Strategia komunikacji marki w social mediach część II – definiowanie klienta.

Kiedy myślimy o strategii komunikacji marki w social mediach, to jednym z aspektów jej budowania jest odpowiedź na pytanie: Do kogo mówisz? To tak samo ważne pytanie, jak to, które zadawaliśmy sobie w poprzednim moim artykule: Po co mówisz i jaki masz w tym cel?

W poprzednim moim wpisie mówiłam o wyznaczaniu celów marki. Możesz wrócić do niego TUTAJ

Dzisiaj natomiast opowiem Ci o definiowaniu Twojego klienta.

Twoja marka nie jest dla wszystkich

 

Kiedy zadaję  moim klientom pytanie, do kogo chcą tutaj mówić – odpowiedzi są różne:

Chciałbym dotrzeć ze swoim tekstem do wielu tysięcy osób – czy mi się to uda?

Chciałbym, żeby ten klient kupował mój produkt, a nie tylko zostawiał „lajki” pod postem.

Chciałabym żeby to docierało bardziej do kobiet, ale w sumie do mężczyzn może też powinno.

Zależy mi na sprzedaży produktu, ale czy oni go kupią?

Tego typu pytania świadczą o tym, że nie zostały określone jasno cele marki i nie został konkretnie zdefiniowany klient.

Wiesz czemu tak ciężko jest czasem powiedzieć kim jest Twój klient? Bo już dawno skończyły się czasy, kiedy oceniano klienta tylko po danych demograficznych i zainteresowaniach. Same dane demograficzne nie wystarczą do wycelowania w kogoś z ofertą.  Nie powiedzą Ci, jak masz napisać posta sprzedażowego, żeby ktoś kupił Twój produkt. To jest naprawdę za mało. Dlatego, jeśli chcesz zdefiniować poprawnie swojego klienta, musisz na chwilę wejść w jego buty.

Ale zanim w te buty wejdziesz pomyśl o tym, że Twoja marka w social mediach, to nie jest zupa pomidorowa, którą mają wszyscy lubić, rozumieć i czytać. Tak samo, jak nie jesteś marką, która ma wszystkich do siebie przekonać.

Wystarczy looknąć na mnie:) Czy mój kosmos ma wszystkich przekonywać? Nigdy w życiu!

Jeśli kiedykolwiek tak o swojej marce pomyślałeś to popełniasz błąd. Nie trafiasz do wszystkich. Jeśli tak jest, szybko pogubisz się w potrzebach swoich klientów.

 

Świadomość tego do kogo mówisz

 

Jeśli zdasz sobie sprawę, że Twoja marka nie uderza do wszystkich, rozpoczniesz świadomie definiować swoją niszę. Wtedy stoi przed Tobą tylko jedno zadanie: przekonanie niszy do tego, że mówisz tylko do niej.  Żeby taką niszę zdominować, powinieneś ją po prostu poznać. A żeby poznać klientów, którzy ją reprezentują, trzeba połączyć ze sobą 3 rzeczy:

  • świadomość, że to są takie osoby, które chcą kupić Twój produkt, polubić Twoją markę, przekonać się do niej,
  • łączą ich dane demograficzne,
  • łączą ich pewne zachowania, uczucia i  emocje.

 

Mało przeczuć, dużo faktów

 

Kiedy definiujesz swojego klienta nie powinieneś opierać się na przeczuciach, chociaż ja sobie doskonale zdaję sprawę, że naprawdę trudno jest zadać klientowi 100 pytań i uzyskać na nie odpowiedzi. Ale w badaniu i analizie mogą Ci pomóc następujące działania:

  • Zanalizowanie swoich obecnych klientów. Poznaj ich. Zobacz, co od Ciebie kupili. W jakim są wieku, gdzie mieszkają, czy mają profile społecznościowe, jak podchodzą do wysokich i niskich cen, w jakim języku mówią, jakie posty komentują, co lubią kupować, na co wydają pieniądze. Co lubią robić w czasie wolnym, czym się interesują. Na jakim etapie życia są obecnie, z jakimi firmami współpracują itd.
  • Zbadanie  statystyki w mediach społecznościowych. Kto wchodzi na Twojego Facebooka i inne media, jakimi postami jest zainteresowany, do jakich problemów się odnosi. Sprawdź dane demograficzne. W jakim wieku jest Twój potencjalny klient, gdzie mieszka, jakie ma wykształcenie itd.
  • Zanalizowanie rynku konkurencyjnego. Ustal czy to, co zbadałeś ma odniesienie w segmencie konkurencji. Czy to są Ci sami ludzie, czy mają podobne zainteresowania, czy odnoszą się do podobnych treści.

 

Mapa persony

 

Podstawowym narzędziem, które wykorzystuje się przy definiowaniu klienta jest mapa persony. Mapa, która odzwierciedla tego potencjalnego, idealnego klienta.

Na moim kursie ze strategii komunikacji marki na Facebooku taka mapa liczy 30 stron. Tyle zajmuje gruntowne zbadanie klienta, by lepiej do niego mówić.

Ale kluczem do komunikacji z klientem jest przyjrzenie się jego zachowaniom, myślom, uczuciom, pragnieniom. Przyjrzenie się temu, co go boli, frustruje, z czym ma problem. Ta obserwacja pomaga w tym, by mówić językiem klienta. A kluczem do tego języka jest empatia. Wejście w życie Twojego klienta na tyle głęboko, abyś umiał powiedzieć czego pragnie, co myśli i co czuje. Żeby sobie na takie pytania odpowiedzieć, trzeba poznać otoczenia Twojego klienta i zobaczyć, jak żyje.

 

Mapa empatii

 

Kiedy badam klienta, najlepiej czuję się wykorzystując do tego mapę empatii wykorzystywaną w myśleniu projektowym (Design Thinking):

Jak podejść do takiej mapy, aby dobrze zanalizować klienta i jego potrzebę? Opiszę Ci to w kilku bardzo podstawowych krokach.

 

Krok pierwszy – badania i analizy

 

Na początku warto sprawdzić kim są obecni Twoi klienci. Trzeba się o nich dowiedzieć jak najwięcej.

Najczęstsze metody to rozmowy, wywiady, czaty, czy rozmowy email. W takim przypadku ważne będzie zapamiętywanie cech wspólnych tych klientów, spostrzeżeń, czy wypowiadanych słów. Dlatego należy z tego zrobić konkretne notatki.

Możesz analizować klienta w social mediach za pomocą ankiet, analityk witryn, statystyk w mediach społecznościowych, grupach czy ankietach, które ktoś może wypełnić. Po zebraniu wszystkich danych zaczynasz je po prostu analizować i szukać wszystkiego, co tych klientów ze sobą łączy.

Jeśli masz możliwość porozmawiania bezpośrednio z klientem ( face to face, skype) – zrób to.

 

Krok drugi – personalizacja klienta

 

Przykładowa personalizacja  w wersji podstawowej,  po pierwszej analizie, może wyglądać w następujący sposób:

Możesz jeszcze uszczegółowić swojego klienta i opisać jego zainteresowania, wartości, marzenia, co lubi, czego nie lubi, jak wygląda jego dzień pracy, jak spędza wolny czas itd. Tu chodzi o to, by było to jak najbardziej realistyczne. Najlepiej abyś przykleił taką personę na mapę empatii. Umieść ją na środku.

Krok trzeci- odpowiedzi na pytania z mapy empatii

 

Na tym etapie analizy trzeba się skupić na jeszcze głębszym zanalizowaniu Twojego klienta i wzięciu pod uwagę wszystkich pytań z mapy empatii. Tutaj sprawdzi się burza mózgów. Weź kolorowe karteczki i niech każda część mapy będzie zbieraniem odpowiedzi w innym kolorze.

 

Co klient mówi i robi?

Wypisz sobie wszystkie wypowiedzi klientów, jakie przychodzą Ci do głowy. Jakie zapamiętałeś z wywiadów, rozmów, grup dyskusyjnych na FB, Messengera. Skup się i zapisuj to, co pamiętasz. W jaki sposób ten klient mówi? Jaki to jest głos? Jaki styl komunikacji w mediach społecznościowych? Jak rozmawia z innymi? Co dokładnie mówi?

 

Co Twój klient widzi?

 

Jakie jest jego otoczenie? Co w tym otoczeniu klient widzi? Kto jest obok niego itd. Jacy to ludzie? Jakie autorytety?

 

Co Twój klient słyszy?

 

Jak jego środowisko na niego wpływa? O czym mówią jego koledzy? Które media mają na niego wpływ? Co słyszy w mediach? Jakie strony www odwiedza itd.

 

Co myśli i czuje?

 

Jakie ma aspiracje, co go porusza, jakie to emocje, jakie ma marzenia, itd.

W przypadku odpowiedzi na te pytania dobrze jest odnosić je do tego, co może Ci się przydać w obrębie analizowania swojej komunikacji marki. Przykładowo ja na swoim kursie strategii komunikacji marki na Facebooku pokazuję mapę persony stworzoną pod kątem tylko i wyłącznie komunikacji  na fanpage’u i koncie osobowym.

Krok 4 – poznajmy bolączki, frustracje i pragnienia klienta

 

Wchodzimy jeszcze głębiej. Teraz badamy obawy, bóle, frustracje oraz pragnienia Twojego klienta.

  • Czego się boi ?
  • Co powoduje jego poczucie dyskomfortu?
  • Przed czym ma obawy?
  • Jakiego rodzaju ryzyko musi podejmować?
  • Jakie ma przeszkody na drodze?
  • O czym marzy?
  • Czego pragnie?
  • Co jest dla niego korzyścią?
  • Jak mierzy sukces?
  • Co musi osiągnąć?

Krok 5 – analizowanie potrzeb

Spójrz na  swoją wypełnioną mapę i spisz sobie wszystkie potrzeby, jakie może mieć Twój klient konkretnie odnośnie Twojej marki. Właśnie na tej podstawie możesz zanalizować problem swojego klienta. Wszystko zaczyna się od problemu. Twoja marka musi go tylko rozwiązać. I jeśli to zrobi – sprzedajesz. Jeśli to zrobi – jesteś rozpoznawalny.

To dlatego tak bardzo ważne jest to, abyś dobrze zanalizował swojego klienta.

Powodzenia!

 

jak wyznaczać sobie cele w firmie

Strategia komunikacji marki w social mediach – wyznaczanie celów

Cześć:) Ten artykuł nie należy do najkrótszych, ale warto go przeczytać, jeśli zależy Ci na zbudowaniu marki w social mediach. Marka powinna mieć konkretną strategię komunikacji.

 

 

Niezależnie od tego, w którym miejscu jest dzisiaj Twoja marka i na jakim etapie rozwoju jesteś Ty sam, komunikowanie w mediach społecznościowych, bez określonej strategii, to ciężki orzech do zgryzienia. I jak już jesteśmy przy orzechu, to może weźmy  na tapetę tego włoskiego.

Możesz kupić orzecha w byle jakim sklepie i decydować o zakupie może cena. Możesz też spojrzeć na to inaczej i docenić, że w sklepie A ktoś do orzecha dodał drugą paczkę gratis. Może w sklepie B, postawiono dwie hostessy przebrane za orzechy i to zwróciło bardziej Twoją uwagę. Może orzech stał obok nutelli, a Ty ją bardzo lubisz więc wziąłeś nutellę, a zaraz potem sięgnąłeś po orzecha.

Ale wszędzie tam, gdzie orzech będzie komunikowany w przemyślany sposób z nakierowaniem na Twoją potrzebę, mamy do czynienia z myśleniem strategicznym,  bo ktoś już wcześniej  zaplanował, co ten orzech ma w Tobie wywołać.

Wszędzie tam, gdzie produkt nie jest tylko wystawką na półce sklepowej, rodzi się myślenie strategiczne. Wszędzie tam, gdzie marka komunikuje z głową – rodzi się myślenie strategiczne. Bo marka nie powstaje wtedy dla siebie, tylko jest odpowiedzią na potrzebę jej klienta. A każda z tych potrzeb musi być zgodna z celami marki, jakie wcześniej w strategii dla niej założysz.  

Gdybyśmy odnieśli to teraz do komunikacji w social mediach, to jeśli nie masz na nią strategii i wszystko powstaje przypadkiem, po jakimś czasie okazuje się fiaskiem, bo zaczyna Ci brakować tematów do rozmowy z klientem.

Poszłabym dalej i napiszę, że komunikacja bez podejścia strategicznego kończy się na tym, że mówisz, ale zupełnie nie wiesz do kogo i dlaczego.

Postanowiłam uruchomić na swoim blogu serię  wpisów o strategii komunikacji marki w social mediach. W kilku częściach opowiem Ci, od czego zaczyna się planowanie takiej komunikacji.

I dzisiaj zajmiemy się wyznaczaniem podstawowych celów marki.

 

Kiedy spotykam się z klientami na konsultacjach dotyczących budowania i komunikacji marki w social mediach często pytam o cele czyjejś marki. W wielu przypadkach jest tak, że klient nie potrafi powiedzieć do czego dąży w swojej strategii, bo bada cele marki  bardzo powierzchownie. Zazwyczaj wiąże się to z chęcią bycia rozpoznawalnym lub chęcią posiadania jakichś pieniędzy. Problem w tym, że nie zostaje to odniesione  do samej marki, tylko do ogólnie przyjętych życzeń osoby prywatnej. I często cele, jakie zakładamy przy samodzielnym tworzeniu strategii komunikacji, nie są mierzalne, a więc przestają być konkretne.

 

Jeśli chcesz zbudować i dobrze komunikować markę w social mediach, powinieneś dobrze określić sobie cele tej marki. Musisz wiedzieć, co w swojej strategii chcesz osiągnąć, bo tylko wtedy będziesz  mógł  konkretnie nad taką strategią popracować.

 

Od czego zacząć?

Żeby uświadomić sobie do czego Twoja marka ma dążyć w social mediach powinieneś wiedzieć, po co chcesz być z tą marką obecny w mediach społecznościowych. Jaki jest konkretny powód tego, że w tych mediach chcesz zaistnieć i komunikować się z ludźmi. Co ma to Tobie dać? I tej odpowiedzi nie można badać powierzchownie, bo właśnie z niej będzie wynikało Twoje nastawienie do komunikacji i jej styl.

Jeżeli masz czasem problem z nazwaniem swoich celów, bo coś Ci się wydaje banalne albo nie do końca wiesz, jak sobie z tym definiowaniem celów poradzić, to opiszę Ci kilka podstawowych powodów, dla których marki chcą znaleźć swoje miejsce w social mediach, dobrze się tutaj komunikować i na tej komunikacji zarabiać.

Nazywanie w taki sposób celów nie jest jeszcze  mierzalne. Mierzalne będzie dopiero wtedy, gdy do tych celów dopiszesz sobie cele działania – w wersji SMART. Ale o tym za chwilę. Zacznijmy od ustalenia, jak można nazwać cele marki, które dotyczą jej komunikacji w social mediach.

 

Zwiększenie świadomości marki

 

Zależy Ci na tym, by ludzie wiedzieli o Twojej marce? Chciałbyś by ktoś o niej mówił? Rozumiał, jakie ma wartości i przekonania? Jaką ma obietnicę, misję, co jest jej główną osią działania? Jeśli tak, to jest to jeden z najczęstszych celów marek, które budują tutaj swoje miejsce w sieci. Social media mogą Ci w tym pomóc, bo dzięki komunikacji, którą tutaj stworzysz, powiększysz zasięgi, które z czasem mogą przerodzić się w zyskowne leady.

 

Zwiększenie ruchu na stronie internetowej

 

Prowadzisz bloga? Piszesz artykuły do magazynów? Może masz sklep internetowy, w którym codziennie można kupić ciekawe rzeczy? Twój content tutaj może spowodować, że dzięki reklamom na ruch czy konwersję lub w samym zasięgu organicznym wiele osób wejdzie na Twoją stronę internetową i zobaczy czym się zajmujesz. Dlatego warto ustalić sobie taki cel, jeśli prowadzisz content i sprzedaż właśnie poprzez stronę www.

 

Więcej kontaktów do klientów

 

Potrzebujesz kontaktów, które zamienią się w klientów? To komunikacja w social mediach może sprawić, że znajdziesz swoich klientów poprzez komentowanie postów, dyskusje w grupach, reklamy, rozmowy w aplikacji Messenger, stworzenie odpowiedniego produktu startowego (lead magnet), który może Ci pomóc w zebraniu konkretnej listy mailingowej. Jeśli Ci na tym zależy, koniecznie dopisz to do celów strategicznych Twojej marki.

 

Zwiększenie przychodów

 

Zależy Ci na powiększeniu przychodów? Na produktach, które już masz? A może chodzi o to, by stworzyć produkty typowo pod komunikację w social mediach? Może to mają być nowe produkty, nowe kursy online, budowane pod konkretną grupę docelową, która ma wpłynąć na zwiększenie Twojej sprzedaży? To bardzo dobrze trafiłeś. Odpowiedni content marki połączony z dobrą kampanią promocyjną i reklamą, może tutaj naprawdę zdziałać cuda.

 

Zwiększenie zaangażowania

 

Zaangażowanie można mierzyć z dwóch stron. Ty jako marka, która angażuje się w nową komunikację w social mediach tak, aby zwiększyć swoją świadomość marki. I poziom zaangażowania odbiorcy w Twoją markę. W obu przypadkach zaistnienie  w social mediach może Ci pomóc w angażowaniu odbiorcy w Twoją komunikację,  bo buduje relacje.

 

Zbudowanie społeczności wokół marki

 

Chcesz być marką, która mówi do konkretnych ludzi? Buduje z nimi relacje, tworzy zaangażowanie, budzi do działania? Edukuje, inspiruje, bawi? To social media daje ci wiele możliwości. Fanpage, reklama lead magnetu i newslettera, własna grupa na Facebooku, Linkedinie, pozyskiwanie odbiorców poprzez rozmowy na Insta Story, jest tego naprawdę sporo. Warto umieścić to w swoich celach marki.

 

Współpraca z influencerami

 

Może Twoja marka to produkt, który potrzebuje wsparcia i dodatkowych afiliacji, lub chcesz rozszerzyć jej sprzedaż poprzez kontakty z osobami wpływowymi. Może masz już dobrze prosperujący fanpage czy Insta i chętnie oddasz swoją powierzchnię reklamową, ale nie za free.  To dobrze trafiłeś. W tej przestrzeni znajdziesz mnóstwo wpływowych ludzi, którzy mogą pomóc Ci sprzedać to, na czym Ci zależy. Pamiętaj tylko, żeby dobrze sprawdzić influencera, również w zakresie spójności z Twoją marką.

 

Zbudowanie nowego lejka sprzedażowego

 

Może opierasz się na sprzedaży poza mediami i jeszcze nie budowałeś lejka w social mediach? Może najbardziej zależy Ci na stworzeniu takiej komunikacji sprzedażowej, której sprzedaż załatwiana byłaby tylko poprzez social media? To kolejna możliwość, jaką dają ci media społecznościowe. Tutaj możesz ustalić sobie lejek w każdym medium i dokładnie go dopracować. Stworzyć taką ścieżkę kontaktu, która pomoże Ci więcej sprzedawać.

 

Więcej zmianek o marce w mediach

 

Chcesz, żeby o Tobie mówiono na innych fanpage’ach? Wolisz wyjść na szerokie wody ze swoją marką i występować na konferencjach online? Pisać do magazynów online, występować w czyichś postach? To jest to cel do zrealizowania z powodzeniem tutaj, jeśli zaczniesz komunikować swoją markę tak, jak należy.

 

Lepsza obsługa klienta

 

Może najbardziej Ci zależy na lepszej obsłudze klienta? Bo możesz porozmawiać z nim na czacie, dodać na swojej stronie kontakt poprzez Facebooka czy Instagrama, zwiększyć możliwości komunikacyjne marki? To koniecznie dopisz sobie to  do swoich celów.

 

Cele, które Ci właśnie wymieniłam są celami ogólnymi i bardzo podstawowymi. No bo, jak zmierzysz lepszą obsługę klienta albo co to dokładnie znaczy więcej wzmianek o marce w mediach? To jest tak zwany szkielet celów, bo kiedy pracujesz nad komunikacją marki strategicznie, dobrze jest określić sobie każdy cel w wersji SMART.

 

Jak powinien wyglądać taki SMART CEL, żeby był dobrze określony? Skorzystaj z poniżej mapy:

 

Gdybym miała Ci teraz na przykładzie podać, jak można ustalić sobie mierzalny cel w zakresie celów marki, to spójrz.

Powiedzmy, że chcesz zwiększyć ilość klientów. Taki cel jest celem ogólnym i on nie pomoże zrealizować Ci strategii.  Ale jeśli założysz sobie, że w każdym miesiącu chcesz mieć o 5 % więcej klientów przy założeniu konkretnych działań komunikacyjnych ( tu wpisujesz jakich) – wtedy jest to już całkiem konkretny cel SMART. Cele ogólne są Ci potrzebne do ustalenia pod nimi celów SMART – czyli tych wszystkich małych kroków, jakie musisz wykonać, by powiedzieć : Mam więcej klientów.

Jeśli więc myślisz np. o celu powiększenia klientów o 5 % w każdym miesiącu, to jest to cel podrzędny, do którego w drugiej kolejności znowu określasz podcele:

– stworzę do dnia tego i tego lead magnet, który zwiększy moją listę adresową w ciągu miesiąca o….,

– napiszę wiadomość prywatną do 35 osób na moim fanpageu’u o takiej i takiej treści dnia tego i tego każdego miesiąca,

– napiszę 3 posty tygodniowo na platformie X o tematyce takiej i takiej każdego miesiąca ( poniedziałek, wtorek, piątek).

Trochę żmudna praca prawda? Jednak, jeśli chcesz naprawdę komunikować dobrze markę w social mediach powinieneś takie cele sobie pozakładać.  Daleka bym była jednak od ustalania sobie 490 celów. Ja swoje cele dzielę zawsze na odcinki, a że moją markę komunikuję przede wszystkim w social mediach to u mnie te cele często się powtarzają i są związane z działaniami przy tworzeniu kampanii sprzedażowych.

W drugiej części strategii komunikacji marki w social mediach zajmiemy się definiowaniem klienta.

 

Do zobaczenia w kosmosie!

Z JAKICH NARZĘDZI KORZYSTAĆ DO PLANOWANIA POSTÓW W SOCIAL MEDIACH?

Jakiś czas temu zrobiłam ankietę odnośnie tego, czego ludzie chcą się dowiedzieć w zakresie komunikacji marki w social mediach. Stworzyłam więc cykl na blogu, który będzie odpowiadał krótkimi postami na zadane pytania w ankiecie. 

Jedno z często powtarzających się pytań, dotyczyło programów, z jakich powinniśmy korzystać przy tzw. planowaniu postów.

Zacznijmy od tego, że nie ma żadnego przymusu korzystania z takich programów, można publikować „tu i teraz” i jeśli ktoś ma w sobie dużą mobilizację to bez problemu poradzi sobie bez planowania postów w programach zewnętrznych.

Problem zaczyna się wtedy, gdy chcesz opuścić social media, wyjechać na wakacje, zająć się innymi rzeczami, podejść bardziej strategicznie do komunikacji swojej marki, pewne procesy zautomatyzować. Wtedy warto skorzystać z zewnętrznych platform planowania postów.

Rozbudowane platformy mają swoje statystyki, które pokazują, jak zachowuje się Twój odbiorca. Ich odczytywanie i analizowanie może Ci pomóc w skuteczniejszym dotarciu do Twojego klienta.

 

 

Mam nadzieję, że programy, które tutaj wymienię, zostaną uzupełnione o Twoje propozycje. No to zaczynamy!

 

POSTPLANNER

 

Ten program to bardzo tanie narzędzie do planowania postów. Płacąc jedynie 3 dolary miesięcznie, dostajesz możliwość podpięcia 3 kont społecznościowych, zaplanowania do 300 wpisów, inspiracje i pomysły do stworzenia swojej komunikacji.

Program analizuje treści w Internecie i podpowiada Ci, co najbardziej będzie rezonować z Twoimi odbiorcami. Masz możliwość ustalenia dokładnej daty publikacji i godziny. Łatwo możesz sprawdzić, w których godzinach najlepiej jest publikować.

Możesz zaplanować komunikację w  mediach społecznościowych i praktycznie jedynym kliknięciem wszystko razem wysłać.

To sobie wyobraź, ile czasu zaoszczędzisz, jak sobie usiądziesz w niedzielę po południu i zaplanujesz posty na cały tydzień:)

Ale program ma też wady. Tutaj zaplanujesz tylko Facebooka i Twittera.  Na razie musisz pożegnać się z Linkedinem i Instagramem.

Ja pisałam już do supportu – podobno do końca roku mają to zmienić:)

 

LOOMLY

 

To już bardziej rozbudowane narzędzie, a i cennik „nieco” droższy. Wersja najtańsza do 10 kont społecznościowych – 48 dolarów miesięcznie. Obsługuje Facebooka, Twittera, Linkedina, Pinteresta, bez całościowej obsługi Instagrama.

Podstawowe funkcje:

  • publikacja zdjęć,
  • publikacja video,
  • otrzymywanie powiadomień o komentarzach,
  • statystyki postów,
  • powiązanie budżetu z reklamami na Facebooku,
  • pomysły na posty,
  • możliwość komentowania z poziomu programu.

 

HOOTSUITE

 

 

Z tego programu korzystam ja i dla mnie jego jedyną wadą jest fakt, że nie można poprzez Linkedina opublikować video, które idzie z Twojego dysku, a nie jako link z youtube’a czy vimeo. Jestem już w kontakcie z supportem, który ma to zmienić. Ale całość tej platformy oceniam na plus, z kilku powodów: 

  • to chyba najłatwiejszy interfes, jaki w życiu widziałam:),
  • planowanie jest proste
  • mam dostęp do wszystkich komentarzy, na które z poziomu tego programu mogę odpowiadać,
  • mogę planować sobie posty na specjalnym, przejrzystym kalendarzu i wszystko jest łatwe w obsłudze,
  • mam podręcznego bloga, z którego wiele można dowiedzieć się o aktualnych trendach komunikacji w social mediach,
  • w jednym miejscu mam kompleksowe podejście do komunikacji – publikuję przez FB, Linkedina, Instagrama,
  • jeśli chodzi o Instagram nie można planować Insta Stories, ale bez tego ja akurat mogę żyć.
  • 280 dolarów na rok.

 

BUFFER 

 

Podstawowe funkcje programu:

  • 5 obsługiwanych platform: Facebook, Linkedin, Instagram, Twitter, Pinterest,
  • do każdego konta osobny harmonogram,
  • baza wiedzy i ciekawe artykuły blogowe z branży,
  • kalendarz z całym zaplanowanym contentem,
  • Interfejs dostosowany do konkretnego medium społecznościowego,
  • koszt 15 dolarów na miesiąc w wersji podstawowej.

 

LATER

Narzędzie stworzone z myślą o Instagramie. Zresztą, po wejściu na ich stronę internetową nie ma wątpliwości, z kim przede wszystkim współpracują. W każdym razie, możesz stworzyć sobie darmowe konto i przetestować działanie tej aplikacji. A jeśli darmowa opcja Ci nie wystarczy, to pierwszy płatny program kosztuje jedynie 9$ miesięcznie.

Podstawowe funkcje:

  • przejrzysty kalendarz wizualny,
  • prosty w obsłudze: przeciąganie i upuszczanie zdjęć,
  • importowanie multimediów z własnego miejsca,
  • praktyczna wyszukiwarka zdjęć,
  • możliwość przełączania między kontami.

 

PLANOLY

 

To już droższe narzędzie, ale bardzo  przydatne. Podstawowe funkcje programu:

  • przyjazny interfejs i proste w obsłudze narzędzia,
  • możliwość podglądu najróżniejszego układu zdjęć,
  • statystyki i analizy
  • planowanie insta stories
  • komentowanie postów.

 

WARTO PLANOWAĆ POSTY

Dzięki planowaniu postów unikniesz przestojów w publikacji, a Twoje media społecznościowe nie będą “martwe”. W gorących okresach promocji i sprzedaży możesz zaplanować posty z góry i skupić się na interakcji z klientem. Planując komunikację strategicznie, możesz więcej osiągnąć.

Czasem spojrzenie, na całościowy kalendarz postów daje Ci rozeznanie, jaką wartość dajesz swojemu odbiorcy, ile jej dajesz. Krótko mówiąc możesz spojrzeć globalnie na swój content i zobaczyć jak wygląda w całości. Czy na pewni jest spójny z Twoją strategią.

Ale to nie oznacza, że musisz publikować codziennie i wszędzie. Ale to już odpowiedź na drugie pytanie, która pojawi się w kolejnym artykule.

Jeśli nie jesteś jeszcze zapisany do mojej paczki z kosmosu, a chciałbyś otrzymać 100 pomysłów na stworzenie posta na Twoim fanpage’u, to kliknij sobie na zdjęcie i pobierz bezpłatny  materiał pdf:

JAK STWORZYĆ OPOWIEŚĆ MARKI?

Od razu zaznaczę, że ten artykuł był publikowany w Magazynie Marketing Online, czyli masz pewność, że to gdzieś tak ponad 10 tysięcy znaków:) Proponuję przy kawie, w podróży albo w jakimś miejscu, gdzie można się bardziej skupić. Oczywiście na opowieści:)

Z tego artykułu dowiesz się: 

  • jakie są 4 powody, dla których warto stworzyć opowieść marki,
  • czym jest wg mnie wiarygodność opowieści marki,
  • o obietnicy, jaka za marką powinna stanąć,
  • błędach, jakie często popełniamy przy tworzeniu historii marki,
  • jak zaprojektować opowieść marki.

 

JAK DOBRZE ZAPROJEKTOWAĆ OPOWIEŚĆ MARKI?

Pamiętam taką kampanię video, nazywała się „Power of words”. Stworzyła ją agencja Purplefeather, związana z copywritingiem i marketingiem online. Pamiętam powiększającą się liczbę wyświetleń tej historii na Youtube’ie,  która teraz pokazuje grubo ponad 25 milionów odsłon.

Przejmująca historia. Na placu, przy schodach, siedzi niewidomy mężczyzna. Obok niego karton z napisem: „Jestem niewidomy, proszę o pomoc”. I totalna znieczulica. Nikt go nie zauważa.

Tak jest do momentu, gdy hasło na poniszczonym kartonie nie ulega zmianie. Nagle podchodzi do niego kobieta i zmienia napis na: „Jest piękny dzień. A ja nie mogę go zobaczyć”.

Chyba nie muszę nikogo pytać, dlaczego, po zmianie słów, bohater dostał to, o co poprosił.

Czemu Ci o tej kampanii opowiadam? Bo słowa mają moc. Sposób ich zapisywania, oddziaływania na odbiorcę, ich emocjonalny ładunek. To wszystko ma znaczenie. Także w konstruowaniu historii. Również tych dotyczących Twojej marki. Marki osobistej, produktu czy firmy.

Dlatego, jeśli zaczynasz budowanie marki i nie wiążesz z nią żadnej historii, której ładunek emocjonalny może zadziałać na odbiorcę, to tworzysz kolejną markę, bez przemyślanej strategii.

 

4 POWODY, DLA KTÓRYCH WARTO STWORZYĆ HISTORIĘ MARKI:

 

Po pierwsze, musisz zdać sobie sprawę z tego, że dobra historia marki to taka, która zaczyna żyć w umysłach Twoich klientów i będzie miała na nich realny wpływ. Dzięki takiej historii i zawartym w niej ładunkom emocjonalnym Twoja marka przestaje mówić o sobie, zaczyna rozdawać emocje i doświadczenia.

Po drugie, posiadanie dobrej historii marki z góry zakłada, że będziesz wyróżniał się na tle konkurencji, jeśli oczywiście postarasz się, by Twoje historia była lepsza, od historii dostępnych na rynku konkurencyjnym.

Po trzecie, historia marki jest jednym z elementów, który wpływa na jej uczłowieczenie. Pokazuje także,  że Twoja marka koncentruje się na konsumencie, jego emocjach, aspiracjach i potrzebach.

Po czwarte, dzięki dobrej historii przestajesz już konkurować o cenę. Zaczynasz konkurować o wartość, a ta wzrasta dzięki opowieści, bo tam, gdzie dajesz klientowi możliwość utożsamienia się z wartościami, przekonaniami i misją Twojej marki, rodzi się całe pole do zbudowania jej rozpoznawalności.

ZA SUKCESEM MARKI I JEJ HISTORII STOI WYPEŁNIONA OBIETNICA

 

Należałoby zwrócić uwagę na to, że storytelling nie jest lekiem na całe zło. Czyli to nie jest tak, że dobra historia wystarczy Ci do tego, by Twoja marka odniosła sukces. Za tą historią musi stać konkretna obietnica marki, którą należy wypełnić. Dopiero po jej spełnieniu możesz powiedzieć, że Twoja marka jest jedną z tych, której historia przekonuje.

  

OPOWIEŚĆ MARKI MA BYĆ WIARYGODNA

 

Wiarygodność opowieści marki, nie polega na tym, że opowiesz coś prawdziwego. To nie jest tak, że każda autentyczna historia, to dobra historia, która zadziała na Twojego klienta. Zmierzam do tego, że projektując historię marki musisz skupić się na tym, by wiarygodność Twojej opowieści była odczuwalna w trzech obszarach jej budowania:

Jeśli wiesz, co jest najważniejszym przekazem Twojej marki i jaki temat zainteresuje Twojego odbiorcę, to nie będziesz miał problemu ze stworzeniem dobrej narracji.

PRZY TWORZENIU HISTORII MARKI WYSTRZEGAJ SIĘ TYCH BŁĘDÓW:

BRAK WYRAŹNIE ZARYSOWANEGO CELU OPOWIEŚCI. Jeżeli odbiorca nie wyczyta celu Twojej opowieści, będziesz tworzył kolejną opowieść marki, którą wyznaczy przypadkowość, a nie rozwiązanie problemu klienta.
BRAK WYARTYKUŁOWANIA OBIETNICY MARKI. Jeśli Twój klient nie wie, co mu obiecujesz i dlaczego, to Twoja marka przestaje mieć dla niego wartość.
TRAKTOWANIE OPOWIEŚCI, JAK JEDNORAZOWY ELEMENT STRATEGII MARKI Historia marki to całość Twojej komunikacji, jej sens komunikujesz wszędzie.
ZWRACANIE UWAGI TYLKO NA AUTENTYCZNOŚĆ FABUŁY Z POMINIĘCIEM WAGI PRZEKAZU I TEMATU DLA ODBIORCY. Co z tego, że opowiesz autentyczną historię, jeśli jej temat i przekaz nie będzie interesujący dla klienta?
OPOWIADANIE O ZALETACH I KORZYŚCIACH PRODUKTU – Z POMINIĘCIEM HISTORII. Nie kupujemy już dzisiaj samego produktu, kupujemy świat wokół niego, emocje i doświadczenia.
BRAK ZDEFINIOWANEGO PROBLEMU ODBIORCY. Żadna opowieść nie będzie skuteczna, jeśli nie odpowie na prawdziwy problem odbiorcy i go nie rozwiąże.
SKOMPLIKOWANA NARRACJA I ZA DUŻO SŁÓW. Im prostsza Twoja opowieść, tym bardziej dociera do odbiorcy. Jeśli będziesz silił się na skomplikowane narracje, skomplikujesz także ich odbiór.

W JAKI SPOSÓB MOŻESZ ZAPROJEKTOWAĆ HISTORIĘ MARKI?

 

Dla zilustrowania tego problemu wykorzystam historię Warby Parker. Firmy, tworzącej okulary. Od dawna obserwuje jej storytelling i muszę przyznać, że mało kto w tak krótkiej historii potrafi przekazać prawdziwe znaczenie swoich produktów. Warby Parker zaprojektowała swoją historię wg następujących elementów:

W tym obszarze marka poinformowała, że została założona w buntowniczym duchu i miała wzniosły cel, który udało jej się zrealizować. Po pierwsze chciała produkować okulary w najlepszej cenie, po drugie  być liderem wśród firm świadomych społecznie.

No i gdyby marka oparła swoją historię tylko na tych pragnieniach, to by informowała, a nie przekonywała, dlatego dołożyła do swojej historii drugi element:

W tym obszarze marka rozpoczyna swoje opowiadanie od stwierdzenia, że każdy pomysł zaczyna się od problemu. Potem go wyraźnie artykułuje mówiąc, że okulary na rynku są po prostu zbyt drogie. Żeby jednak pokazać to na konkretnym przykładzie opowiada o jednym z założycieli firmy (uwiarygadnia to historię). Krótka historia o tym, że jeden z nich stracił okulary podczas podróży z plecakiem. Niestety ich koszt był tak wysoki, że nie było go na nie stać (jest źle). Musiał spędzić cały semestr w szkole bez okularów ( jest bardzo źle). To spowodowało, że musiał mrużyć oczy ( kolejna przeszkoda).

Zapewniam, że gdy przeczytasz o tym na stronie Warby Parker, możesz poczuć ból. To jedna z emocji, na którą już Arystoteles zwrócił uwagę, kiedy pisał że najlepsze historie opierają się na tragedii. Po chwili Warby Parker do swojej historii dodaje kolejny element:

Tutaj marka przedstawia konkretną przyczynę, bez żadnej koloryzacji. Mówi o tym, że przemysł okularowy jest zdominowany przez jedną firmę, która zawyża ceny i nie ma na rynku żadnej alternatywy, która mogłaby to zmienić. To jest dobry moment na wprowadzenie do historii czegoś pozytywnego:

 

W tym miejscu marka wyjaśnia problem i mówi o tym, dlaczego powstała. Warby Parker to alternatywa, która skrzętnie omija popularne  kanały dystrybucji i dzięki projektowaniu okularów w domu przy ścisłej współpracy ze swoimi klientami zapewnia lepszą jakość okularów, które są dużo tańsze. Ale to za mało. Rozwiązanie tego problemu musiało też wynikać z wartości i przekonań marki:

W tym aspekcie marka przekonuje, że wierzy w kupowanie okularów, które powinno być łatwe i przyjemne. Dlaczego? Bo dobre okulary mogą sprawić, że osoba, która je nosi poczuje się szczęśliwsza i wpłynie to na jej lepszy wizerunek (odwołanie do emocji). Dodatkowo odwołanie do sfery ekonomicznej klienta – dobre okulary wcale nie muszą być drogie, a klient może mieć dzięki temu więcej pieniędzy w portfelu.

 

To nadal za mało. Marka powinna zbudować wokół siebie jeszcze wyższą ideę. Co zrobiła Warby Parker? Umocniła swoją misję, poprzez danie klientowi możliwości wpłynięcia na los ludzi, których nie stać na okulary i nie mają do nich dostępu.

W tym obszarze marka jeszcze raz podkreśla swoje wartości przekonując, że wierzy, iż każdy ma prawo do tego, żeby widzieć. A żeby lepiej zobrazować problem ludzi, który wiąże się z tym widzeniem, to podaje też dane, z których wynika, że  z powodu braku dostępu do okularów, prawie miliard ludzi na świecie nie może się uczyć ani pracować. Warby nie chce takiego świata, dlatego współpracuje z organizacjami non profit i dlatego za każdą sprzedaną parę okularów, drugą oddaje tym najbardziej potrzebującym. W tym momencie klient staje się bohaterem historii. Tym najważniejszym ogniwem udzielania pomocy. Bo tylko od niego zależy, ile takich  okularów zostanie przekazanych tym, którzy ich najbardziej potrzebują.

 

Historia kończy się dodaniem do treści 3  call to action, które przedłużają historię tej marki:

 

PRZY BUDOWANIU HISTORII MARKI, SKORZYSTAJ Z TEGO, CO NAJLEPSZE U WARBY PARKER

 

Historia marki Warby Parker zawiera wszystkie najważniejsze cechy dobrej opowieści:

 

  1. Jest angażująca, bo nie chodzi tylko o to, żeby ją przeczytać i kupić produkt. Klient uczestniczy w wyższej idei, może za pomocą kilku przycisków pomóc wszystkim tym, którzy nie mają dostępu do okularów, a przecież i tak są mu potrzebne.
  2. Jest wiarygodna, spełnia obietnicę marki, posiłkuje się konkretnymi danymi, klient ma możliwość poznać historię wszystkich produktów, elementów z jakich składają się okulary, historię pracowników i kulturę firmy.
  3. Jest interaktywna – bez klienta – nic dobrego się nie wydarzy. Wszystko zależy od niego.
  4. Odnosi się konkretnie do problemu odbiorcy. Ten problem nie jest wizualizowany tylko przez sam tekst, wystarczy zapoznać się z wyższą ideą marki, żeby zobaczyć zdjęcia, filmy, wypowiedzi osób, którym pomagasz, kiedy coś kupujesz.
  5. Zwraca uwagę na emocje i doświadczenia. To nie jest historia o okularach. To jest historia o ludzkich problemach, o tym, jak produkt te problemy rozwiązuje. Co możesz stracić, jeśli go nie kupisz. Ile może zyskać Ty i świat, jeśli sięgniesz po ten produkt.

PROJEKTUJĄC HISTORIĘ MARKI ZAINSPIRUJ SIĘ KLASYCZNĄ WYPRAWĄ BOHATERA

O wyprawie bohatera pisał już Joseph Campbell w „bohaterze o tysiącu twarzy”, dzisiaj ze schematu inspirowanego  podróżą bohatera mitycznego, korzysta większość hollywoodzkiego przemysłu filmowego w swoich scenariuszach:

Projektując historię swojej marki, możesz potraktować ten schemat symbolicznie. Powinieneś jednak wziąć pod uwagę, że dobry storytelling marki składa się z 4 ważnych elementów:

PRZEKAZ To najważniejsze przesłanie, które będzie rodziło więź marki z jej odbiorcą.
BOHATEROWIE ( SOJUSZNICY, WROGOWIE) Trzeba ustalić kto jest bohaterem i z jakimi przeszkodami, wrogami będzie się mierzył. Co lub kto pomoże mu w drodze, a co będzie go odciągać od celu. W przypadku Warby Parker wrogiem, nie był człowiek – tylko sytuacja podczas podróży, która spowodowała zagubienie okularów. Wrogiem była także monopolistyczna firma, przez którą bohater nie mógł kupić sobie okularów, bo były za drogie.
KONFLIKT Czyli problem bohatera, który przed nim stawiasz, wobec którego czuje niemoc, gdzie musi szukać jakiegoś rozwiązania. I po przejściu wielu testów dochodzi do punktu kulminacyjnego w którym rozgrywa się ostateczna akcja, po której wraca z nagrodą – Twoim produktem, usługą.
FABUŁA Musisz zwrócić uwagę na to, by odpowiadała na potrzeby i problemy Twojego odbiorcy.

 

CZEGO MOŻE DOTYCZYĆ FABUŁA ?

 

Fabuła Twojej opowieści może dotyczyć docelowego klienta, który stoi przed rozwiązaniem konkretnego problemu (musi opuścić zwyczajny świat), a po przejściu prób i przeszkód wraca do domu z nagrodą ( Twój produkt, usługa). Może też być opowiedziana genezą Twojej firmy, na którą wpływ miał Twój pracownik, bo miał konkretny problem, który Twoja marka mogła rozwiązać. Może dotyczyć opisania problemu pod kątem nieufności klienta do Twojego produktu, który to na drodze konkretnych zdarzeń, zostaje rozwiązany. Jedno jest pewne. Tworząc historię marki musisz sobie odpowiedzieć na najważniejsze pytania:

 

  1. Jaki jest cel Twojej marki i dlaczego powstała?
  2. Jakie są jej wartości, misja i przekonania?
  3. Co odróżnia Twoją markę od innych?
  4. Co obiecuje swoim klientom?
  5. Na jaki ich problem odpowiada?
  6. Jak go rozwiązuje?
  7. Co chciałby usłyszeć w niej klient?
  8. Jak możesz zaangażować w tę historię swojego odbiorcę?
  9. Kto będzie bohaterem historii?
  10. Na jakim konflikcie go zbudujesz?
  11. Jaki będzie miał problem?
  12. Jak Twój produkt go rozwiąże.

 

Dopiero po odpowiedzi na te pytania, możesz łączyć tę wiedzę w odpowiednio skonstruowaną dla Twojej marki narrację, która powinna zakończyć się wezwaniem do działania.

 

Jakie opowieści będą wygrywać? Moim zdaniem interaktywne, w których klient będzie grał większą rolę niż sama marka. Świetnie radzi sobie z tym Go Pro, dobrze robi to także Airbnb – wszędzie tam, gdzie klient może dodatkowo tworzyć własne narracje i dzielić się nimi ze światem, rozpoznawalność marki wzrasta.

 

Życzę Ci abyś tworząc historię swojej marki, stworzył ją tak dobrze jak Warby Parker, tak emocjonalnie jak robi to Nike, kiedy do ostatniej minuty swoich kampanii, ukrywa swój produkt, z tak dużym ładunkiem emocjonalnym jak Go Pro, które pozwala klientowi być bohaterem historii. Powodzenia!

 

Land Rover storytelling czyli czego możesz nauczyć się od marki, która mówi językiem klienta.

 

Mówi się, że storytelling to sposób na pokazywanie emocji i dotarcie do klienta. Skuteczne opowiadanie historii  pobudza wyobraźnię i zwraca uwagę na czyjeś doświadczenia.

 

Ale marki o tym zapominają. Ich błędem jest to, że opowiadają tylko o sobie. Sedno najbardziej skutecznych opowieści polega na tym, by opowiadać o sobie językiem klienta. I to niewątpliwie robi marka LAND ROVERS.

 

Dzisiaj chcę Cię zachęcić do obejrzenia bardzo dobrej kampanii The Land of Land Rovers , bo to jedna z tych kreacji, która zwraca uwagę, że ważniejsze od marki są uczucia i przeżycia Twoich klientów i fanów. Że to właśnie klient jest bohaterem Twojej historii, to na nim skupia się cała uwaga. Marka jest tylko tłem. Obszarem, w którym klient może się realizować.

 

Obejrzyj kampanię Land Rovers. Na swoje 70 – lecie firma stworzyła prawdziwą historię o „Krainie Land Roverów”, mieszczącej się w indyjskich Himalajach. To dla mnie szczególny obraz, bo byłam tam 5 lat temu i dobrze pamiętam te strome i wąskie drogi na bardzo dużych wysokościach.

 

Ale film nie opowiada tylko o  Himalajach i nie mówi tylko o samochodach. To historia o lokalnych kierowcach, którzy polegają na marce Land Rovers przemierzając codziennie bardzo trudne i niebezpieczne tereny. Firma pokazała swoich klientów, którzy z przejęciem opowiadają o warunkach, w jakich pokonują swoje trasy.

 

Zespół Land Rovera przez 10 dni zamieszkiwał w wiosce Maneybhanjang, aby poznać tych kierowców i doświadczyć ich codziennego życia. Marka pokazała, że klienci są dla nich najważniejsi. Że żeby zrozumieć ich świat, trzeba samemu zobaczyć, jak wygląda.

  10 RZECZY, KTÓRYCH MOŻESZ NAUCZYĆ SIĘ OD MARKI LAND ROVERS: 

  • Kiedy opowiadasz historię o firmie, produkcie, marce osobistej nie opowiadaj tylko o marce. Opowiadaj językiem klienta. Tak, aby zrozumiał Twoją historię. Zwróć uwagę, że historie viralowe to te, z którymi można się utożsamić. Bo dotyczą takich, a nie innych bohaterów, z takim, a nie innym problemem.

 

  • Kiedy opowiadasz o przeżyciach klienta, dobrze by było abyś je znał, abyś dokładnie wiedział, jaki Twój odbiorca ma problem. Bez tej wiedzy ciężko tworzyć dobre opowieści.

 

  • Kiedy budujesz swoje narracje zwróć uwagę na potrzebę, jaką ma odbiorca. Czy historia którą opowiadasz do czegoś mu się przyda? Czy może chcieć w niej uczestniczyć?

 

  • Wykorzystaj odbiorców swojej marki do tworzenia opowieści na jej temat. To najlepsza wizytówka marki.

 

  • Zwróć uwagę na temat swojej historii, powinien być wycelowany w problem klienta.

 

  •  Zanim zaczniesz opowiadać, najpierw poznaj swoich odbiorców. Stara zasada, ale często o tym zapominamy.

 

  • Namów klientów na dzielenie się doświadczeniami związanymi z Twoją marką – rekomendacje, udostępnienia, historie filmowe.

 

  • Stwórz możliwości do dzielenia się historiami związanymi z Twoją marką (konkursy, odpowiednie call to action)

 

  • Zwróć uwagę na to, by Twoja historia biznesowa nie była banalna, tylko dotyczyła konkretnych doświadczeń związanych z Twoją marką.

 

  • Opowiadaj o tym, o czym chce usłyszeć Twój klient lub pozwól mu mówić o sobie.

 

 

O kampaniach reklamowych będzie na moim blogu jeszcze bardzo dużo wpisów. Jestem z tych, którzy w ostatnim czasie prześledzili ponad 100 kampanii, ale o wszystkich w jednym poście nie da się napisać:)

 

BTW – zapisz się na mój newsletter. Będziesz od razu powiadamiany o nowych artykułach na blogu. Kliknij na zdjęcie i pobierz prezent:

 

Do zobaczenia w kosmosie!

Kapitan Statku St-38