TOP GEAR MAGAZYN MOTORYZACYJNY, W KTÓRYM TAK NAPRAWDĘ NIE CHODZI O SAMOCHODY!

Tytuł artykułu stanowi dość przewrotna tezę, prawda?  No bo jak to? Przecież tam ciągle mówią o samochodach, wyścigach itp.?  To teraz każdy, kto oglądał Top Gear  niech sobie przypomni co najmniej 5 samochodów, o których była mowa w programie, ich osiągi i testy jakimi zostały poddane?

No i? Coś jakby przez mgłę, prawda? Niby były (z pewnością są tacy, którzy wymienią, co trzeba), ale wszyscy pamiętamy głównie „tych trzech”:

 

https://timedotcom.files.wordpress.com/2015/09/top-gear-hosts.jpeg

 

czyli (od lewej)  Richard’a Hammond’a (ksywa Chomik, w orginale Hamster) Jeremiego Clarkson’a (ksywa Jezza), James’a May’a (ksywa Kapitan Snuja aka Kapitan Powolny aka Kapitan Zawsze Ostatni, w oryginale Capitan Slow).

Kiedy myślisz –  Top Gear – widzisz właśnie ich, co jest o tyle zabawne, ze nie prowadzą programu i nie piszą felietonów do gazety o tym samym tytule od 2015 roku. Jak udało im się wznieść na poziom kultu program motoryzacyjny? Tego typu programów jest wiele, część z nich o wiele bardziej merytoryczna i rzetelna. Co więc do jasnej cholery?!

Otóż sprawili, że każdy odcinek był opowieścią, w której miksowały się komedia, akcja, dramat, w której przekraczano granice kulturowe, sypano grubym żartem, zadawano pytania, które miały zaskakujące odpowiedzi.

Wprowadzili stałe elementy: zapraszali znanych gości, organizowali wyścigi, wywiady, rankingi i testy. Jednak do niczego nie podchodzili sztampowo, w niczym nie szli na łatwiznę. Do wszystkiego dorabiali historię.

Jeśli zapraszali gościa, to opowiadał o swoich samochodach: pierwszym, najgorszym i obecnym. Wielu z nich uwielbiało samochody, kolekcjonowało i ścigało się amatorsko. Wprowadzili więc element współzawodnictwa. Goście musieli okrążyć, w jak najlepszym czasie, tor wyścigowy, ale nie w wypasionej furze, którą jeżdżą na co dzień.  NIE! Ten punkt miał nazwę „Gwiazda w samochodzie za rozsądna cenę”! Dzięki temu sprawili, że miliony widzów poczuło, że ich to obchodzi, bo mogą się z tym  zidentyfikować i co więcej poczuć, że mają szansę współzawodniczyć w wyścigu.

Tu jeden z moich ulubieńców, który dał się wkręcić w tę historię, Rowan Atkinson:

Podczas testów na torze nie mogło zabraknąć też super samochodów. Testy przeprowadzał tajemniczy, ubrany na biało (wcześniej na czarno), zawsze w kasku – STIG. Nikt nie wiedział, kim jest (dopóki się nie wygadał).  Unosił się nad nim nimb niezwykłości, tajemnicy i  super mocy. Stig był postacią legendarną i symboliczną. Widzowie byli ciekawi jego tożsamości, śledzili odcinki w nadziei, że uda im się wywnioskować, kto nim jest.

Punkt programu miał nazwę : „Power Laps” ( tu Stig rozbija Koenigsegg CCX  – cena 1 500 000 euro):

W programie był także wybierany samochód roku i dekady. Miał wiele odcinków specjalnych, podczas których chłopaki realizowali swoje najdziksze pomysły w wyzwaniach: testowali maszyny własnej konstrukcji z byle czego.

Tutaj mamy nowatorskie podejście do odśnieżania część 1 🙂

A tutaj część 2 🙂

Obdarowywali się  prezentami, wykręcali sobie numery, które ściągały na nich kłopoty. Zobaczcie te dwa filmiki:

Tutaj jeszcze Wietnam:)

 

Każdy ich pomysł był genialny i zwariowany. Każdy zasługiwał na realizację.  Ale przede wszystkim był częścią opowieści, jaką tworzyli Trzej Amigos na temat motoryzacji w naszym świecie.

Spowodowali, że oglądaliśmy program, bo byliśmy ciekawi historii, którą wymyślą tym razem, sprawili, że mieliśmy powód do włączenia telewizora.

To jest właśnie siła dobrej opowieści, powód do tego, by jej wysłuchać, ta konkretna obietnica, jaką dostawaliśmy od Top Gear.  W każdym odcinku, w którym pokazywany świat, przyciągał i fascynował. To historia sprawiała, że oglądaliśmy ten program, nie chodziło o samochody.

Znacie inne przykłady wykorzystania historii w tego typu programach?

…………………………………………………………………………………………………………………………

BTW – jeśli jeszcze nie pobraliście mojego bezpłatnego materiału edukacyjnego na temat 100 pomysłów na napisanie posta FB, to ściągnijcie go sobie tutaj 

A jeśli chcecie dołączyć do twórczej społeczności, to zapraszam do  naszej grupy: Storytelling i komunikacja marki w social mediach. Wejście na pokład Statku tutaj.

 

5 reklam, które pokazują jak i po co opowiadać historie.

Reklamy, w których wykorzystano storytelling, prawie zawsze budzą we mnie kontrowersje, co do jakości przekazywanej w nich opowieści. Bo ciężko takie reklamy jednoznacznie ocenić. Prawdę mówiąc, mogłabym dzisiaj powiedzieć, że ta reklama nie opowiada dobrej historii, a ktoś, kto ją oglądał, mógłby się wzruszyć do łez.

Można by było roztaczać wizje pt.: „Ileż w tym emocji”, a kolejna osoba powiedziałaby: „nudne jak flaki z olejem”.

Można pójść dalej i powiedzieć: „Nie! To się nie sprzeda”, a potem przeczytać statystyki, z których jasno wynika, że się sprzedało.

 

Ale jedno w dobrej reklamie jest niezmienne – ta dobra – mówi językiem swojego klienta.

 

Nie sprzedaje produktu, ale problem, jaki może rozwiązać. Nie sprzedaje nazwy marki, ale emocje wokół niej. Ta jest zawsze dobra, bo choć nazywa się reklamą, jest w rzeczy samej – dobrą opowieścią.

 

W tym artykule chce się skupić na 5 reklamach, które pokazują jak i po co opowiadać historie. 

 

1

Zacznijmy od reklamy, którą po raz pierwszy zobaczyłam na „Nocy Reklamożerców”, kiedy to siedząc w fotelu, o mało z niego nie wypadłam. Głównie dlatego, że w życiu nie pomyślałabym, że to reklama Lotto.

W tym obrazie jest wszystko, o czym piszę w kontekście storytellingu i tworzenia bohatera. Dobry pomysł na historię, bohater, który budzi emocje, podejmuje wyzwanie i wyrusza w podróż.  Bardzo dobrze poprowadzony początek historii, który wyrywa bohatera ze zwyczajnego świata i wprowadza w obcy.

Głównym bohaterem jest pies, a my śledzimy jego przygody. Kibicujemy mu, martwimy się o niego, zadajemy sobie pytanie, czy mu się uda. To jest ten rodzaj empatii, o którym często mówi Pixar, kiedy przedstawia zasady tworzenia bohatera w historii. Bohater ma być światem odbiorcy. Mamy poczuć to, co on czuje. Doświadcza przemiany i wykorzystuje nowe możliwości. I to filozoficzne pytanie na koniec: „A Ty co byś zrobił?” Azorowi zdecydowanie należy się Oscar!

Taka historia zostaje w człowieku na długo i kojarzy się z marką. Rodzi się w zwyczajnym świecie. Zmienia się pod wpływem jednego wydarzenia, a potem czujemy na sobie tę mozolną pracę, jaką musi wykonać bohater, by wrócić z  nowego świata – do domu.

2

Następna reklama to  jest majstersztyk odwoływania się do symboliki, klisz i schematów. Wzbudza skojarzenia, na których zbudowana jest historia, której niby nie ma, ale ją przeżywasz. A może Ty nie? No bo w sumie tam się nic wielkiego nie dzieje. To czemu ja żałuję tej cholernej lampki? Skąd tyle emocji? To pewnie przez muzykę w tle. Zawsze na mnie działa.

 

Reklama pokazuje, że sprytne wykorzystanie elementów tworzących historie, pomaga budować narracje. Bez trudu możesz sobie wyobrazić – zamiast lampki – psa czy bezdomnego.

Co więcej, jak już całkiem dasz się ponieść, możesz tam zobaczyć siebie. To  jest właśnie sekret dobrej historii. Odbiorca musi poczuć, że może być jej częścią.

Tylko, że w tej reklamie świat nie jest pokazany jednostronnie. Reklama mogłaby Ci obniżyć energię do granic możliwości i mógłbyś bez końca skupiać się na tej biednej lampce.

Ale Ikea – ma dla Ciebie lepsze rozwiązanie. Nie warto patrzeć wstecz. Nowy produkt powinien zrekompensować Ci straty.

 

3

Trzecia reklama wykorzystuje legendy F1. Pierwszy kierowca to Mika „Häkä” Häkkinen, który wyprzedza Michael’a Schumachera’a rzucając w jego stronę tak dobrze znany nam tekst: „Wiedziałem. Niedzielny kierowca”.

Jednak jego triumf nie twa długo:) Zobaczcie sami.

Wykorzystano piękne krajobrazy oraz dobre samochody. I niby nie trzeba nic więcej. Często widzimy takie reklamy. Tylko, że tutaj nie mamy już wątpliwości, że te dobre samochody to Mercedesy.

Rzecz jasna reklama, mogłaby pójść w kierunku wymieniania zalet samochodów i mówienia, że są najlepsze.

Jednak chodzi o to, aby się wyróżnić, a nie wtopić w tłum. Dlatego marka pokusiła się o historię. Dzięki obsadzeniu w niej rozpoznawalnych bohaterów, narracja napisała się sama. Prosto, ale efektywnie wykorzystano odniesienie do codziennych sytuacji i nadano im humorystyczny akcent.

I ta umiejętność śmiania się z samego siebie. Bardzo się przydaje. Bardzo.

 

4

Numer 4 wzrusza i czaruje. Występuje w niej Robin Williams i jego córka, Zelda, która nosi imię księżniczki z reklamowanej gry Nintendo.

Słyszymy, jak ojciec opowiada córce:

 „Kiedy spojrzałem na Ciebie pierwszy raz wiedziałem, że będziemy zawsze razem. Dla Ciebie przemierzyłem cztery strony świata, stawiłem czoła przeciwnościom, stałem się bohaterem, wyzwoliłem Twoje królestwo…” i tu przerywa mu córka: „Tato znowu mieszam ci się z grą? Pomyliłeś mnie z księżniczką?”

 I już wiemy, jak wiele dla Robina znaczyła gra i jej bohaterka. Już wiemy, jak bardzo ta marka wpłynęła na życie jego i córki – fani od 1987r! I wiemy, że bycie częścią tej historii jest w zasięgu naszej ręki. 

 

5

W ostaniej reklamie jest to, co tygryski kochają najbardziej.

Widzimy starania i porażki bohatera. Wiemy, że cel do którego dąży nie jest prosty. Wiemy, że jego osiągnięcie będzie rodziło się w bólach.

Mógłby być Yodą albo innym panem sympatycznym, ale to by było bardzo przewidywalne. Dlatego pokuszono się o historię, która zaskakuje.  A zakończenie tej historii, to już jest mistrzostwo świata. „Das Auto” ma znaczenie:)

Znasz przykłady reklam, w których wykorzystano dobry storytelling? Jeśli masz ochotę, podziel się nimi w komentarzu.

10 ZASAD EFEKTYWNEGO STORYTELLINGU WG PIXARA (4)

Jakiś czas temu, poprosiłam Małgorzatę Mazurek  o przetłumaczenie 10 zasad efektywnego storytellingu wg Pixara. Dzięki temu przekażę Wam na moim blogu oryginalne tłumaczenie filmów z moim komentarzem do każdej zasady dobrego opowiadania historii.

 

ZASADA IV 

BUDOWANIE KONFLIKTU I DRAMATU

Czwartą zasadą efektywnego storytellingu wg Pixara,  jest wprowadzenie do historii dramatu i konfliktu.

Jednak konflikt w Twojej historii, nie polega tylko na tym, że Twój bohater stanie w kontrze do innej postaci i to wywoła między nimi kłótnię.

Konflikt musi mieć głębsze podłoże. Trzeba wiedzieć, już na samym początku pisania Twojej historii, jaką bohater zapłaci cenę za ten konflikt. Czym będzie musiał ryzykować? Co lub kto w tej historii, stanie przeciwko niemu.

Pamiętacie „Grawitację” ? Często do tego filmu nawracam, bo to klasyczna opowieść, w której główna bohaterka w obliczu konfliktu, przed jakim staje, podejmuje ogromne ryzyko. Istnieje na pograniczu życia i śmierci. Traci najbliższych, mierzy się z przeciwnościami, których się nie spodziewała. Przeżywa dramat. A Ty, poprzez uczestnictwo w sekwencjach zdarzeń tej historii, jesteś w niej i czujesz, że bohaterka jest w poważnych tarapatach.

W „Grawitacji” nie chodzi tylko o to, że główna bohaterka mierzy się z przeciwnościami. Chodzi o to, że jeśli nie podejmie ryzyka, to umrze. Taka jest cena, jaką może zapłacić za brak działania i poddanie się. Ale to nie wszystko. Bohaterka nie ma żadnej pewności, że jeśli zacznie działać, wyjdzie z opresji cało. Dlatego tak dużo w tym filmie emocji. Bo bohaterka zmaga się z ogromną niemocą i samotnością.

Dlatego, kiedy będziesz pisał swoją historię, zastanów się przed jakim konfliktem postawisz jej bohatera. Z czym ten bohater będzie się mierzył? Jakie przeciwności przed nim postawisz? Jaką cenę będzie musiał za to wszystko zapłacić? Jak bardzo będzie musiał zaryzykować?

Tu jest link do filmu z zasadą nr 4, a pod filmem wklejam oryginalne tłumaczenie video:

„Każdy wie, że opowieść powinna zawierać choć odrobię konfliktu, ale przekonujący konflikt to coś więcej niż tylko kłótnia dwóch osób.

Istnieją dwa aspekty konfliktu, które musimy zbadać. Jaka jest stawka w grze, czyli czym ryzykuje bohater oraz jakie siły piętrzą się przeciwko bohaterowi.

Prawie każdy z filmów PIXARA zawiera moment życia lub śmierci, gdy bohaterowie ryzykują życiem, ale zwykle ryzykują też czymś co znaczy więcej i dla nich i dla nas. Na początku filmu WALEE-E wydaje się, że stawką jest samotność. Jeżeli WALEE-E nie zdobędzie serca Ewy będzie samotny, ale nie jest to jakaś zwykła samotność. Mówimy o byciu jedyną odczuwającą istotą na planecie, oglądającą w kółko ten sam film i mówiącą do karalucha. W ten sposób PIXAR podbija stawkę.

Nie chodzi o to, że jakiś gość straci dziewczynę. Chodzi o to, że zostanie na zawsze sam we wszechświecie. To jeszcze mało i w dalszej części filmu,  cała rasa ludzka jest zagrożona, a WALEE-E i Kapitan występują przeciwko wrogiemu statkowi kosmicznemu.

W Toy Story 3, bohaterowie zaglądają śmierci w oczy. Trzymają się za ręce, akceptują swój nieuchronny los w spalarni, ale jak już wspomnieliśmy, w filmie pojawiają się możliwości znacznie gorszego losu niż spalenie.

Jedna z nich to męki przedszkola i ciągłego bycia maltretowanym. Druga to utrata siebie, by stać się spaczoną, sadystyczną zabawką jak Lotso, Miś Tuliś.

– Wszystko robiliście razem?

– Tak, a potem nas wyrzuciła.

– Nie, zgubiła was.

– Wymieniła.

Obie sytuacje odzierają zabawki z tożsamości. Pierwsza, poprzez odebranie im ich głównej cechy, bycia częścią zabawy, druga poprzez utratę prawości.

Odlot to ekscytująca przygoda, dziejąca się w Ameryce Południowej, z pościgami, gadającym psem, egzotycznymi zwierzętami i sterowcem. Jednak najstraszniejszy mement to ten, kiedy Carl musi wypuścić z rąk dom, który taszczy na swoich plecach. Jego życie z Elą dało mu poczucie sensu. Ten dom to ostania pamiątka po tym życiu. Czy bez niego będzie umiał odnaleźć sens? Czy znajdzie powód do życia?

Przygody stanowią dla bohaterów zagrożenie fizyczne, ale jeżeli jest to wszystko, nawet z dodatkiem odrobiny międzynarodowego spisku, opowieść nas nie poruszy.

W opowieści stawką muszą być emocje, inaczej nie złapie ona nikogo za gardło. Piętrzenie przeciwności przed bohaterem to kontynuacja tego, o czym mówiliśmy w rozdziale pierwszym, gdzie zajmowaliśmy się przeciwieństwami.

Dopóki bohater nie zostanie przyparty do muru, nie dowiemy się co naprawdę jest dla niego ważne.

Co jest  gotowy zaryzykować? Im trudniej jest bohaterowi zdobyć to czego chce, tym bardziej będzie musiał ryzykować.

Jak Mike Wazowki, który łamie szkolne zasady, ryzykując wyrzucenie i stając po raz pierwszy samodzielnie twarzą w twarz z ludźmi. Ryzykuje życie, by dowiedzieć się, czy może być straszny. Dopiero, kiedy dowiaduje się, że nikt, nawet jego przyjaciele  nie wierzą w niego, Mike decyzje się zaryzykować życie. To, czego rzeczywiście chce, prawie nie ma znaczenia, tak długo jak jest to dla niego ważne i trudne do zdobycia.

Kiedy już wiemy czego pragnie nasz bohater, musimy sprawić, żeby było to ekstremalnie trudne do zdobycia. Kiedy obserwujemy, jak próbuje i odnosi porażki, sukcesy i znowu porażki, będzie musiał ryzykować więcej.

Ci, którzy ryzykują są godni podziwu. Grają o swoją duszę, gotowi postawić wszystko co mają na jedną kartę w grze o to, w co wierzą. Te prawdziwe i zasłużone momenty zawsze inspirują publiczność.

– Potrafię to zrobić!

– Masz rację! Wiem, że możesz.

– [Nemo] Szczęśliwa płetwa.”

Jeśli jeszcze nie zapisałeś się do naszej grupy Storytelling i komunikacja marki w social mediach, to tutaj jest link:

https://www.facebook.com/groups/483441551989880/

A jeśli potrzebujesz inspiracji do rozwinięcia swojej komunikacji na fanpage’u to pobierz mój prezent z setką pomysłów na napisanie Twoich postów:

lp.martaidczak.com

Chcesz przeczytać o kolejnych zasadach? Tutaj wysyłam linki:

 

1 ZASADA EFEKTYWNEGO STORYTELLINGU: ZNAJDŹ ISTOTĘ SWOJEJ OPOWIEŚCI:

http://martaidczak.com/2018/03/14/10-zasad-efektywnego-storytellingu-wg-pixara-2/

 

2 ZASAD EFEKTWYNEGO STORYTELLINGU: BOHATEROWIE

http://martaidczak.com/2018/03/14/10-zasad-efektywnego-storytellingu-wg-pixara-2/

 

3 ZASADA EFEKTYWNEGO STORYTELLINGU: EMPATIA

http://martaidczak.com/2018/05/28/10-zasad-efektywnego-storytellingu-wg-pixara-3/

 

4 ZASADA EFEKTYWNEGO STORYTELLINGU: http://martaidczak.com/2018/07/01/10-zasad-efektywnego-storytellingu-wg-pixara-4/

 

 

 

10 zasad efektywnego storytellingu wg PIXARA (3)

Jakiś czas temu, poprosiłam Małgorzatę Mazurek  o przetłumaczenie 10 zasad efektywnego storytellingu wg Pixara. Dzięki temu przekażę Wam na moim blogu oryginalne tłumaczenie filmów z moim komentarzem do każdej zasady dobrego opowiadania historii.

 

ZASADA III – EMPATIA

Trzecią zasadą efektywnego tworzenia historii wg PIXARA jest EMPATIA.

 

Empatia w tym rozumieniu oznacza stworzenie takiej historii, w której Ty wchodzisz w buty bohatera, ale tak naprawdę to on wchodzi w Twoje, głębiej i mocniej.

A to prowadzi nas do historii, w której losy bohatera stają się naszymi losami, jego życie – częścią naszego.

Pamiętacie, jak się czuła Ryan Stone, kiedy po raz kolejny w „Grawitacji” nie mogła sobie dać rady z powrotem na Ziemię?Współczuliśmy jej, bo gdybyśmy byli na jej miejscu, czulibyśmy taką samą niemoc jak ona.

Pamiętacie, jak Lord Vader został przedstawiony w „Gwiezdnych wojnach” ? Nie był jednoliniowy. Chociaż zrobił wiele złego, zaczęliśmy rozumieć motywy jego działania. Przestał być dla nas tylko czarnym Darthem, zaczął być bohaterem, któremu nadano nowe spojrzenie.

Pamiętacie, jak E.T. wracał do swojego kosmosu? Było nam smutno, ale rozumieliśmy, że tak musi być.

To właśnie na tym polega empatia w historii. Na stworzeniu sytuacji, które będą dla nas odzwierciedleniem naszych przeżyć. Empatia to poczucie, że rozumiesz z czym boryka się bohater historii, że rozumiesz jego motywy i emocje.

Dlatego uśmiechasz się, kiedy widzisz Panią Doubtfire, chociaż wiesz, że pod jej spódnicą kryje się tęsknota za miłością. Dlatego rozdziera Ci serce, kiedy Pani Doubtfire po raz kolejny przegrywa. Bo  Ty też parę razy przegrałeś. Dlatego angażujesz się w świat bohaterów, bo ten świat jest przypomnieniem Twojego.

Bo każdy z nas, gdzieś w głębi, potrzebuje swojego lustra. Bohatera, który może Ci przypomnieć, że nie wszystko stracone. Bohatera, za którym ktoś pójdzie, bo lubimy odnosić sukcesy. Pomimo, że to nas kosztuje. Bo potrzebujemy potwierdzenia, że nie tylko my borykamy się z problemami. Dlatego potrzebujemy bohaterów w historii. Bo możemy poczuć się częścią ich świata. Bo są odpowiedzią na nasze pragnienia.

 

Nie chodzi o to, żeby tylko lubić Twojego bohatera albo go nie lubić. Chodzi o to, żeby go poczuć. Wtedy to jest autentyczne. Dlatego, kiedy będziesz tworzył swoją historię, opowiedz ją tak, żeby ludzie poczuli się tak, jak jej bohater.

 

Tu jest link do filmu z zasadą nr 3 . A pod filmem wklejam oryginalne tłumaczenie video:

 

 

„Łatwo wczuwamy się w sytuację bohaterów, którzy są tacy jak my.  Jeszcze łatwiej przychodzi nam to, gdy są to bohaterowie, którzy są tacy jacy my chcielibyśmy być. Zwykle są to pewni siebie, sexy i odnoszący sukcesy ludzie. PIXAR sprawił, że wczuliśmy się w losy robota-mutanta, szczura, potworów i innych niezwykłych postaci.

Jak to zrobił?

Wally to samotny robot wykonujący syzyfową pracę śmieciarza. Zaczynamy rozumieć Wally’ego już na samym początku poprzez główne aspekty jego osobowości. Po pierwsze, ma on przyjaciela. Jest to mały karaluch, którego lubi i którym się opiekuje.

Naprawdę wczuwamy się w jego sytuację, gdy Wally ogląda „Hello Dolly” i dowiadujemy się, czego pragnie.

Jest to wspaniały przykład empatii. Wally wczuwa się w sytuację fikcyjnych bohaterów, którzy zakochują się i marzy o tym by też się zakochać. Rozumiemy to pragnienie Wally’ego. Pragnienie jest kluczem do empatii. Automatycznie identyfikujemy się z bohaterami, którzy do czegoś dążą, ponieważ my też do czegoś dążymy. Możemy nawet odczuwać empatię w stosunku do złych postaci, jeżeli mają motyw, z którym możemy się utożsamić. W filmie „Iniemamocni” nie pochwalamy działań Syndroma, ani nie możemy za bardzo go polubić, ale rozumiemy go. Każdy z nas, w jakimś momencie, czuł się wykluczony z jakiejś elitarnej grupy i chciał wznieść się ponad nią. Zatem, pragnienie oraz kryjąca się za nim przyczyna są źródłem empatii.

A co z sukcesem?

Wszyscy chcemy odnieść sukces, ale większość z nas myśli o sobie jak o przegranych, dlatego chcemy, żeby bohaterowie odnosili sukcesy. Ale tak naprawdę chcemy widzieć, jak podejmują próby.

Jak próbują i starają się najmocniej jak potrafią, żeby znaleźć miłość, przyjaciół, spełnić marzenia, dowiedzieć się i zaakceptować to kim są.

Pewne triki sprawiają, że bohater jest lubiany: jeśli jest atrakcyjny, zabawny lub utalentowany.

Ale to nie jest empatia.

Empatia to poczucie, że rozumiesz i dzielisz doświadczenia oraz emocje innych osób.

Jest to po prostu umiejętność zrozumienia czyichś uczuć.

Właśnie to sprawia, że możemy czerpać przyjemność z oglądania opowieści.

Zrozumienie motywów i emocji bohaterów.

Rozdzierający serce początek filmu „Odlot” decyduje o naszej umiejętności zrozumienia porozumienia między Carlem i Elę oraz ich niespełnionej pasji do przygody.

Głębokie zaangażowanie popycha Carla do wyprawy do Podniebnych źródeł.

Bez empatii, oglądalibyśmy „Odlot” z obojętnością.

Żeby komukolwiek zależało na naszych bohaterach i ich misji, musimy sprawić by odczuli w stosunku do nich empatię.

A zatem, empatia to pragnienie plus motyw plus działanie.

Rozumiemy bohatera, który czegoś pragnie, z jakiegoś ludzkiego, emocjonalnego powodu i który działa powodowany tym pragnieniem, tak jak my.”

Jeśli jeszcze nie zapisałeś się do naszej grupy Storytelling i komunikacja marki w social mediach, to tutaj jest link:

https://www.facebook.com/groups/483441551989880/

A jeśli potrzebujesz inspiracji do rozwinięcia swojej komunikacji na fanpage’u to pobierz mój prezent z setką pomysłów na napisanie Twoich postów:

lp.martaidczak.com

Chcesz przeczytać o kolejnych zasadach? Tutaj wysyłam linki:

 

1 ZASADA EFEKTYWNEGO STORYTELLINGU: ZNAJDŹ ISTOTĘ SWOJEJ OPOWIEŚCI:

http://martaidczak.com/2018/03/14/10-zasad-efektywnego-storytellingu-wg-pixara-2/

 

2 ZASAD EFEKTWYNEGO STORYTELLINGU: BOHATEROWIE

http://martaidczak.com/2018/03/14/10-zasad-efektywnego-storytellingu-wg-pixara-2/

 

3 ZASADA EFEKTYWNEGO STORYTELLINGU: EMPATIA

http://martaidczak.com/2018/05/28/10-zasad-efektywnego-storytellingu-wg-pixara-3/

 

4 ZASADA EFEKTYWNEGO STORYTELLINGU: http://martaidczak.com/2018/07/01/10-zasad-efektywnego-storytellingu-wg-pixara-4/

 

 

 

 

LISTA PROGRAMÓW DO VIDEO MARKETINGU W SOCIAL MEDIACH

Nie od dzisiaj wiadomo, że video marketing to podstawa skutecznej komunikacji marki w social mediach. W dzisiejszym artykule opiszę ( w dużym skrócie)  kilkanaście programów przydatnych do tworzenia filmów w mediach społecznościowych.

Jeżeli znasz jeszcze inne programy godne polecenia skomentuj mój post, chętnie dowiem się więcej. Lista tych narzędzi powstała dzięki zaangażowaniu ludzi w mojej Grupie na Facebooku – Storytelling i komunikacja marki w social mediach. Wpadnij do nas na opowieści: https://www.facebook.com/groups/483441551989880/

 

IMOVIE

  • montaż ( foto, video, dźwięk)
  • nakładanie obrazów
  • korekta kolorów
  • kadrowanie
  • wstawianie napisów
  • muzyki
  • podkładanie głosu
  • możliwość wykorzystania licznych szablonów filmów
  • tworzenie narracji w dostępnych zwiastunach

 

 

HIT FILM EXPRESS

  • montaż ( video, zdjęcia, dźwięk)
  • nakładanie obrazów
  • korekta kolorów
  • slajdery
  • kadrowanie
  • wstawianie napisów
  • muzyki
  • podkładanie głosu
  • tworzenie animacji
  • edycja 3 D

DAVINCI RESOLVE

  • montaż ( video, zdjęcia, dźwięk)
  • zarządzanie barwami
  • wstawianie elementów na obraz filmowy
  • dodawanie przejść
  • napisów

 

ADOBE PREMIERE

  • montaż ( video, audio, dźwięk)
  • bardzo zaawansowane narzędzia do obróbki filmów
  • podkładanie głosu
  • edytowanie kształtów
  • kolory, gradient, korekta
  • nakladanie obrazów
  • dostosowywanie warstw klipów
  • szablony animacji
  • automatyczne dopasowanie wirtualnej rzeczywistości

 

PINNACLE STUDIO ULTIMATE

  • przejścia pomiędzy klipami
  • montaż video
  • efekty malowania i przekształcanie obrazu w bajkę
  • video 360
  • dużo filtrów, przejść i efektów

 

QUIK

 

  • dodawanie filmów i zdjęć
  • przycinanie,montaż
  • wykrywanie twarzy i kolorów
  • slajdy i nakładki tekstowe

 

KDENLIVE

  • zaawansowane funkcje montażu
  • synchronizowanie wielu obiektów ( foto, video, dźwięk)
  • oddalanie i przybliżanie
  • nakładanie obrazów na siebie
  • dodawanie tekstów

 

MAGIX VIDEO PRO X

  • zaawansowana obróbka i montaż
  • korekty błędów estetycznych
  • szablony i filtry
  • montaż dźwięku, video, zdjęć
  • stabilizacja obrazu
  • gradient
  • korekta nasycenia
  • napisy

VEGAS MOVIE STUDIO 

 

  • dużo ścieżek video i audio
  • nakładanie obrazów
  • montaż
  • tytuly
  • napisy
  • szablony video
  • łatwe przycinanie
  • efekty specjalne
  • poprawianie dźwięku
  • dodawanie muzyki

 

CAMTASIA

  • nagrywanie ekranu
  • dzielenie, łączenie, przycinanie klipów
  • podświetlenie
  • animacje
  • tytuły
  • przejścia

 

FINAL CUT

 

  • teksty i tytuły
  • bogata biblioteka muzyczna
  • nakładki i filtry
  • przejścia
  • elementy ruchu

 

POWTOON 

Dla mnie to absolutny hit! Program służący do robienia świetnych animacji szkoleniowych i biznesowych. Gotowe szablony, które możesz zedytować i dostosować do swojego biznesu.

 

Do video marketingu w social mediach przydadzą Ci się także programy nastawione na robienie filmików na urządzeniach mobilnych. W tym przypadku polecam:

 

MAGISTO

VIDEO SHOW

VIVA VIDEO

MANY CAM

Wszystkie apki mają spore możliwości w edycji Twojego video i zdjęć.

 

A jak tworzyć treści do Twojego video – o tym opowiadam już na swoich kursach przy okazji modułów lekcyjnych związanych z treścią do video edukacyjnego i sprzedażowego. ( Kurs online z komunikacji marki na Facebooku – tu jest link: http://martaidczak.com/akademia-sms/kabina-2-misja-pluton/

Jeśli jeszcze nie ściągnąłeś mojego prezentu z setką pomysłów na rozwinięcie komunikacji marki na Fanpage’u, to tutaj jest link do bezpłatnego materiału: lp.martaidczak.com