TOP GEAR MAGAZYN MOTORYZACYJNY, W KTÓRYM TAK NAPRAWDĘ NIE CHODZI O SAMOCHODY!

Tytuł artykułu stanowi dość przewrotna tezę, prawda?  No bo jak to? Przecież tam ciągle mówią o samochodach, wyścigach itp.?  To teraz każdy, kto oglądał Top Gear  niech sobie przypomni co najmniej 5 samochodów, o których była mowa w programie, ich osiągi i testy jakimi zostały poddane?

No i? Coś jakby przez mgłę, prawda? Niby były (z pewnością są tacy, którzy wymienią, co trzeba), ale wszyscy pamiętamy głównie „tych trzech”:

 

https://timedotcom.files.wordpress.com/2015/09/top-gear-hosts.jpeg

 

czyli (od lewej)  Richard’a Hammond’a (ksywa Chomik, w orginale Hamster) Jeremiego Clarkson’a (ksywa Jezza), James’a May’a (ksywa Kapitan Snuja aka Kapitan Powolny aka Kapitan Zawsze Ostatni, w oryginale Capitan Slow).

Kiedy myślisz –  Top Gear – widzisz właśnie ich, co jest o tyle zabawne, ze nie prowadzą programu i nie piszą felietonów do gazety o tym samym tytule od 2015 roku. Jak udało im się wznieść na poziom kultu program motoryzacyjny? Tego typu programów jest wiele, część z nich o wiele bardziej merytoryczna i rzetelna. Co więc do jasnej cholery?!

Otóż sprawili, że każdy odcinek był opowieścią, w której miksowały się komedia, akcja, dramat, w której przekraczano granice kulturowe, sypano grubym żartem, zadawano pytania, które miały zaskakujące odpowiedzi.

Wprowadzili stałe elementy: zapraszali znanych gości, organizowali wyścigi, wywiady, rankingi i testy. Jednak do niczego nie podchodzili sztampowo, w niczym nie szli na łatwiznę. Do wszystkiego dorabiali historię.

Jeśli zapraszali gościa, to opowiadał o swoich samochodach: pierwszym, najgorszym i obecnym. Wielu z nich uwielbiało samochody, kolekcjonowało i ścigało się amatorsko. Wprowadzili więc element współzawodnictwa. Goście musieli okrążyć, w jak najlepszym czasie, tor wyścigowy, ale nie w wypasionej furze, którą jeżdżą na co dzień.  NIE! Ten punkt miał nazwę „Gwiazda w samochodzie za rozsądna cenę”! Dzięki temu sprawili, że miliony widzów poczuło, że ich to obchodzi, bo mogą się z tym  zidentyfikować i co więcej poczuć, że mają szansę współzawodniczyć w wyścigu.

Tu jeden z moich ulubieńców, który dał się wkręcić w tę historię, Rowan Atkinson:

Podczas testów na torze nie mogło zabraknąć też super samochodów. Testy przeprowadzał tajemniczy, ubrany na biało (wcześniej na czarno), zawsze w kasku – STIG. Nikt nie wiedział, kim jest (dopóki się nie wygadał).  Unosił się nad nim nimb niezwykłości, tajemnicy i  super mocy. Stig był postacią legendarną i symboliczną. Widzowie byli ciekawi jego tożsamości, śledzili odcinki w nadziei, że uda im się wywnioskować, kto nim jest.

Punkt programu miał nazwę : „Power Laps” ( tu Stig rozbija Koenigsegg CCX  – cena 1 500 000 euro):

W programie był także wybierany samochód roku i dekady. Miał wiele odcinków specjalnych, podczas których chłopaki realizowali swoje najdziksze pomysły w wyzwaniach: testowali maszyny własnej konstrukcji z byle czego.

Tutaj mamy nowatorskie podejście do odśnieżania część 1 🙂

A tutaj część 2 🙂

Obdarowywali się  prezentami, wykręcali sobie numery, które ściągały na nich kłopoty. Zobaczcie te dwa filmiki:

Tutaj jeszcze Wietnam:)

 

Każdy ich pomysł był genialny i zwariowany. Każdy zasługiwał na realizację.  Ale przede wszystkim był częścią opowieści, jaką tworzyli Trzej Amigos na temat motoryzacji w naszym świecie.

Spowodowali, że oglądaliśmy program, bo byliśmy ciekawi historii, którą wymyślą tym razem, sprawili, że mieliśmy powód do włączenia telewizora.

To jest właśnie siła dobrej opowieści, powód do tego, by jej wysłuchać, ta konkretna obietnica, jaką dostawaliśmy od Top Gear.  W każdym odcinku, w którym pokazywany świat, przyciągał i fascynował. To historia sprawiała, że oglądaliśmy ten program, nie chodziło o samochody.

Znacie inne przykłady wykorzystania historii w tego typu programach?

…………………………………………………………………………………………………………………………

BTW – jeśli jeszcze nie pobraliście mojego bezpłatnego materiału edukacyjnego na temat 100 pomysłów na napisanie posta FB, to ściągnijcie go sobie tutaj 

A jeśli chcecie dołączyć do twórczej społeczności, to zapraszam do  naszej grupy: Storytelling i komunikacja marki w social mediach. Wejście na pokład Statku tutaj.