LISTA PROGRAMÓW DO VIDEO MARKETINGU W SOCIAL MEDIACH

Nie od dzisiaj wiadomo, że video marketing to podstawa skutecznej komunikacji marki w social mediach. W dzisiejszym artykule opiszę ( w dużym skrócie)  kilkanaście programów przydatnych do tworzenia filmów w mediach społecznościowych.

Jeżeli znasz jeszcze inne programy godne polecenia skomentuj mój post, chętnie dowiem się więcej. Lista tych narzędzi powstała dzięki zaangażowaniu ludzi w mojej Grupie na Facebooku – Storytelling i komunikacja marki w social mediach. Wpadnij do nas na opowieści: https://www.facebook.com/groups/483441551989880/

 

IMOVIE

  • montaż ( foto, video, dźwięk)
  • nakładanie obrazów
  • korekta kolorów
  • kadrowanie
  • wstawianie napisów
  • muzyki
  • podkładanie głosu
  • możliwość wykorzystania licznych szablonów filmów
  • tworzenie narracji w dostępnych zwiastunach

 

 

HIT FILM EXPRESS

  • montaż ( video, zdjęcia, dźwięk)
  • nakładanie obrazów
  • korekta kolorów
  • slajdery
  • kadrowanie
  • wstawianie napisów
  • muzyki
  • podkładanie głosu
  • tworzenie animacji
  • edycja 3 D

DAVINCI RESOLVE

  • montaż ( video, zdjęcia, dźwięk)
  • zarządzanie barwami
  • wstawianie elementów na obraz filmowy
  • dodawanie przejść
  • napisów

 

ADOBE PREMIERE

  • montaż ( video, audio, dźwięk)
  • bardzo zaawansowane narzędzia do obróbki filmów
  • podkładanie głosu
  • edytowanie kształtów
  • kolory, gradient, korekta
  • nakladanie obrazów
  • dostosowywanie warstw klipów
  • szablony animacji
  • automatyczne dopasowanie wirtualnej rzeczywistości

 

PINNACLE STUDIO ULTIMATE

  • przejścia pomiędzy klipami
  • montaż video
  • efekty malowania i przekształcanie obrazu w bajkę
  • video 360
  • dużo filtrów, przejść i efektów

 

QUIK

 

  • dodawanie filmów i zdjęć
  • przycinanie,montaż
  • wykrywanie twarzy i kolorów
  • slajdy i nakładki tekstowe

 

KDENLIVE

  • zaawansowane funkcje montażu
  • synchronizowanie wielu obiektów ( foto, video, dźwięk)
  • oddalanie i przybliżanie
  • nakładanie obrazów na siebie
  • dodawanie tekstów

 

MAGIX VIDEO PRO X

  • zaawansowana obróbka i montaż
  • korekty błędów estetycznych
  • szablony i filtry
  • montaż dźwięku, video, zdjęć
  • stabilizacja obrazu
  • gradient
  • korekta nasycenia
  • napisy

VEGAS MOVIE STUDIO 

 

  • dużo ścieżek video i audio
  • nakładanie obrazów
  • montaż
  • tytuly
  • napisy
  • szablony video
  • łatwe przycinanie
  • efekty specjalne
  • poprawianie dźwięku
  • dodawanie muzyki

 

CAMTASIA

  • nagrywanie ekranu
  • dzielenie, łączenie, przycinanie klipów
  • podświetlenie
  • animacje
  • tytuły
  • przejścia

 

FINAL CUT

 

  • teksty i tytuły
  • bogata biblioteka muzyczna
  • nakładki i filtry
  • przejścia
  • elementy ruchu

 

POWTOON 

Dla mnie to absolutny hit! Program służący do robienia świetnych animacji szkoleniowych i biznesowych. Gotowe szablony, które możesz zedytować i dostosować do swojego biznesu.

 

Do video marketingu w social mediach przydadzą Ci się także programy nastawione na robienie filmików na urządzeniach mobilnych. W tym przypadku polecam:

 

MAGISTO

VIDEO SHOW

VIVA VIDEO

MANY CAM

Wszystkie apki mają spore możliwości w edycji Twojego video i zdjęć.

 

A jak tworzyć treści do Twojego video – o tym opowiadam już na swoich kursach przy okazji modułów lekcyjnych związanych z treścią do video edukacyjnego i sprzedażowego. ( Kurs online z komunikacji marki na Facebooku – tu jest link: http://martaidczak.com/akademia-sms/kabina-2-misja-pluton/

Jeśli jeszcze nie ściągnąłeś mojego prezentu z setką pomysłów na rozwinięcie komunikacji marki na Fanpage’u, to tutaj jest link do bezpłatnego materiału: lp.martaidczak.com

 

 

10 zasad efektywnego storytellingu wg PIXARA (2)

 

Jakiś czas temu, poprosiłam Małgorzatę Mazurek  o przetłumaczenie 10 zasad efektywnego storytellingu wg Pixara. Dzięki temu przekażę Wam na moim blogu oryginalne tłumaczenie filmów z moim komentarzem do każdej zasady dobrego opowiadania historii.

 

  ZASADA II – BOHATEROWIE

Drugą zasadą tworzenia opowieści wg Pixara jest kreowanie postaci, których Pixar nazywa bohaterami o zdecydowanych opiniach. To są bohaterowie, którzy zmieniają konflikt fizyczny czy emocjonalny, taki jak np. miłość, porażka, śmierć w konflikt abstrakcyjny, czyli taki, który ma głębokie znaczenie.

 

Tak jest wtedy, kiedy konflikty i opinie tych bohaterów stają się przyczyną, dla której bohater może wiele poświęcić. One stają się przyczyną do przemyślenia jego czynów, postępowania, relacji z innymi.

 

Wytłumaczę Wam to na przykładzie:

 

Pamiętacie „Stowarzyszenie umarłych poetów”? To nie jest opowieść o tym, że była sobie szkoła, w której uczył taki pan i on wszystkim powiedział, że poezja to największa namiętność życia.

 

To jest opowieść o tym, że ludzie walczą z opiniami tego pana, a w konsekwencji przyznają mu rację. Ale cały film krąży wokół tych mocnych opinii. Robin Williams wciąga  swoich podopiecznych do zupełnie obcego świata, a oni zanim mu uwierzą, będą stykać się ze swoim kompletnym przeciwieństwem.

 

Pamiętacie „Buntownika z wyboru” ?

To nie jest opowieść o tym, że Matt Damon spotyka się z Robinem Williamsem. On się spotyka z wartościami i opiniami, które kompletnie burzą wygodny świat, w którym do tej pory żył.

 

Zmierzam do tego, że jeśli zabierzesz się za pisanie swojej opowieści, musisz wiedzieć że ona będzie krążyć wokół opinii i wartości. Opowieść powinno się w tym przypadku budować na zdecydowanych opiniach, które będą stanowiły przeciwieństwo dla bohatera.

 

I to można naprawdę różnie rozumieć:

 

Bohater może zetknąć się z mocniejszą od siebie postacią, która wywróci jego życie do góry nogami. Ale to może być także zetknięcie się z jakimś wewnętrznym silnym przekonaniem, np. nigdy nie umiałeś pływać, nigdy nie wchodziłeś do wody, bo bałeś się tego od dziecka, ale gdy zobaczyłeś, że Twoja dziewczyna się topi, musiałeś tam wejść, a nie byłeś na to przygotowany.

 

To właśnie znajomość wartości i przekonań Twojego bohatera ma największe znaczenie w opowieści. Dlaczego? Bo właśnie na tej wiedzy zbudujesz jej schemat.

 

Bohater na swojej drodze będzie spotykał przeciwieństwa i swoich przyjaciół, twarzyszy i mędrców, ale wszystko co razem zbudują krąży wokół wartości i opinii.

 

 

Tu jest link do filmu z 2 zasadą Pixara:

 

 

 

A poniżej tłumaczenie Małgorzaty Mazurek:

 

„Bohaterowie o zdecydowanych opiniach są ważnym składnikiem opowieści.

Zamieniają oni konflikt fizyczny lub emocjonalny, taki jak miłość, nienawiść, porażkę, życie lub śmierć, w konflikty abstrakcyjne.

Są one w opowieści źródłem wojny, wartości, przyczyną, czymś za co warto walczyć, a czasem nawet umierać.

Zwykle to opinie tych bohaterów przenikają do świata opowieści i sprawiają, że każda interakcja obraca się wokół nich.

Weźmy dwóch mentorów ze świata Pixara, Panią Dziekan Hardscrabble oraz Gusteau.

Uniwersytet potworny można by nazwać historią o tym „jak Mike spotkał Sulley’ego.”

Ale tak naprawdę jest to historia o tym, jak ta dwójka radzi sobie z Panią Dziekan Hardscrabble i jej opiniami.

Mike ma opory przed straszeniem dzieci, jak mogliśmy zobaczyć w filmie „Potwory i spółka,” ale dalej wierzy, że może zostać straszakiem.

Sulley jest urodzonym straszakiem i myśli, że daje mu to prawo do obijania się.

Pani Dziekan Hardscrabble to policzek dla nich obu.

Upokarza Sulley’ego, bo nie chce on stać się lepszy niż jest i systematycznie stara się pozbawić Mike’a nadziei, że zostanie straszakiem, choć nie ze złośliwości.

Ona w to po prostu wierzy.

To jest właśnie sekret każdego dobrego czarnego charakteru.

Ona nie nienawidzi Mike’a.

Nie jest podła dla bycia podłą.

Ma po prostu zasady, które nie zgadzają się z zasadami naszego protagonisty.

Gdyby pani Dziekan Hardscrabble miała takie podejście do życia jak Gusteau, życie Mike’a byłoby znacznie łatwiejsze i w zasadzie przekreśliłoby to całą opowieść zawartą w „Uniwersytecie potwornym”.

Nie byłaby jego przeciwieństwem.

Ale szczur Remy potrzebuje mieć kogoś po swojej stronie.

Jego szczurza rodzina uznała, że społeczność i rodzina są ważniejsze niż pasja, a społeczność ludzi uważa, że tylko niektórzy ludzie mogą i potrafią gotować, z pewnością nie Linguini, a na pewno nie szczur.

Zachęta ze strony Gusteau pomaga Remy’emy przeć naprzód, gdy wszystko wydaje się stracone, a jego słowa pobrzmiewają w końcu zwycięsko, w słowach przemądrzałego krytyka, Antona Ego, którego Remy’emu w końcu udaje się przekonać.

– [głos lektora] Świat nie jest dobry dla nowych talentów, nowych dzieł. Nowe potrzebuje przyjaciół.

Weźmy różnicę między Marlinem i Gill w „Gdzie jest Nemo”.

Marlin boi się o bezpieczeństwo Nemo i nie pozwala mu robić nic samodzielnie.

Jednak, przy swoim pierwszym kontakcie z Gill, Nemo spotyka się z inną opinią na temat swoich możliwości.

Marlin zawsze wykorzystywał zranioną płetwę Nemo jako jego słabość, jako wymówkę do rozczulania się nad nim.

Ale Gill nie daje mu taryfy ulgowej, uważając, że powinien sam nauczyć się bronić.

Ta wojna wartości prowadzi do wątku, w którym Marlin daje swojemu synowi więcej niezależności i przestrzeni oraz do wątku, w którym Nemo poznaje swoją wartość.

Opinie i wartości są ważne, ponieważ stanowią źródło konfliktu.

Zamieniają nasze postaci w przekonujących bohaterów, czarne charaktery, mentorów i przyjaciół.

Wartości zamieniają konflikt fizyczny w taki, który ma głębsze znaczenie.

Wartości dają nam wątki przemiany bohatera, które zwykle poruszają nas najbardziej.

Wiele powiedziano już o tym, że trzeba znać fizyczny świat swojej opowieści, ale znajomość wartości i ideałów tego świata może być tak samo istotna, jeśli nie ważniejsza”.

 

Kolejne zasady przed nami. Zostało nam jeszcze 8:) Jeśli masz ochotę jeszcze coś przeczytać, to pobierz mój bezpłatny materiał, o tym jak rozwinąć swoją komunikację na fanpage’u. Tu jest link do prezentu z setką pomysłów na komunikację w postach  lp.martaidczak.com

 

CO MA WSPÓLNEGO STORYTELLING Z BUDOWANIEM I KOMUNIKOWANIEM MARKI OSOBISTEJ

Dzisiaj krótko o tym, co ma wspólnego storytelling z budowaniem i komunikacją marki osobistej.

 

W moim ostatnim video opowiadałam Ci o tym, od czego zaczyna się budowanie silnej marki osobistej. Skupiłam się w nim na 10 minutowym przekazie o fundamencie, który trzeba stworzyć, by lepiej komunikować swoją markę w social mediach. Link do mojego video tutaj:

Fundament Twojej marki opiera się na jej wartościach, przekonaniach, misji i wizji, jaką ma przed sobą. A składowe tego fundamentu może połączyć  autentyczna historia marki, której rdzeń będziesz komunikował na każdym szczeblu jej budowania.

 

Rdzeń opowieści, ten najważniejszy przekaz Twojej marki, nie opiera się na komunikowaniu go wprost. Rdzeń to wszystkie opowieści, jakie wokół niego zbudujesz. Jeśli rdzeniem Twojej opowieści jest motywowanie innych do działania, nie oznacza to, że jutro zaczniesz swój content od informacji: „Jestem motywatorem.”  To właśnie historie mogą posłużyć Ci do tego, by Twój odbiorca ten rdzeń dobrze odczytywał.

Problemem dzisiejszych marek jest to, że nie potrafią o sobie opowiadać. Mylą tworzenie dobrych historii z laniem wody i owijaniem w bawełnę. Niektórzy doszukują się w storytellingu tylko dobrego chwytu marketingowego, który jest krótkotrwały i nie pomoże w zbudowaniu  wartości marki.

 

Silna marka, która może podzielić się w social mediach dobrymi opowieściami, pokazuje kim jest i do czego dąży. Opowiada o tym, komu pomaga i jak to robi. Definiuje siebie za pomocą emocji, a nie tylko informacji. Nastawia się na przekonywanie do siebie,  a nie informowanie o sobie. Staje się głosem, za którym mogą pójść inni, inspiruje i jest szanowana.

 

Historia Twojej marki to ważny element budowania jej komunikacji. Ona może nadać Twojej marce większe znaczenie, może ciekawie skomunikować jej sens.

 

Gdybyśmy odnieśli to teraz do Twojej komunikacji w social mediach to warto tworzyć w tej przestrzeni historie, które opierają się na konflikcie.  Z konfliktu wyłaniają się  przeszkody i próby, jakie bohater historii przechodzi, by zrealizować swój cel. Jeśli odniesiesz to teraz do komunikacji swojej marki, to w swojej historii jesteś autentyczny wtedy, kiedy opowiadasz prawdziwie o swoich przeżyciach, przeszkodach, jakie pokonujesz  i próbach, jakie podejmujesz, by coś osiągnąć. Mówienie tylko o tym, że jesteś marką, masz takie, a nie inne wartości i przekonania, nie wystarczy do tego, by Ci uwierzyć. To właśnie opowiadanie o sobie może spowodować, że Twój odbiorca utożsami się z Twoją wartością czy przekonaniem.

 

Historie są obecne w naszym życiu od zarania dziejów. Pobudzają naszą wyobraźnię, budują relacje. Twoja marka w tym kontekście może stać się marką relacyjną, nastawioną na odpowiadanie Twojemu odbiorcy na jego emocje i przekonania.

 

Opowieść Twojej marki jest Ci potrzebna do tego, by stać się dla odbiorcy kimś ważnym. Kimś, kto nie buduje swojego przekazu na suchej informacji, tylko odpowiada na czyjś system wartości i przekonań. Możesz stać się dla kogoś ideą, symbolem, podobnym światopoglądem. Nie będzie tak, jeśli skupisz się w swojej komunikacji na przekazywaniu, że „jesteś w czymś dobry” albo „jesteś wyjątkowy”. Wyjątkowość Twojej marki można skomunikować właśnie poprzez historię, która może Ci pomóc w zbudowaniu relacji z Twoim odbiorcą.

 

Już w swoim ostatnim video wspominałam, że tożsamość marki musi być spójna z tym, jak widzą Cię na zewnątrz. Tożsamość musi być spójna z wizerunkiem Twojej marki. W tym pomaga Ci opowiadanie historii.

Twoja historia marki, powinna być oparta na tym, co Cię wyróżnia. Na Twojej wyjątkowości. Jest Ci potrzebna do tego, by połączyć Twoją markę z jej odbiorcą. Silna marka to taka, która buduje emocjonalne więzi z tymi, którzy odpowiadają na Twój przekaz. Dlatego przekaz Twojej marki, nie może być przypadkowy. Musi być zbudowany na konkretnych emocjach, wartościach i przekonaniach. Dlaczego to jest takie ważne? Bo to, ci pozwala stworzyć przestrzeń, w której inni będą identyfikować się z Twoją marką.

 

To dlatego mówi się często, że budowanie marki polega na ustaleniu  jej systemu wartości i przekonań, jej wizji i misji, a storytelling to narzędzie do tego, by to dobrze skomunikować i odpowiedzieć na emocje Twojego odbiorcy.

 

Ważne, abyś wiedział, że rdzeń  opowieści Twojej marki, to  punkt odniesienia do całej komunikacji w social mediach. Dlatego warto dobrze przemyśleć swoją historię. Tylko, gdy jest prawdziwie opowiedziana, może zbudować emocjonalną więź z Twoim odbiorcą.

 

Szerzej opowiadam o tym w swoim video w grupie Storytelling i Komunikacja marki w social mediach. Wpadnij do nas na opowieści. Link do grupy tutaj:

https://www.facebook.com/groups/483441551989880/

A jeśli jeszcze nie ściągnąłeś prezentu z setką pomysłów na rozwinięcie komunikacji na Twoim fanpage’u to link do prezentu tutaj:

lp.martaidczak.com

 

 

 

BOHATER CYBORG W NARRACJI FILMOWEJ

Kiedy tworzysz swoją opowieść i jej bohaterem jest człowiek, analizujesz go pod kątem zachowań, emocji, jego przeszłości.

Znasz jego wspomnienia, sytuacje, które doprowadzają go do takiego, a nie innego wyboru. Potrafisz określić z jakim konfliktem może się zmierzyć.

W przypadku, gdy zanalizujesz filmowego androida, masz do czynienia z bohaterem, który jest poza  historią. Poza jakąkolwiek analizą jego przeszłości. Poza jednoznacznym określeniem emocji, bo jego życie jest zaprogramowane i modyfikowane. Nie zna pojęcia czasu. Jest składową narracji opowiadającej o kryzysie tożsamości, tęsknocie za światem wspomnień, emocjach i chęci odnalezienia się w świecie bez historycznych kontekstów.

 

BOHATER CYBORG W NARRACJI FILMOWEJ

 

FRANKENSTEIN

Źródło Filmweb

Monstrum Frankenstein’a zawsze będzie spoczywać w ciele człowieka, ale nigdy nie uwolni się od poczucia obcości. Na tym polega alienacja biednego cyborga, któremu kazano egzystować w pozbawionym stabilizacji, elektronicznym opakowaniu.

Życie Frankensteina nie narodziło się tradycyjnie, w łonie kobiety, nie był więc dzieckiem, któremu od początku wpajano, że jest wyczekiwaną częścią społecznego systemu.

Istniał poza nim i poza swoim stwórcą, który będąc przecież ojcem, opuścił własne dziecko. I z tego powodu rodzi się we Frankensteinie agresja wobec stwórcy, który niesiony megalomanią stworzył kogoś, kto nigdy nie będzie mógł pokochać.

 

BLADE RUNNER

Źródło Filmweb

Bez historii są także replikanci generacji Nexux 6, dlatego muszą być poddani szybkiej i precyzyjnej likwidacji. Po przybyciu na Ziemię odnajdują swoich kreatorów po to, by sprzedali im tajemnicę wiecznego istnienia. I kiedy dowiadują się, że to niemożliwe ,chcą się zemścić.

Androidy nie mają tożsamości ani płci. Ewoluują pomiędzy tymi pojęciami. Nie ma więc tutaj osobistych i miłosnych tragedii, wpisanych w życie prawdziwych ludzi.

Zatem brak tożsamości, nie powinien z Rachael uczynić kogoś, kto odczuwa. A jednak Rachael pozwala się ponieść emocjom i zakochuje się w policjancie, który chce zniszczyć sztuczną inteligencję.

 

METROPOLIS

Źródło Filmweb

Cyborg Maria zaprojektowany przez Rotwanga przynosi strach przed technologią ujętą jako proces cyfrowej manipulacji. Zaprogramowany jako kobieta, będąca groźnym, niebezpiecznym monstrum.

Ale w Metropolis cyborgami stają się  także robotnicy, mieszkańcy podziemnego królestwa.

Niewinne automaty, które poruszają się w rytm, pracującej w podziemiach, maszyny.

 

 

ROBOCOP/TERMINATOR

Źródło: Filmweb

 

Robocop.  Cyborg o twarzy z ludzkiego mięsa i elektronicznego ciała. Paradoks różnicy miedzy tym, co wyraża emocje, a tym co jest zmechanizowanym monstrum. Jest  mężczyzną mówiącym wciąż o swojej żonie i dziecku, a jednocześnie ukazuje losy zwykłej maszyny.  Obdarzono go ludzką świadomością i tak samo jak Terminator dokonuje rzeczy, które dla nas wydają się niemożliwe. Terminator istnieje tylko ze względu na cel zabijania. Nie ma żadnej przeszłości.

 

GHOST IN THE SHELL

Źródło: Filmweb

Motoko Kusanagi – Kiedy zdaje sobie sprawę ze swej oczywistej sztuczności, jej mentalny świat dokonuje destrukcji na samym sobie. Bohaterka ulega kryzysowi tożsamości, ponieważ dowiaduje się , ze jest tylko martwą maszyną. Motoko wie, że życie w mechanicznej postaci jest  iluzją.

 

Filmowa konfrontacja z cyborgami ukazuje ich samotność i brak historycznego punktu odniesienia. 

 

Cyborgi nie posiadają tożsamości. I to jest  najbardziej pesymistyczna wizja  kondycji cyborga, który nigdy nie pozna swoich rodziców, ponieważ urodził się na granicy, oddalonej od jakiegokolwiek dzieciństwa. Swoją drogą jest to bardzo ciekawe ujęcie bohatera włożonego do opowieści, w której główna postać nie posiada przeszłości.

Ale każdy z opisanych przeze mnie filmów, nie stanowi narracji opowiadającej o bezmyślnej maszynie, narracja zahacza o coś więcej.

Podejmuje problem odpowiedzi na ważne pytania: Kim jest człowiek?  Jakie ma granice ? Po co tu jesteśmy? 

 

Dzisiaj zaciera się granica pomiędzy człowiekiem, a maszyną. Nasze ciało podlega przecież codziennej cyberoperacji – sztuczne zęby, aparaty słuchowe, silikonowe piersi, większe usta, face lifting.

To właściwie społeczna norma. To, że obcujemy ze sztucznością dzisiaj nikogo nie dziwi. Staliśmy się cyborgami już wtedy, kiedy po raz pierwszy nasze oko spoczęło w świecie komputera. Człowiek stał się istotą terminalu. Donna Haraway pisze w „manifeście cyborga”, że w niekończącej się cyberprzestrzeni mamy kontakt z innymi cyborgami i to nie podlega żadnej symulacji, to rzeczywistość, która nas pożera.

Cały świat zajmuje się produkcją cyberorganicznych potworków.

Japończycy w 2000 roku stworzyli Roboviego – tańczącego robota, ważącego 39 kilogramów. Skonstruowany dla ludzi samotnych, po to, by taniec wywołał w nich pozytywne emocje.

W Incubation Center w oddziale NEC-a zbudowano maleńkiego robota ważącego 5 kilogramów – PA PE RO. Jego blaszane ciało wyposażone jest w moduły rozpoznające obrazy i dźwięki, przypomina człowieka.

Laboratorium Sztucznej inteligencji w Massachusetts Institute of Technology stworzyło humanoidy Kismet i Coga. Cog prezentuje mechanizm dziecka posługującego się kończynami i stanowi mały cyberorganizm, który uczy się przystosowania do życia. Kismet ma długie rzęsy, błękitne oczy, ale w niej prymat nad wszystkim sprawuje wyraz twarzy mówiący o emocjach.

2 lata temu powstała Sophia, wyprodukowana przez Hanson Robotics,  która już nie tylko przypomina człowieka, ale zachowuje się jak on.

 

I gdzieś obok tego wszystkiego spaceruje człowiek, świadomy tego, że to co go kiedyś może przerosnąć, zostanie stworzone przez niego…

 

 

 

 

 

 

 

Do czego jest Ci potrzebna właściwa narracja?

Narracja to nic innego, jak pozbieranie w całość wszystkich Twoich elementów tekstu, który wyraża fabułę.

To także zbiór reguł, dzięki którym elementy tego tekstu łączą się ze sobą. A także zasady, wg których Twój odbiorca odbiera i interpretuje Twoją fabułę.

Świetnie to podsumował Arystoteles, kiedy mówił, że ” narracja to opowieść posiadająca początek, środek i koniec oraz wiążący je główny wątek.”

Zatrzymajmy się teraz na chwilę przy odbiorcy. Jeśli odbiorca w Twojej historii, będzie prowadzony treścią, w której wszystko, co włożysz do tej swojej fabuły, będzie misz-maszem pozbawionym większego celu, to szybko się w Twojej opowieści zgubi. Nie chodzi mi teraz o zabiegi narracyjne, w których skomplikowana fabuła stanowi cel. Chodzi mi raczej o tworzenie treści na siłę, które w konsekwencji powstają po to, żeby nikt ich nie zrozumiał, a moim zdaniem nie o to w tym chodzi.

Do czego jest ci potrzebna ta narracja? I o co chodzi z tą właściwą? To się wiąże z konkretnymi typami narracji. Musisz wiedzieć w jakiej osobie będziesz mówić do odbiorcy.

Wytłumaczę ci to na bardzo prostych przykładach.

Poniżej krótki tekst, na podstawie którego będę analizować poszczególne narracje :

Kobieta wbiega do teatru. Swoją torebką uderza faceta, który czeka w kolejce, krzyczy na dziewczynkę, która stoi obok i siada w fotelu.

 

 

A teraz spójrz, jak można zmienić przekaz tego tekstu, zmieniając czas teraźniejszy w przeszły

z

narracją w 3 osobie :

Sophie wbiegła do teatru. Zapłakana. Próbowała jeszcze wydusić z siebie kilka słów, ale nie dała rady. Drzwi wyrwały z jej sukienki kawałki materiału. Wyglądała jak wrak. Uderzyła torebką mężczyznę stojącego w kolejce. To tylko pogłębiło jej agresję, bo zaraz potem nakrzyczała na dziewczynkę, która stała obok. Wszyscy znieruchomieli. A ona spokojnym krokiem dotarła do swojego fotela i usiadła w nim nie przeczuwając, że za chwilę wszystko się zmieni.

 

A teraz spójrz, jak mógłby wyglądać przekaz tego tekstu, kiedy dołączymy do niego

narrację w 1 osobie:

Już miałem siadać na ten obskórny, teatralny fotel, bo spieszyłem się na „Sny” Dostojewskiego, gdy nagle, do drzwi wejściowych zaczęła dobijać się jakaś kobieta. W sumie ładna. Nawet bardzo ładna. Płakała. Otworzyłem jej drzwi i spytałem, jak ma na imię. Jak usłyszałem, że Sophie to mi się przypomniały wszystkie moje noce z Klaudią i prawie się rozmarzyłem. Ale to moje pozytywne myślenie skończyło się, gdy torebka Sophie wylądowała ma mojej głowie. Gdy nakrzyczała na dziewczynkę, którą jeszcze przed chwilą częstowałem cukierkiem, to miarka się przebrała. Byłem przygotowany na to, że pokażę jej, jak powinna zachowywać się prawdziwa kobieta. Ale dopiero, gdy Sophie usiadła w fotelu, zobaczyłem jak bardzo się trzęsie. Wiedziałem, że zanim otworzyłem jej te nieszczęsne drzwi, musiało ją spotkać coś naprawdę strasznego.

A teraz zobaczmy, co może stać się w odbiorze tekstu, kiedy historię zacznie opowiadać inny obserwator zdarzenia, jesteśmy cały czas w narracji w 1 osobie: 

Nie cierpię kolejek po bilety. Nawet, gdy jestem w teatrze i wiem, że kupienie biletu to coś oczywistego. Ale jak zobaczyłem przed sobą babę, która przed chwilą weszła z płaczem do teatru, potem bezczelnie uderzyła torebką gościa, który stał przede mną,  to się zacząłem zastanawiać, czemu ten gość jej nie oddał. A potem, jak usłyszałem, jak się drze na bogu ducha winną dziewczynkę, która jadła tylko cukierka, to stwierdziłem, że baby są jakieś dziwne. Zobaczyłem, że siedzi w czwartym rzędzie więc miałem nadzieję, że nie dane mi będzie usiąść obok niej.

A teraz spójrz, jaki może być odbiór treści

przy narracji w 2 osobie :

Jeśli kiedykolwiek byłeś w teatrze, to wielokrotnie widziałeś w nim dziwne kobiety. Wcale nie chodzi o aktorki. Te pachną zawsze innym obrazem. Widziałeś tam kobiety, które nie zdążyły załatwić swoich spraw i właziły do pomieszczenia z całym bagażem doświadczeń. Być może widziałeś jedną z takich kobiet, która płakała, uderzyła kogoś torebką, a następnie nakrzyczała na dziecko. I nic z tym nie zrobiłeś.

 

Pisząc opowieści najczęściej autorzy skupiają się na narracji pierwszoosobowej i trzecioosobowej, ale drugą warto też w swojej opowieści przeplatać, moim zdaniem bardzo mocno może to oddziaływać na Twojego odbiorcę.

Narracja jest Ci potrzebna do tego, by obrać konkretny punkt widzenia na Twoją historię  z dokładnie wyrysowanym celem dotyczącym tego, jak Twój odbiorca ten punkt widzenia powinien odebrać.

Kiedy już ten punkt widzenia będziesz znał, łatwiej Ci będzie tworzyć swoje opowieści.

O narracji w pierwszej, drugiej i trzeciej osobie, będę jeszcze pisać. Zanalizuję je potem bardziej szczegółowo !