zobaczenia w następnym wpisie!

M